Dodaj do ulubionych

Smutny oddech Polakow?

23.04.07, 10:42
wiadomosci.o2.pl/?s=513&t=8754
"Gabinety są coraz nowocześniejsze, a zęby Polaków coraz bardziej
spróchniałe i chore.
Pewnie przez brak pieniędzy?
No tak, jest to jakieś wytłumaczenie, ale nie wyjaśnia wszystkiego.

No bo jak wyjaśnić sytuację, kiedy mały sześcioletni Jasio
nie ma już ani jednego zdrowego ząbka,
ale ma za to duży komputer, duży telewizor, dużo słodyczy i inne rzeczy
w dużych ilościach?"
Obserwuj wątek
    • grenka1 Re: Smutny oddech Polakow? 23.04.07, 12:40
      Dlaczego w szkołach nie ma fluoryzacji zębów, ani nie ma też profilaktyki?
      Chodzi o to, żeby dzieciom zęby psuły się od najwcześniejszych lat - no trzeba
      jakoś zarobić na życie. Cicha zmowa?
      Większość dentystów to najwięksi oszuszci i partacze, jeden z nich stwierdził,
      że z moim zębem trzeba zrobić to, to, to i jeszcze to.........ciekawe(?)
      Sprawdziłam u innego.... i co się okazało ?
      Nic nie trzeba było robić takiego .
      Jeden z dentystów wynalazł mi 3 ubytki, drugi już tylko jeden - dodatkowo w
      innym zębie.
      Chodziłam też do takiej jednej - zawsze mnie namawiała na extra usługi
      niestety mnie nie stać na nie.
      Niektóre pasty do zębów zawierają nadmierną ilość fluoru, od którego zęby się
      psują (Collgate).
      • ira.mak Re: Smutny oddech Polakow? 23.04.07, 17:39
        Rodzice przede wszystkim powinni wpajać w dziecku nawyk mycia żębów,odwiedzać z
        nim dentystę jak najwczesniej.U nas pokutuje zasada że mleczaki sie nie leczy i
        potem są skutki.Nasza Agnieszka chodzi systematycznie do dentysty i wcale sie
        nie boi a jej koleżanka ma czarne pieńki.No i słodycze -trzeba tez zachować umiar.
        • kendo Re: Smutny oddech Polakow? 23.04.07, 20:02
          slusznie piszesz irenko,nauczenie mycia zabkow od wczesnego zycia,
          o i cukiereczki ograniczyc,tu zwyczaj taki,ze dzieciska zawsze w sobote dostaja
          cukierki,te starsze,ktore same moga do sklepu/kiosku wyskoczyc kupuja,ale
          przestrzegaja mycia zebow.
          • 52ania Re: Smutny oddech Polakow? 23.04.07, 21:52
            Znam taka osobę, która nie za bardzo dbała o zeby.Miała 60 lat i nigdy nie byla
            u dentysty, a zęby miała jak perły.Kobieta przezyla Oświecim.Ja zawsze dbałam o
            zeby i niestety uśmiech mam do 4.Na dole mam wszystkie zeby, ale co z tego jak
            góra wstydliwa.Na dodatek nie znoszę nic w ustach i nie moge miec protezki ani
            koronki.Na implanty mnie nie stac , a i nie wiadoma, czy przyjełyby się.Od 20
            lat chodzę do tego samego stomatologa i placę, płacę, o on lata, sztukuje i
            mówi: trzeba korony, bo nie wytrzymają.Rodzice teraz bardziej dbają o uzebienie
            swoich pociech.U nas, jak dziecko kończy 5 lata, to trzeba zapisac go do
            ortodonty, bo w kolejce czeka się 2 lata.W tej chwili wyda się miliony na
            mundurki, a na szkolnego stomatologa nie ma pieniedzy.Pediatry w szkole też nie
            ma.Jest higienistka, która ma pod opieka kilka szkół.Zaraz ciśnie
            się ........od poczęcia do naturalnej śmierci.
            • pia.ed Re: Smutny oddech Polakow? 23.04.07, 22:06
              Ja mialam bzika na puncie moich zebow. W czasach komunizmu nic nie kosztowalo
              chodzenie do dentysty, wiec chodzilam na sprawdzanie kilka razy do roku.
              Dzieki temu mam dotad wszystkie wlasne zeby choc poplombowane wielokrotnie,
              a na kilku porcelanowe koronki, wiec problemu z nimi juz nie bedzie.

              Jaga, skad wiesz ze nie mozesz miec nic w ustach, skoro nigdy nie mialas
              koronek? Jesli sa dobrze dopasowane, to ani ich sie nie zauwazy ani nie czuje.
              • jaga_22 Re: Smutny oddech Polakow? 24.04.07, 09:29
                Pia,ciągle mnie z kimś mylisz.
                No to przy okazji i ja dorzucę parę groszy.
                Ja u góry z przodu mam własne zęby, a na dole tylko 2 ale mocne jako filary pod
                protezę.
                Jak wychodzę to zakładam,ale w domu wygodnie mi bez.Po prostu cierpię fizycznie
                katusze jak mam to coś w buzi.
                • pia.ed Przepraszam ... ... 24.04.07, 17:05
                  To byla odpowiedz oczywiscie do 52ania ... pod jej postem, i nie wiem dlaczego
                  napisalam Twojego nicka, rzeciez mialam przed soba wszystkie potrzebne dane,
                  wystarczylo tylko zjechac na dol!

                  My chyba najwiecej dyskutujemy ze soba, stad ta pomylka ... jak cos, to jaga_22!
                  • 52ania Re:Mialam koronę ... ... 25.04.07, 21:09
                    na jednym zębie. Chodzilam do dentysty i jęczałam, że mi przeszkadza.Poprawiał,
                    aż w koncu wymienil i tak nic nie pomogło.Przeszkadzała mi kilka lat.Kiedy ząb
                    się złamał, nadsztukował i mam taki jak swój.Poza tym zrobił mi protezkę, którą
                    w ustach miałam kilka dni.Nie mogłam jesc i było mi wiecznie niedobrze.Teraz z
                    perspektywy czasu patrzę na to inaczej, to była dobra dieta.
                    • pia.ed Re:Mialam koronę ... ... 25.04.07, 23:03
                      Ja Ci radze - zmien dentyste!
                      Pamietam, ze moja mama miala jakies wstawki robione "za komunizmu".
                      Narzekala, ze ja obcieraja i czesto miala stany zapalne dziasel po tym
                      obcieraniu i za mocnym przyleganiu.

                      Ale dzis technika poszla naprzod i nic nie ma prawa uciskac
                      czy obcierac!
                      Koronke trzeba zawsze spilowac po zrobieniu, czasem nawet kilka razy
                      zanim sie dopasuje do innych zebow.
                      Twoja koronka pewnie byla zle zrobiona, za duza czy za gruba, i stad
                      problemy ...
                      Moj dentysta jest bardzo drogi, ale uzywa najlepszych materialow
                      i wspolpracuje z bardzo dobrym technikiem, wiec oplaci mi sie chodzic
                      do tego dentysty, bo wiem ze jak cos zrobi, to nie bede musiala tego
                      poprawiac i placic za nowe wizyty.
                      • 52ania Re:Mialam koronę ... ... 26.04.07, 22:19
                        Pia, ile płacilas za porcelanowe korony i na jakich zębach je masz.Jestem
                        ciekawa, bo może zmienie dentyste.Jezeli to dla Ciebie krępujące, to nie pisz,
                        a ja przepraszam za takie pytanie.Czy dużo zeba musiałas zeszlifowac?Jak długo
                        masz już te korony.Wiesz, to dla mnie w tej chwili bardzo ważne, bo nie moge
                        sie śmiac pełna buzia.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka