jaga_22
19.11.07, 12:20
"Przysyłał do pokoju poselskiego bukiety czerwonych róż owinięte perłami,
SMS-y, że tęskni, że czeka na spotkanie. Zapewniał, że gdyby miał żonę,
chciałby, żeby była taka jak ja" - żali się była posłanka.
"Nadal myślę, że jest mu bardzo ciężko, że tęskni za mną. Że były jakieś
przyczyny, dla których to zrobił" - mówi Sawicka.
www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=95&ShowArticleId=67226
Ona nadal jest pod jego wpływem i jeszcze go usprawiedliwia.