Dodaj do ulubionych

Wojciech Cejrowski

07.02.08, 17:12
opuszcza Polskę, prawdopodobnie na stałe.
Szkoda, lubię oglądać jego reportaże.
Ciekawe czy żona też z nim pojedzie, w co bardzo wątpię.
film.onet.pl/0,0,1687148,wiadomosci.html
Obserwuj wątek
    • zajbel Re: Wojciech Cejrowski 07.02.08, 19:09
      Nie oceniam jego poglądów politycznych tylko programy światoznawcze
      a te były świetne.
      • jaga_22 Re: Wojciech Cejrowski 07.02.08, 20:21
        Co niedzielę oglądam o 10 jego wojaże po świecie.Teraz akurat
        powtorki,ale można obejrzeć i drugi i trzeci raz.
        Szkoda,że wyjeżdża.
    • geczer Re: Wojciech Cejrowski 08.02.08, 08:00
      Był zaproszony przez Miejską Bibliotekę Publiczną w moim mieście, w ramach Dni
      Literatury. Szkoda, że nie doszło do tego spotkania. Zawsze chętnie oglądam jego
      reportaże.
    • miszka52 Re: Wojciech Cejrowski 11.02.08, 00:00
      A co sie dziwic...wszyscy najlepsi wyjezdzaja,to dlaczego akurat on mialby
      zostac... sad Jest ekscentrykiem, ale interesujacym. Znalazlam w necie taki jego
      tekst:
      "Kim jest dla mnie Piotruś Pan?
      Książki nie czytałem, a film widziałem jeden - ten z Robinem Wiliamsem. Nie
      zainteresował mnie, a nawet znudził. Muszę więc stwierdzić uczciwie, że Piotruś
      Pan jest dla mnie nikim. Albo, że nie jest nikim konkretnym.

      Co się zaś tyczy mężczyzn, których psychologia określa mianem Piotrusiów Panów,
      to znam tylko jednego.
      Najpierw wymienię pozytywy:
      - Artystyczna dusza, a więc nadprzeciętnie twórczy i ciekawy człowiek - z kimś
      takim nigdy się nie nudzisz.
      - Piotruś Pan daje się porywać szaleńczym pomysłom - dzięki temu jest zdolny do
      wyczynów, na które jego koledzy są już za starzy.
      - Nigdy nie wyrasta z chłopięcych marzeń - dlatego jest w stanie te swoje
      marzenia realizować.
      - Jego życie jest prywatną bajką - nigdy nie staje się rutynowe, ani nudne;
      wciąż zdarzają się gwałtowne zwroty akcjji.

      A teraz negatywy:
      - Artystyczna dusza - dzisiejszy świat woli przewidywalnych rutyniarzy; z
      artystami nie robi się interesów, wszyscy wolą negocjować z agentem artysty.
      - Piotruś (już jako dorosły Pan) wciąż daje się porywać szaleńczym pomysłom -
      fantasta!; to oni posuwają świat do przodu, dokonują odkryć, myślą niesztampowo,
      ale współpraca z nimi jest obciążona ogromnym ryzykiem (drugą stroną ogromnego
      sukcesu, jest zawsze spektakularna porażka - lepiej więc współpracować z kimś,
      kto wprawdzie prochu nie odkryje, ale nie narazi naszej ciepłej posadki).
      - Nigdy nie wyrasta z chłopięcych marzeń - a kobiety w małżonku, oraz partnerzy
      w biznesie, współpracownicy w robocie itp., oczekują solidności dorosłego
      człowieka, oczekują dojrzałego mężczyzny; Piotruś Pan nie dorasta nigdy, a od
      dorosłych problemów ucieka. Dlatego trudno mu będzie znaleźć żonę oraz miejsce
      stałego zatrudnienia - musiałby w tym celu trafić na kogoś, kto "wytrzyma" z
      wiecznym chłopcem, kto zaakceptuje niedostosowanie Piotrusia, kto je pokocha.
      Takie osoby istnieją - one po prostu podejmują pewne decyzje w imieniu Piotrusia
      Pana, a on się na to beztrosko godzi.
      - Jego życie jest prywatną bajką - ale życie które toczy się dookoła Piotusia
      Pana, to już nie jest bajka, a Piotruś nie bardzo potrafi sobie radzić z prozą
      życia. Jego spotkania z biurokracją, urzędami, papierkami, PITami, z
      naciągaczami, nieuczciwością, ze wszystkim, co formalne... takie spotkania to
      porażki. Piotruś czuje się skrzywdzony albo osaczony, nie jest w stanie
      udżwignąć ciężarów nakładanych na niego przez dorosły świat i wtedy ucieka.
      Niestety świat go goni, wbiega okutymi buciorami do jego prywatnej bajki (źle
      wypełniony PIT, komornicy, wezwania, brak odpowiednich dokumentów,
      przeterminowane prawo jazdy, Panie, jak to pan nie ma żadnego potwierdzenia na
      piśmie???), a wtedy Piotruś Pan przeżywa osobiste tragedie, którym nie umie
      sprostać. Ucieka więc coraz dalej i dalej... i to jest wieczny wyścig. Kiedy go
      życie dopadnie Piotruś ginie na miejscu. Częściej jednak Piotruś jest szybszy od
      prozy życia i ginie nam z oczu daleeeko za horyzontem swojej bajki...
      ***
      Osobiście znam tylko jednego mężczyznę, którego psychologia określiłaby mianem
      Piotrusia Pana. To ja, Wojciech Cejrowski. I właśnie niedługo, po raz kolejny,
      mam Wam zamiar uciec daleeeko poza horyzont mojej bajki - pod koniec lutego
      ruszam z wyprawą na wielkie bagna Pantanal, gdzie żyją ludzie, którzy mieszkają
      na drzewach."
      Spodobal mi sie, dlatego zacytowalam.
      • grenka1 Re: Wojciech Cejrowski 11.02.08, 10:56
        I chyba wyjechał, bo wczoraj go nie było w "Podróżach z żartem".
        Jego ex-żona prowadziła ten program.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka