kazia_x
04.05.08, 17:44
"Każdy szanujący się mistrz grilla będzie używał specjalnych tacek
lub aluminiowej folii. Podczas procesu grillowania wytwarzają się
bowiem rakotwórcze związki.Niektóre (HCAs) powstają podczas samego
procesu technologicznego (grillowanie, smażenie), a inne (np. PAHs)
w czasie, gdy wytopiony tłuszcz spada na węgiel i spalając się
wydziela toksyczne opary osadzające się na naszym mięsku.
Francuskie badania przeprowadzone w okresie letnim wykazały, że
grillując cztery duże steki, cztery nóżki indyka i osiem kiełbasek
przez 2 godziny spowodowało wydzielenie się tyle samo dioksyn, co
przy wypaleniu 220 tys. papierosów. Dioksyny są to substancje
chemiczne, które wpływają na powstawanie złośliwych nowotworów w
dłuższej perspektywie czasu. Badacze sugerują, że tak duża dawka
toksycznych oparów przez 10 – 20 lat może znacząco wpływać na stan
naszego zdrowia.
Używając tacek lub aluminiowej folii zabezpieczamy nasz kawałek
mięsa przed wieloma (niestety nie wszystkimi) toksycznymi związkami.
Dodatkowo według niektórych badań okazuje się, że wcześniejsze
zamarynowanie mięsa istotnie obniża zawartość powstających w nim
podczas grillowania rakotwórczych związków. Co więcej, 30 – 90
minutowe podpieczenie mięsa w kuchence mikrofalowej (na wysokich
obrotach) również da korzystny efekt. Eksperci radzą, aby usuwać
skórę z drobiu, aby kroić mięso na drobniejsze kawałki (wtedy krócej
będzie na grillu) i aby odkrawać widoczny tłuszcz. Wszystko to
spowoduje, że nasz posiłek stanie się nie tylko smaczniejszy, ale i
zdrowszy."
Więcej na:
zdrowie.onet.pl/1484229,2039,0,1,,7_zasad_zdrowego_grillowania,profilaktyka.html