Dodaj do ulubionych

Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55-60?

14.12.08, 17:56
Jestem w rozterce.Samotna, wdowa, samodzielna w każdym calu,zmotoryzowana, z
mieszkaniem, dobrze po 50--ce.Chciała bym poznać mężczyznę- przyjaciela w
podobnym wieku, ale....wszyscy panowie,których mam okazję poznawać -już po
kilku spotkaniach liczą na związek ze wspólnym zamieszkaniem, praniem,
gotowaniem,sprzątaniem, czyli z obsługą.A więc rezygnuję, bo pragnę jedynie
związku opartego na przyjazni,czułości, wspólnym spędzaniu wolnego
czasu,pielęgnowaniu wspólnych pasji, pomocy w trudnych sytuacjach, od seksu
się nie wzbraniam, ale nie chcę jakiejlkolwiek formy małżeństwa, czy to
formalnego czy też konkubinatu. Czy mam zbyt duże wymagania,że nadal jestem
sama. Napiszcie, bo to forum dla ludzi ludzi dojrzałych.
Obserwuj wątek
    • super222 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 14.12.08, 18:00
      U p s ...!!!
      • eweli-na15 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 14.12.08, 18:17
        super222 napisała:

        > U p s ...!!!


        No, nie wysiliłaś się,co to <ups> znaczy>
        • wilczyca1951 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 14.12.08, 18:39
          To chyba znaczy *nagły siad płaski*
          • 52ania Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 14.12.08, 21:51
            To bardzo trudne pytanie.Nie mam takiego doświadczenia.Mam natomiast
            koleżankę(samotna),która poprosiła nieznajomego mężczyznę o pomoc w
            uruchomieniu auta.Porozmawiali sobie i od tej pory są razem, ale
            mieszkaja osobno.On ma domek i mieszka z mamą,a ona w bloku.Razem
            chodzą na wszystkie uroczystości i wyjeżdżają na wczasy.Obydwoje są
            wolni i czasami dziwię się dlaczego nie zalegalizują związku.Eweli-
            na15,życzę Ci abyś znalazla jak najszybciej pokrewną duszę.
            • babas.ka Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 14.12.08, 22:19
              No właśnie,Kobieta zawsze jest taka przyjżń też mi odpowiada.Każdy mieszka sam
              i spotykają się kiedy chcą.Kobieta zawsze jest elegancka i mężczyzna też.Ciężko
              znależć takiego przyjaciela bo mężczyżni chcą gospodynię,która będzie ich
              obsługiwała i znosiła ich humory i choroby.Na to to ja się nie piszę, więc
              jestem singielką i jest mi dobrze.
              • sagittarius954 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 14.12.08, 22:39
                W waszych wypowiedziach zauważyłem jedną stała cechę , powielacie wypowiedź
                Eweliny , nie mam nic przeciwko takiemu postawieniu sprawy , uczciwie . Ale jak
                sprawić by zatrzymać w takim związku mężczyznę . Wydawałoby się że to sytuacja
                idealna dla męskiego punktu widzenia . Więc dlaczego ci którzy juz odmówili ,
                nie chcą być w takim związku? I co zrobić żeby uwierzyli że taki związek ma
                przyszłośc, mimo że brzmi to śmiesznie . Może po prostu w samym zachowaniu
                ewelina popełniła jakiś błąd narzucając cos o czym nie wiemy , a może
                rzeczywiście faceci są dużymi dziećmi nie potrafiącymi żyć samotnie .
                • polnaro Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 15.12.08, 11:26
                  Idealna sytuacja !
                  Kilka razy proponowałam mężowi żebyśmy sprzedali tę tu chałupę i kupili sobie
                  dwa małe mieszkanka naprzeciw siebie w niskim bloku.
                  On zawsze wtedy patrzy jakoś dziwnie, myślę , że kombinuje jaki lekarz wkrótce
                  będzie potrzebny.
    • wilczyca1951 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 15.12.08, 11:44
      Pierwszy raz piszę tak poważnie. Bez bajeru . Mnie się wydaje,że Ty sama nie
      jesteś pewna, czego chcesz od Tych facetów tak naprawdę.Moim zdaniem jeszcze nie
      dojrzałaś do zamieszkania z nowym partnerem po utracie męża.Coś chcesz ,coś
      zgadujesz w sobie ale tak naprawdę to szukasz odbicia w poprzedniku.Znam kilka
      starszych par połączonych ze sobą ale bez ślubu. Np. On sprzedał mieszkanie i
      przeprowadził się do niej. Znam odwrotność. Doskoki trwają bardzo krótko i
      dobrze,że tak to jest.Nie łapię tematu o utrzymywaniu faceta,opierunku, wikcie
      itp. To przecież już anachronizm w normalnym długoletnim małżeństwie. Normalną
      rzeczą jest choć nie koniecznie ,że żona lepiej gotuje a on lepiej wierci
      wiertarką.Powiem tak poczekaj. Czas wszystko ustali.Co nagle to po diable.Jesteś
      podobna charakterem do >skrzydlate<-pięćdziesiątki to my...
      • jaga_22 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 15.12.08, 12:06
        Kiedyś ktoś napisał,że nie ma mowy o przyjażni między kobietą,a mężczyzną.Jeżeli
        jest im dobrze ze sobą i wiele mają wspólnych tematów,chcą być w swoim
        towarzystwie,to,to już jest uczucie.
        Moim zdaniem,to Ewelina chce tylko brać,tylko co to za przyjemność.
        Jeżeli ciągle będzie porównywać do poprzedniego partnera,to
        związek z góry skazany na niepowodzenie.
        http://i38.tinypic.com/amfhnm.gif
        • sagittarius954 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 15.12.08, 13:08
          Ależ może byc i przyjaźń i troszkę seksu i po co mają tak gadac i gadac smile
          Trudno się dziwić ewelinie, że może nie mieć wyobrażenia i porównania ciągle
          wracają do poprzedniego stanu, czas to jest ten lekarz innego nie będzie ,
          trzeba się uzbroić w cierpliwość i w żadnym wypadku nie postępować jak panienka
          pragnąca męża od zaraz, w tym przypadku, znajomości na jej warunkach .W długim
          okresie znajomości, można postawić swemu partnerowi takie warunki, by oboje
          mieli z tego jakieś korzyści . To jak negocjacje , nie da rady zawsze ugrac jak
          najwięcej dla siebie , trzeba z czegoś zrezygnować i trzeba mieć tą świadomość
          że drugiej stronie cos może nie pasować . I oczywiście grac w "otwarte karty" do
          momentu aż ta druga strona też tak samo będzie reagować .
          • adria231 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 15.12.08, 15:12
            Tak się składa,że mężczyźni w wieku 50 + są na wyginięciu.Albo
            tak,jak miejsca na parkingu - te najlepsze są już zajęte.I ,jak
            mawia moja koleżanka - z biegiem lat wymagania rosną,a szanse
            maleją.Trzeba pogodzić się z tym,że do kina, na koncert,na
            wycieczkę jedziemy z koleżanką. Ponadto z koleżanką na ogół milej
            rozmawia się, niz z facetem.A przytulić się i pogłaskac możemy psa
            lub kota.Zamierzam sobie kupić kota,jak zacznę prowadzić bardziej
            osiadły tryb życia.
            • pia.ed Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 15.12.08, 15:37
              Eweli, napisz gdzie Ty takich panow rwacych sie do malzenstwa
              znajdujesz???
              Wg mojego doswiadczenia jest calkiem odwrotnie:
              jak sie znajdzie jakis odpowiedni - a o to ciezko bo oni wola panie
              o 20 lat od nich
              mlodsze - to jest to ktos "ustawiony", kto za skarby nie opusci tego
              co juz zdobyl,
              a przede wszystkim za nic nie pozbedzie sie wolnosci jaka jest
              wlasne mieszkanie ...



              eweli-na15
              "... wszyscy panowie,których mam okazję poznawać -już po
              kilku spotkaniach liczą na związek ze wspólnym zamieszkaniem,
              praniem, gotowaniem,sprzątaniem, czyli z obsługą ...
            • super222 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 15.12.08, 21:18
              Na dole - w rubr. *odpowiadasz na: mam tekst
              - adria 231 napisała:

              Jeżeli po kliknięciu WYŚLIJ, mój post nie
              znajdzie się pod postem adrii, to ktoś
              ma rację, a ktomuś tej racji brak.

              adria231 napisała: <Zamierzam sobie kupić kota...<
              Natychmiast przypomniała mi się piosenka
              nieodżałowanego Jana Kaczmarka.

              - "Do serca przytul psa,
              weź na kolana kota.
              - Weź lupę, poparz pchła.
              daj spokój,
              pchła to też istota.
              ------
              W pierzyny nura daj... itd.
              --------------------------
              Nawet najpiękniejszy pies i najmilszy kot
              nie zastąpią dobrego kochanka, czyli koguta.
            • super222 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 15.12.08, 21:20
              No i co szanowne panie?
              Co zrobiłam nie tak?
              Klikałam pod postem adrii231.
              Może jednak należy pochylić
              się nad postulatem szarej masy?
              • jaga_22 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 15.12.08, 22:27
                Ja nie widzę tu żadnego problemu.Nie tylko pisać,ale i czytać też należy.Tyle
                lat było dobrze i coś nie pasuje?Tak jak
                napisała pia.ed.Jest u góry skopjuj? jest!
                http://i33.tinypic.com/351hcvr.gif
                • pia.ed Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 15.12.08, 23:12
                  Chodzi Ci o "Odpowiedz cytujac"? Ja czasem uzywam tego,
                  a innym razem pociagam na niebiesko potrzebny mi kawalek tekstu,
                  kopiuje i wklejam,
                  nawet jesli odpowiadam na ostatni post.


                  jaga_22 napisała:

                  > Ja nie widzę tu żadnego problemu.Nie tylko pisać,ale i czytać też
                  należy.Tyle
                  > lat było dobrze i coś nie pasuje?Tak jak
                  > napisała pia.ed.Jest u góry skopjuj? jest!
                  > http://i33.tinypic.com/351hcvr.gif
    • singielka-1 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 19.12.08, 21:27
      eweli-na15 napisała:
      <ale....wszyscy panowie,których mam okazję poznawać -już po
      kilku spotkaniach liczą na związek ze wspólnym zamieszkaniem,>
      Jestem co prawda od Ciebie młodsza ,ale problem ten sam ,co dziwne , to trafiają
      mi się panowie żonaci "baaardzo " nie szczęśliwi w małżeństwie,
      którzy szukają kobiety , która by ich przygarnęła,albo tez samotny bez
      mieszkania , jest to cwaniactwo moim zdaniem i tylko ktoś kto tego nie rozumie
      może się wypowiadać tak jak powyżej .
      Przecież nie każdy/a z nas musi chcieć z różnych względów jak np. nie udany
      poprzedni związek, chcieć zaraz na początku znajomości "przygarniać " pod swój
      dach kogoś obcego , tyle mówi się o ostrożności przecieżsad
      • wilczyca1951 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 19.12.08, 22:08
        Singielka jest jak butelka. Korki nie modne a kapsel już nie pasuje.
        • polnaro Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 20.12.08, 11:35
          Należy zawsze mieć pewien zapas złudzeń na wypadek inflacji.
        • singielka-1 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 20.12.08, 20:07
          wilczyca1951 napisała:

          > Singielka jest jak butelka. Korki nie modne a kapsel już nie pasuje.

          Na nieuleczalną durnotę najskuteczniejszym środkiem jest niepodejmowanie z nią
          dyskusji smile smile
          • wilczyca1951 Re: Do Singielki 21.12.08, 16:31
            Wiesz Singielka coś mi się wydaje ,że jesteś marzycielka.A jak tam ciałko. Bo
            może to jest powodem ucieczki samców. Ty wmawiasz sobie ,że zaraz chcą zrobić z
            Ciebie blond niewolnicę.Może przefarbuj włosy.
            • singielka-1 Re: Do Singielki 21.12.08, 17:55
              wilczyca1951 napisała:

              > Wiesz Singielka coś mi się wydaje ,że jesteś marzycielka.A jak tam ciałko. Bo
              > może to jest powodem ucieczki samców. Ty wmawiasz sobie ,że zaraz chcą zrobić z
              > Ciebie blond niewolnicę.Może przefarbuj włosy.

              Nie wiem co tobie się wydaje bo to... science fiction smile smile
              Jak można komuś ,kto ma móżdżek mniejszy od orzeszka ziemnego wyperswadować ,że
              dyskusja jest bezprzedmiotowa?

              • wilczyca1951 Re: Do Singielki 21.12.08, 18:13
                Lepiej mieć mały ale doskonały a nie w rozkładzie i w zadzie.Ha,ha,ha
                • singielka-1 Do wilczycy1951 21.12.08, 19:09
                  Gra półsłówek :
                  sra półgłówek hahahasmilesmile
                  • super222 Re: Do wilczycy1951 21.12.08, 19:12
                    *...ale śmieszne! ha, ha, ha
                    • super222 Re: do singelki 21.12.08, 19:15
                      Poprzedni post był do singelki...
                    • singielka-1 Do super222 22.12.08, 06:49
                      A ty jak nie potrafisz pisać prawidłowo postów , to
                      czego się wpie....asz miedzy wódkę a zakąske hęę,
                      prosił cie ktoś o zdanie ???
                  • wilczyca1951 Re: Do SNGIELKI 21.12.08, 19:38
                    Cieniutko,cieniutko Ci leci. To na pewno brak/wspominałaś/ umiejętności
                    gotowania. Stąd rozwolnienie i zapalenie jelita grubego.Widzisz oprócz psyche
                    musisz zaliczyć gastro.
                    • singielka-1 Re: Do SNGIELKI 22.12.08, 07:00
                      wilczyca1951 napisała:

                      > Cieniutko,cieniutko Ci leci. To na pewno brak/wspominałaś/ umiejętności
                      > gotowania. Stąd rozwolnienie i zapalenie jelita grubego.Widzisz oprócz psyche
                      > musisz zaliczyć gastro.

                      hahaha, spokojna twoja rozczochrana....wiem, wiem twoja demencja starcza tu się
                      objawiła, tak już będziesz miała...,że nie będziesz rozpoznawała co, kto i komu
                      . Cóż smutna jest twoja starość , kiedy nic innego ci nie pozostaje , tylko na
                      forum pisać durnoty,żal mi ciebie,ale mimo wszystko życzę ci z okazji
                      zbliżających się świąt
                      sprawności umysłowej na długie lata . Jeszcze zapewne będziesz musiała jakiś
                      czas się wyżywać na forum z braku obiektów w życiu realnym? paaaaa <cmok> smile smile

                      • super222 Re: Do SNGIELKI 22.12.08, 10:25
                        Kiedy w wątku pojawia się post zatytułowany: singielka-1 do
                        singielki-1, to zauważyć należy, że sytuacja staje się poważna.
                        Ja mogę zrozumieć, że jedna z forumowiczek odpowiada za wszystkie
                        pozostałe, a ważne wyjaśnienia złożone wczoraj przez b.forumowiczkę,
                        okazują się być *incydentalne*, chociaż jeszcze kilka tygodni temu
                        wołano do niej na forum: *czekamy na wyjaśnienie i przeproszenie*.
                        Gdy dokonała takiej samokrytyki, wątek znikł jak sen jakiś złoty, a
                        nicki, które zdążyły zapoznać sięz treścią tych wyjaśnień, piszą *my
                        to olewamy*. Ot mentalność.

                        Ale ja nie o tym. Singielko - pojawiłaś się w wątku podjętym przez
                        eweli-nę w dniu 19.12., chociaż wisiał ju od 14.12.
                        Nikt nie napisał do ciebie, byś się odwaliła, bo nikt o wpis cię nie
                        prosił.
                        Prowadzisz elegancką wymianę myśli z wilczycą 16-tką, której celem
                        jest wykazanie, iż na żadnego partnera liczyć już nie możesz.
                        Może pozostań przy obecnych zainteresowaniach tzn. *wódki i
                        zagrychy* bo najpewniej innych nie wykazujesz.
                        W jednym masz rację: jestem samoukiem w internecie, nie wszystko mi
                        się udaje wykonać jak należy, ale ja się kiedyś nauczę a ty na
                        zawsze zostaniesz złośliwą, nieszczęśliwą w swojej samotności
                        singielką.
                        • 52ania Re: Do eweli-na15... 22.12.08, 11:08
                          Dyskusja bardzo sie rozwinęła, niktórzy zdążyli co nieco sobie
                          wytknąć.Wszystkie propozycje zdają się być bardzo ciekawe,a co Ty na
                          to Ewelinko?Życzę dobrych przyjaźni.
                        • singielka-1 Super222 22.12.08, 21:13
                          Ułłłła , czyżby wyrocznia s ię tutaj objawiła?
                          Z tego co mi wiadomo Działalność wyroczni została zakazana w 405 roku dekretem
                          cesarza Teodozjusza.
                          pl.wikipedia.org/wiki/Wyrocznia
                          A na poważnie to droga Super222 nie ma dla mnie znaczenia ile wątek wisi wchodzę
                          na forum i jeśli mnie temat interesuje piszę w nim , musisz jeszcze dużo się
                          uczyć to fakt. Fora otwarte mają to do siebie ,ze pisać może każdy, kiedy chce,
                          i w jakim wątku chce –zapamiętaj ,.Dziwię się Admince tego Forum ,że mając w
                          ręku różne „instrumenty nic nie robi żeby takie forumki jak wilczyca 1951 nie
                          psuły atmosfery Forum .
                          Nie wiem czy zauważyłaś ,że w moim poście nikogo nie atakowałam napisałam tylko
                          swoje zdanie n/t było ono skierowane do założycielki wątku , do nikogo więcej ,
                          i gdybym nie została zaatakowana przez wilczycę1951 to wątek pewnie by spadł .
                          Jedno musisz sobie także uzmysłowić ,że atakujący MUSI liczyć się z kontratakiem
                          ,ja osobiście nie mam zwyczaju atakować pierwsza, chociaż nie powiem ,ze nie
                          potrafię .smile
                          Pozdrawiam smile

                          • baska123 Re: Singielko-1. 22.12.08, 22:04
                            napisałaś:
                            ""Dziwię się Admince tego Forum ,że mając w
                            ręku różne „instrumenty nic nie robi żeby takie forumki jak wilczyca
                            1951 nie psuły atmosfery Forum"" .
                            To przypadek, że zajrzałam w ten wątek, ponieważ nie szukam
                            partnera, jestem póki co szczęśliwą mężatką.
                            I nie jest moją ambicją wymiatanie uczestniczek(ów) forum.
                            Instrumentów używam w warunkach ekstremalnych, przyparta do muru.
                            Pozwalam na swobodę wpisów, ponieważ wiem, że pisanie na forum
                            dyskusyjnym jest niektórym osobom potrzebne dla higieny psychicznej.
                            Wywalą z siebie wszystko paskudztwo i spokojnie idą spać.
                            Pozdrawiam i życzę pomyślności w poszukiwaniach-bo taki temat tego
                            wątku.
                      • cortyzol Re: Do SNGIELKI 22.12.08, 19:20
                        Szanowna Singielko ośmielam się zwrócić Ci uwagę ,żebyś wzniosła się a nie
                        uniosła i pisała do innych nie *ty* lecz *Ty*, *Ciebie*.Miałem nie w trącać się.
                        Ale kiedy już zwróciłaś uwagę Super 222, to sama też przestrzegaj tego co innym
                        nakazujesz i wytykasz. Mam jeszcze pytanie , jak z tym gotowaniem u
                        Ciebie.Pozdrawiam.
                        • singielka-1 Do Cortyzol 22.12.08, 21:08
                          Szanowny Cortyzolu , dziękuję za zwrócenie uwagi , moje pisanie jednak było
                          celowe big_grin
                          Mogę pisać z szacunkiem do kogoś , kto ma szacunek do mnie i do innych
                          Forumowiczów .
                          Jeśli komuś brak tzw”kindersztuby”,to....
                          nie może niestety liczyć na szacunek z mojej strony.
                          Czy zauważyłeś Cortyzolu,ze owa Forumka w tym oto poście :
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37412&w=88541830&a=88787092
                          zaatakowała mnie pierwsza w dość chamski sposób nie proszona o zdanie, bowiem
                          mój post był skierowany do założycielki wątku.
                          Co do sztuki gotowania to wilczyca 1951 cierpi najwyraźniej na „zwidy” , skoro
                          widziała moją wypowiedź n/t
                          To tyle n/t
                          Pozdrawiam smile


                      • wilczyca1951 Re: Do SNGIELKI 22.12.08, 21:34
                        A gdyby Mikołajem był, chciałaby ? Oj chciała !
                        No to ci przedstawiam kandydata. He,he,he .
                        www.voila.pl/364/ibv1l/index.php?get=1&f=1
                        • singielka-1 wilczyca1951 22.12.08, 22:39
                          Hahaha wiesz ja chociaż jestem w tej komfortowej sytuacji ,że to JA mogę
                          wybierać,co mi najbardziej odpowiada ,ty już w twoim wieku nawet takiego byś nie
                          trafiła. To może weź się lepiej za czyszczenie tych twoich za...nych jelit bo
                          ci to gó..o mózg niszczy kompletnie. I dlatego tak te swoje spróchniałe kły
                          szczerzysz, jeśli je jeszcze masz bo może ze szklanki wyjmujesz?
                          Pozdrawiam <cmok> , widzisz jak cię lubię hahahasmile smile
                        • singielka-1 Re: Do SNGIELKI 22.12.08, 22:56
                          wilczyca1951 napisała:

                          > A gdyby Mikołajem był, chciałaby ? Oj chciała !
                          > No to ci przedstawiam kandydata. He,he,he .
                          > www.voila.pl/364/ibv1l/index.php?get=1&f=1

                          hahaha, wiem on u ciebie z miotłą miotłę był ,i jak ciebie zobaczył to z
                          rozpaczy się biedny uchlałsmile smile ,
                          mimo wszystko cię lubię <cmok>
            • singielka-1 wilczyco 22.12.08, 22:44
              Ciałem takim jak moje ,tobie już nigdy nie będzie dane sie cieszyć,
              chociażbyś 10 litrów świństwa wypijała hahaha...i każdego dnia siedziała w
              gabinetach masażu,
              bo niestety masz prawie 60-lat ,a włoski ufarbowane na rudo? hihihi
              bo takie moherówy jak ty śmigają w takich ...
              • singielka-1 Re: wilczyco.... 22.12.08, 22:48
                mimo wszystko cię cholernie lubię hahaha
                bo takie jak ty zajadłe staruszki muszą niestety mieć
                problemy z jelitami, to z tej złości którą masz w sobie? ???
                • wilczyca1951 Re: Kapslowana Singielka 27.12.08, 11:25
                  Cześć Kapslowana. Widzisz sama ,że mam lepsze notowania.Ha,ha,ha
                  • singielka-1 Re: Kapslowana Singielka 27.12.08, 15:57
                    wilczyca1951 napisała:

                    > Cześć Kapslowana. Widzisz sama ,że mam lepsze notowania.Ha,ha,ha

                    Cześć staruszeczko smile smile , pomarzyć sobie tylko możesz jeszcze hehehe smile smile i
                    jeszcze to ci pozostaje :

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37412&w=88541830&a=88890070
                    • wilczyca1951 Re: Kapslowana Singielka 27.12.08, 19:15
                      A jak tam z szyjką?
                      • singielka-1 Baboszon -wilczyca1951 :) :) 27.12.08, 20:32
                        babciu , baboszonie ,a skąd ja mam do cholery wiedzieć co z twoją szyjką, twoja
                        szyjka i ty mi latacie koło dooopy. A co już ci się nie podoba badanie u
                        ginekologa od przodu, wolisz od tyłu anal?
                        Radzę jednak raz w roku z przodu.... , będziesz wtedy dokładnie wiedzieć co z
                        twoją szyjką a nie tylko co z odbytem hahaha big_grin big_grin

                        • wilczyca1951 Re:Flaszka 28.12.08, 11:05
                          Miałam na uwadze szyjkę /gardło/ Twoje bo strasznie cienko śpiewasz i stale te
                          same piosenki.
                          • singielka-1 baboszon-wadera1951& wilczyca1951 29.12.08, 15:18
                            Aaaa, o moje gardło ci biega ... to spokojnie ,nie musisz się martwić, wszystko
                            jest w najlepszym porząsiu wiesz? Czyżby jakieś ludzkie odruchy się u ciebie
                            odzywały?, nie wyglądasz na to .
                            A temat mnie się podobuje , nie gorszy od innych ,ale skoro tobie nie odpowiada
                            to nie musisz przecież dyskutować .Ja wchodząc na to Forum ciebie do dyskusji
                            nie zapraszałam ,ani też nie atakowałam nikogo a zwłaszcza ciebie to ty pojęłaś
                            się robić na tym forum za trolla dużo wcześniej . Ja tylko tobie odpowiadam.
                            A jak tam z twoim biustem od tego seksu?
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=83311024&a=83460681
                            a usteczka to jakie masz od tych "lodów" hahahasmile smile



                            • wilczyca1951 Re: baboszon-wadera1951& wilczyca1951 29.12.08, 20:24
                              Idź kobieto do lodówki ,otwórz sobie cienkie piwko. W sam raz dla niskiego
                              stanu.Lody są dla smakoszy.Boże drogi jakie lody i jak je można kręcić. Chyba
                              masz lodówkę? Ha,ha,ha
                              • singielka-1 Re: baboszon-wadera1951& wilczyca1951 02.01.09, 20:58
                                wilczyca1951 napisała:

                                > Idź kobieto do lodówki ,otwórz sobie cienkie piwko. W sam raz dla niskiego
                                > stanu.Lody są dla smakoszy.Boże drogi jakie lody i jak je można kręcić. Chyba
                                > masz lodówkę? Ha,ha,ha

                                Widzę baboszonie ,że już zdążyłaś kilka nicków nowych założyć , haha nie myśl
                                ,ze jesteś anonimowa Taki styl chamski jak Ty prezentujesz łatwy jest do
                                zidentyfikowania, ale ,ale przypomnę jeszcze raz twój post , bo zdajesz się
                                coraz bardziej pogrążać sie w demencji starczej smile i zapominasz co pisałaś nie
                                tak dawno jaką milośc polecasz i lubisz hahaha , smile smile
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=83311024&a=83460681

      • pia.ed Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę ... 20.12.08, 20:56
        No i znowu nie wiadomo komu odpowiada singelka1:
        " i tylko ktoś kto tego nie rozumie może się wypowiadać tak jak
        powyżej..."


        singielka-1 napisała:
        trafiają mi się panowie żonaci "baaardzo " nie szczęśliwi w
        małżeństwie, którzy szukają kobiety ,
        która by ich przygarnęła,albo tez samotny bez mieszkania , jest to
        cwaniactwo moim zdaniem
        i tylko ktoś kto tego nie rozumie może się wypowiadać tak jak
        powyżej...
        • graga211 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę ... 21.12.08, 08:32
          Przeczytałam cały wątek i nie mam problemu ze zrozumieniem kto,
          komu, na co odpowiada. A problem jest interesujący, dziwię się
          tylko, że Ewelina nie zwróciła się w tej sprawie do babeczek z
          forum "Pięćdziesięciolatki to my". One tam mają mnóstwo pomysłów i
          nie mniej spore doświadczenia w tej materii. Im także jeszcze się
          marzy mężczyzna do tańca i różańca, i znają sposoby i sposobiki, by
          być zadowoloną ze znalezienia takiego lub nie znalezienia, gdyż nie
          każda uważa, że szczęście jest mieć nad sobą PiW-a (niestety, w
          naszym polskim światku to zawsze do tego prowadzi; dla
          niewtajemniczonych: Pan i Władca).
          Mój znajomy (nie piszę przyjaciel, gdyż od razu jest to odczytywane
          dwuznacznie, a od 44 lat relacje są całkowicie jednoznaczne, stricte
          przyjacielskie) jest od dawna rozwiedziony, ma własny dom w pięknym
          miejscu, z nie mniej pięknym widokiem. Poznał singielkę, oczywiście
          10 lat młodszą, bo na równolatkę kto by tam spoglądał (niestety), co
          nie miało jednak większego znaczenia zważywszy, że ona liczyła już
          sobie 56 lat. Mieszkała w mieście, w bloku. Na weekendy jeździła do
          niego poopalać się, on w tygodniu do niej na jedzonko (bo nie ma to
          jak ugotowane przez kogoś), oboje wspólnie odwiedzali rodziny i
          znajomych i tak sobie byli razem 5 lat. Kiedyś zapytałam, czy nie
          męczy ich prowadzenie równocześnie dwóch domów? Odparli, że ani
          trochę i nie będą tego zmieniać, gdyż są ze sobą tylko wtedy, gdy
          tego chcą. "Nie masz pojęcia, jaka to radość, że się spotkamy, a
          jaka jeszcze większa, gdy się żegnamy i każdy wraca na swoje
          śmieci" - powiedzieli.
          Niestety, znajomy znowu jest samotny, gdyż przyjaciółka nagle
          "wzięła i umarła"...
          Mam też sąsiadkę, klasyczną businesswoman, która nie ma czasu na
          dom, lecz bywa, że szuka mężczyzny do towarzystwa na biznesowskie
          rauty i twierdzi, że to jest jeden jedyny problem. A reszta? Ona
          mawia: "Po co kupować browar, gdy chce się wypić kufel piwa?
          Najlepszymi przyjaciółmi są moje wypróbowane koleżanki, z ktorymi
          świetnie się rozumiemy, a przede wszystkim jesteśmy na równych
          prawach i jedna drugiej nie wykorzystuje."
          Moim zdaniem współczesny singiel i singielka to obiekt nad wyraz
          interesujący pod wieloma względami.
          Nieraz im zazdroszczę.
          Ale też wiem, że zazwyczaj tęsknimy za tym, czego nie posiadamy...
          • aga-kosa taki 55 -60 latek zna 21.12.08, 13:20
            najprawdopodobniej przyśpiewkę ludową : ożenić się z wdową
            być za niewolnika
            trza kochać za siebie
            i za nieboszczyka.
            ...i stąd te ucieczki panów.aga
            • agata-52 Re: taki 55 -60 latek zna 21.12.08, 14:28
              Grago, już w drugim wątku podpisuję się pod Twoim postem.
              Zachowuję się jak papuga i powtarzam po Tobie. Ja też,
              gdybym została sama/ odpukać/ nie chciałabym już formalnego
              związku. Ale dreszczyku z biegnięciem na randkę owszem.
              Później powrót do siebie. Moja samotna koleżanka, też tak
              ma. Już 4 lata jest młodą wdową i chciałaby kogoś poznać.
              Ale ma pecha, bo każdego absztyfikanta którego poznała, to
              okazywał się "bezdomny".
            • sagittarius954 Re: taki 55 -60 latek zna 22.12.08, 19:47
              trza kochać za siebie
              i za nieboszczyka.

              dobre !!!! big_grinbig_grinbig_grin
              No i podoba mi się smile
              --
              ...i pij, pij tę miłość powoli , sącz krople czerwone do woli,
              lecz gdy namiastkę piołunu poczujesz, zza zaciśniętych powiek, wydobądź obraz
              słodyczy ostatniej i zapamiętaj Ją na zawsze.
              • wilczyca1951 Re: taki 55 -60 latek zna 22.12.08, 20:01
                Ty Plomba nie przesadzasz?Taki tercet egzotyczny masz na uwadze? Singielka,duch
                Hopkirka i ten Nowy .Dobre!
                • sagittarius954 Re: taki 55 -60 latek zna 22.12.08, 21:03
                  Głodnemu na mysli? big_grin
                  tylko widzisz, każdy kuma po swojemu. Ty masz na uwadze dwóch na jedną a ja dwie
                  na jednego smile
                  Była kiedyś taka audycja w radio - Z Kolbergiem po kraju - to z tamtąd też była
                  przyspiewka
                  Piejo kury piejo ..... big_grin
                  A tu wersja ciut nowsza
                  www.wrzuta.pl/audio/imu7M1Slz7/pieja_kury_pieja
    • mdsa Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 25.12.08, 12:04
      A jak pan ma 60 skończone to gdzie załapać się może? Widzę, że ani
      tu ani na forum, bo wszystko jest do 60 lat.
      • cortyzol Re:Do mdsa 25.12.08, 13:12
        Jak nie ma już za co,najlepiej niech się złapie za głowę.No pomyśl niech trafi
        na taką / nie ubliżając /na taką Wilczycę to go zagryzie. Jak na Singielkę to z
        deszczu pod rynnę.A nie lepiej tu tam i jeszcze gdzie indziej.Zaraz się zacznie.
        A gdzie tak długo byłeś,po ogień by Cię wysłać. Albo co Ty królik , czy co?
        Jakoś dziwnie od Ciebie zalatuje.
        • graga211 Re:Do mdsa 25.12.08, 13:35
          A dlaczego nie tu i tam? Ja tez mam skonczone 60, ale calkiem dobrze
          czuje sie na 50-tkach. Czasem wdepne do 60-tek, a ostatnio zaczelam
          zagladac takze tutaj. Widocznie ten wiek tak ma, ze jeszcze nie wie,
          gdzie mu najlepiej. W kazdym razie MOJ osobisty wiek, hehehe.
    • mdsa Jak znależć dziewczynę w wieku 18 lat? 26.12.08, 21:26
      Jak znależć dziewczynę w wieku 18 lat? Człowiek by może odmłodniał i
      odżył, mlode lata by się przypomnieli, wiecie ze powinno to być
      superawo pod warunkiem żeby się nie dowiedziała moja starucha.
      • super222 Re: Jak znależć dziewczynę w wieku 18 lat? 26.12.08, 21:50
        Staruchu! To jest porządne Forum.
        To, o czym bełkoczesz znajduje się pod innym adresem,
        ale troszkę kosztuje. A ty pewnie za darmo?
        • mdsa Re: Jak znależć dziewczynę w wieku 18 lat? 26.12.08, 22:47
          Super222 tobie się coś pokićkało, pewnie coś wychlałeś, że tak
          agresywnie odpowiadasz. Jak chcesz wiedzieć to ja nic nie szukam a
          tylko pytałem? Skoro wiesz gdzie takie rzeczy się znajdują to ty tam
          sobie idź. Pewnie jesteś nadziany i cię tam stać na to, bo ja na to
          nie mam ochoty.
        • bucwielki Re: Jak znależć dziewczynę w wieku 18 lat? 07.01.09, 21:46
          super222 napisała:

          > Staruchu! To jest porządne Forum.
          > To, o czym bełkoczesz znajduje się pod innym adresem,
          > ale troszkę kosztuje. A ty pewnie za darmo?

          Ha,ha ha , a to ci młódka się odezwała , u emerytów i rencistów ;P
      • graga211 Re: Jak znależć dziewczynę w wieku 18 lat? 26.12.08, 22:45
        No, doprawdy nie wiem, ile masz lat i na ile sie czujesz? Jeśli na
        owe deklarowne 18, to może faktycznie powinieneś zmienić partnerkę?
        Tylko, czy na pewno wiesz, to będzie owo Ok dla was obojga???
    • gite19 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 06.01.09, 13:35
      Witam
      Widzę,że masz nie az tak duze wymagania, ale musisz sobie jednak
      uświadomić, że takich mężczyzn dzisiaj juz nie ma.To Oni oczekuja od
      nas takich czułosci, wsparcia , opieki no i jeszcze cała gama innych
      czynności, właśnie takich jak sama piszesz- to znaczy ful serwis.
      przede wszystkim oczekuja jeszcze zrozumienia,
      tolerancji ,itp,itd.Chyba takiego nie znajdziesz, chociaz zycze Ci z
      całego serca.Tak, samotność jest bardzo dokuczliwa, a jeszcze
      bardziej samotnośc wśród ludzi.Pozdrawiam.
    • czarna12.3 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 09.01.09, 20:01
      Ewelino, jeszcze 3 lata temu myślałam tak jak Ty. Od 6 lat byłam wdową, dorosłe dzieci daleko, dalsza rodzina ,przyjaciółki i koleżanki pomagały jak mogły.Praca zajmowała mi dużo czasu. Ale brakowało mi mężczyzny, z którym mogłabym porozmawiać bez poczucia winy,że odbieram go żonie ( np. koleżance).
      Dosyć miałam zalotów i propozycji ze strony różnych panów, przede wszystkim żonatych, często mężów znajomych, a nawet koleżanek.
      Córka kupiła mi cudownego pieska,żeby mi umilał życie i niedługo po tym, przez internet , poznałam pana, wdowca.
      Od 2 lat mieszkamy razem, u mnie, a on zachował swoje mieszkanie, w którym przebywa od czasu, do czasu. Nasz pies jest naszą radością. Nie odnoszę wrażenia,że mojemu panu usługuję, bo on robi bardzo dużo prac męskich. Jest mi bardzo dobrze, nie żałowałam ani minuty.
      Ale to kosztowało nas dużo pracy, rozmów. Jesteśmy dla otoczenia przykładem,że można.
      • czarna12.3 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 09.01.09, 20:05
        Przepraszam, zapomniałam dodać,że jestem tutaj nowa. Witam wszystkim.
      • gite19 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 16.01.09, 08:04
        Witam
        To fajnie,że znalazła Pani kogoś z kim może isć przez życie, które
        nas i tak nie rozpieszcza, a wręcz przeciwnie stawia nas przeważnie
        przed różnymi trudnościami i kłopotami.Samemu naprawdę jest ciężko i
        przykro.Ale z kimś kto będzie bratnią duszą i bedzie Panią wspierał
        i pomagał to naprawdę fantastycznie.Bo samotność jest okropna, a
        jeszcze bardziej przykra ,jeśli się jest z kimś i czuje sie samotnym.
        Pozdrawiam i życzę samych pięknych dni GITE
        • iryska2604 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 16.01.09, 21:09
          Czaseem myślę że gdzies tam jest zapisany nasz los i co ma być to będzie.Trzeba
          sie umiec cieszyć z tego co sie ma i nie kusić losu,nie szukac na siłę.Ja byłam
          9 lat sama,odchowałam synów a w wieku 52 lat wyszłam ponownie za mąz -nie
          szukajac-poprostu tak sie stało i juz.Jesteśmy razem do tej pory i chyba
          doczłapiemy do końca.I tak sie zastanawiam Ewelino-masz swoje wymagania,kryteria
          wg jakich oceniasz potencjalnych kandydatów na "przyjaciół" ale powiedz co
          chcesz ofiarowac w zamian? Bo w zyciu nie ma nic za darmo,nie mozna tylko
          brac...Czasem trzeba isć na kompromis .
    • wilczyca1953 Re: Jak znależć przyjaciela-mężczyznę w wieku 55- 16.01.09, 21:41
      Irysko ,jestem jaka jestem ale tym wyznaniem ujęłaś mnie. To tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka