eweli-na15
14.12.08, 17:56
Jestem w rozterce.Samotna, wdowa, samodzielna w każdym calu,zmotoryzowana, z
mieszkaniem, dobrze po 50--ce.Chciała bym poznać mężczyznę- przyjaciela w
podobnym wieku, ale....wszyscy panowie,których mam okazję poznawać -już po
kilku spotkaniach liczą na związek ze wspólnym zamieszkaniem, praniem,
gotowaniem,sprzątaniem, czyli z obsługą.A więc rezygnuję, bo pragnę jedynie
związku opartego na przyjazni,czułości, wspólnym spędzaniu wolnego
czasu,pielęgnowaniu wspólnych pasji, pomocy w trudnych sytuacjach, od seksu
się nie wzbraniam, ale nie chcę jakiejlkolwiek formy małżeństwa, czy to
formalnego czy też konkubinatu. Czy mam zbyt duże wymagania,że nadal jestem
sama. Napiszcie, bo to forum dla ludzi ludzi dojrzałych.