Dodaj do ulubionych

Samotność wśród ludzi

16.01.09, 12:34
Witam
Zapewne zapytacie dlaczego wybrałam temat o samotności.Otóż
dlatego,że,mało się o niej mówi,a dużo ludzi na nią cierpi.
Wiele osób wśród nas doświadcza samotności, chociaż wcale nie są
sami.Wokół nich są ludzie-rodzina,znajomi,sąsiedzi, a nawet
przyjaciele.Ale oni czują się bardzo samotni, czegoś im
brak.Samotność dopada nas w różnym wieku-młodych, starszych.Skad
zatem się ona bierze?, jaka jest geneza?.Czy ci , którzy na nia
cierpią to sami egocentrycy, czy też despoci?Czy ci , którzy ich
otaczaja są tacy?Dlaczego niektórym z nas tak ona doskwiera?
Niektórzy są samotni bo maja taki charakter, inni z własnego wyboru,
a jeszcze inni bo życie zgotowało im taki los. Więc cóż zrobić z tą
samotnością?jak już dopadnie to jakimi sposobami ją zniwelować, jak
oddalić od siebie.Wiele osób zadaje sobie to pytanie i cały czas
szuka na nie odpowiedzi.Czy ktoś zatem znajdzie właściwą odpowiedz?
Pozdrawiam GITE
Obserwuj wątek
    • polnaro Re: Samotność wśród ludzi 16.01.09, 13:17
      Nie pytasz o przyczyny, wymieniłaś wiele z nich, ale o to jak sobie z
      samotnością radzić, to trudniejsze pytanie.
      Trzeba byłoby znać możliwości otoczenia /miasto, wieś/, potrzeby i gust osoby
      samotnej, oczekiwania. To bardzo indywidualna sprawa.
      Jeśli ogólnie trzeba, to może zacząć od wyjścia z propozycją pomocy komuś jej
      potrzebującemu, albo odkurzyć stare przyjaźnie, zaniedbywane i zacząć je
      pielęgnować ? A jakiś klub, kurs? Byle będąc wśród ludzi znowu się nie usuwać w
      kąt, bo wiesz..."siedź w kącie a przes...ą cię".
      Tylko koniecznie na straży postawić zdrowy egoizm, żeby nie stać się z osoby
      samotnej naiwną-wykorzystywaną.
    • ditula-31 Re: Samotność wśród ludzi 16.01.09, 14:16
      Właśnie. Dlaczego dopada niektórych samotność? Znam takie osoby i bardzo mi ich
      żal. To są ludzie różni, często ich zachowanie powoduje niechęć w stosunku do
      nich. Sami stwarzają wokół siebie nieprzyjemną atmosferę wszystko im
      przeszkadza, ciągłe narzekanie jak im to źle i jakie mają codzienne problemy,
      gadają dużo i przeważnie też źle innych.Boże uchowaj od takich znajomych. Znam
      osobę z którą po prostu boje się spotkania, bo czuje na koniec rozmowy, że
      obarczyła mnie swoimi wieloma dolegliwościami. Rzeczywiście nie ma przyjaciół i
      nawet rodzina się odsunęła. Nie pomagają żadne rady, które na pewno pomogłyby
      jej z życiu, ale wszystkie odrzuca i we wszystkich widzi wrogów.
      • dorka556 Re: Samotność wśród ludzi 16.01.09, 16:58
        Kiedyś był tu już na forum, wątek o samotności. Myślę, że jest to jednak cecha charakteru. Są osoby, które nie mogą i nie powinny żyć same a inne jak np. ja dobrze się czują w swoim towarzystwie.
        Mieszkam sama od wielu lat, z dala od ludzi, dzieci daleko a ja przez moment nie czułam się samotną. Czy to coś niezwykłego?
        • anoagata Re: Samotność wśród ludzi 16.01.09, 17:43
          Całkowicie sie z tym zgadzam,nie bardzo wiem co to samotność, bo jeszcze tego
          nie przeżyłam, ale chyba i nie przeżyje ponieważ też bardzo lubię własne
          towarzystwo i wtedy mogę z inteligętną osobą porozmawiać,i nie ma żadnej
          samotności.Oczywiście nie każdy ma taki charakter .Mieszkam z rodziną i trochę
          narzekam właśnie na brak tej mojej kochanej samotności.
          • dwa-filary Re: Samotność wśród ludzi 16.01.09, 18:04
            Chyba tu opisujecie dwa pojęcia: być samej i być samotną.Być samej to normalne,z reguły z wyboru,a być samotną to podłe uczucie często narzucone przez życie,ale chyba jeszcze gorsze uczucie, samotnej wśród najbliższych smile
            • ktosia57 Re: Samotność wśród ludzi 16.01.09, 20:39
              znam to uczucie,samotności wsród najbliższych,jest to stan który mało kto
              rozumie,można mieć dobrą sytuację materialną,dorosłe dzieci,a dusza czuje się
              samotna,zupełnie zgadzam się z poprzedniczką właśnie życie zgotowało mi ten
              los.Za póżno nauczyłam mówić nie,
              • anka125 Re: Samotność wśród ludzi 16.01.09, 22:33
                Ech,to jakbym siebie słyszała...
                Co z tego że mieszkam z kimś.Tak,właśnie kimś,choć zapisani jesteśmy w
                urzędzie.I najchętniej z nim mi się ...milczy.To znaczy - wolę być w innym
                pokoju i zajmować się albo książką albo gazetą.Nie lubię z nim rozmawiać.Wolę tę
                swoją samotność.
                Coś się przed laty wypaliło.A może tego wcale nie było?
                • anoagata Re: Samotność wśród ludzi 17.01.09, 09:17
                  Ja też Anka to widocznie Anki tak mają.Pozdrawiam.
                  • iryska2604 Re: Samotność wśród ludzi 17.01.09, 09:40
                    Nie tylko Anki,niestety.Chyba to zalezy od tego czego sie oczekuje od ludzi i
                    partnera.Jesli sie tego nie dostaje-klops.To troche tak jakby sie rozmawiało
                    innymi językami albo "grało w innej lidze".
                    • polnaro Re: Samotność wśród ludzi 17.01.09, 10:33
                      Dwa-filary zwróciła słusznie uwagę na ten najsmutniejszy i najtrudniejszy rodzaj
                      samotności. Kiedy ludzie będący obok, często najbliżsi, nie tylko nie rozumieją
                      się ale i rozmawiać nie mają o czym.
                      A może tak się dzieje kiedy za bardzo skupiamy się na sobie?
                      Uważamy, że mamy patent na mądrość?
                      Kiedy otoczenie zauważa u nas brak empatii, forsowanie za często własnych racji,
                      to zwyczajnie odsuwa się.
                      • dwa-filary Re: Samotność wśród ludzi 17.01.09, 16:34
                        A może tak się dzieje kiedy za bardzo skupiamy się na sobie?
                        Uważamy, że mamy patent na mądrość?
                        Kiedy otoczenie zauważa u nas brak empatii, forsowanie za często własnych racji,
                        to zwyczajnie odsuwa się.


                        Mnie się wydaje,ze po prostu coś się wypaliło,ze już tak nie cieszy smile
                        • dede43 Re: Samotność wśród ludzi 17.01.09, 16:44
                          Lubie być sama, więc bez problemów "wypuszczam" męża na wycieczki z
                          jego, a kiedyś naszym klubem PTTK. Nie chodze juz po górach, nie
                          jeżdże na nartach, spływów kajakowych nigdy nie lubiłam,bo po prostu
                          nie umiem pływać. Ale nie widzę powodów by po prawie 40 latach
                          małżeństwa zabraniać mężowi tych przyjemności tylko dlatego,że
                          zdrowie juz nie to i w nich nie moge uczestniczyć. Ba, widzę powody
                          by to było jak najczęściej. Mam wtedy zupełny "luz-blues" - żadnego
                          gotowania, żadnych obowiązków. Jakie to miłe, gdy na codzień
                          człowiek kręci sie w kółko, ciągle robi to samo.
                        • dede43 Re: Samotność wśród ludzi 17.01.09, 16:45
                          I zapomniała dodać - choć wtedy jestem sama, samotna nie czuje sie
                          wcale.
                          • dwa-filary Re: Samotność wśród ludzi 17.01.09, 17:05
                            choć wtedy jestem sama, samotna nie czuje sie
                            wcale.

                            Na tym polega zycie smile,ja też lubiłam dni "być samej"... to nijak się ma do samotności smile
                          • anoagata Re: Samotność wśród ludzi 17.01.09, 17:06
                            Samotność to chyba jakieś pojęcie względne,bo można być wśród ludzi i być
                            samotnym i być samym i nie być samotnym, czyli chyba sprowadza sie to do jednego
                            że wszystko zależy od samej danej osoby co sobie wybiera.
                            • aga-kosa Re: Samotność wśród ludzi 17.01.09, 18:05
                              przerabiałam to .Dwie obce osoby ,które sie kiedys kochały.Nastąpił
                              taki okres ,kiedy dzieci sie usamodzielniły ,wyfrunęły z domu ,
                              aparatura zaczęła szwankować.Szwagierka bardziej wiekowa ode mnie
                              powiedziała ,że to jest męskie klimakterium i to trzeba
                              przeżeć .Chodziłam jak koło jajka ,patrzyłam w oczy czy mrugnie choć
                              powieką w odpowiedzi na pytanie czy chcesz herbatę . Wieczne dąsy
                              lub milczenie.
                              Jednego dnia strzeliłam drzwiami i tak jak stałam pojechałam do
                              przyjaciółek.One miały podobne dylematy. Im dłużej byłam poza domem
                              było mi lepiej.
                              Mógł sobie przemysleć i zobaczyć jak wygląda życie w pojedynkę .
                              Zjawił się przeprosił po raz pierwszy wykrzyczeliśmy sobie
                              żale ,starając się nie mówić :bo ty zawsze ,a zamiast tego ja bardzo
                              bym chciała ...
                              Udało sie od ośmiu lat wiemy ,że nie jest ważna "odrobina mężczyzny
                              na co dzień" ale jest ważne ,że jest obok , oddycha , otworzy
                              drzwi , przepuści, zrobi herbatę ,obierze pomarańcze ,położy obok
                              komputera,zaprosi na balety.aga
                              • super222 Re: Samotność wśród ludzi 18.01.09, 08:52
                                Jeżeli uda mi się przetrzymać dwa odcinki Rancza w TVP I program, to
                                obejrzę *Lawendowe wzgórze*, film angielski.
                                Takie perełki udaje się komuś przemycić do programu, lecz o takiej
                                godzinie, że chce się zapłakać. Polecam film, a nie łzy.
                                • iryska2604 Re: Samotność wśród ludzi 18.01.09, 20:24
                                  Też sie na to szykuję-"Ranczo" jest dosc strawne wiec przetrzymasz.Ja muszę
                                  zadbac zeby mi sie slubny nie wpakował o 22 z jakimś "zabili go i uciekł" ale
                                  chyba o tej porze zalegnie w swoim pokoju,tam tez ma telewizor, moze cos na TVP
                                  lub Polsacie będzie...
                                  • super222 Re: Samotność wśród ludzi 19.01.09, 08:34
                                    To był film!!!
                                    "Lawendowe wzgórze".
                                    Nawet najmniejsza rola to perełka.
                                    Zdjęcia, widoki, muzyka...Boże! jakie
                                    to wszystko było urzekające.
                                    Nawet nie zauważyłam, że policzki
                                    mam mokre od łez.
                                    Dawno nie odczuwałam takiego wzruszenia.
                                    smile)) smile)) smile))
                                    • polnaro Re: Samotność wśród ludzi 19.01.09, 08:54
                                      Film nawet w temacie wątku, też mi się podobał. Sylwetki psychologiczne
                                      bohaterów pokazane ciekawie, pięknie zagrane postacie,to mnie zaciekawiło
                                      bardziej niż sama akcja.
                                      Oglądałam sama, wszyscy uciekli. Faceci!
                                      • jagodajna Re: Samotność wśród ludzi 19.01.09, 09:36
                                        Oglądałam - śliczny, ja do końca a mąż w połowie filmu....hrhrhrhrhrrr i dobrze, bo by się śmiał, że beczę smile))
                                        • iryska2604 Re: Samotność wśród ludzi 19.01.09, 17:18
                                          Zaraz mi sie oberwie- bo mnie nie powalił na kolana.Wydumana ,wzięta z księzyca
                                          historyjka.Pooglądac mozna ale zeby płakac? Bardziej poodobały mi sie "Zielone
                                          smazone pomidory" czy "Stalowe magnolie".Było tam wiecej zycia.
                                          • iryska2604 Re: Samotność wśród ludzi 19.01.09, 17:20
                                            Ze juz nie wspomnę o " Czułych słówkach"...
                                            • 52ania Re: Samotność wśród ludzi 19.01.09, 18:00
                                              Filmów nie oglądałam,ale ta samotność wśród ludzi trochę mnie
                                              zainteresowała.Jeszcze nie wiem, co to samotność.Mam dobry kontakt z mężem i z
                                              dziećmi.Poza tym mam koleżanki,chodzę na UTW, mam telefon i internet.Nie wiem co
                                              będzie dalej,ale myślę, że samotność dopada człowieka przede wszystkim po
                                              stracie bliskiej osoby.Wtedy trzeba duuużo czasu aby móc na nowo normalnie
                                              funkcjonować.Nie łatwo wtedy jest sobie wytłumaczyć,że będzie dobrze,ze trzeba
                                              żyć dalej.Trzeba się wtedy uczyć żyć samemu.Inny rodzaj samotności wynika chyba
                                              z charakteru danej osoby.Niestety w relacjach międzyludzkich trzeba umieć
                                              rozmawiać, tzn nie tylko mówić, ale potrafić słuchać.
                                              • agata-52 Re: Samotność wśród ludzi 19.01.09, 19:14
                                                Na mnie ten film nie zrobił wrażenia. Ale np."Lepiej późno
                                                niż później" z Jackiem Nicholsonem to łezka mi pleciała.
                                                • polnaro Re: Samotność wśród ludzi 19.01.09, 19:47
                                                  "Lepiej późno niż później" też obejrzałam z zainteresowaniem, każdy film z
                                                  bohaterami w naszym wieku jakoś szczególnie przemawia do nas, a jeśli jeszcze i
                                                  dobra obsada.
                                                  Klimat jednak obu tych filmów nie da się porównać i motywy zachowań bohaterów
                                                  też na innej skali. Zresztą jeden jest obyczajowy, drugi to komedia.
                      • gite19 Re: Samotność wśród ludzi 20.01.09, 10:39
                        Witam
                        Przeczytałam wszystkie wypowiedzi.Samotnośc to temat długi jak rzeka
                        i szeroki jak ocean.Tak do końca to chyba nie wytłumaczalny i nie
                        zbadany.Samotność staje się wielkim problemem, nie tylko jednostki
                        lecz społecznym.Zaskajujący jest fakt, iż cierpią z tego powodu nie
                        tylko dorośli, ale młodzież a nawet dzieci.Młodzi,bo może przyjęli
                        zupełnie inne wartości w życiu/priorytetem dla nich jest:kariera
                        zawodowa, finanse,prestiż zawodowy/,dzieci, bo zostały odrzucone
                        przez najbliższych,brak im ciepła,miłości.I tak moznaby było mnozyć
                        i ciągle szukac przyczyn,tylko tak trudno znaleść lekarstwo.
                        Mówimy,że zmienił sie świat,a może to my go nieustannie zmieniamy i
                        kształtujemy według własnych potrzeb i upodobań.Wśród tego pędu i
                        zgiełku coraz bardziej oddalamy sie od siebie,tworzymy wielka pustkę.
                        Ta pustka obecnie zawitała do naszych rodzin,domów i nawet małych
                        grup społecznych.Trwać i narastać bedzie problem tak dlugo, im
                        bardziej od siebie bedziemy sie oddalać.
                        Pozdrawiam i zapraszam dalej do dyskusji.Zapewne nikt z nas nie
                        znajdzie antidotum,ale warto poznać więcej przyczyn i powodów.
                        GITE
                        • iryska2604 Re: Samotność wśród ludzi 20.01.09, 18:04
                          Pamiętam z dzieciństwa ze w domu moich rodziców często bywali goście,wydaje mi
                          sie ze wtedy ludzie jakos bardziej do siebie lgnęli.Obserwowałam potem jak
                          wygląda mieszkanie w bloku -zbiorowisko ludzi z całej Polski -taki
                          tygiel.Początkowo ci co zamieszkali od początku jakos sie zintegrowali,moze
                          dlatego ze mieszkania były przydzielane ludziom z jednego zakładu pracy.Z
                          biegiem lat każdy sie jakos zamykał w swoim M -dzieci rosły,jedni sie
                          wyprowadzali,drugim sie zmarło .Teraz-po 35 latach mało kto sie tam zna.W klatce
                          jest 15 mieszkań.Nie wiem,czy obecne tempo zycia czy jakies inne czynniki
                          powoduja to że ludzie tak sie zamykają na innych?
                          • gite19 Re: Samotność wśród ludzi 21.01.09, 09:51
                            Witam
                            Masz rację, co to był za świat i życie własnie w takim środowisku?,
                            kamienice trzęsły sie od życia,codzienności.Praca, codzienne
                            obowiazki, zabawy dzieci, nauka. Ludzie byli sobie bardziej
                            zyczliwi, pomagali sobie w trudnych sytuacjach, nikt nie czuł się
                            samotny.Zapraszali sie wzajemnie na spotkania, a i na Święta
                            zapraszało sie osoby starsze, samotne.Dziś jest to nie do
                            pomyślenia.To stare, z naszych lat dzieje.Ale jakie miłe,sympatyczne
                            i przyjemne.Nie czuliśmy do siebie tyle jadu i nienawiści co
                            dziś.Owszem nie przeważał miód, ale było wspaniale, bezpiecznie,
                            czasem nawet wesoło.Różne sytuacje przeżywaliśmy razem.Były
                            radości, smutki, problemy.Zawsze sąsiad na sąsiada mógł liczyć i co
                            najważniejsze nigdy sie nie zawiódł.Wszystko wynikało z dobrej woli,
                            było takie naturalne.Brak mi tamtych lat.A teraz, cóz sie stało z
                            nami? ludzmi?Rownież zadaję sobie to pytanie i nie znajduje tak do
                            konca na nie odpowiedzi.Zupenie inny świat, a w nim inni juz ludzie.
                            Nam pozostały tylko wspomnienia, może z tego nalezy sie cieszyć.
                            Pozdrawiam GITE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka