jagodajna
24.07.09, 18:41
Może coś dla podniebienia? Swoje, spraktykowane już wielokrotnie.
Ja podam przepis na coś, co robię pewnie gdzieś od ok. 20 lat na imprezki lub tak zwyczajnie na co dzień.
-----------
Rolada serowa.
60 dkg sera żółtego w kawałku / ja kupuję SALAMI/
pół kostki masła
2 serki topione śmietankowe
4 jajka gotowane/na twardo/
i wędlinki trochę /szynka/ tak ok.30 dkg /na oko/
szczypiorek lub pietruszka /natka/
---
Trzeba zagotować wodę w naczyniu takim, by po włożeniu ser był cały zanurzony w wodzie. Jak woda się zagotuje należy zdjąć z ognia.
Ser w kawałku wkładamy do wody na 40 -45 minut.
W tym czasie ucieramy masło z serkami topionymi, wędlinkę kroimy w kostkę, jajka też. Szczypiorek lub pietruszkę drobniutko siekamy i łączymy wsio i mieszamy.
Żółty ser wyjmujemy z gara /lekko odsączamy/ i na stole wałkujemy, uważając, żeby nie powstały dziury. Zdarzyło mi się, że ser tak mocno się "rozpapuził" , to na durszlak go, potrząsnąć aby była bryłka wtedy wałkować /musi być gorący!/. No bo te dzisiejsze sery, sami wiecie, kieeeeedyś to były sery - żaden się nie "rozpapuział".
Rozsmarowujemy farsz na rozwałkowanym prostokącie sera i od razu zwijamy w roladkę. Zawijamy w folię i do lodówy na noc.
Pokrojony w plastry i ułożony na sałacie np. , pięknie i smacznie wygląda.