Dodaj do ulubionych

W Australii

30.07.09, 14:29
Od poczatku wakacji w Polsce zginelo w wypadkach samochodowych 500
osob. Nie podali, ile jest rannych.
W Australii kazdy kierowca moze zglosic na policje kierowce, ktory
przekracza predkosc dozwolona w danym miejscu i ktory przeszkadza
jezdzic spokojnie. Zglasza sie na policje numer rejestracyjny i
policja zajmuje sie takim delikwentem. Kazdy ma prawo do spokojnego
zycia.
W Australii jest tylko 12 punktow i bardzo surowe kary pieniezne dla
kierowcow. Jezdzi po ulicach masa policji w prywatnych samochodach.
Dzieki temu jest bardzo malo wypadkow i kazdy czuje sie bezpieczny.
Na jezdniach panuje wielki spokoj i plynnosc. Miasto jest
gigantyczne, bo ma 100 km. dlugosci i 60 km. szerokosci. Bez
samochodu nikt tutaj nie moze sie obejsc, bo komunikacja miejska
jest bardzo slabo rozwinieta, a odleglosci sa bardzo dalekie. Ludzie
starsi maja wiecej do powiedzenia jak mlodzi. Mlodzi kierowcy musza
miec specjalne oznaczenie samochodu i placa bardzo wysokie
ubezpieczenie. Do 25 roku zycia placi sie podwojne ubezpieczenie. Te
dwanascie punktow jest bardzo latwo stracic. Trzeba sie bardzo
pilnowac, bo nawet za 3 km. ponad norme mozna stracic 3 punkty. Po
stracie tych 12-tu punktow trzeba zdawac ponowny egzamin na prawo
jazdy. Kosztuje to ponad 1000 dol. i zdanie egzaminu nie jest latwe.
Kierowca zlapany pierwszy raz po wodce moze trafic nawet do
wiezienia i ponosi straszne koszty z utrata prawa jazdy. Za drugim
razem samochod idzie do kasacji.
Zycze takich przepisow wszystkim na calym swiecie.
Obserwuj wątek
    • mason_i_cyklista Re: W Australii 30.07.09, 15:51
      no proszę, a dopiero co (pół roku, czy rok temu) była akcja w austalii bo za
      dużo wypadków i nienormalnych kierowców jest. że jeżdżą jak wariaci, popisują
      się i nic z policji nie robią. było kilka reklam (zresztą bardzo ciekawie
      zrobionych) mających wymóc na młodych ostrożniejszą jazdę. Co to za miasto o
      którym piszesz?
      • glob1 Re: W Australii 31.07.09, 13:48
        W calej Australii prawo jest respektowane tak samo.
        W jakim kraju Ty mieszkasz ?
        • agat-a52 Re: W Australii 31.07.09, 13:52
          Glob Ty mieszkasz w Australii, a Twój rozmówca w austalii.
        • mason_i_cyklista Re: W Australii 31.07.09, 13:59
          wiesz, kłócił tu się nie będę ale śmiem wątpić w to "takie samo respektowanie
          przepisów w całej Australii". to jednak dość duży kraj i bardzo zróżnicowany pod
          względem gęstości zaludnienia (tak, to ma dużo do rzeczy!).

          pozdro
          • pia.ed Re: W Australii 31.07.09, 22:48

            Tam gdzie jest jedna farma jest oddalona od drugiej o 100 km albo
            wiecej,
            natrafienie na patrol policji jest raczej malo prawdopodobne ...
            wiec hulaj dusza piekla nie ma.



            mason_i_cyklista napisał:
            to jednak dość duży kraj i bardzo zróżnicowany pod
            względem gęstości zaludnienia (tak, to ma dużo do rzeczy!).
            • glob1 Re: W Australii 01.08.09, 16:26
              W Australii jest patrol drogowa, powietrzna i satelitarna.

              O satelitach mozna poczytac tutaj :

              Satelity : english.pravda.ru/opinion/columnists/08-09-
              2008/106313-Satellite_Surveillance-0
              II czesc : english.pravda.ru/opinion/columnists/09-09-
              2008/106328-Satellite_Surveillance-0
              • pia.ed Re: W Australii 01.08.09, 19:39


                Masz racje ... ale patrol powietrzny czy satelitarny nie moze
                wyczuc zapachu alkoholu ... wink
                A pije sie pewnie na potege, kiedy od czasu farmerzy zbiora sie sie
                na grilowanie, albo strzyzenie owiec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka