edytataraszkiewicz
04.10.09, 22:15
Pisalam juz o tym ,jak moja cora miala wypadek na qadzie 3 miesiace
temu.Byla w szpitalu,miala przeswietlenie,nie bylo
pekniecia,swiadomosc caly czas,przytomna...
Wygladalo to strasznie,glowa ,a wlasciwie jej prawa stona dwa razy
wieksza niz normalnie,krew rozlala sie na oboje oczu i nic nie
widziala,miala duzo szczescia ,tak powiedzial lekarz.
Wszystko niby ok,eye clinic odwiedzilysmy 2 razy i jest ok.
Natomiast skarzy sie czasami na bol glowy ijest jej slabo,raz nawet
zostalam wezwana przez nauczycielke,aby ja wziac ze szkoly,bo sie
zle czula.
Bylysmy u gp z tym problemem,zbadal jej cisnienie i powiedzial,ze
nic takiego,opowiadajac jej jak to on kiedys sie przewrocil i ma
szwy na czole.hmmmm.
Kuzwa,ale co maja szwy do takiego wypadku,powaznego!
To jest jednak glowa.
Dodam jeszcze,ze 5 tygodni miala guza wielkosci jablka(podawalam
ibuprofen) i gdy wtedy poszlismy do gp to przepisal ibuprofen,ja
jednak pojechalam tego samego dnia do szpitala i lekarz przepisal
antybiotyk (konska dawka!) i po kilku dniach zeszlo,a gp mi
wciskal,ze jest ok.Jednak ona wyczuwa malego guza nadal.
Co o tym sadzisz? Ja sie niepokoje .