7oz
03.11.09, 15:16
Temat banalny, kulinarny bo czasami i o "pierdołkach" trzeba pogadać a tak się tu ostatnio poważnie i poradnikowo zrobiło.
"Love it" czyli rzeczy, które odpychają większość a oprzeć się im nie możecie i "hate it" czyli dokłanie odwrotnie patrzeć nie możecie na przysmaki przyjaciół, czyli coś w stylu Marmite.
Moje osobiste typy:
love it:
- szpinak
- czarnina
- szczawiowa
- wszelkiego rodzaju śmierdzące sery :)
- oliwki (jako jedyna w domu, reszta nie znosi)
Hate it:
- shreddies i wetaabix
- czekolada pomarańczowa
- mocno czekoladowe ciasta (choć wszystkie inne uwielbiam)
- golonka (mój mi tego wybaczyć nie może bo to jego przysmak)
- marmolada
- kawior, widać "posh" nie jestem ;)