Dodaj do ulubionych

potrzebuje Waszej opinii

08.05.10, 11:32
na temat zachowania nauczycielki-wolontariuszki.

Niespodziewanie w trakcie lekcji mowi klasie (dzieci 14-15 lat), ze z powodu
konfliktu z dyrekcja szkoly prowadzi lekcje ostatni raz i zegna sie z nimi.
Nastepnego dnia uczestniczy jeszcze w szkolnej uroczystosci, po czym wysyla
dyrekcji rezygnacje mailem.
Uczniowie sa w trakcie GCSE, po jednym egzaminie juz, a za 6 tygodni maja kolejne.
Przez inna osobe tlumaczy swoje postepowanie zarzadowi szkoly szacunkiem dla
uczniow - ze to im sie przede wszystkim nalezy informacja.

Jak oceniacie takie postepowanie? Czy uwazacie, ze jest ono wlasciwe?
Czy konflikt z dyrekcja moze byc wytlumaczeniem? Co byscie zrobily, gdybyscie
byly matkami dzieci z tej klasy?

Prosze, nie rozwazajcie sytuacji z prawnego punktu widzenia, prawo nie zostalo
zlamane. Chodzi mi wylacznie o ocene sposobu rezygnacji.
Obserwuj wątek
    • jaleo Re: potrzebuje Waszej opinii 08.05.10, 12:10
      Moim zdaniem, powinna powiedziec uczniom, ze odchodzi, z powodow osobistych.
      Nie powinna byla wspomniec o konflikcie z dyrekcja. Tak samo ja jak bym
      odchodzila z pracy z powodu konfliktu z moim szefem, nie powiedzialabym o tym
      moim podwladnym.

      Wspominanie o konflikcie to chec (moze bezwiedna) przeciagniecia uczniow "na
      swoja strone" - nawet jesli tylko z psychologicznego, a nie praktycznego punktu
      widzenia. Moim zdaniem, to jest zachowanie nieprofesjonalne.
      • mama_vinca Re: potrzebuje Waszej opinii 08.05.10, 12:14
        Podpisuje sie pod Jaleo.
    • derka1 Re: potrzebuje Waszej opinii 08.05.10, 12:19
      Dziwi mnie taka postawa, jako nauczyciela - tak samo jak zadziwialo
      mnie odchodzenie od lozek pacjentow lekarzy/pielegniarek w strakcie
      strajkow w Polsce kilka lat temu. No ale moze ja dziwna jestem - bo
      uwazam, ze pewne osoby wykonujac swoje zawody pelnia wzgledem innych
      ludzi role niejako sluzebna (dziwne slowo ale mam nadzieje, ze wiesz
      o co mi chodzi). Pamietam jak jakis czas temu, jeden z tutejszych
      nauczycielskich zwiazkow zawodowych zaproponowal jednodniowy strajk.
      Zblizal sie czas egzaminow GCSE. Zadnemu z nas w mojej szkole nawet
      nie przyszlo do glowy zeby w tym strajku uczestniczyc - ze wzgledu
      na naszych uczniow i ich przygotowania do egzaminu.

      Z drugiej strony nie mamy pelnego obrazu sytuacji, o ktorej
      wspominasz. Nie wiemy jaka jest organizacja szkoly ani relacje
      miedzy pracownikami i jaki byl naprawde powod tego konfliktu. Jezeli
      bylo az tak zle to pewnie od jakiegos juz czasu. Dlaczego nikt nie
      probowal zapobiec tej sytuacji wtedy kiedy byla jeszce taka
      mozliwosc?
      • gypsi Re: potrzebuje Waszej opinii 08.05.10, 13:11
        Wlasnie o to pytam - czy cokolwiek, co ewentualnie dzieje sie w szkole pomiedzy
        nauczycielem a dyrekcja, lub pomiedzy nauczycielami, lub rodzicami a kadra
        szkolna, moze byc wytlumaczeniem dla informowania o tym uczniow?
        P.S Derka, ja bym tez od lozka pacjenta nie odeszla, sa inne sposoby nacisku.
        • lucasa Re: potrzebuje Waszej opinii 08.05.10, 13:20
          gypsi napisała:

          > Wlasnie o to pytam - czy cokolwiek, co ewentualnie dzieje sie w szkole pomiedzy
          > nauczycielem a dyrekcja, lub pomiedzy nauczycielami, lub rodzicami a kadra
          > szkolna, moze byc wytlumaczeniem dla informowania o tym uczniow?
          > P.S Derka, ja bym tez od lozka pacjenta nie odeszla, sa inne sposoby nacisku.


          Ze nieprofesjonalnie, to zgoda. Ale w koncu nauczycielka nie przedstawila
          dzieciom na czym ten konflikt polegal, nie przestawila swojej strony, nikogo nie
          oskarzyla. Moze faktycznie potraktowala 14-15 latkow doroslej. Moze dzieki niej
          beda wiedziec, ze i ich szkole (i moge sie takze spodziewac w przyszlej pracy)
          nie zawsze jest rozowo, i nie jest tak, ze dorosli sie ze soba zawsze zgadzaja,
          i to, ze szkola super funkcjonuje nie oznacza, ze nie ma jakich zakulisowych
          rozgrywek.

          A co do wyrazenia "z powodow osobistych" to jest bardzo szerokie. Akurat duzo
          mozna spekulowac (ja znam szkole, ze jak nauczyciel znika z powodow osobistych -
          to wiadomo, ze ma depresje...), a tak dzieci przynajmniej wiedza, ze z punktu
          widzenia nauczycielki ona nie zostawia ich ot tak, czy dla jakiegos blahego
          powodu. Ze nie chce, tylko musi odejsc.

          Nie bronie jej, ale potrafie zrozumiec.
          • gypsi Re: potrzebuje Waszej opinii 08.05.10, 14:05
            Czy kolejnosc - najpierw dowiaduja sie dzieci, potem dyrekcja i zarzad szkoly,
            jest wlasciwa? Czy "dorosle" potraktowanie nastolatkow wyjasnieniem z
            jednoczesnym porzuceniem klasy w trakcie egzaminow jest wlasciwa metoda
            pokazywania dojrzalosci w praktyce?

            Lucaso - nie nadinterpretuj, nie napisalam ze musiala odejsc. Nie musiala.
            • sueellen Re: potrzebuje Waszej opinii 09.05.10, 14:38
              Może po złożeniu rezygnacji nie miała już możliwości spotkać się z uczniami albo
              po prostu nie chciała już do szkoły przychodzić, stąd ta kolejność?

              Mnie to nie oburza.

              Pamiętam jak w poprzedniej firmie szefowie działow wysyłali mailem do wszystkich
              powiadomienia: "z dniem ... ZAKOŃCZYLIŚMY WSPÓŁPRACĘ Z..." co było równoznaczne
              z wywaliliśmy na zbity pysk bo nam się coś nie podobało. Zdarzylo się to 4
              osobom. Pracownik nie miał już szansy wyslać swojej wersji pożegnania.
    • derka1 Re: potrzebuje Waszej opinii 08.05.10, 12:33
      Ech, rozpedzilam sie i w konsekwencji chyba nie odpowiedzialam na
      pytanie wlasciwe. Nie jestem zwolennikiem wciagania dzieci/uczniow w
      rozgrywki doroslych. Rzeczywiscie, pani rozegrala to bardzo
      nieprofesjonalnie.
    • azbestowestringi Re: potrzebuje Waszej opinii 08.05.10, 12:44
      fajnie, ze im powiedziala. dziwi mnie kolejnosc i wciaganie w ten sposob
      dzieciakow w sprawy doroslych. zastanawiam sie, co ta informacja o konflikcie z
      dyrekcja ma wniesc w zycie i tak juz niezle zestresowanych egzaminami dzieci.
      czy w ten sposob chciala sie "zemscic" na dyrekcji i zasiac ziarno nienawisci
      wsrod uczniow? bo niby taka rowna i szanujaca ich nauczycielka, normalnie jak
      przyjaciel, wydaje mi sie, ze podswiadowie dzieciaki moga teraz czuc niechec do
      dyrekcji. bez sensu.
      podoba mi sie to, ze dzieciom powiedziala osobiscie, ze odchodzi. nie podoba mi
      sie to, w jaki sposob to powiedziala.
      • jaleo Re: potrzebuje Waszej opinii 08.05.10, 15:02
        azbestowestringi napisała:

        > zastanawiam sie, co ta informacja o konflikcie z
        > dyrekcja ma wniesc w zycie i tak juz niezle zestresowanych
        egzaminami dzieci.
        > czy w ten sposob chciala sie "zemscic" na dyrekcji i zasiac ziarno
        nienawisci
        > wsrod uczniow? bo niby taka rowna i szanujaca ich nauczycielka,
        normalnie jak
        > przyjaciel, wydaje mi sie, ze podswiadowie dzieciaki moga teraz
        czuc niechec do
        > dyrekcji.

        No wlasnie mi sie tez wydaje, ze wlasnie dlatego wspomniala o tym
        konflikcie, bo swiadomie czy podswiadomie, miala ten cel, o ktorym
        mowisz.

        I wlasnie to jest wg mnie nieprofesjonalne.
      • elioli Re: potrzebuje Waszej opinii 09.05.10, 13:04
        Mysle dokladnie tak jak Azbestowestringi.
        Dobrze, ze powiedziala dzieciom osobiscie ze odchodzi niemniej sposob w jaki to zrobila jest mocno nieprofesjonalny.
    • izabelski Re: potrzebuje Waszej opinii 08.05.10, 15:46
      astanawia mnie status nauczycoelka - wolontariuszka?
      nie spotkalam sie z takim okresleniem

      zeby byc z dziecmi w klasie, trzeba miec kwalifikacje nauczycielskie
      jaka umowe miala szkola z nauczycielka, ze ona moze tak po prostu wstac zza
      biurka i wyjsc?

      jak szkola zadbala o interesy uczniow?
      tu bym miala pretensje do szkoly a nie nauczycielki
      chcieli miec dodatkowa opcje dla uczniow a nie chcieli zwiazac sie z nikim umowa?
      szkoda pieniedzy?

      uczniowie maja School Council i powinni wyrazic swoja opinie na temat tej
      sytuacji poprzez swoj samorzad
      • gypsi Re: potrzebuje Waszej opinii 08.05.10, 16:19
        Supplementary School - nie obejmuja ich ogolne przepisy, nauczyciele nawet nie
        musza miec kwalifikacji, ale ta akurat miala, choc nie wiem czy tutejsze
        rowniez. Musza miec CRB check do pracy z dziecmi.

        Szkola zapewnila natychmiastowe zastepstwo, wszyscy nauczyciele w tej szkole tak
        pracuja - wolontariat ze zwrotem kosztow. Czesne pobierane od rodzicow wystarcza
        zaledwie na oplacenie kosztow wynajmu pomieszczen i zwrot kosztow wolontariuszom
        - nauczycielom i osobie z administracji. Zarzad szkoly pracuje calkowicie
        spolecznie.
        • izabelski Re: potrzebuje Waszej opinii 08.05.10, 20:50
          codziennie sie ucze czegos nowego :-)

          wyglada na to, ze wiele szkol sobotnich to Supplementary School
          czy to szkola sobotnia polskiego?
          • maleczytaniecouk Re: potrzebuje Waszej opinii 09.05.10, 09:09
            Trudno oceniać sytuację. Ja wiem, że chociaż w domu ryczałabym wpoduszkę nie
            mogłabym jakiegokolwiek projektu zostawić w połowie. zwłaszcza jeżeli byliby w
            to zaangazowani inni ludzie. Dla mnie nie jest to profesjonalne. I to czy ktoś
            jest wolontariuszem, czy jest zobowiązany umową nie ma tu do rzeczy.
    • fifka01 Re: potrzebuje Waszej opinii 09.05.10, 12:38
      Szacunku to ta Pani nie miała ani do dzieci (bo by ich tak nie
      zostawiła przed egzaminami), ani do dyrekcji (bo by nie mówiła źle
      o "szefie" do "podwladnych").
      A z faktu, że w sposób mniej lub bardziej spontaniczny i (nie)
      przemyslany powiadomiła najpierw dzieci, wynika, że chyba sama nie
      wiedziała, czego chce, odejść czy nie, i może podświadomie liczyła,
      że ją dzieci swoja reakcją jakos przekonają, zatrzymają...
      Ale ja bym sie nad nią nie rozczulała, bo nie ona tu ucierpiała.

      A dzieci? Co mogą teraz zrobić rodzice?
      Może wysłać delegację rodziców i poprosić panią, o powrót? Ale czy
      odzyska zaufanie dzieci? Bo rodziców już raczej nie...
      Może tłumaczyć dzieciom, że "life is brutal", że zycie dorosłe to
      nie sielanka i że własnie w nie wkraczają?
      A może zachowac spokój? Zachowywac sie, jakby się nic nie stało.
      Jakby to było zupełnie naturalne, ze nauczyciele sie zmieniają. Tak
      jak (no może to nie jest dobre porównanie, ale wiecie o co mi
      chodzi) wyrasta sie z ciuchów, nawet ulubionych i nosi się następne.
      Może spokój rodziców i ich postawa "nic sie przecież nie dzieje"
      uspokoi równiez dzieci? Tylko to chyba nie takie proste...
    • sueellen Re: potrzebuje Waszej opinii 09.05.10, 14:30
      > Czy konflikt z dyrekcja moze byc wytlumaczeniem?

      Moim zdaniem tak. Prawdopodobnie konflikt był poważny skoro zdecydowała się na
      taki krok. Może uczenie w tej szkole jest ponad jej nerwy? Postawiła wlasne
      zdrowie psychiczne ponad wyniki w nauce dzieci.

      POza tym, pamiętam, że pod koniec podstawowki zmieniły nam się jednocześnie
      nauczycielka polskiego i matematyki bo obie, ktore nas prowadziły od 4 do 8
      klasy zaszły w ciążę i poszły na macierzyński. Żadne z rodziców nie robiło afery
      i nie zauważyłam aby się to odbiło na wynikach w nauce, egzaminy do liceum ci co
      zdać mieli, zdali na "swoim poziomie".
      • gypsi Re: potrzebuje Waszej opinii 09.05.10, 18:53
        Ale czy mimo wszystko nie dyrekcja i zarzad szkoly powninny sie dowiedziec w
        pierwszej kolejnosci?
        OK, konflikt moze byc wytlumaczeniem porzucenia pracy (bo to jest porzucenie,
        jakakolwiek by ta praca nie byla) - co z wlaczeniem dzieci w rozgrywki miedzy
        doroslymi?
        • sueellen Re: potrzebuje Waszej opinii 09.05.10, 19:55
          Nie widze tu włączenia dzieci w zagrywki, pewnie zapytały dlaczego odchodzi. To
          troche jak z rozwodem rodziców...
          • gypsi Re: potrzebuje Waszej opinii 09.05.10, 20:13
            Nie zapytaly, to wiadomo na 100%.
        • lucasa Re: potrzebuje Waszej opinii 09.05.10, 21:32
          gypsi napisała:

          > Ale czy mimo wszystko nie dyrekcja i zarzad szkoly powninny sie dowiedziec w
          > pierwszej kolejnosci?

          Ale nie zadajesz tutaj czasami pytania retorycznego?
          Tak jak Sueellen nie jestem zbulwersowana takim zachowaniem, nie podoba mi sie,
          ja bym tak nie zrobila, ale rozne zachowania tutaj widzialam (i ze strony
          pracodawcy i pracownika), i nie moge powiedziec aby akurat ta sytuacja byla
          nadzwyczaj wyjatkowa.

          Ja nie znam motywow tej pani, wiec tylko moge sobie gdybac.

          A co do wplatywania dzieci - znowu retorycznie.
          Nie powinny, a zostaly. Super, ze szkola szybko miala mozliwosc zapewnic
          zastepstwo. Jedyne co mozna z tego wprowadzic to rozmowe z dzieckiem (juz nie
          takim dzieckiem), ze roznie jest - nie zawsze rozowo. Nie zawsze wg zasad czy
          oczekiwan.
          A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka