cherrie
16.10.10, 09:32
Droga Gypsi,
Mam chyba napad leku... a dzis sob i nie moge zadzwonic do gp.
Chodzi o citalopram. Wzielam w pn 1 tab 20 mg i baedzo zle to przeszlam. Tzn 4-5 godz w letargu, potem dziwny napad smiechu,potem juz tylko wypieki i palaca twarz i bylo mi niedobrze. Opowiedzialam to gp , mowilam ze moze zmienic lek, ale gp zalecil zmniejszenie dawki do 5 mg potem 10. No i wczoraj wzielam 5 mg, bylo ok tzn lekkie zamroczenie, incydent smiechu ograniczyl sie do kilku usmiechow i bylo ok. Poszlam spac. Bylam wtedy sama z dzieckiem bo maz na nocnej zmianie. Jakies 8 h po zazyciu zaczelo mi sie mieszac sen z jawa. Mialam wrazenia ze mi i dziecku brakuje powietrza, mdlilo mnie, palila mnie twarz, mialam wrazenie ze serce bije wolniej i ze zaraz zemdleje. Dostalam ataku paniki I zadzwonilam po meza. On teraz zly ze przeciez takie sa objawy uboczne.
Czy rzeczywiscie to tak jest? Czy to nie sa objawy uczulenia na lek? Jak dlugo moga wystepowac takie objawy uboczne?
A i przy okazji -czy przy depresji moga pojawic sie takie symptomy jak oslabienie miesni konczyn, dretwienie/mrowienie rak i straszna klucha w gardle?
Dzieki