Dodaj do ulubionych

czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam

05.11.10, 13:28
Boję się tego, że powoli zacznie dopadać mnie depresja.
Jestem w 4 miesiącu ciąży, od sierpnia br. mieszkam w małej miejscowości Biddulph i nic nie wiem na temat innych Polaków mieszkających tutaj. Siedzę całymi dniami w domu, nigdzie nie wychodzę prawie od 3 miesięcy (wcześniej to było spowodowane bardzo złym samopoczuciem w ciąży, a teraz to brak motywacji, no bo niby gdzie wyjść, do czego i kogo??). W PL mieszkałam w Wawie, czyli w dużym mieście, gdzie prowadziłam bogate życie towarzyskie, a tu...taka klita, w której nie widzę kompletnie nic dla siebie. Co ewentualnie mogłoby mnie interesować (np polskie msze czy inne) jest daleko bo w Stoke, a to wiąże się, że mąż musiałby mnie tam zawieźć, co wiąże się z kosztami za benzynę, a sama jeszcze źle znoszę podróż samochodem w ciąży.
Niestety z pieniędzmi też teraz mamy kryzys, więc wszystko co płatne to odpada. Mąż próbuje znaleźć lepszą pracę, ale to nie jest takie proste. Biedny ciężko pracuje, po 10, 11 godzin i nic z tego nie ma. Opłaty za dom i rachunki zjadają 80% jego pensji, pomijając, że jeszcze mamy tyły finansowe:-(
Czasami myślę, ze zwariuję, że nie wytrzymam, ciągle marze o PL, o przyjaciołach, o życiu w mieście, kochanych miejscach. Ale nie mamy do czego i z czym wrócić. Jesteśmy stażem bardzo młodziutkim małżeństwem, ale nasz start nie zaczął się optymistycznie (chociaż wg planów miało to zupełnie inaczej wyglądać. Ale z jego pracą wyszło tak jak wyszło). Dużo zmian (przeprowadzka do UK,ślub, i jak dla mnie wielka pustka) no i te problemy finansowe, które zapraszają do naszego związku stres i frustracje. Przerasta mnie to wszystko. Czasami żałuję, że wyjechałam, chciałabym cofnąć czas, ale za późno. Wiem, że takie myślenie, rozpamiętywanie PL tylko pogarsza sprawę.
Jeżeli chodzi o mój angielski to jest komunikatywny (mąż Anglik), ale daleko mu do zaawansowanego poziomu. Nie wiem, jak sobie tu pomóc.
Czy któraś z Was przechodziła coś podobnego?

Jest mi wstyd, że na jakimś forum piszę takie osobiste wywody, ale...może, dzięki Waszemu doświadczeniu coś zyskam. A wsparcie też mi się przyda;-)

Apropo psychologa czy terapeuty, to jak to wygląda w UK. Czy to jest płatne? Gdzie można można taką pomoc otrzymać? Może regularna rozmowa z psychologiem by mi pomogła?
Obserwuj wątek
    • spiderk0 Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 05.11.10, 13:44
      Możesz uzyskać pomoc psychologa z NHS, minusem jest to że trzeba czekać (zależnie od dostępności) i ilość takich sesji też jest ograniczona, moja żona miała 10 sesji (45 minut każda)

      W swojej miejscowości masz ośrodek Sure Start (tel. 01782 518476), może tam znajdziesz zajęcia dla siebie, oczywiście za darmo. Zapewne znasz już swoją położną, ona także może pomóc.
      • 3-mamuska Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 06.11.10, 02:10
        > W swojej miejscowości masz ośrodek Sure Start (tel. 01782 518476), może tam zna
        Zadzwoń tam naprawdę warto, ja juz 2 dziecko wychowuje z nimi . Polecam.
        Angielski, aerobik, masaz dla dzieci, noga dla ciężarnych, wypożyczalnia zabawek, grupy z dziećmi, ja tak poznałam mnóstwo koleżanek.
        Teraz młody dostał tam terapie, pomagają mi z diagnoza z autyzmem , logopeda, zajęcia ruchowe.Pomogli mi z miejscem w przedszkolu specjalnym, powiedzieli jakie papiery i kiedy składać.
        Chodząc tam może poznasz Polki, ale nie tylko dzięki, temu Mozesz ćwiczyć język. A zwłaszcza spotykać się z ludźmi. My z nimi co rok jeździmy nad morze, za tanie pieniadzena 4 dni, z dojazdem. Do tego wycieczki jednodniowe, ale to jak juz maluszek będzie na świecie.
    • jaleo Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 05.11.10, 14:00
      Ale przeciez nie tylko z Polakami mozna nawiazywac znajomosci.

      Nie wiem, jak duza jest Twoja miejscowosc, ale jestem pewna, ze cos ciekawego (i niedrogiego) sie w niej dzieje. Jesli nie pracujesz, to masz atut czasu tylko dla siebie, dopoki sie dziecko nie urodzi.

      Pogadaj z polozna, czy jest jakas grupa dla kobiet w ciazy w Twojej miejscowosci.
      Czy jest w Biddulph biblioteka? W bibliotekach czesto jest wiele ogloszen na temat wydarzen w danej miejscowosci.
      Jest jakies Community Centre? Klub typu Womens' Institute? Tak, wiem, ze to sie ze starszymi paniami kojarzy, ale od kilku lat WI przezywa troche renesans i mlodzszych kobiet tez sporo sie zapisuje.
      Jest jakas szkola srednia czy college? Jesli tak, to maja Adult Education classes? Jako unwaged przy malo zarabiajacym mezu byc moze dostaniesz zwolnienie z kosztow niektorych kursow. Kursy Adult Education sa z reguly bardzo roznorodne, od typowo hobbystycznych poprzez jezykowe na oficjalnych kwalifikacjach typu GCSE czy NVQ konczac.

      To, ze Twoj angielski nie jest perfekcyjny, nie jest przeszkoda. Musi przeciez byc na dosc dobrym poziomie, skoro sie porozumieliscie wystarczajaco z mezem, zeby sie zdecydowac na wspolne zycie :-)

      Malo kasy ma w tej chwili baaaardzo wiele rodzin, wiec nie tylko Wy jedni macie taki stres (to Ci mowie na pocieszenie).

    • mama5plus Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 05.11.10, 14:20
      Mysle ze nie ma tak ze sie nie da, niezaleznie od miejsca , finansow itd
      Bylam w troche podobnej sytuacji. Maz studiowal, znajomych mielismy ale kazdy tez ma swoje zycie i zajecia na codzien, przedunijne czasy wiec Polakow tez nie zatrzesienie (nawet gdybym szukala).
      Po kilku miesiacach mdlosci gdy odzylam troche, zaczela sie jesien i ponure popoludnia. Postanowilam cos ze soba zrobic by nie wpasc w depresje i sie na smierc nie zanudzic ( rowniez czasy przedkomputerowe, tv nie ogladalismy) Zaczelam troche malowac, spelniac sie `tfurczo` ;), znalazlam wolontariat ( pobliski sklep charytatywny gdzie moglam kilka razy w tyg pomagac), kurs ciekawy, pozniej szkola rodzenia i ludzie ta droga poznani, zajecia dla kobiet w ciazy na plywalni i w koncu zaczeo mi brakowac czasu na te nowe zajecia :)
      Tak jak Jaleo pisze, rozejrzyj sie u siebie. Ja mieszkam w malej wiosce. Fakt, do wiekszych miast 5-7 mil ale i tu na miejscu dzieje sie tyle rzeczy w ktorych chcialabym uczestniczyc a w tej chwili nie mam czasu bo dzieci, dom, inne zajecia. Ale rzeczywiscie WI zmienilo profil i duzo tam kobiet mlodych, mlodziezy spelniajacej sie artystycznie i w innych dziedzinach. Zwlaszcza w takich malych miejscowosciach wlasnie. Czlonkowstwo placi sie, owszem ale nie sa to duze pieniadze a zaraza Cie pomyslami na zabicie nudy i znajdziesz pewnie mile towarzystwo.

      Moze tez kurs angielskiego? Chyba sa nadal bezplatne.
      Do poloznej, GP oczywiscie swoja droga.
    • mita-114 Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 05.11.10, 16:26
      Hej ja jestem z Stoke on Trent .Mam 3 letniego synka.Pamiętam moje początki też było trudno.Możesz się do mnie odezwać.Możemy się spotkać.Odezwij się na gazetowego maila.Pozdrawiam.
    • asica74 Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 05.11.10, 16:29
      Jezeli chcesz porozmawiac z kims, to udaj sie do GP i popros i skierowanie na counselling.
      Uprzedzam, ze czasami trzeba poczekac na takie spotkania. Albo sprobuj tu:
      www.samaritans.org/talk_to_someone.aspx
      Ta sama organizacja zawsze poszukuje woluntariuszy.
      Praca: moze oglos sie ze zaopiekujesz sie dzieckiem? chocby na pare godzin tygoniowo?

      Inna sprawa: sprobuj sie usamodzielnic. Moze prawo jazdy?
      Nie stawiaj sobie duzych celow. Male kroczki kazdego dnia dnia.
      Sciskam serdecznie
    • izabelski Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 05.11.10, 17:13
      wlasnie zerknelam i macie tam
      en.wikipedia.org/wiki/Biddulph_Grange
      moze zglos sie jako wolontariuszka
      poznacz likalnych pasjonatow i poznasz historie

      co robilas zawodowo w Polsce?
      jakie masz hobby?

      w domach spokojnej starosci chetnie widza odwiedzajacych, a gdybyc grala na jakims instrumencie, to cie beda po rekach calowac :)

      zerknij tutaj

      www.do-it.org.uk/basic.do?activity=0&interest=0&location=Biddulph
      sporo sie dzieje :)

      jesli jest w okolicy schronisko dla zwierzat tez (sanctuary)
      • heraa pozdrawiam 05.11.10, 19:20
        ja tez jestem ze stoke-on-trent
        mozemy sie jakos zgadac duzo pracuje ale chwilka
        na herbatke sie zawsze znajdzie jak cos ...
        ...Zawsze jest jakies wyjscie;))
        Pisz na gazetowego
        • yourdoubt Re: pozdrawiam 05.11.10, 19:44
          Dzięki dziewczyny za odp.
          Chętnie się spotkam jakoś z tymi dziewczynami, które mieszkają w pobliżu.
          Chętnie sama bym się usamodzielniła i zrobiła prawo jazdy, ale to są koszta, na które teraz nas kompletnie nie stać.
          W PL pracowałam w firmie informatycznej jako handlowiec. Z wykształcenia jestem pracownikiem socjalnym i psychologiem (proszę się nie śmiać. Łatwiej jest pomagać innym, kiedy ma się obiektywny ogląd sytuacji niż sobie, kiedy podejście jest czysto subiektywne i emocjonalne). W PL pomagałam ludziom w żałobie wolontaryjnie.
          Ale nie chciałabym pracować z osobami starszymi (nigdy to nie było w moich planach) ani z psami (zwłaszcza w ciąży). O pracy jako pracownik socjalny/ psycholog ( z alkoholikami, z żałobą lub z dorosłymi) w Uk myślałam dopiero wtedy, jak podszlifuję mój angielski i odchowam dzieciaka (czyli za jakieś 3 lata). Dodatkowo w ciąży mnie nikt nie przyjmie. A ja i tak do tej pory tak źle znosiłam ciąże, że niemożliwym byłoby chodzenie do jakiejkolwiek pracy. Dopiero teraz zaczynam się czuć lepiej, ale jeszcze nie jest za dobrze. Wszelkie dalsze jazdy samochodem póki co narazie odpadają, bo bardzo źle to znoszę.
          Spróbuję rozejrzeć się za tymi darmowymi rzeczami, o których wspominaliście. Zobaczę co z tego wyjdzie.
          Ale najbardziej brak mi ludzi = życia.
          • izabelski Re: pozdrawiam 05.11.10, 19:53
            alez nikt cie nie wygania do pracy
            a 3 lata to bardzo dlugi czas
            pocuejsz sie jeszcze bardziej zagubiona jesli nie znajdziesz punktu odniesienia
          • basiak36 Re: pozdrawiam 05.11.10, 20:28
            > Ale nie chciałabym pracować z osobami starszymi (nigdy to nie było w moich plan
            > ach) ani z psami (zwłaszcza w ciąży).

            A czemu nie? Jakos duzo ograniczen sobie stawiasz przez ciaze.. Jesli bedziesz kiedys w ciazy z drugim dzieckiem, bedziesz musiala zajac sie starszym bez wzgledu na samopoczucie.
            Prace w ciazy oczywiscie mozna znalezc i moglabys szukac czegos gdzie np zatrudniaja w weekendy, etc., szczegolnie teraz w okresie przedswiatecznym. Np poczta zawsze robi nabor.
            Mam wrazenie ze takie siedzienie w domu w ciazy jeszcze bardziej poteguje niedogodne objawy jakie mozna miec w ciazy, moze jakbys poszla do pracy na kilka godzin i wyszla do ludzi, skupila na czym innym, byloby lepiej.
          • golfstrom Re: pozdrawiam 05.11.10, 21:43
            Z tym językiem to jest troche błędne koło. Uwierz mi, lepiej jest wyjsc do ludzi i nawet do wolontariatu z takim jezykiem, jaki masz. Bo funkcjonujac w profesjonalnym środowisku będziesz robić znacznie większe postępy, niż przy książce.

            > O pracy jako pracownik socjalny/ psycholo
            > g ( z alkoholikami, z żałobą lub z dorosłymi) w Uk myślałam dopiero wtedy, jak
            > podszlifuję mój angielski i odchowam dzieciaka (czyli za jakieś 3 lata).

            Zacznij już teraz. Od dwóch godzin tygodniowo. Możesz zacząć od wolontariatu jakiegkolwiek. Jeśli zaczniesz od prostego kserowania, to siłą rzeczy będziesz się uczyła, jak wygląda organizacja, jakie słownictwo specjalistyczne stosuje itd.
            Nawet jeśli dalej nic z tego nie wyjdzie, to i tak będziesz bogatsza o jakieś kontakty, jakieś doświadczenia.

            Tu są przykłady co mogłabyś robić:
            www.winstonswish.org.uk/page.asp?section=00010001000500030003&pagetitle=Volunteer+in+our+offices
            www.noahsarktrust.co.uk/Volunteer-Opportunities.aspx
            Potrzebujesz ludzi, nie tylko Polaków.

            Jestes w bardzo trudnym momencie, kiedy wydaje Ci się, że możliwości się przed Tobą zamykają: masz mało pieniędzy, przyjaciół i bliskich, jesteś uwiązana do miejsca, ponadto ciąża ogranicza Twoje możliwości fizyczne.
            To wszystko prawda, wiele rzeczy jest w tym momencie poza Twoim zasięgiem i chwilowo nie masz na to wpływu. Kiedy pojawi się dziecko może Ci być nawet trochę trudniej.

            To co masz to:
            - czas
            - dostęp do biblioteki z możliwością przeglądania katalogu online (co oznacza, że masz darmowy dostęp do podręczników)
            www.staffordshire.gov.uk/leisure/librariesnew/
            i w której odbywają się takie darmowe zajęcia
            www.staffordshire.gov.uk/leisure/librariesnew/whatson/#biddulph
            Dzień ma 24 godziny. Przeznacz 7 na sen, 3 na dom, 2 na forum, 1 na tęsknotę za Polską, 3 na cokolwiek chcesz. Zostaje Ci 8 godzin, które możesz wykorzystać na naukę, poznawanie nowych ludzi, rozwijanie umiejętności. Zrób to teraz, zanim urodzisz.

            To prawda, że wiele rzeczy Cię ogranicza, ale zarazem jakieś masz pole działania. Jeśli skupisz się na tym, czego nie możesz, stracisz wszelkie pole manewru. Jeśli skupisz się na tym, co możesz, to prędzej czy później to zaowocuje.

            Powodzenia :) Matki Polki to kopalnia pomysłów, na pewno Ci pomożemy. Ale wiele zależy też od Ciebie.



    • kingaolsz Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 05.11.10, 19:45
      Dziewczyny napisaly juz bardzo wiele, a ja dodam, ze moglabys sie zabrac za zrobienie prawa jazdy. Naucz sie teorii ( no trzeba nabyc podrecznik, ale moze na amazon jakis uzywany bylby niedrogi) ,a maz niech w weekendy pouczy Cie jezdzic (tu prawo na to pozwala, nie musisz placic za instruktora). Jak pojawi sie dziecko to baaaardzo Ci sie to przyda, a na dodatek da Ci ogromna wolnosc do dzialan na codzien, organizacji atrakcji dla siebie i dziecka.
      • yourdoubt Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 05.11.10, 21:09
        to, ze nie chcę pracować ze starszymi osobami, nie wynika z ciąży. Nigdy nie chciałam, bo po prostu nie czuję tego i nie mam do tego predyspozycji (tak jak i do pracy z małymi dziećmi). pracownik socjalny czy psycholog, to bardzo ogólne pojęcie, ale nie każdy się do wszystkiego nadaje. Każdy czuje mniej więcej, co go pociąga, gdzie się odnajduje itd.
        Tak, muszę znaleźć punkt odniesienia bo zwariuję. Nie wiem co to będzie jeszcze. Postaram się w najbliższym tygodniu poorientować w "terenie"
        Jeszcze raz powtarzam, że na prawo jazdy mnie teraz nie stać, a i wsiadania do samochodu teraz unikam jak ognia, ze względu na nasilone mdłości w samochodzie:-(( Ale na pewno, jeśli tylko będę miała ku temu możliwości, będę starała się to zrobić najszybciej jak to możliwe. Bo bez samochodu, zwłaszcza na takim odludzi, to jak bez ręki.
        Dzięki, że chce Wam się pisać i radzić.
        • asica74 Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 05.11.10, 22:45
          Aha, jeszcze jedno: zmien nick!
          • kinmalek Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 05.11.10, 23:39
            Wiem co czujesz i doskonale cię rozumiem,mieszkam na zadupiu,siedzę z dzieckiem trzeci rok w domu, garstka znajomych i tak zawsze jest zajęta,bo wiadomo nie siedzą w domu tylko pracują.W Pl mieszkałam w Krakowie i też czasami żałuję że się z tamtąd wyniosłam.Mieszkam daleko od ciebie ale jak masz ochotę pogadać,to napisz na gazetowego,podam ci mój nr gg.
          • yourdoubt Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 06.11.10, 18:23
            asica a co Ci się nie podoba w moim nicku?;-)
            nie zamierzam zmieniać, nie przywiązuję do niego wagi ani się z nim nie identyfikuje, więc problemu nie ma. Ważne, że coś zaskoczyło na gazecie i jusz;-)
            • plain-vanilla Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 06.11.10, 19:04
              Polecam wizytę na stronie internetowej twojej miejscowości. Z dobrym angielskim możesz śmiało pracować jako wolontariuszka i czytać książki w j. angielskim. Czytanie książek rewelacyjnie podnosi zasób słownictwa i jest przyjemne. Dodatkowo sugeruję wizytę w Citizen Advice Bureau. Wiem, że problemy finansowe potrafią zatruć życie. Skoro rachunki za dom zżerają 80% pensji męża, może jest coś, co można z tym zrobić? Zmienić lokum? Przeprowadzić się tam, gdzie wynajęcie mieszkania będzie tańsze? Aplikować o Housing Benefit? Zaczęłabym od analizy finansów domowych. Ja zmieniłam dostawcę tel+internetu na najtańszego na rynku, wymieniłam licznik gazu (wcześniej był prepaid i gaz kosztował więcej). Sprawdź na stronie hmrc, czy dostajecie wszystkie tax credity, jakie powinny wam przysługiwać. Możesz to zrobić sama albo właśnie poprosić o pomoc CAB. Warto teraz zrewidować finanse, bo co będzie, kiedy się dziecko urodzi? Wydatki wzrosną. Na pewno jest jakieś wyjście.
              • plain-vanilla Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 06.11.10, 19:10
                Biddulph Citizens Advice Bureau
                10 Tunstall Road
                Biddulph
                STOKE-ON-TRENT
                Staffordshire
                ST8 6HH
                Email: biddulphcab@ukonline.co.uk

                Telephone advice times Telephone: 0844 4111 444

                Unless indicated otherwise an adviser should be available by phone though this may be for an introductory interview only to help decide how you can best be advised.
                Mon:
                10.00 - 13.00
                Wed:
                10.00 - 13.00
                Thu:
                10.00 - 13.00
                Fri:
                10.00 - 13.00

                W CAB pracują wolontariusze. Przy okazji wizyty możesz się zapytać, czy mogłabyś pracować. Większość organizacji wraca wszystkie koszta związane z dojazdami oraz zapewnia bezpłatne przedszkole dla dziecka.
            • asica74 Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 06.11.10, 19:21
              Nie to ze mi sie nie podoba, ale ma depresyjne slowo w budowie. Z zawodu zwracam uwage, na to jakich slow uzywamy poruszajac sie w swiecie, wiec... No nic, jak go lubisz, to ok:)
            • bon.zee Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 06.11.10, 19:51
              Skoro pracowalas w PL jako handlowiec w software housie, to mozesz zaproponowac poprzedniemu pracodawcy (albo jakiejkolwiek firmie software'owej w PL) wspolprace na zasadzie, ze szukasz w UK firm zainteresowanych "tanim oprogramowaniem kodowanym w PL. tzw outsourcingiem". Wydaje mi sie, ze przynajmniej do rozwiazania moze to byc w Twoim przypadku bardzo dobre rozwiazanie.
              • bon.zee Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 06.11.10, 19:53
                Praca oczywiscie zdalna: email, skype, telefon.
                Trzymaj sie.
                • robak.rawback Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 06.11.10, 21:49
                  hmm tak czytam i sie zastanawiam - nie chce zeby zabrzmialo ze sie czepiam - ale dlaczego zdecydowaliscie sie na dziecko jesli nie macie dobrej sytuacji finansowej? albo wogole zamiast na przyklad zmienic lokum albo sie jakos wyszalec zdecydowaliscie sie na cos co jednak na jakis czas uziemia rodzine w jednym miejscu?
                  • yourdoubt Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 07.11.10, 16:22
                    to się nie czepiaj;-)
                    Mamy już dawno swoje lata, i czasy wyszalenia są już dawno za nami. Każde z nas pragnęło założyć rodzinę i się ustabilizować.
                    Zmiana lokum w takiej dziurze to nie takie proste. Rzadko się zdarza, by dom/mieszkanie można by wynająć bezpośrednio od właściciela. Tutaj w okolicy w 99% wynajmują przez agencję, gdzie życzą sobie poręczyciela. A wiadomo, nikt nie chce poręczać. Sam wynajem nie jest drogi jak na tą okolicę (ogólnie nam się poszczęściło), wielkość domu itd. To raczej rachunki nas zżerają (jak cansil tax, gaz itd).
                    Oczywiście mąż szuka lepszej pracy i mam nadzieję, że znajdzie jak najszybciej.
                    Co do dziecka....to po 1. dzieci nie rodzą się tylko w bogatych rodzinach. Po 2. zakładałam, że raczej o dziecię będziemy się starać co najmniej pół roku, a nie pół godziny biorąc pod uwagę moje problemy kobiece. Wręcz była obawa, czy wogóle zajdę w ciąże. Nie przewidzieliśmy, że to tak sprawnie pójdzie.
                    Chcę wierzyć, że ta patowa sytuacja finansowa wcześniej czy później się skończy i nie jest to stan permanentny. 2 lata temu jeszcze obydwoje staliśmy bardzo dobrze finansowo. Ale cóż, wszystko się zmienia..
                    Będę aplikować teraz w jedno miejsce, gdzie chcą osób z doświadczeniem w żałobie, ale co z tego wyjdzie to nie wiem, biorąc pod uwagę moją ciąże i poziom angielskiego.

                    Jak już pisałam mój ang jest komunikatywny a nie bardzo dobry. Jeszcze miałabym duże trudności w czytaniu książek czy artykułów. Gazetki na temat ciąży akurat rozumiem, ale....niestety wiele artykułów jednak nie. Kupiłam sobie 1 książkę po ang. ale jest to czasochłonne bardzo, bo jednak wiele słów jest dla mnie nowych i co któreś musze tłumaczyć. Pism urzędowych też w większości nie kumam i muszę się dopytywać męża. Tak samo filmy, znajdzie się taki, że w 95% rozumiem, a będę i takie, gdzie moje rozumienie będzie na poziomie np 40%.

                    Wczoraj pierwszy do 3 miesięcy byłam na spacerze z męrzem nad jeziorem w naszej miejscowości. Tak..tego mi było trzeba. A dzisiaj dotarliśmy na polską mszę. I wiem, że już będę jeździć na nią co tydzień. Może kiedyś się odważę i kogoś zagadam.
                    W pt chcemy iść na koncentert gospel w naszej miejscowości, który robi kościół metodystyczny. Trochę zmotywowałyście mnie, żeby czegoś poszukać na siłę. Chociaż przyznam, że samej miałabym obawę gdziekolwiek się wybrać i zagadać, i jak nie znam ludzi to zazwyczaj na dzień dobry jestem niesmiała.
                    • mama5plus Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 07.11.10, 18:07
                      Kupiłam sobie 1 książkę
                      > po ang. ale jest to czasochłonne bardzo, bo jednak wiele słów jest dla mnie now
                      > ych i co któreś musze tłumaczyć.

                      ksiazek nie musisz kupowac. Masz gratis a bibliotece.
                      na poczatek moze komiksy typu Tintin, Asterix, ksiazki dla dzieci albo klasyke ktora znasz w polskiej wersji. Nie musisz wszystkiego rozumiec.
                      Dla mnie wiekszosc slownictwa byla obca ale nigdy nie czytalam ze slownikiem. Po prostu z kontekstu staralam sie wyczaic. I wbrew pozorom, latwo bylo.
                      Na studiach ( pierwszy rok romanskiej na ktora cudem sie dostalam)na zwolnieniu lekarskim kolezanka przytargala mi torbe romansidel i Barbare Cartland po francusku ;-P
                      Nie masz pojecia jak mi to wzbogacilo slownictwo i podbudowalo ego jezykowe ;), choc do romansidel mam wrodzona awersje. Ale przewidywalnosc fabuly i takie tam to akurat w tym przypadku spora zaleta.
                      Po przyjezdzie do UK tez mi ww autorka wpadla w rece, plus ksiazki, czasopisma ciazowe, ksiazki dla dzieci, Enid Blyton itd i otrzaskalam sie do tego stopnia ze moglam spokojnie czytac i porozumiewac sie bez problemu.
                      W koncu masz meza-tubylca wiec jakos sie komunikujecie przeciez :)
                      • izabelski Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 08.11.10, 00:42
                        polecam Enid Blyton - slownictwo troche staroswieckie, ale proste
                    • basiak36 Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 07.11.10, 19:17
                      > Będę aplikować teraz w jedno miejsce, gdzie chcą osób z doświadczeniem w żałobi
                      > e, ale co z tego wyjdzie to nie wiem, biorąc pod uwagę moją ciąże i poziom angi
                      > elskiego.

                      Najlepiej byloby nie zakladac ze ciaza w czymkolwiek przeszkadza:) Bedzie Ci latwiej.

                      > Jak już pisałam mój ang jest komunikatywny a nie bardzo dobry. Jeszcze miałabym
                      > duże trudności w czytaniu książek czy artykułów. Gazetki na temat ciąży akurat
                      > rozumiem, ale....niestety wiele artykułów jednak nie. Kupiłam sobie 1 książkę
                      > po ang. ale jest to czasochłonne bardzo, bo jednak wiele słów jest dla mnie now
                      > ych i co któreś musze tłumaczyć.
                      Jest bardzo duzo samouczkow w internecie. Jestes w domu wiec mozesz spedzic sporo czasu ogladajac filmy z napisami,i w ten sposob sledzic tekst i poprawiac rozumienie.
                      Siedzac w domu mozna zrobic ogromne postepy jezykowe, spedzajac np 4-5h dziennie na intensywnej nauce, sama zobaczysz ze jak bedziesz duzo czytac, bedzie z czasem duzo latwiej.
                      Mozesz tez skontaktowac sie z lokalna National Childbirth Trust i chodzic na ich spotkania dla ciezarowek a pozniej szkole rodzenia, komunikacji po angielsku na pewno to pomoze.
    • kukim Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 08.11.10, 11:14

      Czytajac Twoj post, czulam sie jakbym czytala o sobie- czulam sie identycznie 4 lata temu. Przylecialam tu do UK z Polski w 4 m-cu ciazy. Jezyka wtedy nie znalam zbyt dobrze, nie mialam znajomych bo nie wychodzilam. Nie mialam netu i tv. Myslalam,ze oszaleje. Pewnego dnia jak juz bylo bardzo zle wzielam sie w garsc i pierwsze co zrobilam,zeby nie popasc w depresje to zapisalam sie na kurs angielskiego. Tam poznalam wielu wspanialych ludzi, zaczelam sie otwierac na innych ludzi i jakos sie potoczylo. Pozniej na swiat przyszedl nasz synek i przez pierwsze m-ce wszystko krecilo sie tylko wokol niego :) jak mial 6 m-cy poszlam do collegu na full-time. W sumie od czasu jak zaczelam pierwszy kurs mojezycie zaczelo nabierac kolorow. Zycze Ci duzo sil i pomyslu na to,co mozesz zrobic,zeby sie nie zalamac, bo w Twoim stanie bylo by to grozne dla dzidzi. Trzymaj sie i jesli tylko masz mozliwosc wygadania sie to pisz jak czesto tylko chcesz, my tu zawsze sluzymy rada :*
      • yourdoubt Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 08.11.10, 13:51
        Dzięki kukim za ciepłe słowa. Tego mi potrzeba.
        Też miała zamiar iść do szkoły, ale że zaczełam się bardzo źle czuć w ciąży i pierwsze 3 mce praktycznie przeleżałam w łóżku musiałam sobie szkołe odpuścić.
        Też zaprzestałam meldować się w job center jako bezrobotna z tego samego względu (musiałam jeździć do miasta obok, bo nie miałam NI, a to było za daleko dla mnie biorąc pod uwagę mój stan). Nie byłam w stanie wsiąść do samochodu. Chcąc iść do szkoły do (może od stycznia bym poszła) za niewielkie pieniądze, muszę się znowu zarejestrować i po ok 3 spotkaniach powinni przenieść papiery do mojej miejscowości, bo już mam NI.
        Nigdzie nie znalazłam darmowego kursu angielskiego.
        Pozdrawiam
        • kukim Re: czasami myślę, że już dłużej nie wytrzymam 08.11.10, 18:11

          Trzymam mocno kciuki,zeby wszystko sie ulozylo po Twojej mysli. Pozdrowionka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka