empirical 01.11.11, 10:07 Czytalyscie? www.dailymail.co.uk/health/article-2055227/NHS-women-right-caesarean-section-birth-dont-need-it.html Juz za miesiac bedzie mozna rodzic przez cesarskie ciecie "na zyczenie", na NHS. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fifka01 Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 10:27 Czytałam gdzie indziej, ale czytałam. Nie wiem, co o tym myśleć, bo rodzę niedługo, i po trudach pierwszego porodu będę się pewnie zastanawaić nad cesarką. A gdybym tak nie miała wyboru, to moze bym urodziła raz dwa naturalnie. A ogólnie, odnosząc nie do swojej sytuacji, ale ogólnie - też nie wiem co sądzić. Ciekawa jestem waszych opinii. Odpowiedz Link
karolajna83g Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 11:00 Hmmm, w moim przypadku położna uznała, że chcę również cesarki na życzenie. Mam wysoką wadę wzroku (-12D) i lekarze w Polandii uznali już dawno, że to powinna być cesarka. Położna skierowała mnie do okulisty, który po pobieżnym badaniu stwierdził, że wszystko w porządku, cesarka nie jest potrzebna. Wzrok się nie pogorszy. Tylko po porodzie już gorzej widzę, bo poród SN to naprawdę spory wysiłek dla organizmu. I co mam zrobić? Co do tematu, to uważam, że każdy ma prawo decydować jak chce rodzić- ze znieczuleniem, czy bez, cesarka, czy SN. Celebrytki mają do tego prawo? Odpowiedz Link
aleksandrawu Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 11:12 No rzeczywiscie jest to dosc trudny temat. Ale juz sie przyzwyczailam do tego, ze w Anglii zazwyczaj pozostawia sie ludziom wieksze pole manewru w wielu decyzjach niz w naszej ojczyznie. Ja za 2 tyg. tez mam cesarke i tez poniekad na wlasne zyczenie, bo teoretycznie wskazan nie ma. Ale lekarka w szpitalu powiedziala ze wszytskie pacjentki, ktore mialy jedno 'emergency caesarean' wybieraja cesarke przy kolejnych porodach. Dziewczyny, to naprawde jest niezla trauma, takie ciecie w przyspieszonym tempie, tym bardziej, ze ja nawet nie zaczelam rodzic, nie mialam zadnych skurczow, ani innych oznak porodu! Nawet sobie nie zdawalam sprawy, ze to bylo az takie przezycie, az przyszlo do podjecia decyzji o porodzie 8 lat pozniej. I normalnie czulam taki strach pzred naturalnym porodem- nie wiem dlaczego-ze zdecydowalam sie na cc. I bylabym bardzo nieszczesliwa gdyby mnie zmuszali do zwyklego porodu. A tak, zawsze troche mniej stresu:) Odpowiedz Link
ingaki Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 13:45 ja tez mam problemy z oczami i nie moze mega duza wade ale skomplikowana i slabo widze i po przebadaniu okulisty tez nie swierdzili przeciwskazan bo oni sprawdzaja stan siatkowki i czy jest ryzyko w czasie porodu ze sie odklei siatkowka jezeli takiego ryzyka nie ma to jest wszystko ok a po porodach zawsze sie troche gorzej widzi z czasem dochodzi to do widzenia z przed ciazy pewnie sa przypadki ze zostaje ale i tak po dwoch naturalnych porodach z tego co slyszalam i widzialam kobiety po cesarce to jedak wole zostac przy naturalnym, nie dosc ze gorzej sie czuje kobieta fizycznie i psychicznie czesto sa problemy z karmieniem i gorzej sie goi ale wiadomo w kazdym sa plusy i minusy. Odpowiedz Link
empirical Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 16:06 To prawda, sa plusy i minusy, ale przynajmniej jest WYBOR. A w PL niestety - albo lapowka, albo prywatnie. Odpowiedz Link
igooska Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 16:17 No właśnie -jest wybór i ten wybór mnie przeraza!Za mną 2 porody w Polsce,naturalne ,bez znieczulenia ,z goleniem i rutynowym cięciem.Za jaki9ś czas czeka mnie 3 i tu mam problem:) Brac znieczulenie? Moze tylko gaz wystarczy?Basen,piłka,cuda na kiju....a teraz jeszcze będę mogła sobie i cesarkę zażyczyć:)Zdecydowanie za duzo jak na zwykła Matke Polke:)A i przeraza mnie jak czytam na polskich forumach ile to kasy trzeba przygotowac na rodzenie w Polsce ,na położne ,pokoje i sale kameralne...a tu w ramach ubezpieczenie tyle ...i mówią ze jest żle i kryzys;) Odpowiedz Link
karolajna83g Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 22:07 Polecam i polecać będę znieczulenie. Miałam wrażenie, że "czuję się jak w niebie". Nie wiem, jak to jest rodzić bez znieczulenia, nigdy nie chcę się przekonywać, ale wierzę, że dziecko w jakiś niewytłumaczalny dla mnie sposób rodzi się bez stresu (?) bo kobieta nie wrzeszczy w niebogłosy....? Słyszałam, że gaz nie uśmierza bólu; powoduje, że kobieta staje sie obojętna na te bóle, chyba coś na miarę głupiego jasia... Bierz znieczulenie, nie będziesz żałować. Odpowiedz Link
1mzeta Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 23:52 Nie wrzeszczałam wcale jak mój się rodził- bóle parte nie bolą. Odpowiedz Link
aniaheasley Re: Cesarka na zyczenie - NHS 02.11.11, 08:51 >bóle parte nie bolą Ze co przepraszam??? jak to nie bola??? Bola jak wszyscy diabli, a ponadto rozrywaja wnetrznosci, ma sie wrazenie ze sie zrobi najwieksza kupe w historii swiata, a przy okazji wyrzuci sie z siebie watrobe, zoladek, i co tam jeszcze, i wszystko dookola zostanie rozszarpane na strzepy. Ja mialam emergency cc, potem ns, potem drugie emergency cc. Nie wybralabym cc na zyczenie kierujac sie rozsadkiem, ale ... 1. po obu cc czulam sie o wiele lepiej niz po sn. Psychicznie i fizycznie. 2. po sn chodzilam obolala, traume pamietam nawet jeszcze troche dzisiaj po tylu latach tych 'niebolacych' boli partych Wiadomo, ze kazdy jest inny, ale jestem w stanie zrozumiec kobiety wybierajace cc, bo to jest po prostu latwiejsza opcja. Pomijam ryzyko komplikacji, bo ono jest jednak male, tylko pisze o przypadkach gdzie wszystko przebiega zgodnie z planem. Wtedy (wedlug mnie) cc to bulka z maslem, w porownaniu z sn, gdzie jednak trzeba sie nameczyc, boli i dochodzi strach, czy dam rade. Odpowiedz Link
igooska Re: Cesarka na zyczenie - NHS 02.11.11, 09:35 Dla mnie bóle parte były wybawieniem.Mniej mnie bolało niż etap gdy szyjka sie skracała a jak miałam skurcze to nie wiedziałam gdzie tyłek wsadzić. Odpowiedz Link
jaleo Re: Cesarka na zyczenie - NHS 02.11.11, 11:06 igooska napisała: > Dla mnie bóle parte były wybawieniem.Mniej mnie bolało niż etap gdy szyjka sie > skracała a jak miałam skurcze to nie wiedziałam gdzie tyłek wsadzić. Wiesz, kazdy porod jest inny, do tego rozne kobiety maja rozna wytrzymalosc na bol (psychiczna i fizyczna), dlatego chyba dobrze, ze bedzie wybor, o ile kobiety beda mialy dostep do rzetelnych i bezstronnych informacji na temat plusow i minusow dla matki i dziecka obu rodzajow rodzenia. I jak pogadasz z kobietami, ktore maja doswiadzenie i CC i SN, to tez diametralnie rozne sa opinie - moja siostra np rodzila najpierw przez CC, a pozniej SN i uwaza, ze to pieklo a niebo (doslownie), a np Ania w tym watku uwaza odwrotnie. Odpowiedz Link
1mzeta Re: Cesarka na zyczenie - NHS 02.11.11, 21:42 Mnie parte nie bolały- rodziłam bez żadnego znieczulenia. Odpowiedz Link
1mzeta Re: Cesarka na zyczenie - NHS 02.11.11, 21:48 "Pomijam ryzyko komplikacji, bo ono jest jednak male, tylko pisze o przypadkach gdzie wszystko przebiega zgodnie z planem." Mimo wszystko jest wyższe niż przy SN- i dla matki i dla dziecka. "Wtedy (wedlug mnie) cc to bulka z maslem, w porownaniu z sn, gdzie jednak trzeba sie nameczyc, boli i dochodzi strach, czy dam rade." Po ponad 30 godzinnym porodzie SN już po urodzeniu w nie całą godzinę sama śmigałam na nogach bez pomocy, poszłam pod prysznic o własnych siłach i sama go wzięłam, środków przeciwbólowych nie potrzebowałam. Rozumiem,że po cc można tez od razu śmigać i być sprawnym. Odpowiedz Link
fifka01 Re: Cesarka na zyczenie - NHS 02.11.11, 00:12 No a mnie właśnie nie dali. Od samego wejścia darłam sie w niebogłosy, że chce znieczulenie, ale mówili, że za wcześnie. Dawali mi gaz, paracetamol i morfine, i nic nie pomagało, moze tyle, ze darłam sie bardziej i zdaje się ze byłam wulgarna (ale to juz zasługa gazu:). I wciąż mówili, że na znieczulenie za wcześnie. I co? I godzine później było za późno... I nie, żebym miała traumę, ale było na tyle niefajnie, że ze strachu przed bólem jestem w stanie rozwazyc cc, bo ono znieczulenie gwarantuje. I chyba lepiej by było, gdybym tego wyboru jednak nie miała, bo świadomość mi mówi, że to zły wybór, ale strach strachem jest i nie przeskoczysz. Odpowiedz Link
1mzeta Re: Cesarka na zyczenie - NHS 02.11.11, 21:44 No ale mogli mieć rację. ZZO za wcześnie podać nie można i za późno też nie bo nie spełni swojego zadania. Widocznie u ciebie pomiędzy nie można bo za wcześnie, a już można był bardzo krótki okres czasu- szyjka szybko się rozwarła i nie było sensu ci go podawać. Odpowiedz Link
fifka01 Re: Cesarka na zyczenie - NHS 03.11.11, 08:52 Może. Rozwarcie było szybkie, ale wydaje mi się, ze powinni byli częściej sprawdzac rozwarcie i wtedy trafiliby w odpowiedni moment. Pytałam wielu osób, i sprawdzanie rozwarcia miały duzo czesciej niz ja. Mam wrażenie ze u mnie to zaniedbali. Tak czy siak, wspomnienia mam takie, ze bede rozważać cesarke ze strachu przed bólem, a wiem, ze to błąd. Odpowiedz Link
1mzeta Re: Cesarka na zyczenie - NHS 03.11.11, 12:34 A o porodzie w wodzie nie myślałaś ? Ja następnym razem tego spróbuję. Co do badania rozwarcia- mnie też za często nie badali- no le cóż specjalistką od częstotliwości nie jestem więc nie wiem jak to powinno wyglądać. Jedno tylko stwierdzę- położna była ze mną cały czas i jednak kontrolowała rozwój sytuacji- a jak czytam na polskich d=forach to rodzące zostawiane są często same sobie. Z całego porodu i w czasie ciąży cc to było to czego najbardziej się bałam- żeby tylko nie mieć. Odpowiedz Link
fifka01 Re: Cesarka na zyczenie - NHS 03.11.11, 13:07 Ja mam bardzo niski próg bolu, naprawde niski, i jeszcze sie nakręcam. Skoro nie pomógl mi gaz i diamorfina to poród w wodzie chyba też nie jest rozwiazniem, sama nie wiem. Jakoś nie myślałam o tym wcale. Po prostu chciałabym miec pewność, ze bede mić znieczulenie i bede spokojna. Odpowiedz Link
violetlake Re: Cesarka na zyczenie - NHS 03.11.11, 09:17 Racje moze mieli, ze za wczesnie/ za pozno, pytanie czy wogole mozna i jak sie przed tym ustrzec, zeby jednak zdazyli na czas?. Na szczescie w tym kraju to jest wybor pacjentki ktory jest respektowany. Ale czy to po prostu pech, ze cala akcja u niektorych kobiet przebiega zbyt szybko?, czy dlatego, ze polozne tak czesto tego nie kontroluja? Tez jestem zdecydowanie zwolenniczka ZZO i nie wyobrazam sobie porodu bez tego, ale niestety tez znam osobiscie kilka przypadkow, ze polozna/lekarz nie trafili w moment ... Co do CC oczywiscie fajnie ze jest wybor, bo pewnie niektore mamy nie wyobrazaja sobie inaczej, a do tej pory nie mialy mozliwosci. Zwlaszcza mamy ktore juz rodzily i przezyly traume, ze wgledu na sam bol, komplikacje poporodowe, albo to ze wlasnie lekarze nie zdazyli z ZZO o ktorym kobieta myslala pol ciazy... Odpowiedz Link
jaleo Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 11:32 Haha, Osborne wyjal swoj kalkulatorek i sobie przeliczyl, ze jednak zatrudnienie wszystkich brakujacych w tej chwili poloznych (orgomna dziura w systemie!), trzymanie lozek szpitalnych na nieprzewidywalne daty i czas porodow naturalnych, zapewnienie zaplecza dla wyborow typu porod w wodzie, i tak dalej, jednak wychodzi drozej niz zaplanowany na konkretny dzien i godzine, szybki i sprawny porod CS, wykonany przez lekarzy, ktorzy i tak musza byc w danym szpitalu na dyzurze, i po ktorym wiekszosc kobiet i tak pojdzie do domu po 1 dobie. A to £800 to mydlenie oczu, bo koszt porodu to nie tylko konkretne koszta danego zabiegu, ale koszt utrzymywania calej otaczajacej infrastruktury i systemu opieki. A przy okazji zarabiamy polityczne punkty, ze wiekszy wybor dla kobiety, ze tacy jestesmy dobrzy i ludzcy. Wszystko cacy ;-) Odpowiedz Link
espionka "Dunki rodzą inaczej ":D 01.11.11, 11:44 wyborcza.pl/1,75476,10553874,Dunki_sa_bardziej_wyluzowane.html Odpowiedz Link
monstroteratum.furiosum Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 14:00 Dokladnie to samo pomyslalam :) Odpowiedz Link
aniaheasley Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 19:03 Jaleo, ale dlaczego dawanie kobiecie Odpowiedz Link
aniaheasley Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 19:09 Jaleo, ale dlaczego dawanie kobiecie WYBORU jest zle? Uspokoi to kobiety takie wlasnie jak pare w tym watku, ktore uwazaja ze wada wzroku kwalifikuje do cesarki. Zaoszczedzi im to stresow, zamartwiania sie czy straca wzrok po porodzie, ewentualnie zebrania o cesarke i narazania sie na nieprzyjemne rozmowy. A armia kobiet walecznie oredujacych za porodem naturalnym jako jedynym rozwiazaniem (nomen omen), ktore kobieta godna miana matki powinna brac pod uwage niech sobie rodzi naturalnie. Chyba nikt nie bedzie zmuszal ich do cesarki. Myslalam, ze takie rozwiazanie daje wynik win win, i wilk syty i owca cala. Dlaczego sie myle? Odpowiedz Link
jaleo Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 20:23 Ale gdzie ja pisze, ze jest zle? Mnie tylko troche smeszy spin, jaki nadano tej sprawie. Odpowiedz Link
aniaheasley Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 20:25 Ale jaki spin? Po prostu odchodzimy od nanny state i dajemy wybor. Wiem, mozna dostac od tego zawrotu glowy po tylu latach :) Odpowiedz Link
jaleo Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 20:45 aniaheasley napisała: > Ale jaki spin? Po prostu odchodzimy od nanny state i dajemy wybor. Wiem, mozna > dostac od tego zawrotu glowy po tylu latach :) Spin, ze to wszystko bierze sie z checi dania kobietom wolnego wyboru, mimo, ze nas to bedzie kosztowac £800 wiecej od porodu... Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 19:59 Tyle, ze wiele kobiet nie zdaje sobie sprawy, ze cesarka to nie jest taki lekki zabieg. Przeszlam oba rodzaje porodu, cc oraz sn, i chocby mi placili to bym cesarki nie chciala, wiele kobiet moze sie nieprzyjemnie rozczarowac, ze to jednak nie jest bezbolesna i bezproblemowa opcja. Odpowiedz Link
agazat Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 20:21 Poczekamy - zobaczymy. Jesli nie bedzie medycznych przeciwskazan do cesarki, na kim bedzie spoczywac odpowiedzialnosc za powiklania i problemy u matki i dziecka?? Ok, przy porodzie naturalnym tez takowe wystepuja, ale jesli kobiety mysla, ze dzieki cesarce beda mialy lekki, przyjemny, bezbolesny i bezproblemowy porod, moze czekac je niemila niespodzianka. Inna sprawa to logistyka. W naszym szpitalu na oddziale porodowym jest bodajze 14 sal porodowych, 2 recovery rooms, nie pamietam, czy 2 czy 4 sale operacyjne. Jesli nagle drastycznie cesarek przybedzie, jak sie to wszystko zorganizuje?? Beda kroic na zyczenie 24 na dobe?? A w miedzyczasie emergency CS?? Ilu nowych anestezjologow i poloznikow bedzie potrzeba, o innych czlonkach personelu nie wspominajac. Mam nadzieje, ze tylko tak czarno kracze ... Odpowiedz Link
jaleo Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 20:25 agazat napisała: > Beda kroic na zyczenie 24 na dobe?? A w miedzyczasie emergency CS?? Ilu nowych > anestezjologow i poloznikow bedzie potrzeba, o innych czlonkach personelu nie w > spominajac. > Mam nadzieje, ze tylko tak czarno kracze ... Oj nie bedzie tak zle, bo wiekszosc kobiet jednak ma wiecej niz trzy komorki mozgowe i potrafi wybierac z glowa. Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 20:39 agazat napisała: > Poczekamy - zobaczymy. > Jesli nie bedzie medycznych przeciwskazan do cesarki, na kim bedzie spoczywac o > dpowiedzialnosc za powiklania i problemy u matki i dziecka?? tak jak i teraz, kobiety beda podpisywac zgode na operacje i ze sa swiadome mozliwych problemow i komplikacji, wiec wezma odpowiedzialnosc za siebie ( no, wiadomo, poza bledami lekarskimi) Odpowiedz Link
agazat Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 21:11 Kinga, ja to rozumiem, ale wiem tez, ze podpisanie dokumentu a zrozumienie go w przypadku wielu osob nie jest jednoznaczne. No ale to ich problem. Odpowiedz Link
kobylczusia Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 21:11 przezylam sn i cc , i kolejnym razem tylko cc. dobrze ze jest teraz wybor Odpowiedz Link
yadrall Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 22:28 Zeby miec CC w ciazy z synkiem pojechalam do PL,bo tam wskazania byly podczas gdy w UK musialabym rodzic sn. Skoro teraz mogla zdecydowac o porodzie przez CC kolejnego dziecka to chyba sie zdecyduje na drugiego malucha. Do tej pory swiadomosc,ze moge stanac wyborem kolejny porod w PL (b. ciezki organizacyjnie z synkiem),albo porod SN mocno sie zastanawialam nad druga ciaza. Odpowiedz Link
1mzeta Re: Cesarka na zyczenie - NHS 01.11.11, 23:59 "Zeby miec CC w ciazy z synkiem pojechalam do PL,bo tam wskazania byly podczas g > dy w UK musialabym rodzic sn." Tu można polemizować- nie piszesz jakie to były wskazania. Dla przykładu napiszę- w Pl wskazaniem jest rutynowe nacięcie krocza u pierworódek, podczas gdy w UK tylko w określonych przypadkach- vacum, kleszcze, wcześniak- to tak z grubsza. Odpowiedz Link
1mzeta Zgadzam się 01.11.11, 23:54 Na własne życzenie pokroić bym się nie dała- wbrew pozorom to nie jest zabieg kosmetyczny tylko poważna operacja. Rana po cc porównywalna jest do rany postrzałowej brzucha II-go stopnia. Nie pozostaje to też obojętne dla dziecka. Sama nie miałam ale z opowieści wielu znajomych- to nie dziękuję- Jak dla mnie cc tylko z konieczności. Odpowiedz Link
jaleo Re: Zgadzam się 02.11.11, 08:53 1mzeta napisała: > Na własne życzenie pokroić bym się nie dała- wbrew pozorom to nie jest zabieg k > osmetyczny tylko poważna operacja. Rana po cc porównywalna jest do rany postrza > łowej brzucha II-go stopnia. > Nie pozostaje to też obojętne dla dziecka. > Sama nie miałam ale z opowieści wielu znajomych- to nie dziękuję- Jak dla mnie > cc tylko z konieczności. Nie wspominajac, ze przez co najmniej 6 tygodni po cc nie mozna prowadzic samochodu, a przez kilka miesiecy nie mozna uprawiac sportow - dla mnie to by byla tortura. Odpowiedz Link
aniaheasley Re: Zgadzam się 02.11.11, 09:04 Te 6 tygodni z prowadzeniem samochodu to tylko teoretycznie bardziej, 'wszystkie' post-cc ktore znam, lacznie ze mna jezdzilysmy kiedy byla potrzeba i wczesniej. Z tym, ze przez pierwsze 6 tygodni po kazdym porodzie, to ja raczej w domu z nowonarodzonym dzieckiem sie zaprzyjaznialam :) Podobnie ze sportami, w czasie intensywnego karmienia piersia jakos nie mialam ochoty :) Odpowiedz Link
kingaolsz Re: Zgadzam się 02.11.11, 10:10 Te 6 tygodni nieprowadzenia samochodu bierze sie stad, ze ubezpieczenie samochodu nie pokrywa tego okresu, wiec jesli mialaby taka kobieta wypadek to mialaby tez duze problemy. Odpowiedz Link
aniaheasley Re: Zgadzam się 02.11.11, 10:51 A tego nie wiedzialam. Czlowiek cale zycie sie uczy :) Pewnie i tak bym jezdzila na zakupy, ale z wieksza doza niesmialosci. Odpowiedz Link
jaleo Re: Zgadzam się 02.11.11, 10:59 Ja mieszkam na takim zadupiu, ze jak bym miala byc 6 tygodni bez samochodu, to bym dostala obledu gorszego niz Charlie Chaplin w filmie The Gold Rush. Odpowiedz Link
1mzeta Re: Zgadzam się 02.11.11, 21:51 Ja tam po SN z dzieckiem zaprzyjaźniałam się nie tylko w domu- nie miałam żadnych ograniczeń- chociażby co do podnoszenia cięższych przedmiotów jakim może być wózek. Odpowiedz Link
1mzeta Re: Zgadzam się 02.11.11, 21:50 Moja dobra koleżanka miała cc ratujące życie dziecka w bardzo dobrym szpitalu nie jakaś pipidówa żeby nie było- po nie całym miesiącu otworzyła jej się rana po cięciu- jej komentarz " cc to koorwa jakieś nieporozumienie jeśli ktoś sobie je życzy świadomie". Odpowiedz Link
turmalinka Re: Zgadzam się 02.11.11, 21:55 Kazdy organizm jest inny, znam dziewczyny, ktore po cc czuly sie swietnie, znam i takie ktore po cc przez dlugi czas dochodzily do siebie - nie ma co porowynywac Ja swiadomie na cc bym sie nie zdecydowala, tak samo nie pozwolilam sie znieczulic - ale juz pisalam, mnie igla przeraza i bylby to gorszy stres niz porod sn ps. dla mnie tez bole parte byly wybawieniem, mozliwe ze po 8 godzinach normalnych skurczow bylo mi wszystko jedno Odpowiedz Link
dot.com.slash Re: Zgadzam się 02.11.11, 22:43 Mialam cesarke ratunkowa -( gestoza w 30 tyg), nie bolalo absolutnie nic-podobnie oslawiony zastrzyk w kregosłup .Zartowalam z personelem,Malutka zabrano na oddział dla wczesniaków i bardziej mnie marwtilo jak ona sie czuje.Pierwsza doba od operacji ok,bolala mnie glowa ale jest to normalne choc nie musi byc regula.12 godzin od operacji zgieta w pol chodzilam nie czujac bólu, raczej "nieprzyjemne sciaganie",przez pierwsze 24 godziny dawali mi pyszny syropek przeciwbolowy(podobno byla to morfina) a potem paracetamolek:-) Rana szybko sie wygoila- dzis dokladnie po 2 latach mam cieniutka kreseczke.Przez 6 tyg nie moglam prowadzic auta ani dzwigac ciezarow typu duze dziecko ( 2-3 latek),zakupy etc. Odpowiedz Link
panixx Re: Zgadzam się 03.11.11, 11:59 A niech kazdy robi/ rodzi jak chce. Kobiety moga poczytac i dowiedziec sie o plusach i minusach naturalnego porodu i cesarki i niech same decyduja. Ich dzieci, ich bole, ich krocza i blizny.... Odpowiedz Link
1mzeta Re: Zgadzam się 03.11.11, 12:43 Dokładnie- tylko czasami jak się poczyta wpisy o doświadczeniach innych kobiet to daje to trochę lepszy obraz sytuacji niż tylko jakieś artykuły medyczne- taka wiedza czysto naukowa. Odpowiedz Link
edzior1 Re: Zgadzam się 03.11.11, 14:00 dokladnie tak,niech kady robi jak chce, ja mialam cc-bylo super polecam, mialam tez naturalny -bylo super polecam!-naturalny mialam drugi sama sie na niego zdecydowalam chociaz po pierwszej cesarce mialam wybor i nie zaluje mojej decyzji. Jest gorzej jak sa komplikacje i przy cc i przy naturalnym... kazdy niech wybierze sobie wedlug swoich priorytetow Odpowiedz Link
1mzeta Re: Zgadzam się 03.11.11, 12:40 No tak ale jedno trzeba przyznać-od razu po cc (powiedzmy w godzinę np) po nie jesteś w stanie sama zajmować się dzieckiem czy iść do toalety- po SN tak. Ja miałam bardzo ciężki poród i długi- ponad 30 godzin ( i nie mam na myśli pierwszego lekkiego skurczu tylko regularne) i sama byłam w szoku,że w nie całą godzinę po wstałam, poszłam pod prysznic sama i bez problemów dzieckiem się zajmowałam. Zresztą jak reszta dziewczyn na sali po porodowej z wyjątkiem tej jednej po cc, która w 4-tym dniu ledwo co chodziła. Ja ZZO nie miałam z innych powodów- igieł się nie boję- wręcz nie czuję wbijania ale cc to nigdy w życiu bym mieć nie chciała- nawet gdybym miała następnym razem mieć powtórkę z "rozrywki" ;) Odpowiedz Link
espionka Re: Zgadzam się 03.11.11, 13:29 W Danii jest inaczej np. znieczulenie zewnątrzoponowe jest powszechnie dostępne ale korzysta z niego 9%. - Klasyczny przykład: kobieta w Danii będzie rodzić pierwsze dziecko, jest prawie w terminie i okazuje się, że mały jest w położeniu miednicowym, pupą do dołu. Lekarz proponuje cięcie cesarskie. Co zrobi Dunka? Poleci do położnej i zapyta, czy nie można by małego jakoś "przekręcić". I położna to potrafi :) Odpowiedz Link
agazat Re: Zgadzam się 04.11.11, 10:24 Tutaj tez moga sprobowac przekrecic dziecko, jak najbardziej. Czy ciezarna sie na to zgodzi, to inna sprawa. Odpowiedz Link
lucasa Re: Zgadzam się 03.11.11, 13:30 1mzeta napisała: > No tak ale jedno trzeba przyznać-od razu po cc (powiedzmy w godzinę np) po nie > jesteś w stanie sama zajmować się dzieckiem czy iść do toalety- po SN tak. Ja m > iałam bardzo ciężki poród i długi- ponad 30 godzin ( i nie mam na myśli pierwsz > ego lekkiego skurczu tylko regularne) i sama byłam w szoku,że w nie całą godzin > ę po wstałam, poszłam pod prysznic sama i bez problemów dzieckiem się zajmowała > m. no to nie mialas ciezkiego porodu (bez boli skurczy partych!) skoro w niecala godzine wstalas ja nie mialam cesarki, a po pierwszym porodzie SN przez 6 tyg nie bylabym w stanie prowadzic samochodu (bez zadnego zakazu) ... wg mnie dobrze, ze bedzie wybor. na pewno zwiekszy sie liczba cesarek, ale na pewno tez ruszy kampania naturalnego rodzenia przez rozne organizacje (wszelkie birth centre dobrze sie maja, sale z basenem sa zawsze oblegane, a i porod domowy tez jest coraz bardziej popularny). A A Odpowiedz Link
1mzeta Re: Zgadzam się 03.11.11, 21:04 Nie pisz mi jaki miałam poród bo sama wiem lepiej- nie było cię przy nim. Był za to mój mąż i 3 położne w zestawie- taki miałam prze-je-ba-ny poród. Do tego lekarka. Sam fakt nie odczuwania bólu podczas parcia mogę skwitować tylko tak- może i bolało ale to pikuś przy bólach rozwierających szyjkę, a przy parciu ponad godzinnym to byłam już zrąbana jak koń po westernie więc moje odczuwanie bólu też już było inne. Ja mogę napisać inaczej- odczuwanie bólu- samych bóli partych nie jest powszechne- poczytaj sobie wypowiedzi na innych forach to zobaczysz- parte nie bolą. Samo rodzenie się dziecka i rozciąganie tkanek owszem boli- nawet jak mi dali znieczulenie miejscowe na tą okazję to to czułam. Cesarki- a niech sobie będą na życzenie- zobaczymy tylko jak spadnie poziom opieki na salach poporodowych bo jednak te po cc trzeba będzie obskoczyć podczas gdy te po SN w większości przypadków same o sobie potrafią zadbać- tak było w szpitalu gdzie ja rodziłam. 10 kobiet- 9 po SN, 8 z nich-same sobie ze wszystkim radziły, jedna wymagała pomocy bo miała ZZO no i jedna bidulka po cc co ledwo chodziła i wymagała pomocy we wszystkim- nawet podania dziecka. Wątpię, że wraz z dostępnością cc na życzenie automatycznie zwiększą ilość personelu w szpitalach. Odpowiedz Link
lucasa Re: Zgadzam się 03.11.11, 21:50 1mzeta napisała: > Nie pisz mi jaki miałam poród bo sama wiem lepiej- nie było cię przy nim. Nawet jakbym byla to tez bym nie wiedziala jak mocno Cie boli :p Nie zauwazylas, ze sama generalizujesz? najpierw piszesz, ze nie boli, potem piszesz, ze wiesz o tym ze nie boli bo czytalas na forach (to ile osob tutaj powinno napisac, ze boli, aby Ci sie wynik zbilansowal?), porod ciezki (jak sie okazuje ze znieczuleniem), a nagle swietnie sie czujesz itd. Super, ze tak Ci sie udalo/wyszlo. I co z tego wynika? Wiec wlasnie moze przyhamuj z generalizowaniem i pouczaniem innych bo kazdy porod jest inny, i kazda kobieta inaczej na to patrzy. U mnie tez byla "bidulka" (???) po cc, ktorej podawalam dziecko. Wyjechala na sale usmiechnieta, wrocila usmiechnieta, nie miala potrzeby ledwo co chodzic, bo wszyscy dookola niej skakali. A ja akurat lezalam bez sil, blada jak sciana, bo przez pierwsze 12 godz po porodzie polozna nie potrafila mi kroplowki podac. Drugi porod mialam tez naturalny, ewentualny nastepny tez bym chciala naturalnie. Ale nie zapieram sie i nie pouczam. A Odpowiedz Link
1mzeta Re: Zgadzam się 04.11.11, 00:26 Wiesz co to jest poród ze znieczuleniem ? Poród składa się z kilku faz, a nie tylko wyparcia dziecka. Poród ze znieczuleniem to na pewno nie podane znieczulenie miejscowe w okolicę warg sromowych momencie kiedy za chwilę wyjdzie główka. Owszem "bóle" parte nie bolą- wiesz co to jest ból ? "Bóle" parte czujesz jak skurcze normalne i nic więcej. Boli samo rodzenie się dziecka i owszem - to bolało mimo tegoż "znieczulenia" o którym wspominam- bo nie zadziałało. Parte wiem, że nie bolą- z własnego doświadczenia i z opinii większości rodzących bez znieczulenia- naucz się czytać ze zrozumieniem, a nie przekręcaj moje słowa. No i nie generalizuję- nigdzie nie napisałam, że każdej nie boli i że nie ma prawa boleć- widocznie masz próg bólu poniżej zera. Odpowiedz Link
agazat Re: Cesarka na zyczenie - NHS 05.11.11, 11:50 Zasiegnelam jezyka i zdaje sie nie bedzie tak, ze jak wejda nowe wytyczne NICE to kazdy szpital bedzie mial obowiazek sie im podporzadkowac. Moze byc tak, ze dany szpital nadal bedzie wykonywac cesarki tylko wtedy, jesli bedzie to medycznie uzasadnione. Kobiety, ktore beda chcialy cesarke "na zyczenie" beda kierowane do innych szpitali. A czasem tylko do innego konsultanta w tym samym szpitalu ... Odpowiedz Link
jaleo Re: Cesarka na zyczenie - NHS 05.11.11, 12:39 To dlatego, ze nie wszyscy konsultanci chca wykonywac cesarki na zyczenie - niektorzy maja obiekcje moralne. Dlatego konsultant bedzie mial prawo odmowic wykonania cesarki, w takim wypadku ciezarna bedzie kierowana do innego konsultanta albo do innego szpitala, jesli w danym szpitalu wszyscy konsultanci odmowia. Odpowiedz Link