11.07.12, 00:02
Corka w wieku 4,5 lat we wrzesniu rozpoczyna nauke w reception.
Do tej pory chodzila do swietnego przedszkola (niepanstwowego).
Jest mi troche zal ze zaczyna szkole tak wczesnie stad moje pytania.

Czy w reception jest czas na zabawe np przebieranie sie i taki bardziej swobodny wolny czas?
Czy faktycznie odczulyscie jakas presje ze dziecko musi sie czegos nauczyc w tak mlodym wieku?
Czy dziecko ma zadania domowe?
Jak wyglada nauka w takiej klasie?
Jak Wasze dzieci poradzily sobie i odnalazly sie w pierszym roku w szkole?
Jakie byly najwieksze trudnosci?
Jak w 30-osobowej klasie radza sobie takie maluchy?

Obserwuj wątek
    • t.edyta Re: reception 11.07.12, 00:17
      Moj syn wlasnie konczy reception i tez jak zaczynal to mial 4,5 roku.Nie byl najmlodszy bo jeszcze w jego klasie sa dzieci,ktore nie skonczyly 5 lat,wiec nie ma co sie martwic.
      Reception to nie tylko nauka ,ale i zabawa. U nas nie bylo zadnej presji,chociaz syn nauczyl sie czytac i pisac literki pomimo tego iz nie mialam czasu na pomaganie mu ,niestety.
      Zadan domowych u nas nie ma chociaz szkola ma outstanding ,za to codziennie ksiazeczka do przeczytania w teczce. Moj syn odnalazl sie bardzo dobrze,ale on nie mial nigdy problemow z integracja.
      Na ostatnim spotkaniu z pania dowiedzialam sie ze syn juz mowi po angielsku bezblednie i teraz jestem w 100% przekonana,ze dobrze zrobilam nie uczac angielskiego z polskim akcentem bo sobie poradzil niesamowicie, lepiej od dzieci z mieszanych rodzin.
      Dzieci radza sobie bo maja respekt do nauczyciela i doskonale znaja swoje miejsce wsrod rowiesnikow.
      Ja jestem zadowolona i szczesliwa:))
    • sophie2202 Re: reception 11.07.12, 00:37
      Moja córka miała codziennie literki do pisania, karteczki ze slówkami do nauki na pamiec, potem książeczki do czytania i matematyka, zadania pisemne w formie zabaw np. policz ile jest w domu okien, butów itd. Córka ma problemy z mówieniem zarówno po polsku jak i angielsku, uczeszcza do logopedy i do tego jest niesmiala wiec dla niej reception było prawdziwym wyzwaniem.
    • agazat Re: reception 11.07.12, 07:52
      Moj syn wlasnie konczy reception, 5 lat bedzie mial za 2 tygodnie.

      Problemow z zaaklimatyzowaniem sie nie bylo, moze pomoglo to, ze ma siostre w tej samej szkole w Y2. Dla nas najwazniejsze bylo, aby chcial chodzic do szkoly, nie marudzil przy wyjsciu codziennie rano - to sie udalo. Nie naciskalismy na poczatku na nauke za bardzo, aby go nie zniechecic. Tak gdzies w okolicach lutego cos u niego w glowce kliknelo o co w tej calej szkole chodzi, od tego czasu egzekwujemy wiecej.

      Wedlug mnie reception to taka rozgrzewka przed szkola. Dzieci chodza w mundurkach, ucza sie organizacji szkolnej, regul itp.

      Zabawy jest bardzo duzo, dzieci nie siedza w lawkach tak jak w starszych klasach.
      Presje byc moze stwarzaja sami rodzice ... Z moich obserwacji - w reception poziom jest na poczatku bardzo nierowny, chocby ze wzgledu na wiek. Z czasem to sie wyrownuje, oczywiscie trzeba dziecku w tym pomoc. W szkole syna dzieci maja do nauczenia sie 45 key words w ciagu roku szkolnego (maja je umiec automatycznie rozpoznawac bez literowania, nauka czytania idzie swoja droga). Niektore dzieci koncza te slowka dopiero w Y1, niektore jeszcze w reception dostaja zestawy z Y1 & Y2. Kazde idzie swoim tempem, nauczyciele nie naciskaja. Pewnie zdarzaja sie ambitni rodzice, ktorzy chca aby ich dziecko parlo do przodu bardziej niz inne, ale sa tez dzieci, ktore naturalnie same wszystko chlona szybciej.

      Zadania domowe sa w formie albo wspomnianych wyzej key words (czas nieograniczony), albo drobnych zadan przy projektach klasowych (w kazdym "term" dzieci pracuja nad jakims projektem, dostajemy informacje czego beda sie uczyc i co robic, jest zadanie dla dziecka i wspolne dla dziecka i rodzicow, zwykle wykonanie czegos albo znalezienie informacji, jest na to kilka tygodni, na koniec dzieci prezentuja wyniki projektu, rodzice moga przyjsc i obejrzec wszystko w klasie po lekcjach).

      Kazdy dzien ma swoja strukture, jest urozmaicony, dzieci pracuja w mniejszych grupach, niekoniecznie w swojej wlasnej klasie/pracowni. Sporo rodzicow pomaga jako ochotnicy - polecam, oboje z mezem sie zaangazowalismy. Warto, bo mozna od srodka zobaczyc jak funkcjonuje szkola. My czytamy indywidualnie z dziecmi, ktore potrzebuja troche wsparcia.

      Na razie tyle :)
      • chestnutflower Re: reception 11.07.12, 11:39
        Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi i czekam na wiecej opinii.
    • jahns Re: reception 11.07.12, 13:00
      moja tez konczy "zerowke", i wlasnie przedwczoraj powiedziala mi, ze to jej najbardziej ulubiona szkola (wczesniej chodzila do dwoch przedszkoli, outstanding zreszta tez). W recetpion niby sie bawia ciagle (bo kiedy pytam Mloda czego sie uczyli to zawsze mi odpowiada, ze tylko sie bawili), to jednak panie jakos przemycaja nauke - bo Veevee nauczyla sie przez ten rok pisac literki, wie kiedy uzywac duzej litery w zdaniu, kiedy postawic kropke czy znak zapytania. Oprcz tego swobodnie dodaje, odejmuje, itp.
      Co piatek ma prace domowa (na poczatku tylko obrazki do pokolorowania, z czasem zadania matematyczne, czy zdania do napisania). Ja generalnie jestem ze szkoly bardzo zadowolona, nie czuje wcale zebym jakos dziecku skracala dziecinstwo. Bo robia mnostwo ciekawych rzeczy - np hoduja motyle - codziennie mam relacje, jak z poczwarki przechodzily w kokony, a teraz sie "wykluwaja":)
      • panixx Re: reception 11.07.12, 14:48
        Hello :)
        Moj syn tez startuje we wrzesniu.
        Bylam troche przestraszona, ale juz nie, mielismy spotkanie w szkole i panie nam dokladnie opowiedzialy, co dzieci beda robic. Synek jest teraz w 'nursery' przy tej samej szkole i wyglada mi na to, ze po prostu dalej beda robic roznarakie rzeczy, zabawa, nauka przez zabawe itp itd tylko wiecej do tych glowek bedzie przemycane. Zadania domowe juz teraz mial, ale to bylo np czytanie bajek lub dyskusja w domu na zadany temat (potem kontynuacja w przedszkolu).
    • miss_scary Re: reception 11.07.12, 21:11
      Co jest wazne, mimo ze w klasie ok 30 dzieci to sa one podzielone na mniejsze grupy (u nas to 5 czy 6 kolorow) do tego jest pare asystentek wiec kazdemu dziecku poswiecane jest sporo uwagi, oczywiscie im klasa wyzej tym mniej asystentek,
      dziecko nie jest zmuszane do robienia zadan, jak nie ma ochoty to nic sie nie stanie, ja jednak probuje trzymac jakas dyscypline i zawsze ma byc odrobione, zadania sa na weekend i ksiazeczki 2 do przeczytania,
      dla niegrzecznych dziatek jest naughty chair, na ktorym moja mloda nigdy nie miala okazji siedziec :))
      duzo jest zabawy polaczonej z nauka wiec dziecko nawet nie zauwazy jak sie czegos nauczy
      • chestnutflower Re: reception 12.07.12, 11:26
        miss_scary napisała:
        dla niegrzecznych dziatek jest naughty chair, na ktorym moja mloda nigdy nie mi
        ala okazji siedziec :))

        Masakra :/





        • w_iika Re: reception 12.07.12, 13:57
          U nas w szkole dzieci dostają trzy razy w tyg książki do czytania, nic poza tym. Pytałam pań, czy powinnam coś z mała robic w domu, ale panie zgodnie stwierdziły, że nie ma najmniejszej potzreby, bo dzieci "uczą się" w szkole przez kilka godzin, więc w domu powinny sie juz tylko bawić. Staramy się wspomagać szkołę i dużo czytamy, dzielimy ciasta na połówki i ćwiartki, spiewamy dwójkami, piątkami i dziesiątkami itd. Córka nie lubi robić żadnych ćwiczeń, sama z siebie namiętnie produkuje książki, bardzo mnie to cieszy. Szkołę lubi, swoje panie bardzo lubi, od wrzesnia do tej samej klasy pójdzie mój syn, jestem więc spokojna, bo wiem, co mnie czeka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka