Dodaj do ulubionych

Dola mam:(

06.10.12, 22:50
Moja corka od miesiaca prawie nie mowi do mnie po polsku,tylko po angielsku.Ma 6 lat i dotad nie bylo wiekszych problemow,ale od kiedy chodzi do szkoly na caly etat i tuz po szkole zawsze bawi sie z kolezankami ja juz prawie wcale nie mam okazji mowic do niej po polsku,maz tez jest Anglikiem.Czuje sie jakbym tracila corke,wiem ze powinnam sie z tym pogodzic,ale nie moge.Jade z nia do Polski na swieta i mam takie momenty ze mysle sobie jak bym juz nie chciala tu wrocic.Ale to nierealne.Tu mam prace a w Polsce ani mieszkania ani perspektyw.Tak mi sie zycie ulozylo i powinnam je zaakceptowac ale nie wiem jak.Przepraszam,wyzalic sie musialam.
Obserwuj wątek
    • sfornarina Re: Dola mam:( 06.10.12, 22:57
      Nie przejmuj się, mała na razie przełączyła się na angielski, ale polskiego nie zapomni. Ważne, by miała kontakt z jakimiś polskimi koleżankami, byś ją zabierała do Polski oraz mówiła do niej i czytała po polsku.

      Widziałam już dzieci, które potrafiły mówić w kilku językach (bo każde z rodziców z innego kraju, a mieszkali w UK), potrafiły "tymczasowo" przełączyć się na jeden, a potem na inny.
      • novalee1 Re: Dola mam:( 06.10.12, 23:16
        Dzieki za pocieszenie,bardzo teraz potrzebuje sily i wiary w to,ze nie straci zupelnie jezyka.Bo czuje sie przez to tak,jak bym tracila corke,wiem ze to glupie ale ciezko mi.Mam polskie kolezanki z dziecmi i czasem sie widujemy jak tylko jest okazja,robie co moge,staram sie czytac i rozmawiac z corka po polsku,jednak widze ze to malo.
        • sfornarina Re: Dola mam:( 06.10.12, 23:22

        • sfornarina Re: Dola mam:( 06.10.12, 23:25
          .Bo czuje sie przez to tak,jak bym tracila corke,wiem ze to glupi
          > e ale ciezko mi.Mam polskie kolezanki z dziecmi i czasem sie widujemy jak tylko
          > jest okazja,robie co moge,staram sie czytac i rozmawiac z corka po polsku,jedn
          > ak widze ze to malo.

          Może ona po prostu nie chce mówić na razie po polsku? Może usiłuje się zasymilować w szkole z angielskimi koleżankami i dopóki nie osiągnie w miarę ustabilizowanej pozycji, obawia się sygnalizować, że w jakiś sposób się od nich różni?
          Myślę, że tak czy inaczej jej minie, głowa do góry. Języka się ot tak nie zapomina:)
          • bettina40 Re: Dola mam:( 06.10.12, 23:39
            sfornarina napisał(a):
            > Może ona po prostu nie chce mówić na razie po polsku? Może usiłuje się zasymilo
            > wać w szkole z angielskimi koleżankami i dopóki nie osiągnie w miarę ustabilizo
            > wanej pozycji, obawia się sygnalizować, że w jakiś sposób się od nich różni?
            > Myślę, że tak czy inaczej jej minie, głowa do góry. Języka się ot tak nie zapom
            > ina:)

            Dziewczynka ma Tatę - Anglika, a więc w domu mówi się po angielsku i dziecko nie ma problemu z angielskim i z asymilacją w angielskim środowisku. Dla niej język polski będzie drugim językiem nad jego utrzymaniem trzeba pracować. Oczywiście, że się zapomina język, którym się nie włada. Kiedys biegle mówiłam po rosyjsku, dziś niewiele pamiętam, bo go nie używam.
    • bettina40 Re: Dola mam:( 06.10.12, 23:28
      Ja na Twoim miejscu byłabym bardzo konsekwentna i wymagałabym, żeby do mnie mówiła po polsku. Nie reagowałabym, gdyby córka zwracała się do mnie po angielsku i cały czas przypominała, że chcę, żeby do mnie mówiła po polsku. Jeśli Ci zależy to wymagaj od Niej i wymagaj od siebie i nie tłumacz sobie, że jest jeszcze mała.
      • almamag Re: Dola mam:( 07.10.12, 13:25
        oczywiscie bo potrzeby matki sa wazniejsze od potrzeb dziecka
        gratuluje postawy

        oczywiscie to co piszesz to "podstawa" OPOL, ale z innej perspektywy to zwyczajna przemoc psychiczna

        dziecko to tez maly czlowiek i ma prawo wybrac w jakim jezyku chce sie z otoczeniem komunikowac, a matki problemy z zaakceptowaniem wyborow jezkowych dziecka to raczej jej problem, nad ktorym powinna popracowac
        • agg3 Re: Dola mam:( 09.10.12, 18:26
          almamag, podoba mi sie to co napisalas.
          jestem tego samego zdania.

          rodzice maja jakas straszna schize i nasile probuja wymusic na dzieciakach poslugiwanie sie jezkiem angielskim, w kraju anglojezycznym.

          moja cora tez w wiekszosci mowi po ang. w szkole, czy w domu z kolezankami. nawet z polskimi dziecmi rozmawia po angielsku.
          ja dbam o to by polski jednak mial mieksce w Jej zyciu.
          prosze by mowila po polsku, ale jak nie chce to nie. przeciez to zaden problem.
          • almamag Re: Dola mam:( 09.10.12, 21:29
            ja tez do mlodej mowie po polsku, ona tez go uzywa;
            ale nie wyobrazam sobie udawania, ze nie rozumiem, co do mnie mowi dziecko, kiedy chce mi o czyms waznym powiedziec tlko dlatego, ze uzywa wtedy angielskiego
            w przypadku wielkiej radosci - jak by ktos szpilka w balonik
            w przypadku smutkow - to prosty przekaz "Twoje uczucia sa dla mnie mniej wazne niz jezyk w jakim mowisz"
            podejscie wielokrotnie tu proponowane jest tak zimne i okrutne, ze nie potrafie go pojac




            • jan.kran Re: Dola mam:( 10.10.12, 10:21
              ¤¤¤podejscie wielokrotnie tu proponowane jest tak zimne i okrutne, ze nie potrafie go pojac

              --------------> Chcialabym zebys sprecyzowala co masz na mysli , bo nie zalapalam , serio.
              Tutaj ... czyli na tym forum ?
              I co jest zimne i okrutne ?
              Pozdrawiam
              Ula
              • almamag Re: Dola mam:( 10.10.12, 12:59
                ignorowanie uczuc i wyborow dziecka w imie nauki jezyka
            • laam Re: Dola mam:( 10.10.12, 20:40
              Moj syn ma 4 lata, we wrzesniu zaczal szkole, odkad zaczal mowic, mowi tylko po angielsku. Maz Polak, w domu mowimy tylko po polsku. I my po do niego polsku, mlody odpowiada po angielsku. Ostatnio taka wlasnie "madra" kolezanka doradzila mi, zebym syna zwyczajnie przestawala rozumiec jak mowi do mnie po ang. Bzdura kompletna, nie wyobrazam sobie ignorowanie i oszukiwanie wlasego dziecka w ten sposob. Mam tylko nadzieje, ze kiedys zacznie mowic w naszym jezyku, ale nic na sile!
    • yumemi Re: Dola mam:( 06.10.12, 23:31
      Normalne.
      Najgorzej dac dziecku do zrozumienia ze to jakis problem, czy rozczarowanie dla nas.
      Traktuj sprawe normalnie, ale konsekwetnie mow po polsku, nawet jesli mala caly czas mowi po angielsku. Ja tak mam z moim prawie 10 latkiem i 5 latka. mowia do mnie tylko po angielsku (od poczatku angielska niania, towarzystwo itp). Ja odpowiadam po polsku. Kiedy mam urlop, zabieram ich przynajmniej na kilka dni do Polski, w sumie 4-5 razy w roku. Tam musza mowic po polsku. Wiem ze potrafia, nie przejmuje sie tym ze do mnie mowia po angielsku:) Niech sobie mowia jak im wygodnie.
      • novalee1 Re: Dola mam:( 07.10.12, 00:58
        Wlasnie tak robie.Konsekwentnie mowie do niej po polsku,nawet jak ona do mnie po angielsku i poprawiam ja nieraz,ale czasem jest trudno,jak jestem otoczona Anglikami:)Wyjazdy do Polski bardzo pomagaja,ale niestety jezdze tylko raz lub dwa razy wiecej,moze postaram sie czesciej,ale chyba bedzie trudno,nie zawsze jest czas i finanse na to.
        • mrs.t Re: Dola mam:( 07.10.12, 10:03

          > glikami:)Wyjazdy do Polski bardzo pomagaja,ale niestety jezdze tylko raz lub dw

          a moze jakis skype? z rodzina? znajomymi?
          nie wiem jak jest na forum forum.gazeta.pl/forum/f,37229,Wielojezycznosc_w_rodzinie.html ale warto zajrzec bo jednak sporo wiedzy tam jest
        • yumemi Re: Dola mam:( 07.10.12, 19:35
          novalee1 napisała:

          > Wlasnie tak robie.Konsekwentnie mowie do niej po polsku,nawet jak ona do mnie p
          > o angielsku i poprawiam ja nieraz,ale czasem jest trudno,jak jestem otoczona An
          > glikami:)
          Nie ma znaczenia. Jestem w UK od prawie 20 lat, moje dzieci od poczatku otoczone tylko Anglikami (teraz z jednym wyjatkiem), moj 10 latek od malego mial angielska nianie, etc, plus nasi znajomi z dziecmi, samo angielskie towarzystwo. Da sie, ale np moj syn dopiero jak mial ok 4 lata zaczal cos mowic po polsku.
          Fakt ze czesto moge z dziecmi jezdzic, na te 4-5 dni, to sporo daje.
    • sophie2202 Re: Dola mam:( 06.10.12, 23:41
      Moje dzieci tez wola angielski ale nie pozwalam, upominam, nie reaguje jak mowia do mnie po angielsku. U ciebie sytuacja jest bardziej skomplikowana, mysle ze trzeba ustalic z mala i z mezem kiedy dziecko ma mówic po polsku i bardzo tego przstrzegac. Pomagaja tez ksiazki, bajki, sluchowiska, bajki grajki, polska szkola, przyjaciele a najbardziej wakacje w Polsce :)
      • kobylczusia Re: Dola mam:( 07.10.12, 00:04
        ustal z córka, ze kiedy jestescie same bedziecie mowic po polsku do siebie
        • polka84 Re: Dola mam:( 07.10.12, 08:58
          dziewczyny już sporo napisały - najważniejsze, że pracujesz nad jej polskim, mówisz konsekwentnie po polsku, czytasz - bardzo dużo robisz, żeby polszczyzna jej się utrwalała i podziwiam Cię za wkład pracy.
          z rad praktycznych - spróbowałabym znalezc jakąś naprawdę dobrą/polecaną polskojęzyczną książkę/audiobook czy nawet film, który córce spodobałby się na tyle, żeby chciała go wielokrotnie czytać/sluchać (to tak w ramach budowania emocjonalnych relacji z językiem). będzie dobrze!
          • novalee1 Re: Dola mam:( 07.10.12, 10:53
            No wlasnie,jakis fajny film dla dziewczynki w jej wieku,bo ona ostatnio woli filmy od kreskowek.Ktos moze jakis polecic?
            • aleksandrawu Re: Dola mam:( 07.10.12, 11:09
              Mikolajek! Boski film, widzialam go razem z corka (9lat) chyba z milion razy;) Za kazdym razem sikamy obie ze smiechu (ja chyba troche bardziej:D)
              • mrs.t Re: Dola mam:( 07.10.12, 12:48
                O ile każdy kontakt z językiem jest ważny tak akurat w w/w przypadku Sam filn to chyba za malo. no w sensie ze to jest praca nad bbierna znajomoscia (a jakze tez wartosciowa ) ale ty wiesz ze corka rozumie , tylko mowic nie chce

                Chyba zeby go uzyc jako fundamenu do rozmowy (po polsku bo film byl po polsku , po polskie zarty jezykowe , zwroty etc) i na nim zbudowac konwersacje (i oczywiscie 'pochwalic' jak pieknie corka mowi po pllsku , podziwoac , podziekowac, powiedziec jak to lubisz gdy mowi dp ciebie pp polsku-a naet zrobic z tego cotygodniowy (?) staly punkt , polski film i rozmowy. Jakiś punkt zaczepienia , zachet e na dany moment (bo sutuacja pewjie i tqk bedzie sie zmieniac)
                B
                • gosia7813 Re: Dola mam:( 07.10.12, 13:00
                  A ja na Twoim miejscu zapisalabym ja do polskiej szkoły. Moje chodzą w soboty na 4 godziny i uwielbiają ta szkole. Maja bardzo dużo koleżanek, kolegów, uczą się języka polskiego, uczą się o kulturze i tradycji i uważam, ze jak ktoś chce aby dziecko było dwujezyczne jedy to doskonały sposób.
    • derka1 Re: Dola mam:( 07.10.12, 14:56
      Fajne sa te Wasze sposoby. Musze je sobie zapamietac. Poki co nie mam jeszcze problemu ale obawiam sie, ze z chwila wymaszerowania mlodzienca do angielskiego przedszkola lub szkoly, sytuacja ulegnie niestety zmianie. My sie jeszcze przyjaznimy z wieloma polskimi mamami (i zawsze szukamy nowych bo wierzymy, ze od przesytu (to mialo byc to slowo?) glowa nie boli :-)) ) wiec sila rzeczy np na placach zabaw tez bawimy sie po polsku.

      Ja mam duzo szczescia, tak mysle, bo angielski maz doskonale rozumie jezykowe dylematy i czasami stara sie w domu rowniez mowic po polsku. Kiepsko mu to idzie, przyznaje (nasz dwulatek jest bardziej biegly :-) ) ale doceniam starania.
      • novalee1 Re: Dola mam:( 08.10.12, 19:43
        No do Polskiej szkoly to ona chodzic nie chce,probowalam przez ponad rok.Po pierwsze trzeba dojezdzac a ja nie mam prawa jazdy,po drugie po calym tygodniu w szkole walkowanie programu po polsku to troche za duzo dla mlodej.Przyznam ze nie dziwie sie jej ze nie chciala chodzic.Gdyby to bylo bardziej w formie zabawy czy zajec zintegrowanych to jeszcze.Dobrze ze mam tu male kolko znajomych Polakow z ktorymi staram sie regularnie spotykac no i te wizyty w Polsce beda musialy byc czestsze,moze na krocej,ale czestsze.Musze to jakos zorganizowac.A o filmie Mikolajek nie slyszalam.Zaraz bede googlowac:) Dzieki dziewczyny:)
        • espionka Re: Dola mam:( 10.10.12, 09:53
          Moja znajoma Polka mieszkająca we Francji, mąż Francuz, brak kontaktów z Polakami fajnie nauczyła córkę języka polskiego. Dziecko przechodziło różne etapy, w pewnym momencie przeszło zupełnie na język francuski bo tak jest najprościej ale w tej chwili jako 10-latka mówi pięknie po polsku (z matką w domu rozmawia po polsku).
          Mama zawsze odpowiadała córce po francusku, co roku wakacje w Polsce, dwa razy do roku wizyta polskiej babci we Francji, rozmowy telefoniczne z babcią.
          Rodzice (szczególnie ojciec) zawsze zachecali ja do mówienia po polsku, wskazywali na zalety. Matka była bardzo konsekwentna nawet w towarzystwie innych dzieci zwracała się do córki po francusku, córka zaś tłumaczyła dzieciom co powiedziała mama.
          Wraz z wiekiem córce zaczynało przeszkadzać, że na polskich wakacjach rozumie swoje koleżanki ale nie potrafi im odpowiedzieć to ją zdopingowało do doskonalenia polskiego.
          Spotkałam się z nią na wakacjach róznica była kolosalna, teraz córka tłumaczy ojcu polskie menu w restauracji na francuski :) i co najwazniejsze sparawia jej to frajdę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka