Dodaj do ulubionych

RSPCA- szlag mnie trafil;/

16.06.13, 20:47
Normalnie nigdy wiecej nie dam ani jednego pensa na ta instytucje!!

Szukam kotki juz jakis czas. No i stwierdzilam,ze sa 2 opcje. Albo kupie bialo-siwa (o ktorej marzylam od dziecka) albo wezme z adopcji- kolor mniej wazny (no ale zeby byla slodka kotka)

Wynajelam mieszkania na 1 wszym pietrze. Blok jest ogrodzony na uboczu z balkonem, z dala od drog szybkiego ruchu. Zaraz za blikeim jest duzo zieleni, taki comualny ogrod.
Jka tylko napisalam,ze nie mam ogrosu od razu odpiwiedzi od nich na Nie. Staralam sie grzecznie wyjasnic ,ze ja z jakis tam powodow nie pracuje i kotek zodzienie bedzie ze mna hasal przy ladnej pogodzie w tym ogrodzie itp. Kot bedzie mial nawet swoj wlasny pokoj :) (wiem extreme;p)

Dalej nie. Ale zaproponowali,ze moge zlozycim donacje.. no szlag mnie trafil!
Wola trzymac je w klatkach czy w tych foster domach gdzie czestp po 3-4 koty sa i nie maja czasu dla nich jak oddac osobie,ktora naprawde ma fiola na punkcie kota!!!

Babka stwierdzila,ze kot musi miec ogrod bo chce lezec na sloncu! Ilez tego slonca w UK no cholera jasna??? miesiac ogolem czy dwa?? reszta to leje i kot woli w domu przy kaloryferze siedziec czy spac, a buszuje w nocy!

Oni tylko kase chca... maja tam kilka kotow by bylo co pokazac moim zdaniem;/

Znalazlamm 2 instytucje adopcyjne w Mnahcesterze,ktore mniej wymagaja ale akurat nie maja dziewczynek tylko same chlpaki- jedna chyba tylko byla ale to akurat strasza jak ja chce.

Jedynie wlasnie RSCPA ma takie ktorego bym pokochala od razu.

Klamac nie bede- tortie czy brzydkiego kota no nie chce. :(

Jak sa za darmo na gumtree czy innych stronach to sa dla mnie zwyczajnie brzydkie. Wolalabym wziac z adopcji bo wiem,ze pomagam...

Nic bede dalej polowac w takim razie na siwo-biala sliczna kotke za ktora zaplace jakiemus chodowcy;/

Chce czlowiek otworzyc serce a tutaj tylko na kase czekaja..;/
Obserwuj wątek
    • asica74 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 16.06.13, 21:39
      NIekoniecznie chodzi tylko o kase. Moze chodzic tez o to, ze masz wynajete mieszkanie, a pani z jakis wzgledow wolala opowiedziec ci o opcji slonecznej. Po potencjalnej wyprowadzce koty czesto wracaja skad przyszly, bo np. w nastepnym mieszkaniu wlasciciel nie zgadza sie na zwierzeta. Pomagalam kiedys podobnej organizacji i slyszalam lub bylam swiadkiem podobnych historii:(
      • asica74 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 16.06.13, 21:40
        PS. Owa prosba o donacjejes standardowa, wiec nie bierz tego osobiscie.
        • murasaki33 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 16.06.13, 23:16
          Co nie zmienia faktu, ze wymog dosc ekstremalny - ogrod. Jak sie w domu mieszka a potem nagle do mieszkania w bloku przeniesie, to co? Kota odbiora i jeszcze kare naloza? ;) To moze istotnie zniechecac do pomocy i zabiera szanse jakiemus kotu miec fajny dom u kogos, kto niefortunnie mieszka w bloku.
          • anika_key Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 16.06.13, 23:33
            Na ich ofcijalnej stronie na facebooku, dodali zdjecie kociakow(naprawde przecudnych i jednego bym z checia wziela) i kilka osob ij skomentowalo,ze maja nadzieje,ziz znajda domy i ktos je wezmie, podpisalam komentem, ze ''niestety ale rspca nie daje szansy jesli nie stac na ogrod i nawet jelsi sie zwierzeta kocha kocha ponad wszystko , to oni wola trzymac je w foster domach zamaist oddac osobie biednjeszej ale z wielkim sercem'' Zabokowali mnie,ze komenatrzu nie moge dodac plus skasowali oczywsicie moj koment... ;/

            Mam w umiwie,ze moge trzymac kota, specjalnie zaplaicilam pdwojny depozyt , po czym pozniej juz kupuje wlasny dom. Wiec nie bedzie problemu. Mnie sie wydaje,ze oni napawde patrza tylko na portfel... bo jak napisalam,ze nie stac mnie na dom z ogrodem to juz sie im pewnie lampka zaswiecila,ze ode mnie donacjo nie bedzie wiec nie ma sensu mi kota dawac;/
            • xiv Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 11:03

              To jest mało fajne zachowanie - napisz może do nich oficjalne pismo? Im więcej smrodu wokół tym gorzej dla nich.
    • marninor Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 16.06.13, 23:28
      bez przesady . nie tragizuj .może akurat ten kot potrzebuje ogrodu.mój nie nadawalby się do mieszkania na pietrze bo nie potrafi załatwiać się do kuwety , musi wyjść... a może poprostu uznali że jesteś nie odpowiedzialna lub szurnieta skoro masz pokój dla kota ;b
    • ann.38 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 16.06.13, 23:33
      Piszesz, ze nie chcesz brzydkiego kota. A jak sliczny kotek potem zbrzydnie? Jak masz faktycznie fiola na punkcie kota, to wez potrzebujacego.
      • anika_key Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 16.06.13, 23:38
        moze mysleli,ze jestem szurnieta ;p

        Jest specyficzny rodzaj kotow nazywa sie tortieshell- no nie podobaja mi sie i juz.:(

        to jak kot bedzie wygladal jak dorosnie nie ma znaczenia, bo jak juz wezme to bede kochac :)) tam juz nie bedzie odwrotu.
        no wlasnie potrzebujacego mi nie chca dac;p


        Olac ich. Przejrzalam gumtree, wybalam kilka ktore mi sie podobaja i ide jutro ogladac. Cos wybiore na pewno.

        ann. mne chodzi o to,ze albo chce z adopcji bo wiem,ze pomagam ''potrzebujacemu'' jesli oni mi nie chca dac wtedy kupuje taki jaki chce- no i tyle.

        A oni niech trzymaja te biedne zwierzeta w klatakach;/

        • derka1 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 16.06.13, 23:45
          anika_key napisał(a):
          >
          > A oni niech trzymaja te biedne zwierzeta w klatakach;/
          >

          Ale to taki komentarz na zasadzie -"na zlosc babci odmroze sobie uszy".

          No trudno, nie dali to nie dali, moze mieli jakis inny powod, niekoniecznie wymog ogrodowy? A Ty sie zaraz obrazasz i zapowiadasz, ze nigdy finansowo ich nie wspomozesz. W koncu teoretycznie kase dajesz m.in na swoje ulubione zwierzeta a nie wspomagasz panie wydajace decyzje. To sie obrazilas na instytucje czy na wszystkie koty, ktore posiadaja?
          • anika_key Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 16.06.13, 23:52
            derka nie, nie!

            to nie tak,ze jak sie na zwierzeta obrazilam, zle to ujelam po prostu.

            Chodzilo bardziej o to,ze nie ma wyjscia i musze wziac od chodowcy gdzie oni trzymaja zwierzeta w klatkach.
            Zla jestem i zle wyszlo,bron boze tym zwierzetom niczego zlego nie zycze!! Na nich zla jestem, owszem ale koty niech znajda domy!!

            FInnaswowo juz nie wespre. Anulowalam direct debit mam ich gdzies.
        • ilonka45 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 10:16
          Nie kumam z tym tortoiseshell, w paru tylko wpisach powtarzasz to z naciskiem.... Troche dziwne jak na osobe kochajaca koty. Wszystkie koty, ktore mialam i mam "wybraly mnie" lub byly mi podarowane (czyjs niechciany swiateczny prezent) i ostatnia rzecz na jaka zwracalam uwage to byl ich kolor czy uroda.

          " A oni niech trzymaja te biedne zwierzeta w klatakach;/"
          A w czym i gdzie maja trzymac????
          • golfstrom Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 13:41
            > ostatnia rzecz na jaka zwracalam uwage to byl ich kolor czy uroda.

            Ja chcialam czarnego.
            Jak sie dowiedzialam, ze dla czarnych i czarno-bialych najtrudniej znalezc dom, to chcialam tym bardziej.
            Takie polaczenie proznosci z charytatywnoscia ;P
            • ilonka45 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 18.06.13, 09:57
              @golfstrom
              :) Zareagowalam tak, bo mialam kiedys laciata kotke wlasnie (moja matka wyczytala gdzies, ze to rasa marmurkowaty europejski :) i rzeczywiscie niezly charakterek miala ( i matka i kotka) Mnie sie bardzo rude koty podobaja...
      • yumemi Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 16.06.13, 23:45
        ann.38 napisał(a):

        > Piszesz, ze nie chcesz brzydkiego kota. A jak sliczny kotek potem zbrzydnie? Ja
        > k masz faktycznie fiola na punkcie kota, to wez potrzebujacego.

        My wzielismy pierwszego kota z RSPCA 13 lat temu. Poprosilismy zeby nam dali takiego ktorego nikt nie chce i jest tam najdluzej z tego powodu. Mala niemila brzydula, okazala sie byc przecudownym towarzyszem i wypiekniala niesamowicie:) Kolejny kot z adopcji tez byl z tych niechcianych:)
        Inna sprawa ze oddanie komus kota do mieszkania gdzie wiadomo ze kot cale wczesniejsze zycie spedzil biegajac gdzie chce po ogrodach, to nie jest zbyt dobry pomysl. Widac maja wystarczajaco duzo chetnych?
        • anika_key Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 16.06.13, 23:55
          yumemi- iwem ze sa piekne historie adocpyjne... no ale oni mi nie dzadza - zadnego.

          trudno.Jak napisalam wczesniej jutro ide ogladac kila z gumtree.

          Wczesniej miala, problem by znalesc mieszkanie nowsze ladne gdzie pozwola trzymac kota, teraz mam problem znalesc kota;)))
    • oolijull Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 00:09
      Ha, tez swego czasu mialam marzenie o piesku ze schronu. Bez szans. No i od dwoch lat mamy swirnieta labiszonke, kupiona na pets4home o ile mnie pamiec nie myli... Bosz jak ten czas leci, a dopiero byla mala slodka klusia ;)
      • anika_key Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 00:11
        wlasnie ogladam na pets4home, ceny niektorych szokuja ;) ale jest tez nawet kilka za darmo :) nawet fajnych :) maile jakies wyslalam-jutro bede jezdzic :)

        Jak juz znajde zdjecie wstawie i sie pochwale :))
        • karolkowa1 anika_key 17.06.13, 02:32
          i wlasnie dlatego wzielismy nasze kociaki nie ze schroniska :) ze schroniska nie chcieli nam dac...Kupilismy dwie kotki od tej samej kociej mamy (z innych miotow :) kochamy je jak wlasne dzieci!!!
    • lianis Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 10:12
      Nam tez nie dano kota ze schroniska, pomimo wlasnego domu z ogrodem, braku ruchliwej ulicy i mieszkaniu na zadupiu. Powodem bylo male dziecko ponizej 5 roku zycia. Podziekowalismy. Kota kupilismy u hodowcy.
    • xiv Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 11:06

      Jeśli masz w okolicy P@H (pets at home) mają tam darmową tablicę ogłoszeń i często można znaleźć naprawdę przecudne zwierzęta. Nie zawsze za darmo, ale nigdy drogo.

      Drugie dobre miejsce to fora internetowe - nie znam "kocich", ale na pewno takie istnieje.
    • golfstrom Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 13:25
      Po pierwsze - organizacje, ktore daja koty do adopcji maja swoje zasady. Jesli nie podoba Ci sie RSPCA znajdz inna organizacje. Cat's protection, jakies "sanctuary" w okolic, i dowiedz sie, jakie oni maja zasady.

      Po drugie - sposob, w jaki to opisujesz nie wzbudza we mnie jakiejs wielkiej sympatii, wiec mam p[odejrzenie graniczace z pewnoscia, ze Twoja wypowiedz na FB mogla brzmiec rownie histerycznie. Admin ich strony na FB glupio sie zachowal, bo powinien Ci wyjasnic, ze nie chodiz o to, zeby koty upchnac gdzie sie da jak sie da, tylkop zeby im znalezc odpowiedzialnych wlascicieli.

      A teraz moja historia. Szukalam kota, znalazlam strone Cats protection z miasta, ktore jest 10 mil ode mnie ale w innym hrabstwie. Zadzwonilam, powiedzialam, ze jestem zainteresowana konkretnym kotem. Pani zapisala moje dane kontaktowe a na koncu kod pocztowy. No i jak podalam kod pocztowy, to ona na to, ze jej jest bardzo przykro, ale mojego kodu pocztowego nie obsluguja. Na moje grzeczne protesty, ze jestem od nich rzut beretem powiedziala, ze ona rozumie, ale nie obsluguja. Poradzila, zebym na ich stronie internetowej uzyla swojego kodu pocztowego, to mi wyskoczy najblizsza filia.
      Tak tez zrobilam po zakonczeniu rozmowy. Jakiez bylo moje zdziwienie, gdy wyszukiwarka na mojej stronie wyrzucila mi adres filii, z ktora wlasnie zakonczylam rozmowe.

      To byl piatek. W poniedzialek zadzwonila do mnie inna pani z tego samego oddzialu, z pytaniem, czy nadal jestem zainteresowana. Wyjasnilysmy sobie nieporozumienie (osoba, z ktora rozmawialam byla nowa i jak wiekszosc wolontariuszy part-time). Tydzien pozniej mialam home visit, zeby sprawdzic, czy jestem w stanie zapewnic kotu przyzwoite warunki. Pani rozmawiala ze mna na temat tego, jaki kot by nam najbardziej odpowiadal. Wsrod pytan byla opcja "domestic only".

      Dwa tygodnie pozniej byl z nami kot, ale tylko dlatego, ze byl gotowy do adpopcji. Gdybym wybrala innego, to bym musiala czekac dluzej na zakonczenie szczepien, na sterylizacje itd itp.

      Wiec wez gleboki oddech i sprobuj jeszcze raz na spokojnie. Wszelkie tego typu organizacje potrzebuja domow dla kotow, ale nie beda Cie calowac po rekach, tylko dlatego, ze chcesz kota jesli bedziesz sprawiac wrazenie, ze robisz wszystko pod wplywem impulsu.
      Bo jesli bierze sie zwierze pod wplywem impulsu, to najczesniej rowniez pod wplywem impulsu sie go pozbywa.
      • robak.rawback Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 15:46
        trudno sie czepiac osoby ktora chce kota ze ma wymagania co do wygladu - jednym nie robi roznicy drugim robi - co nie znaczy ze sa nieodpowiedzialni albo podejrzani.

        moim zdaniem powinni powiedziec jasno dlaczego nie chca tego kota dac np wlasnie tak jak ktos wyzej wytlumaczyl ze jak kot chowany zawsze w ogrodzie to damy tylko do domu z ogrodem, a nie ze - nie ma pani ogrodu to pani nie dostanie kota - bo taka wypowiedz nic by mi kompletnie nie powiedziala i tez bym sie wkurzyla.
        • golfstrom Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 16:16
          Ja sie nie czepiam, ze ma wymagania co do wygladu, tylko ze ona chce juz teraz natychmiast i jakze to tak, ze ona tez ma spelniac jakies wymagania.
          Ona tu z otwartym sercem a oni sobie wymyslili jakies kryteria. I jeszcze o pieniadze prosza.

          Ja rozumiem rozczarowanie, ale adopcja kota z instytucji to naprawde nie jest to samo co kupowanie ebooka za £0 na Kindle.
          • robak.rawback Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 16:35
            ja mowilam ogolnie do wszystkich postow - nie konkretnie do twojego postu
            • golfstrom Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 16:48
              No patrz jak latwo o nieporozumienie ;P

              BTW zabawny ten Twoj link.
              • robak.rawback Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 16:54
                tak wlasnie sie zastanawialam czy nie pomyslisz ze to konkreteni do ciebie jak odpowiadalam pod twoim postem hehe
                re link - mocno mnie rozsmieszyl za pierwsyzm razem i do tej pory lubie go sobie puszczac
                • anika_key Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 17:19
                  O kota sie staralam z RSPCA od 2miesiecy bo mieszkanie juz tak bylo zaklepane.
                  Kontaktowalam sie z rspca w salford, Altrincham i stockport.

                  Pani ze strockport na moje wyjasnienia, co i jak dlaczego nawet juz nie raczyla mailowo odpowiedziec. Wyslalam im kupe maili, kopie kontraktu. wlasne zdjecia, mieszkania- komunlanego ogrodu- co sie dalo.

                  Zero jzu odpowiedzi. W zaadzie jak wspomnialam,ze nie stac mnie na dom z ogrodem to juz od tamtej pory nie odpisali...

                  To nic ,ze proszilam,ze zbieram na depozyt i dom z ogrodem bedzie kiedys ... a;e wtedy chce kota juz odchowanego - przywyczajonego.. bo wtedy to ja juz bede dzici robic a nie koty kupowac;) i chce zeby nie bylo dramatu i kot znal juz nas na tyle dobrze ze nowe dziecie w domu nie sprawi problemu jak w przypadku np. kociat i niemowlat czasem.


                  Jak ktos wpisal -ze sie wpotwarzalam co do kota wygladu- nie powtarzalam sie- odpisalam na czyjes odpowiedzi a to rzonica, niepodkreslam,ze nie chce ''brzydkiego'';p

                  No ja po prostu nie chce tego torteshell- co w tym dziwnego? Kazdy ma widzi misie.. ktos nie lubi owczarkow niemieckich bo duze... ja nie lubie tortie.. sasiadka milala 3 takie tortie i ona zawsze mnie drapaly jak bylam mala. Ja sie chcialam bwaic one na mnie prychaly.. zdraznilam sie i tyle...

                  Czy czarny, czarno-bialy czy czy inny nie mam problemu w ogole ale tych no zwyczjanie nie- i juz sie nie ''powtorze'' ;)
                  • golfstrom Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 19:25
                    www.cats.org.uk/FindACatPilot.aspx?pc=sk7+2sa
                    Strona dziala fatalnie, ale organizacja dziala w miare sprawnie.
                    Jak bedziesz z nimi rozmawiac, to zacznij moze od pozytywow: ze chcesz kota, plec, wiek, takie tam.
                    Nie zaczynaj od tego, czego nie masz i czego kotu zapewnic nie mozesz. Jak do Ciebie przyjda na wizyte, to sami Cie zapytaja o mnotwo rzeczy i wtedy bedziesz miala okazje pokazac swoja umowe wynajmu, paszport, akt urodzenia, swiadectwo maturalne i cokolwiek tylko bedziesz chciala.

                    W opisach tych kotow powinnna byc informacja, czy sa wychodzace, czy nie.

                    Adopcja kota "z ochronki" kosztuje £40 (przynajmniej w mojej okolicy), ale ta organizacja tez posredniczy miedzy starymi a nowymi wlascicielami. W przypadku posrednictwa nic sie nikomu nie placi.

                    Kot z ochronki jest odrobaczony, zaszczepiony, zaczipowany i sprawdzony medycznie.

                    Ale wez najpierw dwa glebokie oddechy zanim zadzwonisz i sie zastanow, co chcesz powiedziec
                • golfstrom Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 19:41
                  "Norn iren" musieli mi wyjasnic, bo nigdy tego akcentu nie slyszalam na zywo.
                  Ale ogolne obserwacje byly zabawne.

                  Ja mam cos nieco bardziej niszowego, ale od kilku dni nie moge przestac ogladac
                  www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=_hVQp1Wxl1w
                  Jesli ktos ogladal Closer to the Edge to rozpozna cytaty zywcem wziete, ale jesli nie ogladal, to tez go rozbawi (mam nadzieje ;P )
    • aniaheasley Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 22:33
      Ciesze sie w imieniu wszystkich czekajacych na adopcje kotow ze RSPCA nie chce Ci dac zadnego z nich....
      Z takim podejsciem nie powinnas dostac zwierzecia do adopcji. Domyslam sie ze jak bys chciala adoptowac dziecko to tez musialoby byc sliczne I milusie, tak?
      Eh...
      • robak.rawback Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 22:47
        ania rozumiem ze mieszkasz z widokiem na smietnik a w sklepie kupujesz tylko poobijane jablka....

        aniaheasley napisała:

        > Ciesze sie w imieniu wszystkich czekajacych na adopcje kotow ze RSPCA nie chce
        > Ci dac zadnego z nich....
        > Z takim podejsciem nie powinnas dostac zwierzecia do adopcji. Domyslam sie ze j
        > ak bys chciala adoptowac dziecko to tez musialoby byc sliczne I milusie, tak?
        > Eh...
        • a74-7 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 23:02
          Pracownicy RSPCA maja zazwyczaj doswiadczenie w wybieraniu odpowiedniego potencjalnego domu dla raz porzuconego zwierzecia .
          Autorka watku zbyt tupie nozkami " to my lilking " jak na milosniczke zwierzat, pewnie im tez zapalila sie czerwona lampka ....
          Nie jestem pewna czy zostawila bym swojego kota pod jej opieka ....
          • a74-7 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 23:15
            a to mnie zupelnie powalilo :
            " i kotek zodzienie bedzie ze mna hasal przy ladnej pogodzie w tym ogrodzie "
            Kobitki w RSPCA pewnie tez :-D
            • robak.rawback Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 23:30
              nic dziwnego ze potem milosnicy zwierzat biegaja i wysypuja torbe maki na noszacych SZTUCZNE futra - od czegos sie to zaczyna.
              malo sie nie zesramy nad adoptowanym kotem - rozumiem trzeba dobrze i sensownie sprawdzic zeby adoptowane zwierze nie zostalo zwrocone za dwa tygodnie bo osobie sie odwizialo, zeby sie nie okazalo ze ta osoba to pajac tylko powaznie podchodzi i ma warunki, ale na serio ludzie, dzieciaka sie ma i sie z nim nie wychodzi na dwor codziennie bo nie ma czasu, podrzuca do babci, nie spedza quality time na codzien a tu trzeba prawie osobny mortgage wziasc zeby zaadoptowac kota.

              wyglada na to ze nie mozna miec dobrego serca i po prostu chciec sie zaopiekowac dzieckiem albo kotem - trzeba sie prawie samookalczeczyc i wybiczowac najpierw i pozbyc sie wlasnych osobistych preferencji.

              przypomina mi sie jak na madonne wyskoczyla z wyrzutami jakas pani z rzadu w malawi - ze nie inwestuje jak trzeba ze to ze tamto - ze powinna robic to a nie to z wlasna kasa ktora chce tam wydac ... worek wyrzutow...
              dlaczego sie adoptuje dziecko z chin jak lokalnych jest duzo
              dlaczego... dlaczego....
              • a74-7 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 18.06.13, 09:20
                robak widze ze na dzieciach i zwierzetach znasz sie ale tylko z teorii,hehe.
                Twoj caly post to typowe" kupowanie kota w worku "czy jak to sie mowilo w Polsce .
            • marninor Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 18.06.13, 10:33
              taaa... tak to jest z pieskiem ;b bo ile razy bym chciała z moim kotkiem pohasać w naszym ogródku to kotek ma inny plan i patroluje ogródek sąsiadki ;b z jej ogrodzenia
        • aniaheasley Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 17.06.13, 23:25
          Roback, Tobie nie powierzylabym pod opieke nawet szczura z tego smietnika, na ktory wychodzi moje okno.
          • ilonka45 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 18.06.13, 10:15

            @aniaheasley
            Ouch Miau :) Nawet jakby byl szylkretowy? :)
    • maggieolek Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 24.06.13, 12:56
      Nie ma co klamac,przyjda na wywiad srodowiskowy I zobacza wszystko sami
      • dorcian Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 24.06.13, 16:15
        Co prawda to prawda. Do mnie przyszli I wywiad zrobili. A adoptowalam nie kota czy psa a swinki morskie :) Kota natomiast "ukradlam" sasiadom tzn sam przyszedl, zadomowil sie I po rozmowie z sasiadami zostal u nas na dobre :) Jest z nami 5 lat I ma sie swietnie w przeciwienstwie do okolicznych myszy I ptakow.
    • a-inka Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 24.06.13, 19:06
      Fakt,maja takie zasady...
      jak przyjechałam do UK bardzo chciałam kota,psa albo robaczka-jak mówił mój wtedy czteroletni synek;)
      naszą kotę wzieliśmy od ludzi,którzy wracali do PL,w dodatku okazało się,że kotka jest w ciąży,szczęsliwie urodziła,kociaki znalazły nowe domy,a dzięki RSPCA zrobiłam sterylizację kota taniej-dorzucają się do zabiegu.
      Nasz kot jest z name prawie 3 lata,i mimo jej jaśniepańskich zachowań,bardzo ją kochamy;).
    • 3-mamuska Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 24.06.13, 22:08
      Ostatnio na gummtre widziałam ślicznie białe maine coon kotki. Drogie, ale moje marzenie mieć kota tej rasy. I kiedyś sie spełni.
    • iktotomowi00 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 24.06.13, 22:17
      Ja chciałam psa to zazyczyli sobie £450 funtów więc podziekowalam i kupiłam z rodowodem za £300i czy oni są normalni?
      • anika_key Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 24.06.13, 23:55
        A Ja znalazlam moja kicie:)) sliczna dziewczynke, kolorowa brozowo-rudo-biala:))
        Najezdzilam sie po hodowcach, naoogladalam sie , ze as czasami lzy scisnely! Ludzie trzymaja
        3 mioty czasem ( 10-12 kotow) w jednej malej
        Klatce!! One za przeproszeniem na siebie oddaja
        odchody! Albo trzymaja je w pozamykanych putsch domach!!!

        Ja swoja wzielam od biednej rodziny, ktora za
        Kotami byla bardzo. Widzialam rodzicow mojej
        kotki, ulozone I zadbane I bardzo lgna do ludzi ale nie sa nachalne. Moja kicia raczej mnie wybrala jak Ja jà;) sama do mnie przyszla polozala po rece I zasnela na kolanach :))

        Jest z nami 4rty dzien. Od poczatku jak Ja wzielam do misidla od razu jakby czula I byla spokojna , patrzyla tylko na mnie tym I swoimi duzymi oczkami, pierwszy dzien cale mieszkanie
        zwoedzila I stwierdzila ze te drogie poduszkowate lozko jakie jej kupiłam jest nie dla niej i śpi na ulubionym krześle lutego ;) wet stwierdził ze była trochę za chudziutka więc zaszczepić jej jeszcze nie mogę , najpierw trochę
        Musi urosnac ( 9 tydzień i ważyła 80gram).
        Wydałam £ 200 na wszystko co potrzebuje od szamponow po jedzenie, witaminki i drapaki ( które ma gdzieś jak narazie ;).

        Zapłaciłem za nią £40 i dostałam jej kuwete, mleko i jej jedzenie na tydzień.

        Ona od razu do nas przylgnela. Staram się spedzac jak najwiecej czasu i na zabawę i na pieszczochy :) ona przychodzi żeby ja głaskac
        bardzo często i do mnie i do mojego lubego( bałam się ze może wybrać tylko jednego z nas) ale nie, do nas obojgu przychodzi :)
        Jest mega inteligentna :) i moje oczko w głowie teraz :)


        Dla tych co szukają kotka- gumtree, pets4homes
        pełne są ogłoszeń ale uważajcie ! Ja się nagladalam tyle ze masakra. Warto wydać na benzynę i pojeździć zanim się wybierze - jak to moja mama stwierdziła - to kot wybiera sobie pana- i u nas właśnie tak było :))

        • asica74 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 25.06.13, 09:27
          No i swietnie - jest popyt jest sprzedarz - co sie nie sprzeda wyladuje w schroniskach. A co!
          Nie martwcie sie jednak, hodowcy juz planuja kolejne mioty :(
          • robak.rawback Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 25.06.13, 20:40
            no i dobrze bo jak z tamtymi bys sie miala uzerac to bys musiala najpierw redevelopment domu zrobic na miare nigelli i saatchiego
            • anika_key Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 04.07.13, 17:46
              tak dla zainteresowanych :)

              Moja Mia ma juz 10 tygodni jest po pierwszym zastrzyku. Grzeczna ulozna, prawie w gole nie miauczy!! Juz zaczynalismy sie martwic, bo pamietajac jako dziecko te kociaki to albo z tesknoty miauczaly albo z nudow itp. Mia, otwiera czasem pyszczek ale nie slychac jej, Czasem sobie popiskuje ale ledwo ja slychac. Sprawdzalam,czy czasem nie jest glucha ale nie, reaguje na dziwki drapani, nawet na swoje imie reaguje i jak ja wolam z drugiego pokoju to juz leci.

              generalnie jak narazie- kot marzenie. :)) bawie sie z nia niemal 3h w ciagu dnia oraz rano i wieczorem jak najbardziej jest aktywna. Pieknie je :) raz suche raz more- zmienia sobie.
              Kuwete od poczatku uzywa, ani razu,-zadnej wpadki :) warto bylo za nia najezdzic sie.

              dzisiaj odbieram drugiego kota;) ale niesttey zatrzymac go nie mozemy. Odezwala sie babeczka do mnie co ma male dzieci i zostal jej sie jeden kudlaty bialo siwy wlasnie( taki jaki kiedys chcialam;) chlopczyk, ma 8 tygodni. Ja dalam wczesniej ogloszenie a ze netu nie mialam nie mialam jak go sciagnac. Babka sama dzieci wychowuje i nie ma jak mu znalezc nowy dom, wiec i tak mam teraz wolne przez miesiac, plus siostre na kilka dni wiec wiezme go siebie, bo mam czas sie z nim bawic i poszukam mu nowego domu, a tak babka caly dzien pracuje, dzieci w szkole a kicia sama w domu znia jest(ona jest samotna matka). Ona chciala go wlasnie do rspca oddac albo do jakiego sklepu ze zwieretami.

              Moj luby nazwal mnie ''matka polka''no ale sie zgodzil na przetrzymanie.
              Takze jak ktos szuka kotka, mieszkam w manchester zaraz przy centrum- moge wsylac zdjecie jego. Sliczny, dlugo wlosy- caly baly mordka siwata taka.
              Niestety nie stac mnie na utzrymanie dwocj bo z checia bym go zatrzymala. Koszty weta sa wysokie jednak jesli chodzi o 2 x
              • oolijull Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 04.07.13, 18:28
                gratuluje zwierzaka :D

                korci mnie kot, i blisko bym do Ciebie miala, ale rozsadek mowi nieeeeee ;) przy szalonej labradorce i niemowlaku to byloby zdecydowanie za duzo szczesnia ;) zycze powodzenia w znalenieniu szybko domu dla kociaka :)
                • anika_key Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 05.07.13, 00:36
                  Wystraszylam sie jak go przynioslam bo slinil sie w klatce i sie biedny ''skupil'' ;)
                  Ale vet powiedzial,ze normalne i koty tak ze strachu ( ja juz sama niemal w portki robilam ,ze kot ma wscieklizne :O ) bo mila cala morde zesliny, ciekla mu i sie spienil''
                  Ale on poprostu byl wystraszony biedny i go w transporterku troche tez wytrzeslo.

                  Genealnie maly bardzo ciekawski.. wszedzie pozagldal, podotykach ..obwachal.. moj Mia juz na niego zaczela ''polowac'' ;) ona mysli,ze my jej nowa zabawke kupilismy.
                  Nie drapie go ani nic tylko delikactnie skacze kolo niego i nawet uwaza by nie skonczyc na niego tylko zatrzymuje sie w ''progu''. Komedia.

                  Maly puchaty i slodki. Takie delikatny :) Sloiczna ma mordke. Wyspal sie i zaczal wolac wiec wzielam go na lozko a on sie zaczal lasic i prosic o glaskacnie. Takze pociecha bedzie z niego ogromna ;)))

                  Narazie wstrzymuje ogloszenie, zapytam jutro Veta ile by mnie wynioslo utrzymanie obu za wszytskie szczepienia i jak dam rade chyyba go zatrzymam. :))
                  • 3-mamuska Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 07.07.13, 23:32
                    Gratuluje!!! Zatrzymaj zatrzymaj. :D
              • ann.38 Re: RSPCA- szlag mnie trafil;/ 08.07.13, 13:43
                anika_key napisał(a):

                > Moja Mia ma juz 10 tygodni jest po pierwszym zastrzyku.
                >

                Ukradlas imie mojej kotki ;) Niech sie dobrze chowa jak nasza. Nasza tez grzeczna, niechorowita, nic nie niszczy w domu. Tylko troche niezaradna jak ja koty gonia na podworku, tak ze musimy pilnowac jak wychodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka