marinav 04.07.13, 18:53 Zastanawiam sie nad taka opcja. Czy ktos probowal? dziekuje za opinie. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
robak.rawback Re: plusy i minusy home education 04.07.13, 19:20 nic mnie osobiscie tak nie motywuje jak to kiedy zobacze ze ktos z kim robie jakis kurs ma lepszy ode mnie wynik albo cos mu sie udalo albo juz wiecej assignmentow napisalniz ja, od razu mnie podkreca... nie skazalabym dzieciaka na samotnosc spoleczno-edukacyjna i brak rozwoju wsrod rowiesnikow chociaz czasy szkolne rzeczywiscie potrafia byc traumatyczne. i kto ma ja zreszta zapewnic ta edukacje ze wszystkich przedmiotow? jedna osoba? na ile lat? i dlaczego? czy dzieciak jest w jakis sposob uposledzony, disabled czy cos ze takie cos rozwazasz? nie mozesz do szkoly poslac? Odpowiedz Link
cadence2 Re: plusy i minusy home education 04.07.13, 20:02 Jestem jak najbardziej za ,uważam że to fantastyczna sprawa. Myślałam o edukacji domowej ale ponieważ obydwoje jesteśmy Polakami, w domu mówimy tylko w języku ojczystym lepiej dla syna będzie jeśli będzie sie uczył języka od tubylcow;-) Natomiast jeśli mieszkałabym w Polsce to prawdopodobnie zdecydowałabym sie na naukę w domu. Edukacja domowa to nie jest zamykanie dziecka w piwnicy bez kontaktu z otoczeniem wiem nazwałabym tego skazywaniem dziecka na samotność spoleczno-edukacyjną:/ Odpowiedz Link
e-vil Re: plusy i minusy home education 04.07.13, 20:13 Pewnych zachowań społecznych uczy się dziecko wśród innych - m.in pracy w zespole, rywalizacji. Szkoła to nie tylko program do przerobienia to pierwsze przyjaźnie, konflikty, niesprawiedliwości i zabawne sytuacje, wycieczki. Wspólne przeżycia łączą, jest co wspominać :) Nic nie stoi na przeszkodzie 'dokształcać' w domu - jeśli macie ambicje na lepszą edukacje - ale jeśli o mnie chodzi ja bym dziecka nie pozbawiała kontaktu z rówieśnikami. Wiedza to nie wszystko - czasami dzięki 'people skills' można osiągnąć więcej Odpowiedz Link
aniaheasley Re: plusy i minusy home education 04.07.13, 20:22 Minusy: dziecko do konca swiadomego zycia nie bedzie swiadome co motywuje pewne zachowania, reakcje, odruchy wiekszosci osob, z ktorymi bedzie mu dane spedzac dorosle zycie. Bedzie spolecznie nieprzystosowane pod wieloma wzgledami, do zycia. Tak jak ktos dawno temu tutaj napisal w podobnym watku, rodzice beda cali szczesliwi, ze dziecko ma cudowna relacje z pania z pobliskiego pet shopu. Bedzie obce dziecku peer pressure wiekszej grupy rowiesniczej (bo te dzieci nie ucza sie w zupelnej izolacji, spotykaja sie na kompletach z innymi dziecmi home schooled) w calej rozpietosci takiej grupy, bo dzieci home schooled to bardzo waski wycinek spoleczenstwa. Dzieci beda uczone przynajmniej przez pewien okres czasu przez osoby nie majace glebszego przygotowania pedagogicznego czyli przez rodzicow, ktorym sie wydaje, ze potrafia pokierowac lepiej edukacja swoich dzieci niz osoby w tym kierunku wyksztalcone z latami praktyki i doswiadczenia. Dlugo by tak mozna wymieniac. Home schooling wsrod emigrantow to juz w ogole smiech na sali, no ale wiem ze jest praktykowane. Plusy: hmmm, no ciezko, ciezko znalezc jakis plus, ale o, mam: obiady domowe zamiast nie zawsze pysznych obiadow szkolnych. Odpowiedz Link
yskyerka Re: plusy i minusy home education 04.07.13, 20:45 aniaheasley napisała: > Plusy: hmmm, no ciezko, ciezko znalezc jakis plus, ale o, mam: obiady domowe za > miast nie zawsze pysznych obiadow szkolnych. Z minusami Ani zgadzam się w całej rozciągłości. Dodam jeszcze od siebie: - kontakty z dziećmi w różnym wieku, nie tylko z rówieśnikami na podobnym etapie rozwoju - sporty zespołowe, nauka gry w piłkę nożną, siatkówkę itp. - jeżeli nie w szkole, to gdzieś odpłatnie - do tego potrzeba baaaardzo systematycznych i konsekwentnych rodziców I kilka plusów: - możliwość wyjazdów krajowych i zagranicznych w dowolnym terminie, niezależnie od ferii szkolnych - pracowanie nad tym, co dziecko w danej chwili interesuje, zgłębianie jakiegoś tematu z pominięciem innych (na co nie zawsze jest czas po zajęciach w szkole czy w weekendy) Odpowiedz Link
gnusmas12 Re: plusy i minusy home education 04.07.13, 20:51 Zastanawiam się, jaki jest powód, dla którego rozważasz nauczanie w domu? Wiele osób uważa, że szkoła ogranicza myślenie, narzuca schematy, wtłacza do głowy mnóstwo niepotrzebnych informacji, niszczy osobowość, wciska w jednakowe ramki. Nauczyciele bywają surowi, niesprawiedliwi i onieśmielają dziecko, burzą poczucie własnej wartości. Dużo w tym prawdy, zwłaszcza w polskiej szkole którą sama pamiętam i która zdaje się nadal ma się dobrze. Za moich czasów coś takiego jak dyskusja z niektórymi nauczycielami była po prostu niemożliwa, jeśli uczeń miał inne zdanie to musiał siedzieć cicho bo nauczyciel potrafił się wydrzeć albo wyśmiać przy całej klasie. Ja do tej pory walczę z efektami takiego wychowania, mimo że jestem dorosła czasem zwyczajnie boję się podważyć zdanie kogoś, kto jest "wyżej" :/ To zdecydowanie są minusy szkolnictwa, ale zauważ, że dużo się zmienia, angielska szkoła w ogóle jest nieporównywanie lepsza pod tym względem i częściej traktuje ucznia z szacunkiem, jako równego nauczycielom. Sam brak ocen to duży plus. Natomiast uważam że mimo faktycznie natłoku niepotrzebnej wiedzy typu wkuwanie wzorów na pamięć, szkoła nadal wygrywa z nauczaniem domowym jeśli chodzi o zakres materiału i przekazywanie wiedzy. Żaden rodzic nie jest w stanie posiadać wiedzy z każdej dziedziny w takiej ilości, jak kilkunastu nauczycieli jednocześnie. To jest fizycznie niemożliwe. Po to dziecko ma oddzielnie matematykę, biologię czy literaturę żeby każdego z tych przedmiotów mogła go uczyć wykwalifikowana osoba, znająca się na rzeczy, mająca wiedzę z całego zakresu materiału, nie tylko z tego, którą się np. pasjonuje. Rodzice jak najbardziej powinni rozwijać pasje dzieci, zachęcać do pogłębiania wiedzy z dziedzin, które lubi, ale jednak całego szeregu podstaw lepiej nauczy szkoła. Warto dodać, że to, jak, w jakim stopniu szkoła ukształtuje młodego człowieka w dużej mierze zależy od rodziców a nie od samego systemu oświaty. Jeszcze w moim pokoleniu istniało przekonanie, że nauczyciel to zawsze niepodważalny autorytet i co by nie było, rodzic zawsze przytakiwał. Choćby to dziecko miało rację, nie wypadało albo nie wolno było nie zgodzić się z nauczycielem. Dziś na szczeście to się zmienia. Jeśli rodzice będą obiektywni, sprawiedliwi, nie będą podważać autorytetu nauczyciela ale też będą mieć na uwadze zdanie dziecka, nic złego się nie stanie. No i to do rodziców należy pogłębianie pasji, zachęcanie dziecka do uczenia się przedmiotów które lubi, a nie - tak jak dawniej - do osiągania za wszelką cenę dobrych ocen z każdego przedmiotu jak leci. Nikt nie jest geniuszem w każdej dziedzinie i trzeba to brać pod uwagę również w przypadku ucznia. O wyższości szkoły jeśli chodzi o relacje z rówieśnikami nie będę się powtarzać, bo ktoś już to wyżej napisał. Odpowiedz Link
jogurciaki Re: plusy i minusy home education 13.07.13, 16:51 "Żaden rodzic nie jest w stanie posiadać wiedzy z każdej dziedziny w takiej ilości, jak kilkunastu nauczycieli jednocześnie. To jest fizycznie niemożliwe." To akurat mnie bardzo rozbawiło :) nauczyciele w większości to matoły którym w życiu się nie udało, byli zbyt nieogarnięci aby znaleźć dobrą pracę i wylądowali w szkole. Poziom wiedzy kilkunastu nauczycieli - poziom wiedzy jednego ogarniętego wykształconego człowieka po studiach (i ogólnokształcącym liceum) Odpowiedz Link
gnusmas12 Re: plusy i minusy home education 13.07.13, 21:01 Hmmm, widocznie trafiałaś na takich nauczycieli. Ja z liceum pamiętam i "matołów" którzy przychodzili odbębnić 45 minut z przewodnikiem dla nauczycieli pod pachą, pamiętam tez pasjonatów, którzy o swoim przedmiocie wiedzieli naprawdę dużo i potrafili ta wiedzą zainteresować. Ale jednak nie potrafię sobie wyobrazić, żeby ktoś jednocześnie znał każdą datę w historii, potrafił ze szczegółami opowiedzieć o każdej bitwie i rozwoju cywilizacji dziesięciolecie po dziesięcioleciu, jednocześnie był biegły z zaawansowanej algebry, bez problemu rozwiązywał skomplikowane zadania z fizyki kwantowej, znał wszystkie dzieła każdego poety z poszczególnych epok literackich (wypadałoby szczegółowo choćby polskich i brytyjskich) i potrafił wytłumaczyć zasady replikacji DNA i jeszcze wszytsko to przekazywał z pasją i pewnością siebie, bez posiłkowania się co chwilę podręcznikami. Ale może ja nie jestem wystarczająco ogarnięta i wykształcona :) Odpowiedz Link
alamala4 Re: plusy i minusy home education 13.07.13, 23:35 Jesli ''nauczyciele to w większości to matoły którym w życiu się nie udało, byli zbyt nieogarnięci aby znaleźć dobrą pracę i wylądowali w szkole'' to TY tym MATOLOM do piet nie dorastasz .... ot i tyle jestem 100 % pewna ze tobie samemu/samej w zyciu nie wyszlo i masz o to zal do wszystkich naokolo, osoba kulturalna i srednim poziomie inteligecji takich BZDUR by nie napisala, i zycze ci wiecej szczescia w zyciu, wtedy moze poprawi ci sie humor Odpowiedz Link
jaleo Re: plusy i minusy home education 04.07.13, 22:17 Ja jestem jak najbardziej za wolnym wyborem, i jak ktos chce dzieci uczyc w domu, to szesc mu boze. A priori jestem "neutralna" w opinii, ale a posteriori znam pare osob, zarowno dzieci jak i doroslych, ktorzy sa lub byli homeschooled (mieszkam tu kope lat), i w kazdym, ale to w kazdym wypadku ta osoba byla mniej lub bardziej "dziwna", nie potrafie "polozyc na tym palca", i dokladnie okreslic, w jakim sensie byla dziwna, ale naprawde jak sie dowiadywalam, ze sa/byli homeschooled, to mi sie zapalila lampka "to wiele wyjasnia". Odpowiedz Link
marninor Re: plusy i minusy home education 04.07.13, 22:27 a ja na plus widze tylko to ze nigdy nie jestesmy spoznieni, budzik moze nie istniec ;) nigdy bym sie nie porwala na nauczanie w domu m.in dlatego ze obawialabym sie zrobienia z dziecka dziwaka a pasje zainteresowania mozna rozwijac z dzieckiem po szkole. tylko od rodzicow zalezy ile uwagi poswieca dziecku a szkola w niczym nie przeszkadza a uczy zycia w spoleczenstwie- bezcenne... Odpowiedz Link
robak.rawback Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 01:40 trzeba miec dodatkowow stalowa wole zeby odbebniac codzienne uczenie oh crickey jak dizecko narzeka na szkole czy przesladowcow w jednej szkole - mozna zawsze przeniesc do drugiej, dac dodatkowe zajecia - ale rany zeby samemu uczyc i dzieciaka w domu trzymac .... nawet nie jestem w stanie wyobrazic sobie sytuacji w ktorej chcialabym poslac dieciaka np do szkoly dla samych dziewczat lub chlopcow, a co dopiero wogole nigdzie nie posylac. wogole dla zadnego nauczania nie oderwalbym dzieciaka od rowiesnikow - chociaz tak jak w little miss unshine juz zauwazono - High school's your prime suffering years. You don't get better suffering than that! odnosi sie tez i do podstawowki - zaleznie od indywidualnych konfiguracji Odpowiedz Link
londynwarszawaparyz Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 18:33 takie rzeczy to w Polsce sa trudne ( ponad 130 osob na cala Polske tak naucza dzieci zaledwie- dane chyba z 2011 roku), natomiast tu w Uk, jezeli jestes Polka, to wogole tego nie widze....dziecko powinno miec normalny kontakt z tubylczym jezykiem, a nie uczyc sie akcentu od polskojezycznych rodzicow. Jak chcesz mu tlumaczyc skomplikowane zagadnienia z chemii, fizyki czy matematyki z kilka lat? czesc po polsku, czesc po angielsku? Widzisz, roznica jest taka ze jak ja powiem, do moje corki "powiedz mi tabliczke mnozenia" to ona nie wie co to jest po polsku, bo do polskiej szkoly nie chodzila. jezeli powiem po ang., bedzie wiedziala o co chodzi. pewne zagadnienia dzieci przyswajaja ze szkoly, a jezeli njie mialy stycznosci z polska szkola nie beda znaly odpowiednkow slow, co jest utrudnieniem przy nauczaniu domowym, a pozniej przy egzaminach. Odpowiedz Link
szczur.w.sosie Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 19:59 Ja uczę w domu. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Wejdź na forum forum.gazeta.pl/forum/f,170713,Edukacja_domowa_w_UK.html?t=1327750443252 Odpowiedz Link
xsamax Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 22:57 wyrzutka sobie hodujesz moim zdaniem Odpowiedz Link
izabelski Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 20:27 ciagle aktualne argumenty z tej dyskusji :) forum.gazeta.pl/forum/w,37418,69259252,69320668,Re_Edukacja_domowa_w_Anglii.html nadal nie mam pojecia bo nie uzyskalam odpowiedzi jak w warunkach domowych zrobi sie te wszystkie doswiadczenia biol/chem/fizyka jak sie uczy elektroniki, tocznie drewna, RS, laciny i gry w hokeja tzn - teoretycznie mozna, ale ile dzieciakow z tych rodzin domowo uczacych na prawde sprobuje tych roznych przedmiotow nauczy pracy w grupach, czesto z osobami o trudnym charakterze itp, itd Odpowiedz Link
szczur.w.sosie Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 20:31 Łaciny, powiadasz? A co to za problem?:) Odpowiedz Link
aniaheasley Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 21:33 Czy dobrze rozumiem, ze Twoim zdaniem nie trzeba byc absolwentem filologii klasycznej zeby uczyc laciny? Tudziez zainteresowac mlodziez przedmiotem? Odpowiedz Link
yumemi Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 23:34 aniaheasley napisała: > Czy dobrze rozumiem, ze Twoim zdaniem nie trzeba byc absolwentem filologii klas > ycznej zeby uczyc laciny? > Tudziez zainteresowac mlodziez przedmiotem? To ja bym mogla japonskiego uczyc w takim razie:)) I historii tez, bo to moje hobby:)) Odpowiedz Link
izabelski Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 21:52 to i Historii klasycznej uczysz i RS tez? Odpowiedz Link
derka1 Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 22:02 izabelski napisała: > to i Historii klasycznej uczysz i RS tez? Historii klasycznej, o ile mi wiadomo, w comprehensive secondary nie ucza (przynajmniej w tych, ktore znam a ze wzgledu na obecnie wykonywana prace znam ich calkiem sporo). Lacina tez glownie wystepuje w grammar lub szkolach prywatnych. A jesli chodzi o RS to niestety przytocze sytuacje z dwoch szkol, gdzie przedmiotu nauczal - w jednej fizyk, w drugiej - historyczka. innym przedmiotem, ktorego czesto ucza niespecjalisci to PSHE. Z drugiej strony specjalista nie zawsze oznacza doskonale nauczanie danego przedmiotu. Odpowiedz Link
aniaheasley Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 22:14 Zgadza sie, ze lacina glownie w grammar I prywatnych, ale przeciez protagonistki domowej edukacji lansuja teze ze ta edukacja jest rowna najlepszym szkolom. Jezeli umowimy sie, ze domowa edukacja to jakis mierny substytut to jasne, ze wtedy kazdy rodzic sie nadaje, w takim systemie bez kozery moglabym uczyc historii I laciny, w koncu lubilam te przedmioty w liceum. Odpowiedz Link
izabelski Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 23:07 no ale matematyki ucza specjalisci od przedmiotym jakoz angielskiego czy science kazdy z nas wie, ze rodzic jeden z drugim maja czesto wystarczajaca wiedze, zeby ogarnac przedmioty do konca poziomu KS3, ale KS4 to juz inna para kaoszy akurat RS w szkolach moich dzieci jest uczone swietnie, nie wiem jakie wyksztalcenie maja nauczyciele, ale umiejetnosci jakich sie ucza w essay based przedmiotach bylyby b.trudne do nauczenia w domu przez osobe, ktora nie jest wyksztalcona w tym kierunku oczywiscie Lacina czy Historia klasyczna sa w niewielu szkolach, ale jak sie ktos uprze to i Greke w panstwowej szkole znajdzie, a w hme schooling? czy dzieci jak sie upra to ogarna tych 13 czy 15 przedmiotow z pomoca rodzica do poziomu GCSE? Odpowiedz Link
aniaheasley Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 21:21 Izabelski, ale przeciez na tym zalinkowanym forum masz odpowiedzi na absolutnie wszystkie pytania, science uczy sie zbierajac liscie I muszelki I kupujac zestaw maly wulkan. Od zawsze mialam wyjatkowo negatywne zdanie o domowej edukacji, kazda rozmowa czy czytanie wypowiedzi osob praktykujacych, a juz najbardziej spotkania z dziecmi tak uczonymi utwierdza mnie w tej opinii coraz bardziej, ale to co przeczytalam na tym zalinkowanym przez szczur forum potrafie skomentowac tylko w jeden sposob: JESUS WEPT! Odpowiedz Link
e-vil Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 22:45 Moim zdaniem takie domowe nauczanie - nawet jeśli ma się odpowiednią wiedzę to harówka nieziemska i myślę, że nie każdy do tego się nadaje - dzieci niekiedy nie potrafią się skupić i wiadomo, że wygodnie ominąć te partie, gdzie dziecko wywraca oczami a skupić się na tym gdzie oczy mu się świecą, ale.. przyznajmy - żeby zainteresować dziecko to trzeba mieć talent - przy nieodpowiednim przygotowaniu nawet najciekawszy temat będzie po nim spływał jak woda po kaczce.. w domu ciężko o konsekwentne i systematyczne prace - łatwiej odpuścić i zrobić sobie wolne. Zapytałam znajome nauczycielki czy zdecydowałyby się uczyć swoje dzieci w domu - żadna nie podjęłaby się tego. Odpowiedz Link
marinav Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 23:31 Juz tlumacze skad u mnie zainteresowanie home schooling. Jakis czas temu ogladalam program o rodzinach wielodzietnych (chyba "16 and counting") i byla tam babka, matka dziesieciorga bodajze, ktora wlasnie edukowala swoje dzieci w domu. Nie wiem jak ona to robila i kiedy, nie mniej jednak jej najstarsza corka miala swietne wyniki w nauce. No i zaczelam sie zastanawiac, jak to dziala - czy matka siedzi i kuje po nocach, zeby wylozyc dziecku lekcje o np mitochondriach? czy moze posilkuje sie jakimis programami komputerowymi? Laczy z nauczycielem przez internet? A moze jest to opcja dobra tylko dla dzieci wybitnych, ktore same beda chlonac wiedze? Jak te sytuacje widac od strony dziecka: czy nie wscieknie sie w koncu od ciaglego tete-a-tete z mama? czy nie wyglada tesknie przez okno? Ktos podal link - dzieki, zaraz tam wejde. Odpowiedz Link
derka1 Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 23:47 Czasami rodzice, ktorzy zdecydowali sie na domowa nauke, wspolnie wynajmuja osoby do nauczania roznych przedmiotow ich dzieci. Ja tez mialam taki epizod w karierze. Uczylam historii w secondary i znajomi meza, przez niego wlasnie, poprosili zebym uczyla ich corke i jej dwoch kolegow. Nie ukrywam, ze dla mnie akurat logistycznie to bylo trudno do ogarniecia bo po pracy w szkole jechalam na prywatne lekcje do innego miasteczka. Ale poza tym to byla w miare "normalna" lekcja, tyle ze w domu i z bardzo mala klasa :-). Odpowiedz Link
yumemi Re: plusy i minusy home education 05.07.13, 23:38 > Od zawsze mialam wyjatkowo negatywne zdanie o domowej edukacji, kazda rozmowa c > zy czytanie wypowiedzi osob praktykujacych, a juz najbardziej spotkania z dziec > mi tak uczonymi utwierdza mnie w tej opinii coraz bardziej, ale to co przeczyt > alam na tym zalinkowanym przez szczur forum potrafie skomentowac tylko w jeden > sposob: JESUS WEPT Ja mialam do czynienia raz, kiedys w pracy. Mlody facet, po dobrych studiach. Nie rozumial dlaczego wazne jest byc na czas na spotkania, nie byl w stanie przyjsc do pracy na czas. Ani ubrac sie tak zeby nadawalo sie do biura. Ciezko zmienic nawyki ktorych sie nie nabylo w dziecinstwie. Wiadomo ze sa dzieci ktore chodza do szkoly, gdzie rodzice notorycznie sie spozniaja, ale tutaj nie bylo w ogole potrzeby wstawania na czas i wychodzenia z domu.. Ale jak przygotowac dziecko do normalnego zycia w swiecie gdzie sie pracuje, jesli nie musi isc do szkoly na czas, pogadac z kolegami, miec zly humor czasem i wkurzyc sie na kolege, wiedziec jak rozwiazac problem w wiekszym towarzystwie ludzi roznego pochodzenia? To dla mnie glowny minus. Odpowiedz Link
robak.rawback Re: plusy i minusy home education 06.07.13, 01:14 ciekawi mnie zawsze kto wychowuje te 16 dzieciow, kto sie nimi zajmuje... bo nie sama mama przeciez hahah powiedzmy sobie szczerze ktos komus tam musi pomagac ciezko i pracochlonnie ... ale napewno zdarzaja sie jednostki zdolne ktore niezaleznie od typu edukacji wyksztalca sie same i to lepiej niz mogliby to zrobic nauczyciele, will hunting na przyklad. wiec moze niektorym sie udaje jejeje w sumie jak ktos sie czyms interesuje to sie sa wykuje w domu na poziomie wyzszym niz moze byc w szkole - z drugiej jednak strony nie ma sily zeby laik wiedzial wiecej niz dobry nauczyciel z dobrym poziomem wiedzy z danego przedmiotu. to powiedziawszy - mialam nauczycieli ktorzy nie nauczyli mnie niczego... chyba sami tez mniej wiecej tyle wiedzieli z wlasnego przedmiotu. Odpowiedz Link
izabelski Re: plusy i minusy home education 07.07.13, 23:59 wiedzy akademickiej z podrecznikow mozna anuczyc - ale w szkole jest jeszcze tyle dodatkowych elementow, ktore nie bedza nigdy do przekazania uczac w domu, ze az trudno byloby je wymieniac tak samo jak nam nie jest sobie w stanei wytlumaczyc - jak to jest ze ktos wie w domu wszystkiego sam uczy.... jak znajduje sie w grupie , jak odbiera prace w zespole jesli nie robil tego na codzien oczywiscie rodzice home schoolers maja na pewno odpowiedzi na te pytania, tylk onie chca sie nami z nimi dzielic :) Odpowiedz Link
lucasa Re: plusy i minusy home education 08.07.13, 14:29 izabelski napisała: > oczywiscie rodzice home schoolers maja na pewno odpowiedzi na te pytania, tylk > onie chca sie nami z nimi dzielic ja sie nie dziwie, dzielili sie w przeszlosci i zawsze niezla jatka sie robila, Odpowiedz Link
szczur.w.sosie Re: plusy i minusy home education 08.07.13, 14:52 Jest forum, tam można poczytać, zadawać pytania, dyskutować. Odpowiedz Link
mamumilu Re: plusy i minusy home education 07.07.13, 23:12 jest nas calkiem sporo :) - a dla informacji niezainteresowanych - w Polsce ok 10 tys dzieci uczy sie w ten sposob i liczba stale rosnie Odpowiedz Link
turmalinka Re: plusy i minusy home education 08.07.13, 07:31 mamumilu napisała: > jest nas calkiem sporo :) - a dla informacji niezainteresowanych - w Polsce ok > 10 tys dzieci uczy sie w ten sposob i liczba stale rosnie a skad te dane? bo ja znajduje info jedynie o szacowanej liczbie ----> 500 Odpowiedz Link
robak.rawback Re: plusy i minusy home education 14.07.13, 14:12 im dluzej o tym mysle, tym mnie bardziej home schooling przeraza. zeby uczyc sensownie przedmiotu to trzeba jdnak troche wiecej wiedziec niz na poziomie jakim sie uczy. w sumie specyfika przedmiotu tez ma sporo znaczeia w tym wzgledzie - bo mozna z sukcesem uczyc np matematyki na niskim poziomie np do konca podstawowki bez bardzo duzo wiekszej wiedzy matematycznej, natomiast np nauke jezyka obcego moze nauczyciel ciezko skopac juz od pierwszej lekcji w przedszkolu i zaszczepic zle nawyki wymowy i sto innych u parolatkow i to potem jest ciezko naprostowac u przecietnie uzdolnionego ucznia. to tak jak ludzie co zdadza jakis egzamin cambridge fce czy advanced i juz sie szykuja do pracy jako nauczyciel jezyka angielskiego, no bo skonczyli dodatkowo pedagogike i juz swietnie znaja jezyk (i wogole wiedza duzo o nauczaniu jezyka i lingwistyce...) z jednej strony kontakty z rowiesnikami moga byc traumatyczne ale z drugiej tylko wlasnie przez kontakt z rowiesnikami czlowiek sie uczy jak ludzie potrafia w konia zrobic, jak trzeba byc uwaznym co sie komu mowi, ze koledzy potrafia miec zle intencje i to wykorzystac w grupie i wyrolowac naiwnego etc... Odpowiedz Link
olena.s Re: plusy i minusy home education 16.07.13, 09:43 Nie podjęłabym się. Mam dziecko 11 letnie, od początku w normalnej szkole, w naszym przypadku amerykańskiej, a ja 'tylko' realizowałam z nią dodatkowo program nauczania początkowego, a obecnie także historii. I to jest ciężka robota! Naprawdę ciężka - nie dlatego że mam problem z materiałem początkowym, a nawet z historią, ale dlatego, że nie umiem uczyć i nie mam porównania z innymi dziećmi, wiec jest stałe ryzyko że wymagam za mało lub za dużo. Jakbym miała jechać jeszcze chemią, fizyką, biologią, informatyką, to bym oszalała, a powyżej podstawówki w ogóle sobie tego nie wyobrażam. Odpowiedz Link