bebe52
05.08.13, 17:02
od jakiegoś czasu (mniej więcej 3-4 miesiące) mamy problem z agresywnymi sąsiadami i ich psem,sąsiedzi są w stosunku do wszystkich innych sąsiadów agresywni nie można im o nic uwagi zwrócić bo zaraz lecą wyzwiska,wymachują agresywnie rękami,wydzierają/drą ryje na wszystkich nie zważając że w ogrodzie bawią się dzieci, no i najgorsze że mają psa z tych groźniejszych ras który im nagminnie ucieka z domu i goni za dziećmi,dzieci moje i wszystkich sąsiadów boją się tego psa,pies ucieka na ulicę i zaczepia innych ludzi i nie jest to że chce być pogłaskany czy chce się przywitać po prostu podchodzi do ludzi tak na metr stoi i obserwuje po czym ucieka dalej.Nie słucha się w ogóle swoich właścicieli.
Wczoraj powiedziałam dość zadzwoniłam na policję i co i nic nikt nie przyjechał bo są BUSY i mają ważniejsze sprawy na głowie w sumie zostałam z ignorowana,jedynie powiedzieli że do póki pies żadnego dziecka nie pogryzł to mam to zgłosić do councilu, no szlag mnie trafia przecież nie będę czekała aż stanie się tragedia żeby ktoś zareagował,ten pies to nie mały szczeniaczek tylko z tych co mają silne i mocne szczęki.
Jutro wybieram się z sąsiadami do councilu podam reference number z policji chociaż tyle od nich mam i co dalej,czekać jak długo? żeby ktoś z tą rodziną i ich psem zrobił porządek.
Może ktoś miał podobną sytuację i mógłby doradzić co i jak.
Dodam że mieszkam tu ponad 6 lat i nigdy wcześniej z tą rodziną nikt nie utrzymywał kontaktu,oni sami również nie rozmawiali z nikim.
Zaczęło się tego roku jak zaczęli wychodzić na ogród.
Nikt ich się nigdy nie czepiał do póki ten pies nie zaczął uciekać,dla mnie jest to nie pojęte bo żeby przynajmniej miał kaganiec to już by inaczej wyglądało a tu nic.
Normalnie ręce opadają