Dodaj do ulubionych

Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek

23.10.14, 13:04
Chcialabym moim chlopcom kupic/zaadoptowac 2 swinki morskie. Beda wtedy mieli 3 i 7 lat. Teraz pytania:
- czy nie za mali do zajecie sie swinkami?
- jaka wielkosc klatki? czytalam, ze swniki potrzebuja 1m2 klatke. Czy faktycznie taka duza klatka i jaka wy macie dla 2 swinek?
- ile kosztuje wykastrowanie swinki chlopca u weterynarza? A moze lepiej 2 dziewczynki?
- czy swinke lepiej kupic ze sklepu malutka czy mozna dorosla?
- czy swinki w ogole sie potrafie wspinac? Czy chodza tylko po jednym poziomie klatki?

Diete i odzywianie mam opanowane, wiem ze musza codziennie sie wybiegac.
Co uzywacie jako sciolke do klatki? Czy duzo rozrzucaja dookola? Czy lepsza bylaby cala klatka z plastikowymi sciankami?
Wszelkie rady mile widziane. Dziekuje.
Obserwuj wątek
    • zwycz.ajna Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 14:47
      Absolutnie zabudowana klatka NIE. Świnki lubią obserwować otoczenie. Nie wspinają się, więc nie trzeba toru przeszkód czy kołowrotka. Ja używałam sianko, lubią je jeść i trocin po rogach gdzie robią siusiu. Często trzeba zmieniać bo zapach okropny.
      Dobrze jest mieć świnki od małego, starsze bardzo często umierają z tęsknoty.
      Nie lubią tłamszenia, głaskanie owszem.
      Musisz pilnować, żeby maluchy nie wrzuciły czegoś do jedzenia, co im zaszkodzi. Mają wrażliwe żołądki.
    • carmelaxxx Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 15:53
      swinki lubia ciemne miejsca np tunele, lubia spacerowac po ogrodzie, czasem ludzie trzymaja je caly rok w ogrodzie. Siusiaja na smierdzaco.
      • cherrie Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 16:30
        Ojejku! Alez te swinki smierdza! U syna w przedzkolu mozna bylo zabierac 2 swinki (z calym zestawem) do domu na weekend! Juz po kilku godzinach bardzo tego zalowalam.
        Wiem, ze nie pomoglam;-)
    • marninor Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 19:04
      Smrod. Rozwaz czy ewentualnie mialabys gdzie sie ich pozbyc np w ogrodku zabezpieczone przed kotami i lisami. Swinki mialam jako dziecko i chomiki i myszki a teraz mnie to brzydzi i po jednej przygodzie dziecka z kroliczkiem ktoremu znalazlam nowy dom bo draznily mnie bobki i to ze tylko ja mu sprzatam ,zapach ... uwazam ze takie zwierzatka nie wnosza dla dzieci nic. Ani sie z tym zaprzyjaznic ani dbac ani pobawic... mamy psa i kota i te zwierzaki ucza odpowiedzialnosci sa przyjaciolmi itd.
      • carmelaxxx Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 19:48
        no to pojechalyscie dziewczyny. Fakt , swinki smierdza , inteligencja tez nie grzesza hihi
        • plain-vanilla Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 20:22
          Nie kazdy ma warunki na trzymanie psa I kota. Nie pytalam sie, czy swinki smierdza. Wielu wlascicieli psow I kotow nawet nie czuje ze w ich domach po prostu smierdzi dla osob z zewnatrz. Moze u was tez smierdzi a nikt wam tego nie powie. U moich sasiadow caly salon jest przesmierdniety zapach moczu ich niewykastrowanegk kocura. Oni tego nie czuja! A ja nie moge zniesc tego zapachu. U innych znajomych 3 male pieski w domu I tez czuc.
          Przykro czytac, ze sie niektore z was wysmiewaja glupote malych stworzen. Pewnie wlasciciele rybek to juz najnizej stoja. Kazdy ma swoje powody dla ktorego wybiera zwierzaka do domu.
          • marninor Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 20:29
            Rybki to akurat podobno dla szczescia i harmonii w domu wg wierzen chinskich sie trzyma...
            Kot wychodzacy-nie czuc jej wogole a pies cxuc jak mplry od deszczu poki noe wyschnie. Pies a nie piesek szczoch.
          • zwycz.ajna Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 21:51
            Nie ma co się denerwować, każdy jak umiał opisał swoje doświadczenia.
            Dlatego też napisałam, że niestety często trzeba im sprzątać a przykład kotów a tym bardziej psów jest od czapy, bo z zasady psy nie załatwiają się w domu, więc smród to zaniedbanie właściciela.
            Świnki są bardzo sympatyczne, niedawno straciłam obie, jedna umarła a druga potem z tęsknoty za nią..
            Jeszcze fajniejsze są szybszylki, cudowne zwierzątka ale ich utrzymanie jest droższe. Niesamowity widok jak kąpią się w piasku :)
        • dorcian Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 20:22
          Ja mam dwie, dlugowlose, od dwoch lat. Smierdza jak sie im nie sprzata. Dla mnie natomiast nie ma nic bardziej smierdzacego niz zapach mokrego psa;)
          • marninor Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 20:31
            Pewnie ze mokry pies smierdzi dlatego sie psa wyciera szybkp schnie i juz . A plusow duzo woecej noz wad za to swinki jaka maja zalete? Dla dzieci?
    • paola_k2 Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 20:48
      Ze swinkami morskimi nie mam doswiadczenia, ale jako dziecko mialam psa, chomiki, krolika i papuzki faliste. Psa trzeba wyprowadzac, karmic, zajmowac sie nim, itd, Z reszta zwierzat podobnie. Smierdzi jak sie nie sprzata. Opieka nad zwierzetami nauczyla mnie odpowiedzialnosci i empatii.
      Kazdy wybiera zwierze wg wlasnych upodoban wiec troche nie rozumiem tej kryryki.
    • zurekgirl Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 22:23
      Jako byla wlascicielka swinki (uwielbiam BTW, chociaz moja dziabala i mam do tej pory ryse na policzku) raczej nie kupilabym jej trzylatkowi. To zwierzatko potrzebuje kogos o delikatnych, sprawnych i duzych dloniach. Trzylatek moze sie na swinke gapic i glaskac, a z pewnoscia bedzie chcial ja nosic i niestety, widze tu mozliwy wypadek. Ja przytargalam swinke do domu, gdy mialam 9 lat i to byl wiek idealny, bo nie szalalam jak male dziecko, wiec swinka na podlodze byla bezpieczna, a jednoczesnie rozumialam jak swinke karmic, zeby nie przekarmic, jak posprzatac klatke, zeby sama zarazkow nie podlapac i jak sie ze swinka bawic, zeby jej nie zameczyc. W domu smierdzialo trawa i pewnie sikami. Swinka chowala sie pod komoda i tam zostawiala bobki, wymaga wiec sprzatania wiecej niz tylko w klatce. Tak czy siak, zastanow sie dwa razy nad trzylatkiem i prosieciem w domu.
      • dorota_mojewypieki Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 23:33
        My mamy dwie świnki morskie - facetów ;-). Są kochane, nie śmierdzą - śmierdzą jak się nie sprząta klatki. To bardzo mądre, inteligentne, towarzyskie zwierzątka. Moje dziewczyny je kochają :-). Wcześniej mieliśmy jedną świnkę morską, ale jak umarła kupiliśmy już dwie, lubią towarzystwo. Są głośne, ale tak słodko - głośne. Jak chcą zwrócić na siebie uwagę albo słyszą odgłos otwierania lodówki gwiżdżą/kwiczą na cały głos - by dać im przekąskę. Uwielbiają coś przegryzać, jedzą 20h na dobę = siano. Czasami je puszczamy po domu to biegają. Od wczesnej wiosny, nawet do teraz są wypuszczane na wybieg przed domem na trawnik - kochają to, uwielbiają świeżą trawę, wracają spasione ;-). Otwieramy im drzwi do klatki i same wracają z podwórka - znają swoją drogę. Dziewczyny mnóstwo czasu z nimi spędzają. Zdecydowanie lepsze dla nas niż chomiki, które kiedyś miałam.
        Mamy też dwa króliczki - te mieszkają z kolei na dworze. Też przesłodkie, czasem biegają razem ze świnkami po trawniku :-).
        Szukałam jakiegoś zdjęcia w laptopie, ale u mnie same wypieki prawie ;-), może uda się zamieścić Snowy i Spotty.https://zapodaj.net/8219f565009d0.jpg.html
        • dorota_mojewypieki Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 23:34
          link:
          zapodaj.net/8219f565009d0.jpg.html
    • dorota_mojewypieki Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 23.10.14, 23:47
      I może odpowiem na pytania, jak to u nas wygląda:
      - moje dziewczyny też były takie małe jak miały swoje pierwsze zwierzątka, wiadomo, na początku trzeba im pomagać, nauczyć się z nimi bawić, by im nie zrobiły krzywdy niechcący
      - mamy 2 swinki w jednej klatce, może 1 metrowa
      - nie kastrowalismy nigdy
      - malutką ze sklepu, najlepiej dwie kumpele/dwóch kumpli
      - nie wspinają się, ale mają domek, nad nim siano i na niego wskakują
      - uzywamy trociny jako sciółkę, dużo nie rozrzucają, trochę, jak się kłócą lub gonią po klatce ;-)
      - klatka lepsza z pretami, nie zabudowana
    • londynwarszawaparyz Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 24.10.14, 10:28
      Mysle ze dzieci nie sa za male. Moja corka miala swinke jak miala 3 lata. To byla moja swinka i jej. Klatka stala u malej w pokoju- mowila ze jak swinka w nocy biega to ona sie nie boi bo wie ze swinka ja pilnuje :) Klatka- duza, wysokie dno zeby sciolka ( trociny) nie rozsypywaly sie dookola. Najlepiej kupic klatke dla krolikow. Swinka musi miec domek zeby mogla sie tam schronic/odpoczac/poczuc bezpiecznie. Miska z jedzeniem i woda. swinki nie wspinaja sie bo sa za ciezkie :) potrafia stanac na nogach i gryzc prety klatki jako ze sa gryzoniami. Jestem przeciwna kastrowaniu zwierzat wiec ja bym nie kastrowala-kupilabym dwoch samcow bo dwie samiczki moga sie gryzc. Swinki kupuj od sprawdzonego hodowcy-nie proponuje zakupu w sklepach zoologicznych. Dlatego, za tam swinki sie parza miedzy soba na zasadzie matka z bratem, ojciec z corka i wszystkie ze wszystkimi z rodziny :) W rezultacie takie swinki, na oko zdrowe, maja wady genetyczne, ktore ujawniaja sie 1-2 lata od zakupu. I takie swinki szybko umieraja. Normalnie zyja kilka lat (do 7?) ale te z pokatnej hodowli zyja ok 1-2 lata. Szkoda placzu jak dziecko sie zaprzyjazni ze swinka :(
      • iszhara79 Świnki są fajne 24.10.14, 11:56
        Mieszkając jeszcze w Polsce miałam bokserke i świnke morską -Rozetke aką roztrzepaną kolorwą :) Zawsze kwiczała jak otwierałam lodówke nawet w nocy będąc bardzo cicho słyszała i kwiczała :) Gryzła w łapki bokserke ,chodziła pon niej,pies nigdy jej krzywdy nie zrobił czasem w formie zabawy łapą ją packała :) wyjadała jej z klatki obierki z warzyw czy nawet jadła zboże :D
        Świnka potrzebuje dużo miejsca i sianka w lat trawy bo lubi.Lubi mieć czysto w klatce,trociny powinny być wymieniane co 3 dni max ,świnka powina mieć drewno do ścierania zębów,wapno,przysmaki w formie kulek czy batonów oraz tunel czy duży domek specjalny dla świnek,na Ebay nawet widziałam hamaki typowo dla fretek i świnek morskich.Świnki mocno kopią trociny więc bałagan murowany więc zalecam klatke gdzie kuweta będzie wysoka.Śinka lubi chodzić i 1 piętro nie przeszkadza jej.
        Świnka jest bardzo towarzyska i nie jest głupia! Jest cwana i mądra lubi jak się ją głaszcze ja nawet swoją kąpałam jak śmierdziała siuśkami.Lubi jak się ją czesze.Jest ciekawa świata i lubi poznawać wszystko. Moja córa miała 3 lata jak ją mieliśmy i dawała rade bo od małego była chowana ze zwierzakami urodziła się jak był już pies.
        Teraz mamy chomiczka syryjskiego bardzo mały i pocieszny :)
    • carmelaxxx Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 24.10.14, 12:18
      doklandie napisalam co mysle o swinkach i tyle , nie ze zlosliwosci nie obrazaj sie :)
      • espionka Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 24.10.14, 14:45
        swinki maja rozne charaktery, siostrzenica ma dwie i jedna jest bardzo plochliwa. Dobrym rozwiazaniem jest wstawienie klatki do wiekszego kartonowego pudla - zapobiega to wysypywaniu sie trocin na podloge. Pudlo oczywiscie przyciac na pewnej wysokosci zeby nie ograniczac zwierzeciu pola widzenia :) Ja mialam dlugowlosa i nie polecam- codziennie trzeba bylo wyczesywac futro :)
    • plain-vanilla Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 24.10.14, 15:01
      Dzieki dziewczyny za konstruktywny odzew. Swinki rozwazam na razie, zadnych konkretnych planow nie ma, bo musze to dokladnie przemyslec. Problem z klatka, bo wiem, ze musi byc duza, a tu nie bardzo jest gdzie ja postawic, bo w pokojach wykladziny a w korytarzu i kuchni nie bardzo jest miejsce, dlatego pytalam, czy rozrzucaja trociny. Za pomysl z kartonem dziekuje, zawsze jakas opcja, gdyby klatka miala stac w pokoju.
      O sklepach zoologicznych wiem, ze niestety sa to tzw. mills. Zadnych hodowcow nie znam, chyba ze w ciemno z Gumtree kupic?
      Moj prawie 3-latek nie jest za bardzo delikatny, do tego halasliwy i wrzaskun.
      A najwieksza przeszkoda sa wakacje. Nie wiem, czy bym miala kogos, kto by sie zgodzil wziac pod opieke na kilka tygodni dwie swinki. Patrzylam na ceny hoteli dla 2 swinek (w Anglii, bo nie wiem, czy w Glasgow cos takiego istnieje) i to wychodzi £400 za tyle czasu, na ile wyjezdzamy do Polski.
      Na razie mysle i nie spieszy mi sie. Moze nawet temat odloze az mlodszy nie zacznie szkoly.
      Dziekuje jeszcze raz.
      • cherrie Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 24.10.14, 16:53
        A chomik? Mniejsza klatka, bezzapachowy i wystarczy jeden;-)
        • plain-vanilla Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 24.10.14, 17:07
          Chomiki to spia w dzien, chyba ze sie potrafia przestawic.
          Do tego jakies mniej kontaktowe sie wydaja w porownaniu ze swinkami, ale moge sie mylic.
          Nad chomikiem tez myslalam, wszystkie opcje rozwazam poza psem i kotem. Kiedys mialam koszatniczke i bardzo ja lubilam, ale nie nadaje sie dla malych dzieci, bo nie wolno jej za ogon chwytac, a 3-latek moze tego nie rozumiec. Poza tym to swietne zwierzatko, bezzapachowe dla ludzi o wrazliwym wechu. Po angielsku nazywa sie Degu.
          • klimea Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 24.10.14, 18:31
            A moze jednak kotek?:-) Kotki sa w sumie samoobslugowe, nawet te niewychadzace nie sa zbyt klopotliwe, trzeba tylko pamietac o posprzataniu kuwety. Ja mam i swinki i kotki, same chlopaczki :-) wszystkie przekochane. Swinki wcale nie sa glupie, nie mozna ich tak slodko potarmosic jak kociakow, nie ma takiego kontaktu jak z kotem, ale sa bardzo wdziecznymi zwierzatkami i tak jak tu juz bylo napisane, reaguja na domownikow, nie dadza o sobie zapomniec w porze posilkow. A jak ktos na kawalek ogrodka, to praktycznie kadzy cieply i suchy dzien moga spedzac na trawce. Ja mam dla nich bezpieczny zagrodzony wybieg i one kochaja skubac trawke. :-) A ze smierdza, owszem, niestety, trzeba klatke sprzatnac regularnie, my mamy olbrzymia klatke, wiec jest to robota dla dwoch osob, ale za to trwa pare minut. Czysta klatka nie smierdzi wcale.
            Jesli chodzi o wiek dzieci, to musisz sama zdecydowac, moje byly spokojne w stosunku do zwierzat, byly z nimi od urodzenia i zawsze wiedzialy, ze trzeba z szacunkiem i delikatnie :-) Nigdy pieska ani kotka nie szarpaly, ani nie ciagnely za ogon :-)
            Jak bylam nastolatka mialam kochanego chhomiczka, ale swinka jest o wiele bardzo komunikatywna od chomika, moj chomik tylko biegal po klatce szukajac wyjscia, swinki maja swoj palac, swoje domki i tunele. Bardzo sie ciesza, jak cos sie im doda nowego do klatki albo zrobi przemeblowanie, chodza wowczas i chrumkaja do siebie obczajajac kazdy kat. :-) Koty sa do swinek przyzwyczajane i nie robia im krzywdy, najchetniej to by sobie z nimi poganialy po ogrodzie jakby sie dalo :-)
            Cdoklwiek pstanowisz, mysle, ze zwierzatko w domu to wspaniala sprawa, uczy dzieci odpowiedzialnosci za kogos i mysle tez ze czulosci, bo zazwyczaj to dzieci so odbiorcami wszystkich czulosci, a tak to maja szanse same te uczucia okazac komus innemu,, malemu i bezbronnemu :-)
            • plain-vanilla Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 24.10.14, 18:58
              Dzieki! Nic nie jest postanowione. Myslalam nad 2 swinkami lub 2 szczurkami. Moze jednak nic z tego nie bedzie, bo nie znajde ochotnikow na zajecie sie zwierzatkami, kiedy pojedziemy na wakacje. Jako dziecko mialam zwierzatka I chcialabym, zeby moje dzieci mialy kontakt ze zwierzetami, jednak pewnych przeszkod nie da sie przeskoczyc.
              • cherrie Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 24.10.14, 21:32
                ja tez zawsze zwierzaki mialam: chomiki, rybki, psy. Syn przez pierwsze dwa lata zycia wychowywal sie przy psie. teraz chcialam dla niego chomika, ale...on nie chce:-(
                wiem, ze pies bylby super towarzyszem, no ale narazie tego nie widze.

                moze mini krolik? ja naprawde swinki odradzam. A juz najlepiej pozyczyc od kogos zwierzaka na weekend i zobaczyc co i jak.
                • glasscraft Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 24.10.14, 21:58
                  Cherrie, wybacz ale "wypozyczenie" zwierzaka na weekend to naprawde glupi pomysl. Tak, jakby sugerowac wypozyczenie dziecka na weekend, zeby bezdzietna para sobie mogla sprawdzic, czy im rodzicielstwo pasuje.
                  • bebe52 Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 24.10.14, 23:57
                    my już mieliśmy chomiki,rybki,świnki morskie,myszoskoczki,patyczaki,psy,żółwie itd. i wszystkie zwierzaki były super,teraz mamy mini lop rabbit i jest jak kot,pies,świnka morska czy chomik w jednym,wiadomo trzeba poświęcić czas na sprzątanie,wybieg,głaskanie,przytulanie itd. ale jak się nabierze wprawy to wszystko idzie dużo łatwiej.
                    Co do świnek morskich możesz kupić troszkę większą klatkę jak dla chomika na noc ale za dnia zapewnić im kącik gdzie mogły by po biegać,pobawić się w tunelach czy innymi zabawkami,wtedy zapobiegniesz bobków/sików pod komodą czy sofą, tu masz mniej więcej link jak to wygląda:
                    www.youtube.com/watch?v=XagWF8Jfa4U
                    oczywiście wielkość i ilość zależy od ciebie i twoich możliwości
                    na you tube jest tego pełno więc i inspiracji mnóstwo
                  • cherrie Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 24.10.14, 23:58
                    Glasscraft, a mnie sie wydaje, ze gdyby takie pary wypozyczaly sobie takie dziecko, to przynajmniej nie bylo by tyle dzieci w sierocincach czy ...jeszcze gorzej.
                    Ale wracajac do zwierzat. To wcale nie jest taki zly pomysl. Lepiej wypozyczyc i sie przekonac czy to komus odpowiada czy nie. A co, jak ktos kupi sobie swinke, a po tygodniu stwierdzi, ze (np) zapach jest nie do wytrzymania?
                    Ja tak jak mowilam, mialam swinki na weekend z przedszkola i dzieki temu wiem o czym pisze.
                    Nie uwazam zeby bylo w tym cos zlego. Widze natomiast, ze wielu ludzi bierze zwierzaki nie zdajac sobie w ogole sprawy z tego, z czym to sie wiaze. I dla wielu zwierzakow nie ma wtedy szczesliwego zakonczenia.
    • carmelaxxx Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 11:45
      z tym wypozyczeniem to nie jejst zly pomysl a nawet juz istnieje tylko ze jakies robale mozna wypozyczyc typu stonoga, duzy slimak i cos tam jeszcze, widzialam strone ale nie pamietam jak to sie nazywalo.
      • glasscraft Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 11:59
        To jest bardzo zly I bardzo okrutny pomysl.
        • klimea Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 13:08
          Zgadzam sie, nikt nie mysli tu o swinkach, czy im takie wypozyczenie by sie spodobalo. Nie sadze.:( Zwierzaki sa przyzwyczajone do swojego miejsca, znaja rozne odglosy itp. Trzeba dobrze poczytac, rozwazyc wszystkie za i przeciw, przyjrzec sie swojej rodzinie, jak wyglada uklad dnia, ile mozemy czasu poswiecic na zabawe i opieke nad zwierzeciem. Swinki u mnie zaczynaja smierdziec (tzn. klatka) po paru dniach, sprzatamy klatke co 5-7 dni.
          • espionka Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 13:18
            u nas sprawdzily sie swego czasu myszoskoczki,-gerbiles :)
            Bardzo rozrywkowe zwierzaki, dzieci mialy duzo frajdy.
            Rzadko trzeba im wymieniac trociny, klatka powinna byc pietrowa z drabinkami bo gryzonie sa bardzo ruchliwe.
          • cherrie Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 13:57
            Czyli zaden wlasciciel psa, kota czy swinek, nigdy nie oddal ich komus na czas wakacji?
            Troche to dziwne, ale skoro piszecie, ze to takie okrutne....w takim razie, albo zwierzak, albo wakacje!
            • klimea Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 14:08
              cherrie, co innego oddac na czas wakacji, a co innego dla jakiegos eksperymentu, moim zdaniem jest roznica. Ja np. nie dalabym swoich zwerzat narazajac ich na stres tylko po to aby kolezanka mogla sie przekonac. Mozna sobie wyrobic opinie bez zbednego stresowania zwierzaka.
              Troche dziecinny jest Twoj komentarz, przeciez pisza tu dziewczyny, kiedy swinki zaczynaja podsmierdywac. Dorotus pieknie opisala swoje zycie ze swinkami.:-)
            • glasscraft Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 14:25
              Owszem, pare razy mialam moje koty w kocim hotelu, gdzie mialy opieke, byly karmione tak jak trzeba, mialy czysty zwirek - wszystko dostarczone przez ludzi, ktrorzy mieli doswiadczenie w obchodzeniu sie ze zwierzetami. I pewnie nie byly zadowolone I zdaje sobie sprawe, ze pewnie je to zestresowalo, ale przynajmniej nie byly ganiane I miziane na sile przez dzieci I potem wrocily do wlasnego domu. Naprawde nie widzisz roznicy pomiedzy tym, a dostarczaniem zwierzecia co tydzien na kilka dni w inne miejsce, do innych ludzi na probe?

              I owszem - trzeba pomyslec zanim sie jakiekolwiek zwierze wezmie, zaczynajac od tego, ze trzeba bedzie klatke czyscic/zmieniac zwirek w kuwecie, zeby nie smierdzialo I zeby zwierzak we wlasnych odchodach nie musial sie tarzac, karmic odpowiedno, jak zachoruje to placic za weterynarza, jak sie na wakacje pojedzie, to ktos sie bedzie musial zaopiekowac, albo trzeba znalezc miejsce gdzie zwierza mozna ze soba zabrac.
              • cherrie Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 15:09
                Ale kto mowi o wypozyczalni zwierzat? Ja mowie, ze jesli wlasciciel zwierzaka jedzie na wakacje np., to w tym czasie mozna sie zaopiekowac taka swinka, pieskiem czy szczurkiem i zobaczyc, jak to jest. Lepiej tak niz np. Kupic psa, a potem oddac do schroniska.
                Wlasnie dziwie sie, ze Ty nie widzisz roznicy. Poza tym, duzo zalezy od samego zwierzaka. Moj pies np. Poszedl by z kazdym wszedzie;-)
                • glasscraft Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 15:35
                  Odnioslam sie do tego, co sama napisalas: "A juz najlepiej pozyczyc od kogos zwierzaka na weekend i zobaczyc co i jak."

                  Szczerze mowiac, to raczej wolalbym nie jechac na wakacje, gdyby nie byloby mnie stac na koci hotel, niz pozwolic komus kto nie ma doswiadczenia sie nimi tymczasowo opiekowac. Poniewaz np nie mialabym zadnej gwarancji, ze gdyby nagle zwierzak zachorowal, to taka osoba bylaby w stanie to zauwazyc. Moze dlatego, ze jak sie zdecydowalam na wziecie kotow, to wiedzialam ze bedzie sie to wiazalo z pewna doza obowiazkow I odpowiedzialnoscia za nie. Bylam wyposazona tylko w jeden pewnik w temacie posiadania kotow - nie mialam na ich futro alergii.
        • aniaheasley Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 14:31
          Uwazam, ze wypozyczenie na weekend to bardzo dobry pomysl, dla dobra swinek. Lepiej wypozyczyc na weekend, i dojsc do wniosku, ze to jednak nie dla nas, niz kupic, dojsc do tego samego wniosku po kilku dniach i trzymac potem te biedne zwierzaki w domu, ktorymi nikt sie nie interesuje, no ale co teraz z nimi zrobic. Albo jeszcze gorzej w nocy po cichu je gdzies wypuscic w pobliskim parku, i w ten sposob pozbyc sie 'pomylki'.
          • klimea Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 17:35
            Aniu, ale kontrowersyjne dla mnie jest to kto by mial nam 'pozyczyc' swinki na przetestowanie, jak nam sie ta opieka podoba.... Ja bym nigdy przenigdy nie pozyczyla swoich prosiakow dla takiego ekperymentu. Kazda zmiana otoczenia jest dla zwierzecia wielkim stresem, po co je na to narazac, kiedy nie ma ku temu wazkiej przyczyny typu wyjazd.
            Ja na szczescie mam przekochana kolezanke, ktora sama ma swinki, wiec sie wymieniamy opieka, na szczescie dla naszych zwierzakow niestety czesto nie podrozujemy, wiec wymiana nastapila dopiero raz. Drze na mysl, co bedzie jak bedziemy 'musieli' pojechac na wakacje ze wzgledu na koty :( I tak jak glasscraft gdybym nie miala wlasciwiej opieki nie pojechalabym na wakacje.
            Przerazajace jest Aniu to co napsaas, jak komus mogloby to w ogole przyjsc do glowy, zeby wypuscis zwierze na pewna smierc :(
            • glasscraft Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 17:51
              No niestety, chociaz wiekszosc ludzi ma poukladane w glowie i poczucie, ze zwierzak to nie para butow, ktore mozna wywalic, jak nie pasuja, to takie ludzkie scierwo, ktore nie mysli, ze mozna oddac do schroniska/RSPCA nawet to weterynarza oddac, tylko wywali i nie bedzie sie martwic, ze zwierzak umrze, albo bedzie cierpiec. Ja tak wlasnie "nabylam" kociaka w sierpniu - 6 tygodni - jakies scierwo wywalilo w zywoplot na drodze do mojej wsi. Dziki nie byl, bo wyszedl do nas i wiedzial jak z kuwety korzystac. Jakby go lisy nie dopadly, to samochod by przejechal pewnie. Czy pozyczenie na weekend kociaka daloby rezultat w sencie - nie to nie dla nas? Watpie.

              U nas jest epidemia porzuconych koni i kucykow. Bo sie miastowym wydaje, ze mozna kupic, zeby corcia sobie pojezdzila, tylko pod kopula nie jarzy, ze trzeba jeszcze karmic, poic czesciej niz raz na szesc miesiecy, jak ksiezniczka ma ochote sie na koniku przejechac. Albo sie okazuje, ze utrzymanie za kosztowne, wiec wlasciciele znikaja z horyzontu i sasiedzi trzymaja zwierza przy zyciu.
            • aniaheasley Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 21:14
              A ja bym moje kotki wypozyczyla ;) Zwlaszcza dobrej kolezance, gdyby to mialo sluzyc slusznej sprawie czyli potencjalnemu ocaleniu innych kotow przed rodzina nienadajaca sie do posiadania zwierzat.
              • glasscraft Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 21:31
                Naprawde masz takie dobre kolezanki, ktore przed ktorymi koty potrzebuja ocalenia? :-)

                Ja bym ani dobrej ani zlej kolezance swoich kotow/psow/innych zwierzat nie wypozyczyla, bo traktuje je z szacunkiem, jaki kazdemu innemu czlonkowi mojej rodziny sie nalezy.
                • aniaheasley Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 21:53
                  Corki tez bym wypozyczyla :)
                  Przy mezu bym sie chwilke zastanowila.
                  • glasscraft Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 21:59
                    Powodzenia. Wiem, ze zartujesz, ale ja sobie nie zartuje ani z mojej pasierbicy, ani z mojego meza ani z moich kotow. Sama bym nie chciala byc wypozyczona w jakimkolwiek zboznym celu bez mojego yay or nay.
                    • aniaheasley Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 22:03
                      No wiem, wiem, jestesmy z zupelnie innych bajek wiec mamy zupelnie inne podejscie do swoich kotow dzieci i mezow :)
                      • glasscraft Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 25.10.14, 22:11
                        Amen. W mojej bajce RSPCA raczej z policja pod dom nie przyjezdza.
    • lucasa Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 26.10.14, 01:00
      Moje dzieci maja swinki od kiedy maja 5 i 6 lat i mysle, ze to byl wiek odpowiedni. 3 latek troche malo jezeli chodzi o opieke, ale pewnie tez stanie na wysokosci zadania jezeli chodzi o karmienie (u nas chetna do karmienia jest i 1.5latka). U nas od poczatku bylo zalozenie, ze to sa swinki dzieci wiec nigdy przez 5 lat nie zdazylo mi sie czyscic klatki (tylko jako ewentualna pomoc), a karmic tylko sporadycznie.

      My kupilismy najwieksza klatke jaka moglam wtedy znalezc 1.2m i wydaje mi sie ze byla ok, tym bardziej, ze miala pietro wiec troche wiecej miejsca do biegania. Na poczatku trzymalismy je w domu, potem kupilismy klatke pietrowa do ogrodka i wybieg (u nas nie ma jak puscic aby sobie same pochodzily po ogrodku). I teraz na zime (pazdz-kwiecien) zabieramy do domu, a lecie sa na ogrodku. Wg mnie im wieksza klatka tym lepsza.

      my mamy dwie dziewczynki, nie pamietam teraz dlaczego, ale jak przegladalam internet przed zakupem to wyszlo na to, ze dziewczynki sa lepsze :)

      wg mnie lepiej kupic male i od malego sie zapoznawac. mniejsze tez jednak mniej smierdza, i tak na poczatku rosna razem z dziecmi :). nasze maja juz ponad 5 lat, wiec wiekowo to takie babcie sa... jak sie kupi male to beda dluzej z Wami (co moze byc zaleta, ale nie musi)

      swinki sa stanie wspinac sie na piewsze pietro, ale np. w klatce ogrodkowej mamy dosyc srome schodki, wiec troche je zmodyfikowalam i przez piewszy dzien uczylam je wchodzic :)

      do klatki do domu uzywalismy starych gazet i trocin, na ogrodku - gazety i sloma. Rozrzucaja jak biegaja. Im starsze tym bardziej stateczne i im sie juz tak nie chce. Nie widzialam takiej klatki z calymi plastikowymi sciankami, chyba by bylo szkoda, aby byly az tak zamkniete.

      Fajnie dla dzieci jest obserwowanie jak swinki sa rozne i rozne maja charaktery. Nam sie trafila jedna zwariowana i bossy (dlugowlosa - wiec tym bardziej wyglada jak szalona), i jedna ktora jest flegmatyczka. Jak byly male to reglarnie po poludniu o jednej godzinie zaczynalo sie ganianie wokol klatki. Tez u nas reagowaly na otwieranie lodowki. My nasze bardzo lubimy, ale jednak to taki troche subsytut wiekszych zwierzat domowych. Corka od malego kocha koty (u nas rozklad domu jest taki, ze nie ma gdzie wstawic kuwete), a syn chcialby psa. Swinki jak swinki, mozna poglaskac, ale...
      • aniaheasley Re: Swinki Morskie - pytanie do wlascicielek 26.10.14, 10:32
        Lucasa, a propos kuwety, czyli zupelnie nie o swinkach ;)
        My mamy 3 koty, w porywach wiecej, i nie uzywamy kuwety. Kuwete uzywamy tylko w czasie kiedy kotka karmiaca nie wychodzi z domu. Poza tym wszystkie dorosle lub prawie dorosle koty zalatwiaja wszystkie potrzeby na zewnatrz. Tak wiec pomysl, pomysl :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka