glasscraft
14.09.19, 17:12
:-)
No nie jestem (zielone szwedzkie dziecie, ktore podrozuje do US ekologicznym jachtem, ktorego powrotna zaloga x 6 leci samolotem do US, budzi u mnie bardzo silna reakcje z uzyciem slow, ktore dobrze wychowane panny nie powinny uzywac). Ale - staram sie nie kupowac wiecej plastikow niz potrzebne (np mleko od mleczarza w szklanych zwrotnych butelkach) i robic swoj maly kawalek pracy w zielonym kierunku (bez przyklejania sie super klejem do pociagow albo lezenia na ulicy udawajac ze umarlam). I i taki zonk mi dzisiaj wyszedl. Od jakiegos czasu kupuje zele pod prysznic (i ich refills) ze strony splosh (nie dostaje od nich nic za reklame zanim sie ktos przyczepi). Dzisiaj wyslalam mojej psiapsiolce kod na 15% off od nich a ona zapytala, jak ich ceny/jakosc maja sie do tych z np Tesco. Jakosc (jak dla mnie) w porzadku, ceny - nie wiem ale sprawdze. No i sprawdzilam - w moim rejonie dostawy zelu pod prysznic marki Original Source 250ml (ktore kupowalam jako ulubione zanim przestawilismy sie na splosh) w ma oferte - £.85 za butelke. Ten sam zapach w butelce 500ml kosztuje £3. Wiec jak sie kupi cztery (bardzo plastikowe) butelki 250ml to wyjdzie duzo taniej za 1l (£3.40) niz za dwie 500ml (rowniez plastikowe) butelki (£6). Czy mnie cos omija, czy to tylko udowadnia, ze my jako konsumenci jestesmy wpedzani w poczucie winy a producenci i dystrybutorzy maja eko smeko dokladnie w czterech literach?