Dodaj do ulubionych

Czerwone maki...

24.10.24, 18:44
Przysluchiwalam sie dzisiaj dyskusji na ten temat - poppy appeal zaczyna sie dzisiaj. W pracy zawsze mamy na recepcji puszke na donacje i pudelko z makami. Do puszki zawsze wsadzam pieniadze, makow nie biore bo mam noszony od lat zrobiony z filcu; jestem z wojskowej rodziny wiec temat mi jest osobiscie bliski, ale tez mysle, ze powinien byc nam wszystkim bliski. Nosicie w listopadzie?
Obserwuj wątek
    • steph13 Re: Czerwone maki... 24.10.24, 23:01
      Zdecydowanie tak, od kiedy tu mieszkam. Nie mam żadnych tradycji wojskowych po mojej polskiej stronie ale ojciec męża służył w USA army i pochowany jest na Arlington. Nie możemy tam być co roku ale symbolicznie pamiętamy o nim podczas uroczystości przy Cenotaph. Podobnie jak Ty mamy swoje ulubione maki od lat ale do puszek na poppy appeal dokładamy się co roku. Cała tradycje podtrzymują również dzieci z ich rodzinami.
    • aniaheasley Re: Czerwone maki... 25.10.24, 13:14
      Co roku od zawsze kupujemy maki, uzbieraloby sie cale pole w roznych zakamarkach. Mamy maki papierowe, filcowe, metalowe, glownie czerwone i kilka fioletowych, mamy nawet jednego kupionego z wystawy w fosie dookola Tower of London z 2014 roku. Zawsze traktowalismy to jako obowiazek obywatelski, i drobny gest szacunku dla poleglych. Moje dzieci kontynuuja wszedzie tam gdzie akurat sa.
      • ilonka45 Re: Czerwone maki... 31.10.24, 18:57
        Tak samo co roku, obowiązkowo kupuje maki, też mam kolekcję jak Ania, ostatnio widziałam key ring z makiem w środku szklanej kuli. Noszę najczęściej przypiętego do płaszcza, albo wiszącego na lanyard (w pracy)
    • steph13 Re: Czerwone maki... 29.10.24, 13:29
      Hm, wieści donoszą, że Royal British Legion zatrudnili a Head of Diversity and Inclusion on some £70k a year. Ile maków musimy od nich kupić aby pokryć ten nowy koszt?
      • glasscraft Re: Czerwone maki... 30.10.24, 10:28
        Niestety, niczemu nie sluzace przepieprzanie pieniedzy na te durne projekty to zaraza naszych czasow, teraz przyszedl czas na RBL.
      • lucasa Re: Czerwone maki... 30.10.24, 23:13
        Za £70k to bardzo tanio im się udało. Chyba, że pracuje 3 dni w tyg.
    • lucasa Re: Czerwone maki... 30.10.24, 23:15
      Wcięło mi cały wpis!
      Może to dobrze. Dosyć cyniczny był 🤷
      • glasscraft Re: Czerwone maki... 31.10.24, 08:30
        Dawaj jeszcze raz!!! :-D
        • lucasa Re: Czerwone maki... 04.11.24, 20:27
          Tak krotko odpowiadajac na pytanie otwierajace watek -

          jak ktos zbiera to czasami dam (jak mam drobne), czasami nie, bardzo zazdroszcze tych dzierganych czy recznie robionych makow (bo ja NIGDY nie moge znalezc zeszlorocznego maka) ale w zadne sposob nie sa one dla mnie ani wspieraniem tej organizacji charytatywnej, ani swietowaniem swieta niepodleglosci.

          Dla mnie swietowanie to juz nieodmiennie bedzie sie kojarzylo z lokalnymi pochodami, najpierw rainbows, beavers, scouts etc, albo z Londynska parada. A wrzucenie kilku groszy do puszki, to jak wspieranie kazdej organizacji charytatywnej w sumie - to wspieranie zatrudnienia i wyreczanie panstwa w tym co powinno robic, a bardzo chetnie oddaje w dobre rece gdzies indziej. Mojego meza rodzina jest bardzo wojskowa, wiec poki zyl tesciu to rodzina wspierala bardzo hojnie Royal Hospital Chelsa, ale to bezposrednio, na konto szpitala (czasami z zaznaczeniem kto ma byc wymieniony na tabliczce honorowej ;P). My ta tradycje kontynujemy w sensie, ze wspieramy tylko bezposrednio, bardziej prywatne inicjatywy, niz wyreczamy panstwo, ale tak aby ominac koszt calej administracji...

          Troche apropos, troche nie, na channel 4 jest program jak nasza monarchia sobie doi podatnikow (niby nie charity, bo Duchy of Cornwall to bardzo prezna organizacja biznesowa, no, ale podatkow nie placi). W programie (nie skonczylam jeszcze ogladac) so 2 biznesy ale (chyba) nie ma dziesiatek czy setek malych charities, ktore w swoim zeznaniu podatkowym maja linijke "supporting royal household" - o czym kiedys zreszta pisalam przy temacie finansow krolewskich.

          Nie pisze, ze wszystkie charities sa niedobre, czy niepotrzebne, ale naprawde jakos nie mam przelozenia, ze moje £2, czy £200 jakos szczegolnie komus pomoga..

          Ktos jeszcze czytal "Karawane kryzysu" i wie mniej wiecej co sie dzieje na wieksza skale?
    • ta_ruda Re: Czerwone maki... 31.10.24, 18:50
      Kupujemy i nosimy, aczkowlwiek jakies 2 -3 lata temu jedna nie-biala Brytyjska studentka na uczelnie zapytala mnie czemu nosze skoro nie jestem Brytyjka. Opadla mi szczeka bo to byla Brytyjka urodzona i wychowana tutaj a nie wiedziala ze 11 listopada to szczegolny dzien dla calej Europy. Wiec opowiedzialam o tym czym jest 11 listopada w Europie. dobra lekcja dla mnie i dla niej.
      • aniaheasley Re: Czerwone maki... 31.10.24, 22:47
        The least likely story that never happened.
        • steph13 Re: Czerwone maki... 01.11.24, 08:54
          Zgadzam się z Anią. A poza tym, w Polsce jest to Święto Niepodległości, Francja i Belgia niby coś tam upamiętniają, a w Anglii jest to uroczysty i raczej unique Remembrance Day, a different kettle of fish entirely.
          • ta_ruda Re: Czerwone maki... 01.11.24, 09:06
            No w calej Europie ten dzien jest jakos upamietniany.

            w rozny sposob ale jest.

            a historia sie naprawde zdarzyla. Na uniwersytetach teraz rozne zdarzaja sie historie, ta akurat jest taka 'light'.



            steph13 napisała:

            > Zgadzam się z Anią. A poza tym, w Polsce jest to Święto Niepodległości, Francj
            > a i Belgia niby coś tam upamiętniają, a w Anglii jest to uroczysty i raczej un
            > ique Remembrance Day, a different kettle of fish entirely.
        • ta_ruda Re: Czerwone maki... 01.11.24, 09:04
          alez ANiu zdarzyla sie, naprawde. Studentka ktora w nazwisku miala 'Islam' (cos tam cos tam Islam). Brazowa i uwazajaca ze UK to okropny kraj w ktorym tylko biali maja dobrze, nawet tacy jak ja czyli obcokrajowcy. Siedzi sobie na sali uniwersyteckiej, bierze udzial w tym co oferuje jej ten wstretny kraj.


          Aniu, jak sie pracuje dla siebie tak jak ty, to nie doswiadcza sie tego calego dobrobytu zwiazanego z uczeniem bialych o ich okropnosci. wiec rzeczywiscie mozesz w to nie wierzyc bo trudno uwierzyc w to ze w UK dozwolony jest oficjalnie rasizm przeciwko bialym.

          Jakis miesiac temu mielismy pogadanke w pracy na temat ostatnich riots - tych po zajscu w Southport. Nasza koleznka stanela przed sala pelna ludzi roznej masci (bialych, czarnych, chrzescijan i muzulmanow i hindusow) i pytala nas jak sie czulismy po tych zamieszkach, czy czulismy sie bezpiecznie, czy uniwersytet nas wspieral i ze jej rodzice dzwonili do niej z Iraku i mowili jej "zeby uwazala na tych Bialych brytyjskich rasistow, ale ona im odpowiedziala ze nie wszyscy biali ludzie to rasisci". Co prawda kolezanka ma chyba jakis disorder bo ona zawsze takie akcje odstawia.

          Co jeszcze sie dzieje na uniwersytetach - to zostawie na inny watek. ale jest tego duzo.



          aniaheasley napisała:

          > The least likely story that never happened.
          >
          • aniaheasley Re: Czerwone maki... 02.11.24, 00:43
            Mam dzieci swoje i przyjaciol na wielu uniwersytetach w UK, i niczego takiego nie doswiadczaja.
            • glasscraft Re: Czerwone maki... 02.11.24, 09:01
              Aniu, ja nie widzialam nigdy na zywo kangura, ale nie twierdze ze dlatego kangury nie istnieja.
              • steph13 Re: Czerwone maki... 02.11.24, 11:06
                Hm, Black Lives Matter, slavery, racism, discrimination, compensation etc to modne obecnie hasła wśród młodych ludzi, wyciągane na powierzchnię kiedy coś im się nie podoba. Wystarczy spojrzeć dokładnie na propalestyńskie protesty w Londynie co tydzień. Nie emeryci tam głównie uczestniczą, nie białe rodziny z dziećmi.
                Uczelnie wydają się propagować taką ideologię, a niektórym studentom bardzo to podchodzi pod ich poglądy i czują sie emboldened bo w ich pojęciu UK należy do nich.Jesli nie chcą nosić poppies to nie muszą ale nie mają prawa kwestionować dlaczego inni je noszą.
              • aniaheasley Re: Czerwone maki... 06.11.24, 20:14
                Porownanie takie sobie. Z tego co wiem o zyciu na uniwersytetach w UK to tego typu wymiana, gdzie ktos sie pyta kogos dlaczeo nosi maka jak nie jest Brytyjka brzmi bardzo nieautentycznie i po prostu mysle ze nie miala miejsca, zwlaszcza ze do kompletu Ta ruda dodaje (po co?) ze byla to oczywiscie 'nie-biala' Brytyjka. Dla mnie calosc spreparowana od poczatku do konca. Mam prawo nie wierzyc we wszystko co czytam w internetach. W kangury jestem w stanie uwierzyc bez problemu.
                • glasscraft Re: Czerwone maki... 06.11.24, 20:36
                  Mozesz sobie wierzyc, albo nie wierzyc w cokolwiek sobie chcesz, tylko najpierw uwierz, ze wzorcem z Sevres to naprawde nie jestes i twoja wiara/niewiara nie jest zadna miara rzeczywistosci. Zwlaszcza, ze tak jak wiekszosc ludzi, znasz jedynie malutki wycinek rzeczywistosci w ktorej sie obracasz i ktora tobie pasuje.
                  • steph13 Re: Czerwone maki... 07.11.24, 11:26
                    Nie wierzę, że obecnie istnieją w UK uczelnie państwowe, które nie narzucają młodym ludziom lewackich ideologii i nie nastawiaja ich negatywnie do wspaniałej historii tego kraju.
                    Dwadzieścia lat temu taki trend was thin on the ground, niestety obecnie wydaje się dominować. Na szczęście, prywatne szkoły pozwalają jeszcze na wolne rozumowanie wśród młodzieży więc może będą oni mniej podatni na indoctrination w czasach uniwersyteckich. One can only hope.

                    • ilonka45 Re: Czerwone maki... 10.11.24, 17:28
                      Ja nie wierzę, że młodzi ludzie w higher education sa tak podatni na jakiekolwiek narzucane im ideologie.
                    • ta_ruda Re: Czerwone maki... 16.11.24, 08:46
                      Podam ostatnie workshops ktore mialam przez ostatnie 3 lata:

                      (literalne tytuly szkolen):


                      Whitness ( workshop o tym jak biali ludzie i 'bialosc' nie moga byc juz wyznacznikiem jakichs stadardow) - moj ulubiony workshop musze przyznac, bo zaproponowany przez Brazowa pania ktora jest immigrantka i jest prowostem na uczelni. Tacy starszni ci biali ludzie ze musiala uciekac do bialego kraju zeby cos osiagnac.


                      Decolonizing the ciricullum - to byl swego czasu standard na wielu uczelniach.

                      Global Majority Mentoring - to ostatni kwiatek, beda wspierac majorities teraz, bo minorities juz nie dziala, to teraz jest argument ze poniewaz nie-biali sa wiekszoscia globalna to nalezy im sie specjalne traktowanie



                      steph13 napisała:

                      > Nie wierzę, że obecnie istnieją w UK uczelnie państwowe, które nie narzucają mł
                      > odym ludziom lewackich ideologii i nie nastawiaja ich negatywnie do wspaniałej
                      > historii tego kraju.
                      > Dwadzieścia lat temu taki trend was thin on the ground, niestety obecnie wydaje
                      > się dominować. Na szczęście, prywatne szkoły pozwalają jeszcze na wolne rozumo
                      > wanie wśród młodzieży więc może będą oni mniej podatni na indoctrination w czas
                      > ach uniwersyteckich. One can only hope.
                      >
                  • aniaheasley Re: Czerwone maki... 11.11.24, 08:41
                    Ulzylo? Lepiej sie poczulas? Bylo Ci to potrzebne do szczescia? Ciesze sie, ze moglam pomoc. Nie wiem co to jest Sevres, nie chce mi sie guglowac.
                    • glasscraft Re: Czerwone maki... 11.11.24, 09:09
                      Uh, widze ze ci sie nozyce na stole odezwaly.

                      Brakiem wiedzy raczej chwalic sie nie powinno.
                      • aniaheasley Re: Czerwone maki... 11.11.24, 22:30
                        Juz dawno przestalam sie snobowac na wszystkowiedztwo. Bardzo mi sie podoba tutaj, ze nikt nie udaje ze cos czytal jak nie czytal, albo zna jak nie zna. Bardzo wyzwalajace uczucie. Polecam.
                • ilonka45 Re: Czerwone maki... 10.11.24, 17:11
                  Ania, dla mnie też zaburzało to dziwnie, że akurat ktoś takie pytanie zadaje dość osobiste w UK. Przez system uniwersytecki jakoś przeszłam i nikt nigdy, biały, czarny czy zielony nie zdał mi pytania dlaczego noszę krzyżyk czy czerwone maki. W żadnej pracy też nie.
                  • ilonka45 Re: Czerwone maki... 10.11.24, 17:25
                    Zabrzmiało
                  • ta_ruda Re: Czerwone maki... 16.11.24, 08:32
                    ale co to ma byc za argument ze ty przeszlas przez edukacje i tobie sie nie zdarzylo to znaczy ze sie w ogole nie zdarza?

                    czego cie uczuli na tych uniwersytetach?


                    ilonka45 napisała:

                    > Ania, dla mnie też zaburzało to dziwnie, że akurat ktoś takie pytanie zadaje d
                    > ość osobiste w UK. Przez system uniwersytecki jakoś przeszłam i nikt nigdy, bia
                    > ły, czarny czy zielony nie zdał mi pytania dlaczego noszę krzyżyk czy czerwone
                    > maki. W żadnej pracy też nie.
                    • ilonka45 Re: Czerwone maki... 16.11.24, 13:24
                      “czego cie uczuli na tych uniwersytetach?”
                      Szacunku dla ludzi chociażby, ciebie ani uniwersytety, ani życie na emigracji niczego oprócz poczucia krzywdy ewidentnie nie nauczyły
                • ta_ruda Re: Czerwone maki... 16.11.24, 08:30

                  Ty 'wiesz' a ja pracuje i doswiadczam.


                  Brzmi jak historia trudna do uwierzenia? Dla mnie tez, ale niestety sie takie sytaucje zdarzaja


                  aniaheasley napisała:

                  > Porownanie takie sobie. Z tego co wiem o zyciu na uniwersytetach w UK to tego t
                  > ypu wymiana, gdzie ktos sie pyta kogos dlaczeo nosi maka jak nie jest Brytyjka
                  > brzmi bardzo nieautentycznie i po prostu mysle ze nie miala miejsca, zwlaszcza
                  > ze do kompletu Ta ruda dodaje (po co?) ze byla to oczywiscie 'nie-biala' Brytyj
                  > ka. Dla mnie calosc spreparowana od poczatku do konca. Mam prawo nie wierzyc we
                  > wszystko co czytam w internetach. W kangury jestem w stanie uwierzyc bez probl
                  > emu.
                  >
        • ilonka45 Re: Czerwone maki... 10.11.24, 16:55
          😀
      • ilonka45 Re: Czerwone maki... 10.11.24, 17:24
        Ruda, masz wyjątkowego pecha do ludzi zadajacych ci osobiste pytania i oskarżających o rasizm. Naprawdę pamiętasz kto jakie pytanie ci zadał 3 lata temu?
        • ta_ruda Re: Czerwone maki... 16.11.24, 08:35
          to akurat zapamietalam bo bylo to pytanie dosc zaskakujace. Oczywiscie w kontekscie BLM (wtdy) to nie wydaje sie juz takie dziwne bo wtedy studenci troche bardziej odwazni byli zeby takie pytania zdawac.

          Takie sytaucje zdarzaja sie jak sa jakies inne wydarzenia - np wiele z moich kolegow i kolezanek ktorzy maja muzulmanskie nazwiska mialo zadawane pytania rok temu 'are you for free palestine'.



          ilonka45 napisała:

          > Ruda, masz wyjątkowego pecha do ludzi zadajacych ci osobiste pytania i oskarżaj
          > ących o rasizm. Naprawdę pamiętasz kto jakie pytanie ci zadał 3 lata temu?
          • ilonka45 Re: Czerwone maki... 16.11.24, 13:17
            Może kiedyś zrozumiesz, że twoje rasistowskie i negatywne nastawienie do ludzi jest widoczne na kilometr i zauważalne przez innych? Tak jak ty się do ludzi odnosisz, tak oni do ciebie. Najwidoczniej te wszystkie kursy nic ci nie dają, wręcz przeciwnie.
            • ta_ruda Re: Czerwone maki... 17.12.24, 14:41
              Ciesze sie ze moje rasistowskie nastawienie jest tak bardzo widoczne. Uksztaltowalo sie one w odpowiedzi na te wszystkie wlasnie kursy na temat 'whitness'.


              ilonka45 napisała:

              > Może kiedyś zrozumiesz, że twoje rasistowskie i negatywne nastawienie do ludzi
              > jest widoczne na kilometr i zauważalne przez innych? Tak jak ty się do ludzi od
              > nosisz, tak oni do ciebie. Najwidoczniej te wszystkie kursy nic ci nie dają, wr
              > ęcz przeciwnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka