ewika-uk
01.03.06, 14:42
wlasnie,jakos tak od rana mi fajnie,dzieciaka wywiozlam do
przedszkola,poszlam na zakupy i nawet to, ze juz nie mieszcze sie w rozmiar
12 nie zepsulo mi humoru,a pal go licho..moze do lata schudne..bo chcialabym
ladnie wygladac jak pojade do polski,a jak nie to nie,mam dosc..odchudzam sie
odkad pamietam i juz mi sie nie chce..na silownie jakos nie moge trafic...cos
wiecznie stoi na przeszkodzie,nie moge dobrac dla siebie odpowiedniego kremu
(na dzien),po kazdym cos mi nie tak,a to plamy,a to wysusza ejej,wczoraj
kupilam sobie(po 30 min testowania)podklad loreal..i jak wrocilam okazalo sie
ze wygladam jeszcze bardziej blado niz w rzeczywistosci,ale mi
dobrala.....nic,dzisiaj poszlam tam spowrotem, ale juz nie moglam go
oddac..trudno)kupilam drugi i tez jakis taki za zolty...,kiedy stalam przy
garach,smialam sie sama do siebie,pozniej zaczelam spiewac arie(czego nigdy
nie robie ze wzgledu na nadwrazliwosc sluchowa mojego meza)a co mi tam,no ale
wszedl do kuchni i tylko spytal czy ze mna wszystko ok?a pewnie ze ok..a co
ma byc...chyba wiosna idzie bo normalnie mnie nosi...fiu ,fiu, nie ma jak o
glupotach popisac..ide do parku...a wy co dzisiaj porabialyscie,a moze u was
sloneczka niema?co?
pozdrawiam