Dodaj do ulubionych

Inwazja robali

16.05.06, 09:37
Witam wszystkie mamusie,
powiedzcie mi,czy w Anglii są jakieś paskudztwa fruwające i gryzące, tudzież
pełzające...brrr, ohyda, groźne dla dzieci?
W Polsce mamy teraz atak meszek, przynajmniej w moim regionie (zach. Polska),
strasznie to uciążliwe, starsza córka przez 2 dni miała gorączkę po
ukąszeniach. W oknach obowiązkowo moskitiery, bo komarów pełno, a mąż mówi że
on jeszcze w Anglii komara nie widział (?!). To możliwe???? Co tam jest za
klimat?
Obserwuj wątek
    • wolkam Re: Inwazja robali 16.05.06, 10:16
      Komary są... i pająki - sporo, a przynajmniej w mojej okolicy. Może dlatego, że
      pod oknami płynie rzeka a wokół las. Ale takich komarów jak w Polsce na
      Mazurach to nie spotkałam. I meszek też nie (brrrrrrrrr - tych to nie lubię).
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • gosia7813 Re: Inwazja robali 16.05.06, 11:59
        Chyba najgorsze tutaj to są myszy i pluskwy. My na poprzednim mieszkaniu
        mieliśmy te pierwsze - HORROR!!!
        A z tymi drugimi mam nadzieję, że nie dojdzie do spotkania bo to dopiero jest
        kosmos.
        • mamaliv Re: Inwazja robali 16.05.06, 15:28
          Z pluskwami to ja mialam doczynienia i dziekuje bardzo! Po 4 dezynsekcjach i
          wymianie lozek i materacy mamy wreszcie spokoj ale obsesja dalej zostala Kiedy
          widze jakis brazowy paproszek to juz mi sie cisnienie podnosi :-)
          • dorotus76 Re: Inwazja robali 16.05.06, 15:58
            Rany boskie, a co to te pluskwy? Przerażacie mnie...
            Pamiętam tylko co nieco z biologii w szkole, nie miałam "przyjemności" zobaczyć
            ich nigdy 'live'. Z czego to się bierze? Włazi do domu z podwórza czy od
            sąsiadów?
            • ewika-uk Re: Inwazja robali 16.05.06, 16:25
              ha ,to u mnie juz bylo wszystko...z 2 miesiace temu fala jakiegos paskudnego
              robactwa,ja uciekalam z krzykiem(taka bohaterka)maz ich zalatwial
              sprayem,pozniej jak ta fala przeszla to pojawila sie nowa typu ..mrowki
              wszedzie..ale i one sobie poszly,i teraz znowu jakies paskudne typy zaczynaja
              sie krecic..boze ja tak sie boje pajakow blehhhh,jak bylo zimno byl spokoj,a
              teraz znowu sie zaczyna..ujjj
              • hanula Re: Inwazja robali 18.05.06, 15:45
                > boze ja tak sie boje pajakow

                Ja też. :-((( I komarnic też, fuj, obrzydlistwo. Po angielsku nazywają się "daddy long legs", pamiętacie może z dzieciństwa taką książkę Jean Webster "Tajemniczy opiekun"? W oryginale właśnie "Daddy Long Legs", bo tak sierotka Judy (a po polsku Aga) pieszczotliwie nazywała swojego tajemniczego opiekuna.

                Myszy mieliśmy, ale kot załatwił sprawę.

                Komary się zdarzają, ale w porównaniu z tym, co się dzieje u moich rodziców w Szczecinie, to małe miki. Wiem, że w Szczecinie opryskuje się miejsca, w których lęgną się komary, może w Anglii po prostu lepiej trują?
    • darma13 Re: Inwazja robali 16.05.06, 21:59
      u mnie tez sporo robali, glownie takich duzych a'la komarow -od ogrodu wlatuja,
      a ze mam fobie to ostatnio szybe zbilam chcac zatluc dziadostwo:)Na szczescie
      raczej grozne dla dzieci to one nie sa. A zapomnialam jeszcze, ze sporo os mi
      sie tu kreci (a moze to nie osy, bo jakies takie duze) i najgorsze, ze juz
      kilka razy widzialam je wlatujace do tych kratek wentylujacych nad oknem, mam
      nadzieje, ze sie tam nie zagniezdzily...
      • mamaliv Re: Inwazja robali 17.05.06, 12:46
        Pluskwy to takie brazowe plaskie robaczki, ktore chowaja sie w materacach,
        wykladzinach, ramach obrazow, gdzie tylko moga. W naszym przypadku byly w
        materacu łóżka W dzien raczej kiepsko je znalezc bo sie chowaja ale za to
        wychodza w nocy i gryza bo zywia sie krwią Bleeeeeeeeeeeeeeeeee Na samo
        wspomnienie mam ciarki Nigdy nie kupujcie uzywanych łóżek
        • dorotus76 Re: Inwazja robali 17.05.06, 12:58
          Napewno wezmę sobie do serca Twoją radę :-).
          Masz rację, bleeeeee, obrzydlistwo :-((


          pozdrófka
    • asiek1975 a co sadzicie o kleszczach- jeszcze nigdy nie ... 18.05.06, 00:58
      slyszalam tutaj o kleszczach ( a mieszkam w UK prawie 11 lat), zeby mowiono
      gdzies o boreliozie czy innymi chorobami wywolanymi przez kleszcze. Do lasu
      chodze rzadko ale boje sie ich niesamowicie odkad przez kleszcza umarla moja
      dawna nauczycielka biologii(!) oraz ten aktor co gral w Zlotopolskich- nazywal
      sie on tam chyba Pryszczakow. Czy ktoras z Was wie czy w UK sa kleszcze?
      • dorotus76 Re: a co sadzicie o kleszczach- jeszcze nigdy nie 18.05.06, 07:41
        No właśnie, kleszcze też mnie interesują :-)
        tzn. wiadomości czy są czy nie :-)
        będziemy mieszkać poza miastem, piekne krajobrazy, ale czy wyjście do lasu
        będzie bezpieczne?
        czy biec do apteki po szczepionkę? :-) jeszcze zdążę

        pozdrófka
      • mama5plus Re: a co sadzicie o kleszczach- jeszcze nigdy nie 18.05.06, 08:55
        Asiek,
        tak sa kleszcze. Moze niewiele ale sa oczywiscie i ich liczba ponoc wzrasta.
        Nasz kot raz mial nawet gdy ochrona frontline sie skonczyla.

        tu na temat
        www.hpa.org.uk/cdr/archives/archive05/News/news3905.htm
        • asiek1975 Re: a co sadzicie o kleszczach- jeszcze nigdy nie 18.05.06, 21:02
          o no... a juz sie cieszylam, ze przynajmniej kleszczy nie musze sie obawiac :(
          • wyspowamatka I jeszcze sa pajaki mutanty!!!! 20.05.06, 08:01

            Wczoraj widzialam takiego w sklepie Sainsbury. Ale byl bydlak. Szydl sobie tz
            biegl sobie spokojnie pomiedzy klientami a koszykami spryciarz jeden. A byl
            naprawde bydlacki! A potem zaczal cos na polkach ukladac. Nie no zartuje ale
            byl naprawde wielki. Juz drugi raz widzialam takiego. Raz u nas w domu kiedy
            wszedl sobie w nocy przez otwarte okno. Na szeczescie do lazienki. A byl taki
            wielki ze mezu bal sie go zabic bo takiego wielkiego buta w domu nie bylo aby
            go zalatwic. :)))
            • dorotus76 Re: I jeszcze sa pajaki mutanty!!!! 20.05.06, 08:37
              wyspowamatka napisała:

              >
              > Wczoraj widzialam takiego w sklepie Sainsbury. Ale byl bydlak. Szydl sobie tz
              > biegl sobie spokojnie pomiedzy klientami a koszykami spryciarz jeden. A byl
              > naprawde bydlacki! A potem zaczal cos na polkach ukladac


              hi hi hi, a może to był sprzedawca? oj, spora imprezka była, co mateczko?

              pozdrófka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka