Dodaj do ulubionych

puk puk puk - czy mozna?

16.04.07, 18:48
Juz wczesniej chcialam dolaczyc do klubu :) Matek Polek w UK, ale dopiero od
3 tygodni stawiam czola nowym wyzwaniom (czytaj: macierzynstwu). 27 marca
przyszly na swiat moje 2 chlopaki - Janek i Adas - i powoli sie siebie uczymy.
A jako,ze debiutuje w roli mamy - potrzebuje troche wsparcia i rad od
doswiadczonych mam, dlatego ciesze sie, ze jest to forum, bo mam mase pytan i
miliardy watpliwosci do rozwiania :) Czy bedzie ok jezeli wpadne od czasu do
czasu na forum i zadam kilka pytan?
W sumie to juz mam kilka:
1. Czy ktos moze mi poradzic jak sobie zorganizowac czas jak sie karmi
blizniaki na zadanie? Szczerze mowiac, od 3 tygodni tylko siedze w fotelu i
wyciagam cyca, a rodzina mi donosi albo jednego, albo drugiego szkraba. budza
sie jeden za drugim i ciagle sa glodne :) W sumie to sie ciesze, ale zupelnie
nie mam czasu dla siebie. No dzis sie udalo, ze usnely razem. a ja mam
chwilke,zeby wpasc na forum.

2.Na jak dlugo wychodzic na spacer z takimi malenstwami? czy juz mozna czy
jeszcze za wczesnie pojechac sama (z wozkiem gigantem) autobusem kilka
przystankow?

3.Od kiedy malenstwa kladzi sie na brzuszku? HV jeszcze zabronila, ale
polozna powiedziala,ze juz mozna. a Wy co sadzicie?

ok. na razie to chyba wszystko.
Pozdrawiam goraco (szczegolnie znajome nicki z innego forum) z Enfield
l.l
Obserwuj wątek
    • pyza_uk Re: puk puk puk - czy mozna? 16.04.07, 19:17
      Gratulacje :0)) !!
      Jest na Gazecie forum o blizniakach forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?
      f=574 - tam pewnie znajdziesz duzo info, ja mam tylko jedna sztuke, niestety,
      wiec w sprawach organizacyjnych sie nie wypowiem. Swoja mala (ur w czerwcu
      2005) wzielam na pierwszy spacer jak miala 10 dni - na okolo domu, godzinny
      spacerek. Pogoda byla super, mama i dzidzia w formie wiec nie bpylo
      przeciwskazan. Moje kolezanki-mamy aktualnie rodza drugie dzieci i bez zadnych
      oporow zabieraja takie malenstwa (2-3 tyg) na play-grups razem ze starszym
      rodzenstwem.
      Pozdrawiam...
    • hanula Re: puk puk puk - czy mozna? 18.04.07, 00:31
      > 2.Na jak dlugo wychodzic na spacer z takimi malenstwami? czy juz mozna czy
      > jeszcze za wczesnie pojechac sama (z wozkiem gigantem) autobusem kilka
      > przystankow?

      W taką pogodę spacer to sama przyjemność. O konieczności ochrony dzieci przed
      słońcem nie będę ci pisać, bo na pewno sama wiesz. :-) Myślę, że w autobusie
      też nic im się nie stanie - ale chce ci się z wózkiem gigantem?

      > 3.Od kiedy malenstwa kladzi sie na brzuszku? HV jeszcze zabronila, ale
      > polozna powiedziala,ze juz mozna. a Wy co sadzicie?

      Kłaść można, byle pod obserwacją, nie zostawiać ich samych na brzuszku. I nie
      kłaść do spania na brzuszku, dopóki sami nie zaczną się obracać.

      O, 23:30, idę oglądać CSI: Crime Scene Investigation, moja najnowsza obsesja. ;-
      )
      • lee.loo Re: puk puk puk - czy mozna? 18.04.07, 06:51
        hanula napisała:

        > > 2.Na jak dlugo wychodzic na spacer z takimi malenstwami? czy juz mozna cz
        > y
        > > jeszcze za wczesnie pojechac sama (z wozkiem gigantem) autobusem kilka
        > > przystankow?
        >
        > W taką pogodę spacer to sama przyjemność. O konieczności ochrony dzieci przed
        > słońcem nie będę ci pisać, bo na pewno sama wiesz. :-) Myślę, że w autobusie
        > też nic im się nie stanie - ale chce ci się z wózkiem gigantem?

        no pewnie, ze przyjemnie. a i ja regeneruje sily szybciej na swiezym powietrzu.
        chodzimy na spacer 2 x dziennie. raz do poludnia na 1h- 1,30h i jeszcze raz po
        poludniu tez tak na ok 1h. mam nadzieje, ze to ok. oczywiscie przed sloncem
        obowiazkowo sie chronimy.
        jezeli chodzi o wycieczki autobusem to chetnie bym zrezygnowala z tej watpliwej
        przyjemnosci, ale chyba bede musiala sie wybrac. musze cos zalatwic a nie bede
        miala z kim dzieciakow zostawic na godzinke.

        > O, 23:30, idę oglądać CSI: Crime Scene Investigation, moja najnowsza obsesja.

        a mnie wciagnela ugly betty, ale zdarza mi sie usnac i przegapic odcinek. teraz
        spie jak tylko mam mozlliwosc. bo jak male zglodnieja tak o 3.30 nad ranem to
        wtedy 2 godziny karmienia na bank - a ja musze byc wyspana.

        pozdrawiam
        l.l
        • migotka_bober Re: puk puk puk - czy mozna? 14.07.07, 20:58
          Gratuluje bobaskow!!!

          Preznosimy sie na Enfield, i czy mozesz mi napisac jaki jest najlepszy szpital
          na porod tam? opieka neonantologiczna itd?
          prosze cie skrobnij do mnie nawet na priv bo jestem w 27tc a mieszkalam kolo
          Ealingu i mialam inny szpital,teraz kawal dalej sie przenosimy ze wzg na prace
          meza...

          pozdr
          • mysz2006 Re: puk puk puk - czy mozna? 14.07.07, 21:29
            ad1. poniewaz karmisz na zadanie, jakakolwiek organizacja w ciagu dnia jest
            prawieze niemozliwa, dopoki dzieciaki nie przejda na solids, chociaz nawet
            takie malenkie nie powinny chciec jesc czesciej niz co 3 godziny. Najwazniejsze
            teraz to jest wyrobienie dzieciom rutyny. Czas bedziesz miala dla siebie tylko
            kosztem prac porzadkowych w domu, do ktorych trzeba zaangazowac meza albo
            wynajac mother's help bo inaczej to sie zarobisz do upadlego.....

            ad3. po co chcesz klasc dzieciaczki na brzusku? nie ma potrzeby dopoki same sie
            nie zaczna tak ukladac/przewracac

    • olimpia_b81 Re: puk puk puk - czy mozna? 14.07.07, 21:16
      gratulacje na wstepie!!
      ,
      ja jestem zwolenniczka butelki wiec Ci duzo nie poradze w kwestii karmienia:)
      co do spaceru-rodzilam w maju i pogoda byla podobnie jak teraz,wyszlam 2 dni po porodzie na godzinny spacer a potem to juz ile sie dalo,
      co do autobusow-im wczesniej zaczniesz tym szybciej odkryjesz,ze dziecko to nie kula u nogi,
      na brzuchu kladlam chyba jakos od 2 m-ca,na poczatku wrzaski,polubila dopiero jak sama umiala glowe trzymac wiec sie nie stresowalam,ze trzeba klasc.
    • effata Re: puk puk puk - czy mozna? 14.07.07, 22:22
      O rety, Lee.loo, a jeszcze niedawno zaczynałaś wątki o ślubie, przeprowadzkach
      i takich tam :) Ale czas leci.
      I co za niespodzianka! Bliźniaki ...
      Cóż mi pozostaje napisać (oprócz gratulacji oczywiście :)) - duuużo
      cierpliwości życzę podwójnie szczęśliwej mamie.
      W kwestii bliźniaków to ci dużo nie poradzę, choć ja miałam maluchy rok po roku
      (i też ciągle coś ode mnie chciały na zmianę, non stop - nie było wytchnienia)
      i ... przeżyłam :)
      Zobaczysz jak sama się będziesz zaskakiwać, jakie pokłady energii,
      przedsiębiorczości i kreatywności tkwią w tobie.
      Ściskam delikatnie,
      Effata
      • effata Ale jestem przytomna :)) 14.07.07, 22:23

        • effata Re: Ale jestem przytomna :)) 14.07.07, 22:25
          Dopiero teraz zobaczyłam, że post jest z kwietnia, he, he.
          No ale ja go dopiero teraz zauważyłam, wiec się dopisałam :))
          To tylko dowód, jak ja ostatnio często na forum bywam
          Lee.loo - jak masz czas przeczytać, to gratulacje i uściski jak najbardziej
          świeże i z całego serca (choć może nieco poniewczasie :))
          • olimpia_b81 Re: Ale jestem przytomna :)) 14.07.07, 22:28
            rety,ja tez:)
    • emkz O lee.loo - mam nadzieję, ze się nie obrazi;-) 14.07.07, 23:36
      To ja tylko dopiszę, że lee.loo spotkałam ostatnio na "Bliźniakach i więcej" z
      racji tego, ze sama mam bliźniaki;-) Z tego co wiem to zaczyna dzielnie
      walczyć, bo niedługo zostaje z nimi sama (rodzice wyjeżdżają, a mąż w pracy.
      Ech skąd ja to znam...:-)
      • migotka_bober Re: O lee.loo - mam nadzieję, ze się nie obrazi;- 15.07.07, 14:37
        no ja to odkopalam:) przyznaje sie :)
        jesli autorka watku jest mi odpisze helllooooo??
        prosze :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka