imiona, imiona, imiona .....

30.04.07, 14:30
Dziewczyny, mój brat, mieszkający w UK dał córeczce na imię Zara Hannah - w
Polsce wielkie oburzenie, bo ZARA to siec sklepów i "ZARA przyjdę na obiad".

Znajomi brata spodziewają się blizniaków, są Polakami, lecz od dawna
mieszkają w UK i tam chcą pozostac, wybrali imiona Vincent i Sophia, czy
zostawiłybyście ten zapis? W pOlsce kolejne oburzenie i sugestie nadania
imion Wincenty i Zofia - wydaje mi się, że byloby to problemem dla dzieci
żyjących w UK? Jak zarejestrowac w PL? Znajomi myślą,żeby po polsku ....
    • balonka1 Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 15:53
      My dalismy dziecku normalne,polskie imie.Zyjemy tu ale jestesmy Polakami i nie
      bede tego zmieniac przez wydziwianie dziecku imion.Tak samo jak nie zmienilam
      swojego jak robia to co niektorzy. Czy slyszeliscie o jakims cudzoziemcu
      zyjacym w Polsce ktory dla wygody Polakow spolszczyl sobie imie?Nosmy glowy
      wysoko i nie robmy tego i my.
      • ginger_bee Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 16:07
        coz nie dalej jak w sobote spotkalam sie ze znajomymi i dyskutowalysmy o
        nadawaniu imion dzieciom...
        problemu nie maja ci, ktorzy sa w zwiazkach polak-polka,jesli jeszcze do tego
        planuja wrocic kiedys do kraju, sprawa wydaje sie prosta... zwiazki mieszane
        moga napotkac pokomplikowanie, zupelnie moim zdaniem zrozumiale i nie
        oburzalabym sie na polke,ktora nazwalaby corke ze zwiazku z nowozelandczykiem
        np. Zara czy Nora... ich prywatna sprawa.(choc to drugie imie ewidentnie mi sie
        kojarzy z moim psiakiem z dziecinstwa o tymze imieniu;)...
        swoja droga naczytalam sie roznych opinii na forum 'wszystko o imionach' duzo
        tam postow dotyczacych 'skandalicznego marnowania zycia dzieciom, ktorym
        rodzice nadali dziwaczne imiona'... prawda taka ile imion tyle opinii...
        coz, uwazam, ze wszystko zalezy od sytuacji zyciowej w jakiej sie znajdujemy...
        • joan2705 Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 16:53
          Moj syn urodzil sie tutaj i ma na imie Filip. Ani przez chwile nie pomyslalam
          zeby nosil to imie w wersji angielskiej czyli Philip bo wydaje mi sie smieszne
          i dziwaczne zangielsczanie polskich imion tylko dlatego, ze mieszka sie w UK.
          Zwlaszcza jesli chodzi o pary Polak-Polka. Zreszta nawet w przypadku par
          mieszanych mozna pojsc na kompromis i wybrac takie imie dla dziecka, ktore ma
          podobne brzmienie i pisownie w obu jezykach np. Adam dla chlopca czy Anna dla
          dziewczynki bo rozumiem, ze przykladowo Krzysztof lub Malgorzata to bylby
          problem dla Anglika.
          • alexandria1982 Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 17:03
            Czy nie jest dla Was/ Waszych dzieci kłopotem, literowanie za każdym razem
            imienia? Rozumiem ludzi, którzy przyjechali do UK "dorobic się" na kilka lat,
            ale co z tymi, którzy zostają w tym kraju na stałe? Dzieci będą tutaj chodzic
            do przedszkola,szkoły, pracowac ... Wyobrażacie sobie Wincentego przez "W" i
            Zofię przez Z"?
            • paola_k2 Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 17:12
              Nasza corka ma na imie Maya przez 'y' nie przez 'j'. Dalismy tak, zeby nie
              wolali na nia Madzia. Gdybym tak chciala to bylaby Magdalena :) Moze to dla
              niektorych ekstrawagancja dla nas ulatwienie zycia w przyszlosci naszej malej.
              Planujemy tu zyc. Wlasnych imion nie zangielszczamy, ale my tutaj
              przyjechalismy, a nasza corka tu sie urodzila i w tym kraju bedzie zyc.
      • mama5plus Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 17:21
        Czy slyszeliscie o jakims cudzoziemcu
        > zyjacym w Polsce ktory dla wygody Polakow spolszczyl sobie imie?Nosmy glowy
        > wysoko i nie robmy tego i my.
        Oj slyszalam o wielu bo znam tez niemalo.
        Np Japonczyk o imieniu Yusaku (czy cos w podobie) kazal na siebie wolac
        Jozek :)

        Zara to inna wersja imienia Sara (czy Sarah).
        Nie szokuje mnie jakos, tez moze dlatego, ze moj pies tak sie wabi wiec juz
        przywyklam ;)
        Zara Phillips to chyba najbardziej znana Zara. Poza tym jedna z corek mojej
        znajomej ze szkoly rodzenia (Zoe, Zara i Tamara)- rodem z Madagaskaru, maz
        Brytyjczyk z korzeniami gdzies w Azji bodajze.


        Joan, masz racje. Takie tez bylo i nasze postanowienie. By imiona w obu
        jezykach byly wymawiane mniej wiecej tak samo. Choc z drugiej strony, ngdy sie
        wezmie pod uwage inne, istotne dla niektorych szczegoly jak zgodnosc
        brzmieniowa z nazwiskiem np., znaczenie imienia, by bylo w miare do pary z
        imionami rodzenstwa a nie tak od czapy, by sie obojgu rodzicom podobalo i nie
        bylo kolejnym z serii imion z puli par mieszanych ( a znamy takich sporo wiec w
        naszym otoczeniu cale mnostwo Natalii, Olivii, Hann, Davidow, Aleksandrow,
        Olivierow, Dominikow i podobnych, ktore po pierwsze niekoniecznie tak samo
        brzmia w obu jezykach czy w zapisie, po drugie wybor bardzo ograniczony i
        jeszcze bardziej przez te popularnosc wsrod emigrantow, par mieszanych no i
        niekoniecznie w guscie rodzicow musza byc) i gdy ma sie jeszcze
        zapotrzebowanie na wiecej(sporo wiecej) niz jedno to juz nie tak latwiutko. ;)
        Np mi sie podobalo imie Lidia, ktore tez istnieje w tej samej wersji w UK, ale
        mojemu mezowi kojarzy sie niezbyt dobrze, bo z pseudo kolegi szkolnego, ktory
        skonczyl jako dealer narkotywko.:/
        Imie Joanna ktore od zawsze mi sie podobalo i bylo wymarzonym dla corki
        (Joanna Barbara(drugie po babci) ) znowu mu sie kojarzylo z niezbyt lubiana
        corka nowej zony tescia a mi angielska wymowa tez sie nie podoba, i skojarzenie
        z fortepianem ;) ) plus wymowa w obu jezykach inna jednak.
        Itd itd.

        • ageminix Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 18:15
          hmmm inne narodowosci zyjace w UK od pokolen jakos nie stresuja sie nadawaniem
          imion we wlasnym ojczystym jezyku (np Hindusi), jest to czesc ich tradycji...Nie
          uwazam, ze to wielki problem literowac swoje imie i nazwisko gdy gdzies sie
          dzwoni (Anglicy tez przewaznie musza to robic), a w przedszkolu czy szkole, czy
          kregu znajomych jakos nie zauwazylam zeby to byl wielki problem nauczyc sie
          wymawiac polsko brzmiacego imienia :)
          • mama5plus Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 22:12
            Tak, literowac i tak trzeba, bo tu taka roznorodnosc imion, ze jedno moze miec
            kilka roznych zapisow a brzmiec tak samo. Gdybym nie literowala niby prostego
            imienia corki Lily to istnieje mozliwosci ze by bylo zapisywane jako Lilly,
            Lillie, Lilli a nawet Leelee ;) i pewnie jeszcze w kilku postaciach. Nazwisko(
            po mezu), choc niby proste, tez zawsze literujemy i dzieci tez juz podsluchaly
            i sie wprawiaja w kulture literowania ;)

            I zgadzam sie z ewika, ze wybor imienia to decyzja rodzicow. Gdyby sie na
            komentarze ogladac to by chyba wszystkie dzieci bezimienne chodzily ;) bo
            jeszcze sie taki nie urodzil....
            W rodzinie meza w zasadzie na temat kazdego imienia nowonarodzonych dzieci
            slyszy sie jakies komentarze. Moze nie bezposrednio do rodzicow ale gdzies po
            katach ;)
            W mojej zapewne tez ale odleglosc swoje robi.:)
    • gypsi Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 18:24
      I tak musze literowac nazwisko, wiec co za roznica;) W pracy posluguje sie samym
      imieniem chcac zaoszczedzic klopotu. Pilnuje tylko, zeby mnie przez "ks" pisali,
      nie przez "x". I jakos pamietaja. Wychodze z zalozenia, ze przywykli do
      hindusko-pakistanskich lamancow, to i do naszych dadza rade:)
    • ewika-uk Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 19:26
      a ja mysle ze to kazdego rodzica sprawa jakie imie daje dziecku,i wcale sie nie
      dziwie jak polskie dziecko ma angielskie czy polskie imie,co sie komu podoba,co
      kto lubi,a to ze w polsce rodzina komentuje to standard,najlepiej jakby byl Jas
      albo Malgosia,a moze Lucynka;-)Moja tesciowa w kosciele podczas chrztu malego
      wypalila na caly kosciol "jaki KaSper-to jest KaCper"myslalam ze mnie szlag
      trafi,co za roznica, w Pl i tak wolaja go Kacper,a tu tez ma latwiej,jak bedzie
      nastepne dziecko to nie wiem jak dam na imie,w Pl nie mieszkam od 10 lat,tutaj
      jestem caly czas,nie mamy zamiaru wracac,no sie zobaczy co mi do glowy
      wpadnie,aaa juz slysze te komentarze z Pl,pozdr
    • sophie2202 Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 22:23
      Nazwałam córkę Sophie bo zostaje w UK na stałe i brdzo lubie brzmienie tego
      imienia, w Polsce tez zarejestrowana jest Sophie, druga córeczka bedzie
      Michelle czyli polaska Michalina, bo tez to imie mi się podoba i nie zwracam
      zupełnie uwagi na to co mówi moja rodzina czy znajomi. Z resztą ja całe życie
      robie to co chce bez pytania się innych o opinie, taką mam nature
      • ewika-uk Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 22:44
        ...Michelle..imie sliczne
      • violus73 Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 22:47
        Ja przychylam sie do opinii ze to rodzicow decyzja jakie imie nadadza dziecku,
        niech mu daja takie jakie im sie podoba (no moze wyjatki sa kiedy jest glupio
        zestawione z nazwiskiem), ale oprocz tego to to jest indywidualna sprawa a nie
        patriotyczne potyczki, ze jak jestem Polka to dziecko musi miec polskie imie, bo
        jak nie to oznacza ze sie wstydze mojej polskosci itp.. Moje chlopaki akurat
        nosza imiona wymawiane w ten sam sposob jak w Polsce, tzn starsza dwojka, bo
        najmlodszy ma na imie Samuel, ale mnie sie akurat podoba angielska wymowa tego
        imienia, nie polska i tak sie do niego zwracamy mowiac Samiuel, i nie obchodzi
        mnie co powiedza na to inni:)
        • migotka_bober Re: imiona, imiona, imiona ..... 30.04.07, 23:03
          powinno sie nazywac dzieci jak sie tylko podoba rodzicom!
          ja sie urodzilam w 81 roku i tez mieli wybrane imie typowe bodajrze Anna czy
          Magdalena ale jak mama uslszla w ostatnim miesiacu ciazy jak wolala babcia
          pewna sliczna dziewczynke w sklepie to klamka zapadla,mam imie z j,wloskiego,
          wtedy nie tak popularne ale w rodzice uchodzilo za snobizm i arogancje, nikt
          jednak wprost nie powiedzial z biegem lat jest typowe i znormalnialo.
          Ja nawet jak w Pl bylam to podobaly mi sie imiona Gracjan, Samuel, i co?wg
          niektorych tez to ujdzie za jakies cudowanie,,,,
          imienia nie mam jeszcze ale ostatnia rzecza jaka bezie to sluchac rodziny czy
          znajomych co wypada a co nie....

          pozdrawiam i zycze trafnych wyborow:))
    • jaleo Re: imiona, imiona, imiona ..... 01.05.07, 11:11
      Ja rowniez uwazam, ze wybor imienia dla dziecka to jest bardzo indywidualna
      sprawa, i daleka jestem od krytykowania czyis wyborow.

      Chcialam tylko napisac, ze jezeli ktos ma obawy przed polskim imieniem, "bo
      bedzie trzeba literowac", i jest to jedyny powod nie nadania dziecku ulubionego
      polskiego imienia, to z mojego doswiadczenia wynika, ze to wcale nie jest
      problem.

      My mamy nazwisko tak brytyjskie, ze chyba juz bardziej nie mozna, ale i tak
      literujemy za kazdym razem (!) bo sa wersje z niemym "e" na koncu, a szkocka
      odmiana tego nazwiska ma troche inna pisownie. Co do imion, to moj maz ma na
      imie Brian, co jest bardzo popularnym imieniem tutaj, a tez za kazdym razem
      literuje, bo sa rozne pisownie tego imienia. Podobnie jak imie Stephen, ktory
      ma kilka roznych pisowni. Tak wiec literuja wszyscy, obcokrajowcy i
      Brytyjczycy, i jest to po prostu "fact of life".
      Co do moich dzieci, oboje urodzone tutaj, z taty Anglika: syn ma na imie
      Stefan, i z tym imieniem to prawie wcale nie ma problemow, nawet literowac nie
      zawsze trzeba, i wymowa jest bardzo prosta dla Brytyjczykow. Corka ma na imie
      Zofia, i tez w swoim piecioletnim juz zyciu tez nigdy wiekszych problemow z tym
      nie bylo, czasami, ale bardzo rzadko, ktos sie pomyli i napisze ja przez "S",
      ale w zdecydowanej wiekszosci przypadkow ludzie pisza i wymawiaja prawidlowo,
      aczkolwiek raczej na "staropolska modle", tzn. "Zofija" :-)) co tez ladnie
      brzmi. W domu i wsrod rodziny jest znana jako "Zoshi", brat ja
      nazywa "Zozkoo" :-))

      Ja sama mam na imie Ewa i tez nikt nie ma problemow z wymowa tego imienia,
      czasami niektorzy przerabiaja w wymowie na "Ejva", ale znowu wiekszosc ludzi
      dobrze daje sobie rade z "polska" wymowa tego imienia. Literowac oczywiscie
      musze zawsze, i czasami sa smieszne sytuacje, bo z racji brytyjskiego nazwiska
      i bardzo "lokalnego" akcentu (spedzilam wiekszosc zycia poza Polska) ludzie
      mysla, ze "Ewa" to jest zenska wersja imienia Ewan :-))
      • 8warzyw Re: imiona, imiona, imiona ..... 01.05.07, 20:17
        A ja się tutaj urodziłam (w UK) i w akcie urodzenia mam Alicja, ale wszyscy
        mówią na mnie Alice bo to potwornie upierdliwe tłumaczyć każdej kolejnej osobie,
        że nie jestem "alizdża"... Potwornie mnie to denerwuje, jak idę do lekarza i
        wołają mnie jakąś egzotyczną formą (a ja się nie orientuje, że o mnie chodzi) i
        powoli wszędzie podaję Alice. Niestety nazwisko mam bardzo polskie - krótkie ale
        jest tam i "ł" i "sz" i zbitek imienia z nazwiskiem brzmi koszmarnie...

        W dodatku większości ludzi "Ala" kojarzy się z "Allah"...

        Polscy znajomi/rodzina zależnie od sytuacji mówią na mnie Ala albo Alice. Nie
        mam z tym problemu. Nie wiem, co radzić, ale doskonale rozumiem, dlaczego
        rodzice tak nazywają swoje dzieciaki. Ja dużo jeździłam z rodzicami i to
        literowanie imienia (mimo że krótkie) bywało na prawdę upierdliwe...
        • malina.majka Re: imiona, imiona, imiona ..... 03.05.07, 12:04
          Hej,pozwolicie,ze wtrace swoje 3gr?:-) Nasza Mloda tez ma na imie Maya
          (widzialam,ze ktoras z Was tez tak nazwala corke),jest przez "y" z tych samych
          wzgledow ktore kolezanka podala, teraz staramy sie o drugie dzieciatko i jak
          bedzie chlopak (a bardzo bym chciala;-) ) to dostanie na imie Samuel (tez
          ktoras z Was ma:-) Obydwa imiona byly zaplanowane juz w 2005 roku przed
          narodzinami pierwszego potomka :-) Ja jestem Malina,a wszyscy Ang. przy
          pierwszym spotkaniu/rozmowie zmieniaja na Marina,czego nie cierpie i musze im
          spellowac.Meza Piotrka przechrzcili na Peter i juz nawet mi sie myli hehe;-)
    • zobrien Re: imiona, imiona, imiona ..... 05.05.07, 11:53
      Taaa, w PL z jednej strony mozna spotkac w piaskownicy Kewina (pisownia
      oryginalna), a z drugiej strony kazdy ma jakies zdanie na temat imion dzieci w
      rodzinie. Moj maz jest Irlandczykiem, ale mieszkamy w UK i od razu
      wiedzieliemy, ze potomek nie bedzie nosil imion typu Wlodzimierz, Szczepan,
      Thadgh czy Oshean, bo by sie dzieciak pogubil z odwiecznym literowaniem swojego
      imienia w trzech krajach. I jest Leon, ktory i tak ma rozna wymowe w roznych
      jezykach, ale ma tez spore pole do popisu w skrotach, zdrobnieniach i wersjach.
      Np Leon - kameleon. Wsrod znajomych mieszanych malzenstw rekordy popularnosci
      bil Filip - z podobnych wzgledow.
      • jaleo Re: imiona, imiona, imiona ..... 05.05.07, 12:35
        zobrien napisała:

        >
        > wiedzieliemy, ze potomek nie bedzie nosil imion typu Wlodzimierz, Szczepan,
        > Thadgh czy Oshean, bo by sie dzieciak pogubil z odwiecznym literowaniem
        swojego
        >
        > imienia w trzech krajach.

        Faktycznie Wlodzimierz czy Szczepan to byloby trudno, to juz jest ekstrema, ale
        jest wiele polskich imion, ktore nie sa takie "karkolomne" A "wiecznym
        literowaniem", tak jak pisalam powyzej, nie ma sie co kierowac, bo nawet te "na
        wskros brytyjskie" imiona i nazwiska trzeba tu literowac, bo sa rozne warianty
        pisowni. Moja Zosia ma na drugie Marianne a Stefek ma na drugie Lloyd, i mimo,
        ze te drugie imiona sa brytyjskie, i wcale nie specjalnie "wyszukane", to tez
        literujemy!
Pełna wersja