Dodaj do ulubionych

Troszeczke o grzybkach....

13.08.08, 10:35
Moze na tym forum znajde osoby,ktore lubia zbierac grzyby i znaja
miejsca,gdzie one sie znajduja.

Ja jestem zapalona grzybiara,uwielbiam chodzic po
lesie,zbierac ,suszyc a potem jesc grzybki...Mam to po rodzicach:-)
Przez kilka lat szukalam w wielu lasach ,ale grzybow nie bylo
wiele,jakies tam podgrzybki(dobre i to),ale niewiele...

Moze ktoc podzieli sie ze mna doswiadczeniami ,gdzie?

Najlepiej okolice Oxford w odleglosci 50 mil od>
Obserwuj wątek
    • mixta2 Re: Troszeczke o grzybkach.... 13.08.08, 11:29
      Ja tez dawniej lubilam chodzic po lesie,ale odkad naczytalam sie o kleszczach i
      boleriozie to automatycznie przeszla mi ochota na chodzenie po lesie,lakach i
      podejrzanych terenach gdzie to cholerstwo moze sie znajdowac.Panicznie sie tego
      boje i nawet po powrocie z parku ciagle przegladam wszystkich czy czegos nie
      zlapali.Mam obsesje na tym punkcie.Zreszta w Londynie nie ma szans na chodzenie
      po lasach i zbierania grzybow, ale jakos szczegolnie mi tego nie brakuje
      • golfstrom Re: Troszeczke o grzybkach.... 13.08.08, 13:36
        Mnie się co prawda wydawało, ze zbieranie jakichkolwiek grzybów
        oprócz pieczarek uważane jest w tym kraju za zboczenie, ale - całe
        szczęście - okazuje się, że nie :)

        Udało mi się takie dwa znaleźć

        www.fungiforays.co.uk/
        www.wildmushroomsonline.co.uk/
        Polecają tam tereny, a na tej drugiej stronie mozna się skotaktować
        z autorem i zapytać, co poleca :)
        • edytataraszkiewicz golfstrom.... 15.08.08, 12:52
          Dzieki za linki,bardzo sie ciesze,ze jest ktos ,kto tez jest
          tak ,,zboczony,, jak ja:-))

          A tak na marginesie to kleszcze nie sa dla mnie przeszkoda,poniewaz
          ubieram sie stosownie do lasu,no i nie wchodze w paprocie w ktorych
          one wystepuja... kleszce byly zawsze i wszedzie.
          • golfstrom Re: golfstrom.... 17.08.08, 10:59
            Ja niestety jestem jedynie córką zapalonego grzybiarza, w dodatku
            wyrodną, bo należę do tych osób, przed którymi grzyby się chowają.

            Co nie oznacza, że nie potrafię docenić pysznej jajecznicy na
            prawdziwkach.

            A wczoraj na obiad mieliśmy marynowane grzybki od tatusia ;)
            Miodzio. Tegoroczny zbiór :)
      • eballieu Re: Troszeczke o grzybkach.... 15.08.08, 13:59
        Mixta2, w jesienne niedzielne poranki w Londynie na pewno w Holland
        PArk organizowano spacery z grzybiarzem, dukacyjne. A Holland Park
        to malutenki park;-) Tak przynajmniej bylo 4 lata temu, jak ja
        miszkalam w Londynie.
    • mamakostka Re: Troszeczke o grzybkach.... 13.08.08, 13:41
      :-))))ja prosze tylko, zeby mi ktos podal, gzdie ja znajde las
      (Essex ew. Kent bo mam blisko)- moze nie byc w nim grzybow:-))))))
      • d.hassenpflug Re: Troszeczke o grzybkach.... 13.08.08, 14:04
        www.forestry.gov.uk/website/fchomepages.nsf/hp/England
        www.communityforest.org.uk/yourlocalforest.htm
        search.essexcc.gov.uk/kbroker/essex/essex/search/search.lsim?qt=forest&fromform=true&sr=0&nh=10&cs=iso-8859-1&sc=essex&sm=0&sf=&ha=489&Search=search

        [sorry, nie umiem skracac]

        Essex jest pelen lasow, przynajmniej z mojej strony.
    • 7oz Re: Troszeczke o grzybkach.... 14.08.08, 02:08
      W moich okolicach czyli Surrey grzybów jest pod dostatkiem choć
      lasów faktycznie niewiele. Po rozlepionych ulotkach w języku polskim
      proszących o ograniczenie nadmiernego zbierania grzybów też można
      się domyśleć, że i polskich grzybiarzy w nich nie brakuje. W zeszłym
      roku zebraliśmy mały koszyczek tuż przy naszym domu, na zielonym
      skwerku, z kilkoma drzewami, w tym przepięknego prawdziwka.
    • anulka0as Re: Troszeczke o grzybkach.... 15.08.08, 17:19
      hej edyta ja tez zawsze lubialam chodzic na grzyby z rodzinka:) tu
      mieszkam na wiosce miedzy oxfordem a witney i wokolo mamy troche
      lasow po ktorych mozna pochodzic a rok temu znajomi byli ale jakos
      tam we wrzesniu chyba to przyniesli cala reklamowke ja jak gadalam o
      zbieraniu grzybow z angolami to patrzyli troche nienormalnie o
      jagodach tez czy jezynach poco zbierac jak sa w sklepie:] no i nie
      wiem czy to uwazane tu za legalne tak przynosic grzyby do domu i
      jesc;/
      • edytataraszkiewicz Re: Troszeczke o grzybkach.... 15.08.08, 18:43
        Dla angola grzyb ,to znaczy-pieczarka,badz takie tam
        inne ,,opienkowate,,,wild ze sklepu...
        Oni nie znaja smaku i zapachu swiezych grzybow z lasu.
        Ja chyba jestem staroswiecka tradycjonalistka i wole sobie
        uzbierac,zwlaszcza,ze sprawia mi to ogromna przyjemnosc.

        Jesli chodzi o legalnosc zbierania grzybow,to te ktore nie sa pod
        ochrona,(z regoly sa to grzyby trujace),nie ma zadnego
        zakazu ,oczywiscie nie w prywatnych lasach,ktore stanowia tu
        wiekszosc.
        • eballieu Re: Troszeczke o grzybkach.... 15.08.08, 21:45
          A ja np. dopiero w Anglii, w Londynie konkretnie mialam dostep do
          grzybow o jakich w Polsce nie snilam, ogladalam je w ksiazkach.
          Wiec nie przesadzajcie z tym "angolem" ktory pojecia nie ma i z tym
          znajacym sie na grzybobraniu Polaku;-)
          Ja uwielbiam jesc, ale nie zbieram, to co wstydzic sie powinnam?;-)
          Nie znam sie i na dzien dzisiejszy brak mi odwagi i swini nie
          posiadam do szukania trufli;-)

          Czasami w tych dyskusjach na polskich forach brakuje mi kogos z
          francuskim pochodzeniem i silnymi tradycjami kulinarnymi podszytymi
          szowinizmem, dopiero byscie uslyszaly, ze takie grzyby to nie
          grzyby, bo co w tej Polsce sie je? Grzyby rozgotowane w smietanie,
          zbiera sie te przerosniete. Gotuja ci Polacy te grzyby kilka razy,
          smak i aromat z nich dorzucaja, a pozniej jeszcze przesmaza i zaleja
          smietana, a fuj
          ;-)
          • edytataraszkiewicz Re: Troszeczke o grzybkach.... 15.08.08, 22:01
            Ja lubie i zbieram TYLKO te ,,szlachetne,, ewentualnie podgrzybki...

            Glownie jemy na swieta i tylko suszone...Nie lubie innych przetworow
            grzybnych,tylko uszka z grzybami ,kapuste i oczywiscie zupe
            grzybowa...Do tego tylko suszone...

            Ten smak i aromat...

            Jak pisalam wczesniej ,znam sie na grzybach od dziecka-czyli ponad
            trzydziesci lat,wiem,ze zbieraja rozne,bo ponoc kazdy grzyb sie
            nadaje do jedzenia po odpowiedniej ,,przerobce,,
            Ja nawet nie lubie tych co maja ,,harmonijke,,, pod spodem,tylko
            borowiki,ktore tez latwo mozna pomylic z szatanem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka