vie_prive2
02.09.10, 01:26
Dziś miałam dość niespokojny, stresujący dzień, co skończyło się jakimś
wieczornym ogólnym niepokojem. Sięgnęłam więc po Księgę i chyba nie brałabym
pod uwagę orzeczeń, które w takiej napiętej sytuacji się pojawiły, tym
bardziej, że zapytałam kilka razy, gdyby nie to, że pierwszy raz wypadł mi pod
rząd jeden heksagram - 45. Zupełna niespodzianka.
Pierwsze pytanie było bardzo ogólne: co dalej?
45 bez zmiennych.
Czyli trzymaj się razem ze znajomymi i nie marudź? ;)
Drugie: co robić z pewną znajomością, która nieco mnie niepokoi, trochę chcę
od niej uciec, choć jest miło i sympatycznie, ale chyba nie będzie z tego
żadnego związku.
Odpowiedź:
25 z I i VI zmienną na 45
Ot, trzeba zdać się na los, nie rezygnować, ale i nie działać, przeczekać? Ale
efekt to znowu 45, czyli zbieranie się razem.
Trzecie pytanie o przebieg znajomości:
17 z I zmienną na 45.
I teraz pytanie. Co jest tak ważnego w heksagramie 45, że się powtórzył
trzykrotnie? Nie jestem wcale pewna, czy dostałam odpowiedź na zadane pytania,
ale wskazówki powtórzonej trzykrotnie nie wypada zlekceważyć. :)
Czyżby Księga radziła usilnie, bym znalazła swoje towarzystwo, bym nawiązywała
relacje w grupie.
A może jakieś inne pomysły komuś przyjdą do głowy?
pozdrawiam
M...