14.09.08, 13:22
Zapytałam Księgi co mam zrobić, aby ten czas mojej wewnętrznej transformacji
(tak go odbieram) - maxymalnie wykorzystac. Co oprócz jogi?

Wyszedł 63.5 na 36
63 - woda nad ogniem - odebrałam tak, ze Księga przestrzega mnie przed
działaniem typu "para w gwizdek", np. syndromem loli biegającej z "warsztatu
na warsztat", powierzchownością w działaniu. Sprawy osiągnęły jakiś porządek
(63)- dobrze byłoby tego nie zepsuć. Powodzenie w małych sprawach i
wytrwałość, zmienna linia 5 - prostota i szczerość. Ja to czytam jako uważna
obserwację siebie, na każdym kroku, dzień po dniu i szczerośc wobec tego co
zauważam.
36
ogień/ ziemia - Księga radzi obserwuj swoje wnętrze. Zejdź do najciemniejszych
partii, trop swój cień, zanurz sie w nim. To będzie bolesne, ale ta walka jest
niezbędna.
Tak to odczytałam (nie wiem czy słusznie), że mam pracować sama ze sobą, nie
szukać wsparcia z zewnątrz - problem w tym , że nie potrafię odczytać
wskazówek odnośnie metody tej pracy. W jednej z linii jest mowa o głodówce
(nigdy ich nie stosowałam), ale nie wiem czy to czytać dosłownie? Będę
wdzięczna za podpowiedzi. Czuję, że mnóstwo przekazanych informacji mi umyka.
Pozdrawiam
K.
Obserwuj wątek
    • transwizje Re: 63 na 36 15.09.08, 09:07
      ten zestaw przemian jest ciekawy i powinien być prosty do zrozumienia, bo to tylko jedna linia zmienna.
      trudnością jest tu zastosowanie odpowiedzi do pytania.
      żeby tak ująć tę przemianę jakimś jednym zdaniem to można by może powiedzieć:
      zejdź sam z tronu człowieku, póki sam z niego nie spadniesz. a jak już tron upadnie, to ty połóż się i śpij.

      5 linia jest linią szefa, mistrza, przywódcy. Oparcie w nim daje ci dotąd siłę i pewność, że wszystko robisz dobrze, prawidłowo i nie zbłądzisz. Ale to światło jest zewnętrzne i nie znasz własnej siły, ani słabości.
      36 h. jest najogólniej rzecz biorąc nocą. i osamotnieniem. ale i odpoczynkiem nocnym. jeśli chcesz rady jak pomóc transformacji to śnij, zaglądaj w siebie poprzez sen.
      ale w sumie mówi to o upadku dotychczasowych założeń światopoglądowych, życiowych i odczuciu klęski tychże, którą trza by przyjąć spokojnie i w wyciszeniu.
      Ta przemiana nie mówi co będzie po transformacji. a raczej, że najgorsze przeżycia dopiero przed tobą.
      może zrezygnujesz z czegoś, z czego jestes teraz dumna? a może stracisz zaufanie w moc mistrzów z zewnatrz? albo zetkniesz się z czymś, na co ich moc nic nie poradzi?
      pozdro
      ES
      • kozka1 Re: 63 na 36 15.09.08, 10:47
        Dziękuję bardzo Transwizje. Kurcze nie chcę żeby było egzaltowanie, ale
        czuję się jak przed podróżą do piekieł. Dużo śpię, zwracam bardziej uwagę niż
        kiedykolwiek na to co jem, ograniczyłam znacznie alkohol a życie towarzyskie
        prawie zamarło. Zbieram siły.
        Nie zapytam teraz Księgi co będzie po, bo się po prostu boję. Jak wyjdzie źle
        odbierze mi siły do walki.
        Pozdr.
        K.
        • kozka1 Re: 63 na 36 15.09.08, 11:48
          ..nawiasem jest to zbieżne z tym co mi powiedział astrolog - o bardzo
          dramatycznej dla mnie końcówce roku (listopad/grudzień) i o tym, że z początkiem
          następnego będę się tak czuła jakbym najprostsze czynności wykonywała po raz
          pierwszy w życiu i że jestem gotowa żeby zacząć coś nowego...
          Pozostaje mi mieć nadzieję, że to przenośnia, a nie zapowiedź np. wylewu :/...
          • kozka1 Re: 63 na 36 16.09.08, 14:17
            No jestem konsekwentna jak cholera... Jednak zapytałam o obraz po przemianie...
            10/3.6 na 43
            W tym miejscu głośno przełykam ślinę (tak jak na kreskówkach)...
            No użre mnie jak nic...nie ma odwołania, sama nawet wiem (6 linia), ze to
            nieuniknione...Dostane po d....

            a 43? Nie mam bladego pojęcia co może oznaczać. Co ja mogę ogłosić i komu?
            Rzucam wszystko w diabły, szukam pustelni i się wypisuję z KK?
            Pozdro.
            K.
            Ps.
            Mam cykora.....
            • transwizje Re: 63 na 36 18.09.08, 09:47
              hm, nie wiem co ci rzec, kózko. jak ktoś się tak boi przeznaczenia to pewnikiem go ono kąsa, a nie głaszcze, boć wszystko co dobre to sobie zawdzięczamy - wedle takiego myślenia.
              przemiana 10 na 43 ma chyba coś wspólnego z nauką przewidywania i omijania niebezpieczeństw. nic więcej nie przychodzi mi do głowy. tygrys zaskakuje, ostrożność stąpajacego powoduje, że staje się nauczycielem, tygrys może być też potężnym impulsem intuicji, po którym przychodzi badanie znaków. 43 przewiduje coś, czego inni nie czują, ogłasza swoją przed-wiedzę i zostaje obśmiany, a nawet zaatakowany. W górnych liniach jednak wzbudza wreszcie posłuch i zdarzenia zaczynają powoli układać się po myśli, a kłopoty prostować.
              pozdro
              ES
              • kozka1 Re: 63 na 36 18.09.08, 10:47
                Ech, nic to .... Absolutnie nie chcę dziamgać na swój los, bo nie znam osoby
                która skończyła 30stke i nie poznała co to góry i doliny. Ciężkie mam te lata co
                za mną - to po prostu fakt i z przewagą dolin, a właściwie rowów Mariańskich
                ;-). Tygrysa już spotykałam parę razy, wiem czym to pachnie. Zmęczona po prostu
                jestem, ale z drugiej strony czuję, że jakiś cykl się zamyka i że przede mną
                końcowa runda... A boję się, bo nie wiem czy mi sił starczy. Astrolog mi
                powiedział, że jeśli nie uchronię w sobie tej zadziornej dziewczynki, którą w
                sobie miałam wchodząc w doświadczenia, to wyjdę z nich jako starucha, wezmę
                trumnę pod pachę i zacznę umierać...Niefajna perspektywa.

                Wiem, ze już nie powinnam rzucać - ale zapytałam Księgi jaka ja będę po tej
                przemianie, rzeczywisty jej wpływ na mnie - wyszło 14.2 na 30.
                No i trochę się uspokoiłam. Tak jak pisałam wcześniej hex 30 często mi wychodzi
                - a ciepełka to ja potrzebuję, oj potrzebuję...
                Dziękuję Ewo :-).
                Pozdr.
                K.

                • kozka1 Re: 63 na 36 18.09.08, 11:59
                  ...A tak już zupełnie z innej bańki..
                  Zdarzyło Ci się Ewo widzieć/układać horoskopy gdzie wszystko jak po sznureczku?
                  Żadnych zawirowań, hollywoodzkie uśmiechy, błękitne oczęta, karaibskie
                  wspomnienia? Z ciekawości pytam..., ale nawet jeśli tacy ludzie są, to chyba nic
                  ich nie gna żeby zobaczyć co za rogiem... Astrologia też jest
                  fascynująca...Gdybym miała wcześniej świadomość jaka naga staję przed obcym
                  człowiekiem podając mu datę, miejsce, godzinę urodzenia, to nie wiem czy
                  miałabym odwagę...
                  Pozdr.
                  K.
                  • kozka1 Re: 63 na 36 18.09.08, 14:06
                    ...przypomniało mi się, że powiedział (astrolog), że wchodzę w czas w którym
                    moja myśl będzie miała przerażającą moc realizacji - to co sobie teraz
                    wyobrażam, zarówno w dobrym jak i złym, za jakiś czas zacznie się materializować
                    - może to 43 to o tym?
                    Pozdr.
                    K. - egocentryczna nadmiernie, ale to minie ;-). Cierpliwości...
                    • transwizje Re: 63 na 36 21.09.08, 12:50
                      niektórzy astrolodzy nakręcają wyobraźnię klienta dziwnym językiem, w którym
                      pelno jest poteg poteznie oddzialywajacych i mrocznych zakamarkow duszy, cieni,
                      potkniec, niezrealizowanych mozliwosci itp. daj sobie na luz, ok? to tylko
                      mniemania czesto niezrealizowanych marzen o wlasnej potedze u owych
                      para-astrologow, rzutowane na klienta, zwlaszcza podatnego na moc slowa (czesto
                      pustego).
                      widzialam rozne horoskopy i trudno uogolniac. niektore harmonijnie wygladajace
                      pelne sa dzwinych (tj. trudno namierzalnych w gwiazdach) trudnosci i zahamowan,
                      przynajmniej okresowych, a niektore pelne kwadratur daja czleka zdrowo
                      prosperujacego w rzeczywistosci.
                      Przemiana 14 na 30 mowi, ze trzymaj sie swoich wartosci i poczucia tejze, a
                      zycie staraj sie zaakceptowac takie jakie jest, w przyplywach i odplywach.
                      pozdro
                      ES
                      • kozka1 Re: 63 na 36 21.09.08, 16:57
                        A powiem Ci szczerze, że od paru dni mi lepiej - jakoś ta obrzydliwa telepawka wewnętrzna ustąpiła...
                        Przybłąkał się do mnie pies - przekochana sunia - ja już jednego mam - drugiego nie mogę zatrzymać choćbym nie wiem jak chciała. Desperacko więc szukam mu domu, pytam każdego, nawet ludzi ledwie znanych i jak tak człowiek poświęci choć trochę uwagi na świat wokół zamiast tylko własnego tyłka od razu psychika lepiej funkcjonuje.
                        Oczywiście mam na względzie własne ego i zrobię dużo aby uniknąć przykrego dyskomfortu odesłania zwierzaka do schroniska - przy okazji trzeba mu w oczy spojrzeć.
                        Ciebie ani Lolyty o pomoc w szukaniu niestety poprosić nie mogę - i tu i tu za daleko.
                        Pozdrawiam i dziękuję.
                        K.
                        Ps.
                        notatki okolicznościowe - im więcej ktoś ma (czasu, przestrzeni, pieniędzy, zdrowia) tym mniej ochoty aby komuś (np. psu), choć trochę z tych dóbr udostępnić. Czuję, ze przyjdzie mi liczyć na jakiegos biednego emeryta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka