16.10.08, 15:31
hej,zadałem pytanie czy mój pseudonim rozpoczął już we mnie przemiane
.wyszedł mi heksagram 59 rozproszenie z drugą i czwartą linią zmienną
.przechodzący w heksagram 25 nieoczekiwany?druga linia mówi niesie pomoc siła
konia,pomyślny los,ta linia mówi o mnie o moim zapewne pozytywnym nastawieniu
i przekonaniu?czwarta mówi opuszcza swoją gromade.najwysza
pomyslnosc.rozproszenie zamienia się w zgromadzenie.czy ta linia mówi że
pseudonim powoduje najpierw rozproszenie a potem gromadzenie co przynosi los
pomyślny?zaś heksagram 25mówi o losie i że wszystko w swoim czasie?
Obserwuj wątek
    • transwizje Re: pytanie 18.10.08, 11:01
      pamiętam sytuację, gdy pewna moja znajoma (jakaś Zosia, czy Hania) przeszła na używanie imienia, które dostała od swej mistrzyni na jakichś warsztatach spirytualnych, zresztą urządzanych zagranicą. Imię brzmiało w moich uszach przede wszystkim obco i napuszenie, jak co najmniej jakowaś Hildegarda, albo Genowefa. Początkowo dziewczyna zmuszała wszystkich do zwracania się do niej per owo nowe imię, co spowodowało skutek całkiem odwrotny. Ci, którym ono nie pasiło po prostu zamilkli zakłopotani. Z czasem owa świeżo upieczona Genowefa znalazła sobie nowych znajomych, którzy nie znali jej poprzedniego "wcielenia" i w ten sposób sprawa się załatwiła, podobnie jak to brzmi w 59.2 (faza prośby aby wszyscy przeszli na nowe imię) i 59.4 (odejście od starych znajomych w grono nowych).
      Pozdro
      ES
      • jasnygrom Genowefa... 18.10.08, 13:57
        :)
        ... a na moją ciocię Genowefę(!) "od zawsze" wszyscy mówią Hanka, bo tak woli ;)
        zbiegookolicznościowe pozdro :) RP

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka