Dodaj do ulubionych

ciąg dalszy 47.2.4/8

02.11.08, 22:43
a pytanie było "jak się rozwinie znajomość" Znajomość całkiem miła póki co.
Lubimy się i jest fajne. I w zasadzie nic poza tym że się lubimy. Ani że może
w przyszłości, ani że nigdy, zdecydowanie nie. Ale ja zawsze niepewność jakąś
w sobie mam i czasem wątpię czy będzie tak fajne jakbym chciała żeby było, czy
będzie mniej fajnie.
"47 to mozolne, cierpliwe wyłażenie z dołka, może być też uczucie smutku,
tęsknoty, przez które przebija nuta nadziei na dalszą przyszłość" To Twoje
słowa Ewo. I jeśli będzie mniej fajnie to będzie smutek. Nuta nadziei chyba
jest już teraz.

8 - sprzymierzenie. I takie są moje oczekiwania. Niech będzie dobrze, niech
będzie kolorowo.

A co z tego wszystkiego wynika?

dziekuje
Obserwuj wątek
    • transwizje Re: ciąg dalszy 47.2.4/8 06.11.08, 08:26
      w twoim pytaniu jest odpowiedź i zdaje się ją znasz. pozostaje zastanowić się nad charakterem sytuacji trigramu Niebezpieczeństwo (dolny 47), w którym tkwisz. Kim lub czym jest człowiek z czerwoną podwiązką w twjej relacji (wzorzec sztywnych zachowań, poprawności, aby nie stracić tego co się ma?).
      8 dotyczy biegu sprawy. niezależnie od tego z kim to będzie twoje życie partnerskie rozwinie się. i tyle.
      pozdro
      ES
      • nothappy Re: ciąg dalszy 47.2.4/8 07.11.08, 01:02
        Chyba znam. Umrze wszystko śmiercią naturalną. On znajdzie tą idealną, jedyną,
        fantastyczną. Ja pozostanę koleżanką, znajomą. Kontakt się urwie.
        Niebezpieczeństwo tkwi w tym że jeśli się zaangażuję, to będę cierpiała. Z
        wcześniejszego rzucania monetami "33. Odwrót to wycofanie się ze znajomości. Im
        szybciej to zrozumiesz, tym mniej cię to dotknie. Marzenia nie równa się
        rzeczywistość" Tak mi napisałaś Ewo.
        Nie jest moim marzeniem, ale ma potencjał na to żeby się nim stać.
        Tak to widzę. Pytanie tylko czy moja intuicja słusznie mi podpowiada że nic z
        tego nie będzie, czy też wydarzenia naginają się do tego o czym myślę. Bo mimo
        że staram się myśleć pozytywnie, to świadomość robi swoje. Czyli brak wiary w
        siebie, w to że może ułożyć się dobrze. I czy aby na pewno chcę żeby dobrze się
        ułożyło akurat z tym Panem.
        Dużo pytań, trochę wątpliwości, sporo dobrych chęci.
        Dziękuję Ci bardzo za słowa.
        Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka