transwizje
19.03.09, 12:08
Poszukiwania nowego samochodu w toku. Trafiło się interesujące ogłoszenie w necie z sąsiedniego miasta, zatem w drogę. Przedtem rzuciłam monetami, wypadło 31.3 na 45.
Co to będzie?
Cały heks odnosi się do negocjacji w sprawie czegoś, co się podoba, chciałoby się to mieć, lecz jest coś do ustalenia, wytargowania, jak to w handlu. 3 linia odnosi się też do handlu, i związana jest z zawyżaniem i zaniżaniem ceny i potrzeb.
Treść tej linii była dla mnie zagadkowa.
"Wpływ przejawia się w udach. Trzyma się tego, co idzie za nim. Czynić tak dalej to upokorzenie."
Uznałam, że będzie zwłoka, bo sprzedający może liczy na lepszą cenę z licytacji, albo ma innego klientA.
Fakty:
Uda symbolizują podniecenie. Czasem bywają tłumaczone jako pośladki, co lepiej daje zrozumieć o co chodzi. Przedwczesną chęć, jeszcze nieprzemyślaną do końca.
To akurat można było wyczaić wcześniej prawidłowo.
Ale co do niepomyślności trzymania się czegoś/kogoś z tyłu śmiech na sali.
Konfucjanista w tym miejscu dodał komentarz, że takie trzymanie się jest wielce nieetyczne.
No, więc nieetycznym okazał się zamek w tylnym bagażniku, który się zaciął na amen i nie dał się otworzyć, mimo wysiłków. Klapa trzymała się do końca.
Wspominam o tym kometarzu do Orzeczenia gwoli tego, aby nie przejmować się zbytnio pomyślną czy niepomyślną wróżbą przy liniach, ani nie próbować tego widzieć w kategoriach moralnych, bo może ona zwyczajnie oznaczać, że nie uda się czegoś zrobić. Zwłaszcza, gdy heks po przemianie wskazuje, że bieg spraw jest pomyślny.
I jeszcze analiza szczegółowa trigramów 31 daje obraz wydarzeń taki:
Góra na dole to ręka i drzwi (tu klapa), strażnik bramy to klucz w ręku, chęć otwarcia podwoi.
Dolny wewn. trigram to Wiatr - waha się i kręci, w tę i w tamtą, jak klucz w przekręconym zamku.
Górny wewn. trigram Niebo - metalowy pojazd, mężczyzna kręcący kluczem w zamku, chęć rozwiązania problemu.
Górny trigram Radość - popsuty zamek, można co najwyżej najpierw głośno żałować, a potem się tylko śmiać, że się nie udało, czyli obrócić sprawę w żart.
Pozdro
Ewa S.