Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nędza sprzedawców w Ski Team (Karolkowa/W-wa)

    13.02.06, 14:40
    Byłem wczoraj (na Karolkowej) i szlag mnie mało nie trafił. Wybrałem się tam z
    zamiarem kupna 3 kompletnych zestawów (narty, buty, kurtka) dla siebie , żony
    i dziecka.
    Mają tam niezły problem z personelem, który generalnie ma klienów w d...
    Panowie na stoisku z nartami:
    - jeden czyta ksążkę i nie zauważa klientów (!)
    - drugi ucieka wzrokiem i trzeba go gonić aby się czegoś dowiedzieć
    Jak już w końcu dopadłem jednego z nich to jakość i "pomocy" była żenująca
    (wiem więcej o nartach z internetu i katalogów niż Pan sprzedawca był łaskaw
    powiedzieć na pytanie czym się różnią 2 konkretne narty).
    Po tym doświadczeniu już z resztą dałem sobie spokój (buty, kurtka).
    Pojechaliśmy do 2 innych sklepów gdzie wydałem ponad 4k PLN...
    Omijajcie ten sklep z daleka... Grzegorz.
    Obserwuj wątek
      • Gość: oranjefanka Re: Nędza sprzedawców w Ski Team (Karolkowa/W-wa) IP: *.crowley.pl 13.02.06, 15:53
        ciekawa jestem, gdzie dokonales zakupow; mi sie udalo bez wiekszego trudu
        (chociaz naprawde do poziomu porzadnej, solidnej wiedzy to mi jeszcze wiele,
        wiele brakuje) obnazyc podobna niewiedze jesli chodzi o sprzedawcow w
        decathlonie; ci z kolei byli chetni do pomocy, ale pomoc - pozal sie boze...nie
        tylko jesli chodzi o narty; nie bede opisywac, bo to totalna kompromitacja,
        szkoda mi tych kolesi, bo pewnie grosze zarabiaja i pracuja tam bo nic innego
        nie znalezli, a nie dlatego, ze kochaja sport; eh, chcialabym, zeby bylo inaczej
        w sportowych sklepach; wczoraj w jeszcze innym sklepie obserwowalam jak pan
        sprzedawca wciska sprzet narciarski poczatkujacemu niemajacemu chyba kompletnie
        pojecia o tym czego potrzebuje naprawde - cenowo wysrubowany na maksa, lacznie z
        taka maska ktora przy -25 to rzeczywiscie by sie przydala, mimo ze klient
        deklarowal, ze on w przyszlym tygodniu do szczyrku; no ale moze ten ktos mial
        ochote na takie rzeczy...w koncu jego sprawa; ski team kiedys (dawno temu)
        podobno byl niezlym sklepem, swoja marke jednak dawno juz stracil; nie stracil
        za to wysokich cen, a to niespecjalna kombinacja:(
        • Gość: warszawianka Re: Nędza sprzedawców w Ski Team (Karolkowa/W-wa) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.06, 18:39
          A ja bylam wczoraj na gieldzie narciarskiej na stegnach, z obsluga i sympatia
          sprzedajacych roznie tam bywa,ceny tez raczej wysokie, ale fakt placenia 3 zl
          za wejscie to juz przegiecie!
          Nie polecam!
          • Gość: control Re: Nędza sprzedawców w Ski Team (Karolkowa/W-wa) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 18:43
            Gość portalu: warszawianka napisał(a): ale fakt placenia 3 zl
            > za wejscie to juz przegiecie!

            ????
            Przeciez cos na tej gieldzie muszą zarobić!
      • Gość: ater Re: Nędza sprzedawców w Ski Team (Karolkowa/W-wa) IP: *.skynet.net.pl 13.02.06, 19:27
        to prawda. przekonalam sie o tym rok temu jak probowalam kupic spodnie
        narciarskie w tym sklepie. sprzedawcow interesowalo tylko ile kasy chce tam
        zostawic. takie bylo ich pierwsze pytanie :)). a ze chcialam kupic spodnie o
        okreslonych parametrach to juz ich nie obchodzilo.
        pojechalam do Maksa i tam wrecz zarzucono mnie spodniami ktore mialy te
        parametry, jakie uznalam za podstawowe. obsluga byla mila i fachowa i
        cierpliwa :)))). i tam kupilam.
        • wote Re: Nędza sprzedawców w Ski Team (Karolkowa/W-wa) 13.02.06, 23:00
          Co do sklepów w Wawie

          Kompetentnego sprzedawcę spotkałem tylko w Delcie Sport mieszczącej się w Reducie.
          Sprawdziłem go w lewo i w prawo i ani razu się nie zawachał, był rzeczowy i
          widać było że wie o czym mówi.

          W Ski Teamie takiego nie spotkałem.

          Co do cen, wszędzie są podobne i myślę że Ski Team nie jest jakiś wyjątkowo
          drogi na tle innych sklepów. Ma niezły wybór, to jego plus. Sam jednak nie
          przepadam za nim.

          Giełdę omijam szeeeroookim łukiem.

          Kiedyś poszedłem tam z bratem kupić dla niego deskę. Najpierw spytaliśmy
          pierwszą kobietę, obejrzeliśmy, potem poszliśmy do kogoś innego i tam kupiliśmy
          całkiem fajny sprzęcik... jak wychodziliśmy z giełdy jak nas ta pierwsza baba
          dopadła, jak nas wysmiała że badziewie kupiliśmy, że się nie znamy, że to czy
          tamto.. to normalnie myślałem, że w pysk zdzielę...
          Co la ludzie tam sprzedają?

          Pozdrawiam
          • wote Re: Nędza sprzedawców w Ski Team (Karolkowa/W-wa) 13.02.06, 23:01
            Co do maksa, zapomniałbym

            To mój ulubiony sklep w Warszawie, nie mniej sewis pokiereszował mi nartki i go
            omijam z daleka.

            Pozdrawiam
            • Gość: warszawianka stegny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.06, 23:20
              Na gieldzie tez mialam okazje spotkac "sympatycznego" pana ktory na moje
              pytanie o to co moze mi zaproponowac ze spodni narciarskich i w jakich cenach,
              wyjechal ze on tu badziewia z marketu nie sprzedaje, idealne podejscie do
              klienta, szybko odwrocilam sie na piecie i poszlam kupilam u sympatycznej Pani
              i Pana, ktorzy sami szyja spodnie od 10 lat za rozsadna cene i z pelna kultura!

              Nie uwazam ze placenie za wejscie w celu zakupu ma sens, za wejscie do sklepu
              sportowego sie nie placi o ile pamietam!
              • esscort Re: stegny 13.02.06, 23:35
                Gość portalu: warszawianka napisał(a): Nie uwazam ze placenie za wejscie w celu
                zakupu ma sens, za wejscie do sklepu
                > sportowego sie nie placi o ile pamietam!

                To prawda. Jest jednak mala roznica. W normalnym sklepie sportowym utarg
                zostaje w kasie i własciciel sklepu zabiera go sobie do domu. Natomiast na
                gieldzie utarg organizatorów to są wlasnie m.in. te bilety. Bo gdy kupilaś
                spodnie, to kasę wzięla ta sympatyczna pani.
            • vdagv Re: Nędza sprzedawców w Ski Team (Karolkowa/W-wa) 14.02.06, 10:14
              ooo..."Maksa" to ja też lubię (w przeciwieństwie do SkiTeamu) :) Na ich serwis
              narciarski też nie mogę narzekać...zawsze dobrze,szybko i bezproblemowo :)
              • Gość: warszawianka stegny IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.02.06, 17:10
                ale sympatyczna pani zaplacila za mozliwosc sprzedazy, nieprawdaz?

                poza tym organizacja i ustawienie stoisk pozostawia wiele do zyczenia, ogolnie
                ujmujac wielki balagan tam panuje!
          • Gość: ater Re: Nędza sprzedawców w Ski Team (Karolkowa/W-wa) IP: *.skynet.net.pl 14.02.06, 00:03
            >jak wychodziliśmy z giełdy jak nas ta pierwsza baba
            > dopadła, jak nas wysmiała że badziewie kupiliśmy, że się nie znamy, że to czy
            > tamto.. to normalnie myślałem, że w pysk zdzielę...

            Wote... a tego to sie po tobie nie spodziewalam ;)))))[ ze w ten pysk )).]

            pozdrawiam
            • wote Re: Nędza sprzedawców w Ski Team (Karolkowa/W-wa) 15.02.06, 00:01
              No wiesz Ater.. poczułem się zaatakowany... nie mniej się zreflektowałem... i do
              rękoczynów nie doszło. :)

              Pozdrawiam
              • Gość: oranjefanka Legion Sport, Wola Park, beznadziejny sprzedawca IP: *.crowley.pl 24.02.06, 10:39
                pisze na wszelki wypadek, zeby nikt nie myslal ze mu sprzedawca w czymkolwiek
                doradzi; wybralam sie z kolega na poszukiwanie kasku dla niego - i mierzy
                (wlasnie w tym sklepiku, na pieterku w wola parku) - i widac - nawet na moje
                wcale nie jakos super wprawne oko - ze ten kask ewidentnie za duzy, i mowie mu
                ze za duzy i lata i musi mierzyc mniejszy, na co sprzedawca, ze przy wlosach
                (!!!) zawsza lata troche (wlosy mojego kolegi sa krociutko ogolone maszynka, w
                ogole ich jest niewiele, zeby nie bylo, ze to dredy czy cos), oczywiscie jak
                poprosilismy o mniejszy - nie bylo, ale czego sie nie robi zeby wcisnac to, co
                jest; nie mowie o innych trikach tam stosowanych (cena nalepione na kask w
                rzeczywistosci nie byla prawdziwa, a o 50 zlotych wieksza) czy tekstach jednego
                sprzedawcy (to nie ja! to ktos inny - w profesjonalnej firmie nikt by tak nie
                powiedzial), czy jak zapytalam o TUV to nei wiedzial o co chodzi; kurcze, to nie
                jest tani sklep, od raczej drogiego wymagam profesjonalizmu, a tam go nie ma,
                robi sie wszystko zeby towar wcisnac, radze omijac szerokim lukiem, jest pare
                lepszych miejsc w warszawie na zakupy...
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka