Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    08.03.08, 07:08
    Tydzien temu wrocilem z ponad tygodniowego wypadu do Utah. Byla to
    moja pierwsza wyprawa w tamte rejony i mam bardzo pozytywne
    wrazenia.

    Po pierwsze, dojazd z lotniska jest bardzo dogodny i nie zajmuje
    wiecej niz 50 minut. W porownaniu z np. Kolorado (ok 2 godzin z
    lotniska) jest to calkiem niezly wynik. Kolejnym "wabikiem" sa
    niesamowite ilosci sniegu i puchu. Podobno sa tu najlepsze warunki
    do jazdy w puchu...na swiecie. W dniu naszego przyjazdu bylo prawie
    4 metry sniegu. Przez pierwsza noc dopadalo jeszcze ok 40 cm. Do
    tego, przez nastepnych 8 dni byla tak zwana lampa. Pogode wiec
    mielismy niezla.

    W okolicach Salt Lake City jest kilka osrodkow narciarskich. Ze
    wzgledow czasowych, niestety jezdzilem jedynie we trzech (alta,
    solitude i brighton w ktorym mieszkalismy). W okolicy sa jeszcze
    (chyba bardziej znane w Europie) Deer Valley i Park City. Brighton
    lezy na koncu jednej z dwoch dolin Cottonwood. Okolo 3 mil wczesniej
    jest Solitude. W drugiej dolinie, analogicznie, na koncu jest alta,
    a wczesniej snowbird.

    Gory maja swoja specyfike. mimo, ze szczyty siegaja ok 4000m to
    prawie cale porosniete sa drzewami. My mieszkalismy na wysokosci
    2700m, najblizszy szczyt to ponad 3300m, a na gornej stacji wyciagu
    bylo jak w lesie...

    Narciarstwo tez jest specyficzne i zupelnie inne niz w Europie, czy
    nawet na wschodnim wybrzezu. Po trasach jezdzi mniejszosc i sa to
    glownie osoby, ktore dopiero sie ucza. Jesli ktos zalapal podstawy,
    ciagnie poza trasy i probuje sil w puchu. Przewazaja dlugie, grube i
    proste dechy, czesto twin-tipy. Trasy oznaczone sa "slabo". To
    znaczy jest znak przy wyciagu informujacy o skali trudnosci danego
    odcinka, ale wlasciwie sprowadza sie to do tego, ze ubite =
    niebieskie, nieubite = czarne. Tereny "pozatrasowe" sa w
    zdecydowanej wiekszosci i znak jest wlasciwie tylko na szczycie.
    Dalej jedziesz ktoredy dusza zapragnie. Nie ma wiekszego problemu,
    zeby zrobic tzw pierwszy slad. Tereny sa ogromne i co ciekawe o
    bardzo roznej skali trudnosci (mimo, ze wszystkie czarne).

    Ciekawostka jest, ze do Alta nie maja wstepu snowboardzisci... Innym
    fenomenem na skale amerykanska jest czesty brak zabezpieczen na
    krzeselkach (tych barierek zamykanych od gory). Czasem czulem sie
    troche nieswojo, szczegolnie gdy siedzac kilkadziesiat metrow nad
    przelecza wiatr przeginal deski pod krzeselko...

    Nie moge nie wspomniec o wspanialym kursie narciarskim i
    niesamowitych instruktorach z carvingsport. Przez piec dni uczyli
    nas jazdy na nartach, a sposob w jakim to robili przeszedl moje
    najsmielsze oczekiwania. Jesli zastanawiacie sie nad jakims kursem
    narciarskim to polecam wyjazd wlasnie z nimi.

    Wrzucilem kilka zdjec na fotoforum:
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,853,76710938.html
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,853,76710919.html
    fotoforum.gazeta.pl/72,2,853,76710903.html
    Obserwuj wątek
      • ortodox Re: Utah 08.03.08, 09:18
        Smigłostopy, chyba nas tu próbujesz trochę czarować:
        Ja nie widzę specjalnej różnicy pomiędzy naszymi (europejskimi)
        górami, a Twoimi "ameryckimi". Szczyty gołe jak u nas.
        No i jakoś nie mogłem dopatrzyć się tych 4 metrów śniegu.
        W pozostałych sprawach też zmyślasz?
        pozdrawiam ;)
        • smiglostopy Re: Utah 08.03.08, 17:31
          nic nie czaruje. pojedz to sie przekonasz;) np. to zdjecie jest z
          wysokosci ponad 3200m (a szczyt w oddali to ponad 3500m):
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,853,76710938,76710943.html
          roznica chyba jednak mala jest (chocby porownujac z twoimi pieknymi
          fotkami z alp). co do 4 metrow sniegu to nie wiem jak dlugo
          musialbys sie wpatrywac w zdjecia zeby sie dopatrzec, hehe...
      • hankam Re: Utah 08.03.08, 16:50
        Ale Ci zazdroszczę.
        Qurczę, czemu ja ze Stanów wyjechałam, mogłam zostać skibumem w
        takim Utah.
        A w amerykańskich górach najbardziej fascynowało mnie to, że one się
        ciągną tysiącami mil. A jak się spojrzy na południe, to w zasadzie
        na Ziemi Ognistej.
        • smiglostopy Re: Utah 08.03.08, 17:34
          dobrze, ze wyjechalas. jeszcze troche i dolar bedzie kosztowal
          zlotowke;) gdzie jezdzilas?
          • hankam Re: Utah 08.03.08, 18:31
            Ha, w Stanach to ja mieszkałam kilkanaście lat temu. Ale też był
            kryzys, dlatego wyjechałam.
            A jeździłam w Tahoe, Mammoth no i w Big Bear, takiej weekendowej
            gorze dla Angelenos.
            A tyle tam jeszcze zostało do objeżdżenia ;(((
          • hankam Re: Utah 08.03.08, 18:35
            A jak dolar będzie kosztował złotówkę, to pojadę do Aspen czy Vail,
            bo wreszcie mnie będzie stać.
          • ewangelizator_carvingu Re: Utah 08.03.08, 20:53
            hehe my tylko na to czekamy 1zł = 1USD ;) zalejemy wasze górki i
            bedziecie musieli w końcu przygotowywac trasy ;)
            mi sie Ameryka marzy juz od kilku lat, napisz jakie sa koszty
            skipasów, noclegów wyzywienia itd
            • hankam Re: Utah 08.03.08, 22:05
            • hankam Re: Utah 08.03.08, 22:07

              Ceny skipassów - na przykład
              www.jacksonhole.com/info/ski.tickets.lift.asp
              Pokój w *** hotelu w Jackson Hole - 110 dolarów. czwarta noec
              gratis :)
              Jackson to moje największe marzenie.
              • smiglostopy Re: Utah 08.03.08, 22:12
                tez bym chcial tam pojechac, ale musze sie jeszcze troche poduczyc
                jezdzic;) to miejsce dla wiekszych "cfaniakow".
                • marekatlanta71 Re: Utah 21.03.08, 15:50
                  Bylem w tym roku w Jackson Hole i wcale nie jest tak strasznie trudno jak to
                  wszyscy pisza. To znaczy nie do konca - gorka nie jest dla
                  srednio-zaawansowanych - jest pare stokow do nauki jazdy, ale reszta wymaga juz
                  w miare przyzwoitych umiejetnosci i nie ma stokow na poziomie
                  srednio-zaawansowanego. Poza tym sposob oznakowania szlakow jest inny -
                  niebieskie w Jackson sa czesto rownie trudne jak czarne na Snowbirdzie. A
                  podwojnie niebieskie w Jackson sa zazwyczaj jeszcze bardziej strome. Zreszta
                  roznica miedzy podwojnie niebieskimi a czarnymi w Jackson polega przede
                  wszystkim na tym czy stok jest przygotowany (na czarne nie wjezdzaja ratraki) i
                  czy mozna na nim spotkac niespodzianki (skaly, drzewa itp.).

                  Najpowazniejsza wada Jackson sa dosc wiekowe windy - poza fajna gondola i paroma
                  szybkimi czworkami, reszta wind jest dosc powolna. Do tego w tym roku nie bylo
                  tramu na szczyt (bo stary zamkneli a nowy jeszcze buduja) = dotarcie na szczyt
                  wymagalo uzycia 4 wind. Ale widoki ze szczytu rekompensuja czas potrzebny na
                  dotarcie tam.

                  Podsumowujac - gorka jest naprawde niezla i warto sie tam wybrac przynajmniej
                  raz w zyciu, szczegolnie jak sie umie dobrze jezdzic i chce sie poszalec.
            • smiglostopy Re: Utah 08.03.08, 22:10
              Polakow i tak bylo sporo;) Spotkalem grupe ok 10 snowboardzistow, 2
              panie z mezami i jakiegos kolesia w barze. Do tego, nasza 30-osobowa
              grupa, a w niej kilka osob ktore przylecialy z Polski.

              Ceny skipass'ow sa rozne w zaleznosci od osrodka. Zaczynaja sie od
              $50 i dochodza do ponad $70 (deer valley $79). Za "cele" 2 osobowa
              placilem $388 za 4 dni. W tym byly wliczone 4 karnety. 4 noce bez
              karnetow to $222. Bylo to ski-in/ski-out, ale lazienka wspolna na
              korytarzu, a cela 3,5 na 2,5 metra. Wyposarzenie to 2 pietrowe lozka
              i jeden wieszak;). Nie wiem ile kosztuje tam spanie w lepszym
              standardzie, ale na wschodzie to ok 150-200 za pokoj w przyzwoitym
              hotelu. Zarcie na stoku troche drozsze niz w miescie. cheesburger
              (taki normalny z grilla, a nie z mcdonalda;) $9. browar $5. Obiad w
              poblizu stoku to ok $25. Przelot z NY $300. Samochod to ok $65 za
              dzien (trzeba miec 4x4 bo moga nie wpuscic do dolin). Na tydzien
              trzeba liczyc minimum $1500 + bilet z Polski.

              Koszt moze sie czesciowo zwrocic poprzez zakupy elektroniczne :D Na
              naszym wyjezdzie popularnoscia cieszyly sie i-pody po $150.

              Moze w przyszlym roku pojedziemy razem?
              • aater Re: Utah 09.03.08, 02:54
                hej smiglostopy
                zdjecia super. dzieki ;)
                mozna tylko pozazdroscic takich wrazen.. i ilosci sniegu.
                pozdrawiam
                ater
                • smiglostopy Re: Utah 09.03.08, 18:56
                  aater, wlasnie dolaczylas do moich ulubionych forumowiczow:D
                  • aater Re: Utah 11.03.08, 02:52
                    smiglostopy, to jest mi bardzo milo !:))) lubie cie czytac od dawna..
                    a niektore zdjecia sa zupelnie bajkowe....
                    pozdrawiam
                    ater
              • zolviu no to jak w końcu? ;) 09.03.08, 08:21
                smiglostopy napisał:
                > Ciekawostka jest, ze do Alta nie maja wstepu snowboardzisci...

                a pozniej

                smiglostopy napisał:


                > Spotkalem grupe ok 10 snowboardzistow

                no to jak w koncu? ;)

                pozdrawiam
                piotr
                • smiglostopy Re: no to jak w końcu? ;) 09.03.08, 18:55
                  jak juz sie tak cytujemy;)
                  "Ze wzgledow czasowych, niestety jezdzilem jedynie we trzech (alta,
                  solitude i brighton w ktorym mieszkalismy)"
      • Gość: gość4 Re: Utah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 06:45
        Kiedy przeczytałem Twój post, po prostu, po ludzku i szczerze Ci
        pozazdrościłem. Tym bardziej, że, (też po prostu) uwielbiam jazdę w
        świeżym puchu. Zawsze marzyłem żeby pojeździć w Jackson Hole. Jeden
        z tamtejszych tubylców opowiadał mi coś co naprawdę bardzo mi
        podziałało mi na wyobraźnię. Twierdził on mianowicie, że kiedy jest
        świeży opad śniegu to z łatwością przykrywa kowboja na koniu i
        to...w kapeluszu. Pewnie co nieco fantazjował, ale coś w tym musi
        być.
        Mam nadzieję jeszcze w tym roku wybrać się i pojeździc na Mt.Hood, OR
        (tam sezon trwa cały rok, na okrągło). Kiedy wrócę opiszę wrażenia.

        Pozdrawiam
        gość4
        PS: Wracając jeszcze do komentarza do twojego posta niejakiego
        ortodoxa, odsyłam Cię do mojej z nim "wymiany poglądów" na
        poście "Narty i Wino"



        • Gość: al9 gość 4 niby przepraszasz w wątku wino IP: *.teleton.pl 12.03.08, 11:14
          potem odsyłasz do tej dyskusji innych..
          sam się nie zawsze z ortodoxem zgadzam - ale tym razem to Ty (nie
          ortodox) powinines się wstydzic....

          a co meritum dyskusji..
          jak usa znisą wizy - Amerykanie się zdziwią....
          mnóstwo Polaków pojawi się w stanach turystycznie...
          góry piękne, ceny bardzo atrakcyjne - nawet jeśli dolar jest droższy
          niż złotówkę :-)
          Pozdr
          al
          • Gość: gość4 Re: gość 4 niby przepraszasz w wątku wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 11:27
            Wstydzę się za swoje niezręczne sformułowanie o "maluczkich", które
            WYŁĄCZNIE odnosiło sie do ortodoxopodobnych, a zostało ze słusznym
            gniewem odebrane przez na pewno sympatycznych i miłych ludzi.
            Za to przeprosiłem. Za nic innego nie mam powodu się wstydzić.

            A co do meritum dyskusji; i dlatego trzeba sie spieszyć, bo przecież
            zawsze lepiej byc pierwszym niz ostatnim.

            Pozdrawiam

            gość4
          • marekatlanta71 Re: gość 4 niby przepraszasz w wątku wino 21.03.08, 15:52
            W Jackson Hole w tym roku bylo chyba wiecej obcokrajowcow niz amerykanow -
            spotykalismy francuzow, niemcow, anglikow + byla jakas wycieczka z PL -
            kilkadziesiat osob.
      • marekatlanta71 Re: Utah 21.03.08, 15:56
        Snowbird jest nadal moja ulubiona gorka, pomimo ze juz calkiem sporo osrodkow
        zwiedzilem w USA. Przede wszystkim dlatego ze jest tam nisko = nie ma choroby
        wysokogorskiej. A poza tym sa stoki dla kazdego - z tramu mozna zsunac sie
        powolutku na dol; mozna tez pojsc czarnymi prosto w dol sunac z naprawde
        niezlymi predkosciami (bo jest gdzie sie rozpedzic). Do tego w miescie kupuje
        sie bilety na wyciagi po $50 na osobe, co w porownaniu z cenami w Kolorado czy
        Wyooming to jak jazda za darmo... Do tego praktycznie wszystkie windy sa nowe,
        szybkie i maksymalizuje sie czas na desce. Tak, Snowbird jest rewelacyjny.


    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka