Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    NewsweekPL "Masakra na stokach"

    09.03.09, 07:59
    www.newsweek.pl/artykuly/sekcje/newsweek_spoleczenstwo/koniec-gorskiej-zlotej-wolnosci,37218,1

    W calym belkociku dziennikarskim i troche robieniem newsa na sile
    jest obiektywny fakt - 30% wiecej interwencji TOPR w porownaniu z
    zeszlym rokiem. Byc moze byl/jest to lepszy sniegowo sezon, ale
    jednak ta liczba budzi poruszenie.

    Nie bylem w ferie lub dni swiateczne na zadnym polskim stoku od
    jakichs 10-12 lat, wiec chyba nie wiem, co tam sie dzieje. To jest
    jakas absolutna paranoja!

    czy znowu jestesmy wyjatkowi? Czy na Slowacji (o Alpacha nie
    pisze...) jest podobnie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Misio_Zloty Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: 81.15.172.* 09.03.09, 12:16
        Czy na Slowacji (o Alpacha nie pisze...) jest podobnie?

        czy na Słowacji też tak jest, chyba nie (choć nie byłem w tym
        sezonie) z prostej przyczyny kosztów jakie tam są czyli mniej
        Polaków, tu bez żadnej ideologii bo jesteśmy na Słowacji chyba
        największą grupą narciarską. Jak jest w Polsce w czasie ferii też n
        ie wiem bo w takim czasie to byłem 5 sezonów temu i machnąłem ręką.
        Co do Alp to wszystko zależy od ośrodka im bardziej popularny tym
        wypadkowośc zapewne większa. Na skionline jest fotka z Marmolady ze
        stycznia br. gdzie widać że tłok jest niemal taki sam jak w Białce.
        Staram się jeździć w miejsca gdzie w ogóle jest mało ludzi i ośrodki
        są mniej popularne albo też znany popularny ośrodek ale trasy mnie
        używane. Tak było niedawno na Katschbergu (2 tygodnie temu) gdzie w
        niedzielę tłumy ludzi ale zjazd A1 (no długie transportowanie na
        górę i mało wygodne) odpycha wręcz masę narciarzy albo jazda na
        Tschanecku ale na trasach obsługiwanych przez orczyki lub "czarna"
        11-ka z Ainecka w stronę Katschi. No i mimo weekendu zupełna
        swoboda, dało się poszaleć.
      • bocianiv25 Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 09.03.09, 14:44
        Tej statystyce przewodzi Kotelnica w Białce Tatrzańskiej.
        Generalnie z tych 1700 wypadków na Podchalu ponad 1000 to Białka ( a
        moze i wiecej).
        Tak wyglada wielka przepustowość wyciagów w połaczniu z prosta trasa
        gdzie ludzie jeżdziący nazwijmy to " Tak sobie" dają na maxa zjazd w
        dół. To jest masakra - pomagają nam w tym również goscie ze wschodu
        jeżdżacy stylem podobnym do Angoli w Espase Killy.
        Co dziwniejsze na Kasprowym praktycznie nie ma interwencji ale tam i
        o narciarza trudno po podwyżce cen to jest to najdrozsza góra w
        Europie a może i na świecie.
        Bocian
        • staruch5 Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 09.03.09, 15:41
          Bocianie, mam nadzieje, ze te dane masz z kapelusza.
          Nie znam Bialki, nigdy tam nie bylem, ale tam jest chyba 1 lub 2
          stoki. 1000 interwencji, nawet przy 100 dniach sezonu, to 10
          dziennie, czyli prawie co pol godziny tobogan! To byklaby jakas
          rzeznia. Chyab przesadziles.
          Na pewno znakomita czesc to Bukkowina, Bialka i Szymoszkowa. Ae te
          dane nie wstrzasaja moze tak bardzo bezwzglednymi liczbami, jak 30%
          wzrostem rok do roku. Nawet gdyby sezon byl lepszy w tym roku, to
          dopiero jakies 10%, a reszta to jakas nieprawdopodobna historia.
          • Gość: Sebel Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.limes.com.pl 10.03.09, 06:13
            To nie są dane z kapelusza. Uważasz że 10 interwencji na dzień to jakaś masakra no to spójrz tu:
            www.topr.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=41&Itemid=137&PHPSESSID=b41bca018ad3874c2fe3c6198f653f24
            Można na obecną chwilę przyjąć iż połowa wypadków narciarskich w Polsce to niestety Kotelnica.
            pozdrawiam
            • Gość: Sebel Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.limes.com.pl 10.03.09, 06:32
              P.S. Z wzmiankowanej informacji powyżej wynika że tobogan był cały czas w ruchu
              !!!. Czyli zjazd do interwencji, założenie opatrunku itp, zjazd w dół,
              przekazanie Pogotowiu Ratunkowemu, wjazd na górę i od nowa. Wychodzi na to że
              nie było czasu nawet siusiu zrobić. 3 wypadki na godzinę, nie do pojęcia.
              • k1234561 Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 10.03.09, 12:32
                Własnie wróciłam z Białki i moge potwierdzić,że te dane nie są z
                kapelusza.Jako,że moja mama była jedną z ofiar wypadku i trochę
                sobie poleżała w punkcie TOPRu czekając na karetkę,to my wraz z nią
                naoglądalisy się ile było wypadków w przeciągu 1,5 godziny a było
                ich 3.To moim zdaniem bardzo dużo.Jeśli jeszcze dołożymy to,że
                panowie w TOPRze mają z leków tylko no-spę i polopirynę + oczywiście
                bandaże to naprawdę mozna ręcę załamac i wyć do księżyca.Dlatego ja
                już nigdy więcej do Białki nie pojadę.Tam co prawda stawialiśmy
                pierwsze kroki na nartach, ale to co zobaczyłam w tym roku ( a nie
                byłam w sezonie)woła o pomstę do nieba.Przeolbrzymie tłumy ludzi i
                pełno szkółek narciarskich.Trzeba było mieć oczy dookoła głowy
                podczas zjazdu.Sorry to nie dla mnie,a w dodatku ja jeżdże dopiero
                II rok,więc o umiejętnościach nie ma co u mnie mówić.Dlatego w
                przyszłym roku prawdopodobnie pojedziemy do Austrii.
          • bocianiv25 Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 10.03.09, 10:54
            Staruch , już Sebel mnie wyreczył czsciowo.
            Niestety tak to wyglada na Kotelnicy. Mam kilku kumpli Z TOPR i wiem
            to od nich.
            Jade na przyszły tydzień do Zakopanego to po powrocie moge wam podać
            pełną statystyke, ale na Kotelnicy jest pod tym wzgledem kiepsko.
            Po porostu Kotelnica stała sie bardzo popularna jada tu rózni ludzie
            o róznym poziomie umiejętnosci, bez przygotowania fizycznego (z za
            biurka na stok) i co gorsza zapominają o prostej sprawie jak
            rozgrzewka.
            Te wypadki to nie koniecznie odrazu tobogan ale czesto naderwane
            wiazadłeko, zwichniecie, złamnie ect - efekty tego co napisałem.
            Wypadki najczęsciej na poczatek dnia, w okolicach obiadu i koniec
            dnia ( około 16-tej) tzw ostatni zjazd.
            Bocian
        • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 10.03.09, 04:19
          To jest prawidlowsc - prostrze stoki wiecej wypadkow
          Nie mowie ze na stromszych nie ma sa lae jest ich znacznie mniej
          dlaczgo odpowedzice sobie sami.
          Moje obserwacje to male umijetnosci, brak obycia i wyobrazni, ktorkie i mocno
          wyprofilowane narty na ktorych moze latwiej jechac ale trudniej je kontrolowac
          no i duze zageszczenie - przepis na masowe wypadki nie do zastapienia.
          • Gość: Sebel Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.limes.com.pl 10.03.09, 06:27
            Jozzo, kolejny raz piszesz to samo o nartach taliowanych. O ile można się z Tobą zgodzić co do istoty rzeczy takiej jak - małe umiejętności, brak obycia i wyobraźni to tu z mojej strony pełna zgoda ale czemu znów zwalasz na narty. Zupełny brak logiki. TO NIE NARTY JADĄ SAME A CZŁOWIEK NA NICH SIĘ ZNAJDUJĄCY. Zgoda co do tego że jełopy na nartach wierzą iż narty same za nich jeżdżą ale to wynika z ich małego rozumku a nie z faktu że narty same jeżdżą. Cóż marketing zrobił swoje, zresztą sam wiesz najlepiej.
            pzdr
            • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 10.03.09, 12:10
              Poprostu narty o ktorych mowie pozwalaja szybko ale pozornie poczuci sie
              narciarzem. Ludzie sa poprostu nie przygotowani ani fizycni ani mentalnie
              ani umiejetnosciowo - no bo narty jada ich krotkosc dodaje pewnosci siebie
              No i tak narta latwo moze poniesc na krawedzi ponad obyci [ktorego w umie brak
              czy tez umiejetnosci ] dlatago mowie ze latwo jechac ale trudniej kontrolowac -
              no i mamy przepis na kolizje i zderzenia narciarzy [poczatkujacych.
              Taka narta powoduje ze mamy na stoku wysyp ludzi ktorzy nigdy nie mysleli o
              nartach ale skoro to taki latwe ulegaja presji otoczenia
              i reklam pojawiaja sie na stoku ,to moze i dobrze ale za to nie
              przygotowani, nieswiadomi itp itd
              Jaknie widzisz tu zadnego zwiazku to nic na to niep oradze.
              Wirz mi jest duzo przypadkow takich jak 2-4 godziny szkolenia pierwszy dzienna
              nartach pierwszy/drugi samodzielny zjazd ktory konczy sie w topoganie. albo np
              2-3 dzien na nartach bezkrytyczne poczuie pwenosci siebie stok ponad mozliwosci
              no i klopot czyli topogan.
              Czy sa winne narty
          • ortodox Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 10.03.09, 08:34
            Gość portalu: Jozzo napisał(a):

            > Moje obserwacje to ... ktorkie i mocno wyprofilowane narty na
            > ktorych moze latwiej jechac ale trudniej je kontrolowac
            -----------------------------------
            Wiedziałem, że kiedyś padnie ten argument, ale nie wiem Jozzo czy wiesz, że w PL krótkie i mocno "wyprofilowane" narty powszechnie używane są co najmniej od 10 lat. Jednak odkrycie, że łatwiej na nich jechać, a trudniej kontrolować, to zupełnie coś nowego ... majstersztyk ;)
            pozdro.
            • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 10.03.09, 12:12
              Moze w koncu kiedys zalapiesz - nie che wciagac cie w dyskusje bo to sie z
              regoly konczy nie ciekawie dla ciebie. Zycze ci zebys tym razem szybcije zalapal
              meritum sprawy.
              Serdeczne pozdrowienia
              • staruch5 Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 10.03.09, 13:11
                no to jest tragiczniej, niz sobie wyobrazalem :-(
                taka statystyka jest przerazajaca.
                dziekuje Sebelowi i k1234561 za informacje.

                Trzeba by poszukac dokladnego raportu TOPRu z rozbiciem na osrodki,
                no i jakims komentarzem, jak wytlumaczyc tak powazny wzrost liczby
                wypadkow w tym sezonie.

                Moje pomysly sa 2:

                1. zima lepiej tarfila w ferie 9wiecej dni z dobrym sniegiem i
                temperatura)

                2. z uwagi na tania zlotowke wiecej rodakow wybralo narty w kraju

                pozdrawiam
                • rav_rav Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 10.03.09, 13:48
                  z ta zima i feriami to nie jestem pewien. owszem zima ogolnie
                  lepsza, ale np. warszawskie ferie to byla raczej pogodowa porazka.

                  euro na slowacji i slaba zlotowka - to dobry argument. ale
                  ograniczony do polskich stokow. tymczasem zdaje mi sie, ze liczba
                  wypadkow narciarskich rosnie globalnie.

                  w ogole wiecej ludzi na stokach sie pojawilo w ciagu ostatnich lat.
                  boom gospodarczy, spoleczenstwa (w tym polskie, krajow europy
                  srodkowej, rosji ale takze zachodnich) zaczely sie bogacic, wiecej
                  osob zaczelo jezdzic na narty. stad wiecej wypadkow (w ujeciu
                  bezwzglednym).

                  wzrost (jesli faktycznie taki zachodzi) w ujeciu procentowym, mozna
                  tlumaczyc tym, ze im wiekszy tlok na stokach, tym o wypadek latwiej.
                • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 10.03.09, 18:32
                  Zgadzam sie to sa bardzo istotne czynniki. Nie mniej generalni ta zima
                  jest jakas pechowa nawet tu w Kanadzi jest wiecej niz zwykle wypadkow glownie z
                  lawinami na freeride. ale i na kontrolowanych stokach
                  tez jest ich wiecej i powaniejsze wlacznie z dwoam smiertlenymi w Ontario gdzie
                  trudno miowic o gorach. [ nap dziewczyna nastolatek wjechala w drzewo w KASKU i
                  skonczylo sie zejsciem

                  A propo kasku - to moj pierwszy sezon zawsze bylem i jestem sceptycznie do tego
                  nastawiony nie minej obowiazek sluzbowy tak czy inaczje stalem na niewinnie na
                  stoku i nioczekiwanie podcal mnie gosciu tak ze polecialem bezwlanie do tyl w
                  kieunku spadku stoku [twardy snieg zwany przez nowicjuszy lodem] udezylem glowa
                  - Nie wiem czy kask pomogl czy zaszkodzil [ mialem kikla powaznyc przewrotek w
                  moim zyciu]. Tak czy inaczej nie wiem czy rikoszet czy co ale dzwonilo mi pod
                  pczaszka pare dni niby nic ale jednak. Kask niby przyciasnawy albo inaczj mowiac
                  dobrze dopasowany - mam tu jakis przemyslenia i nie jestem pewny czy udezenie
                  glowa w kasku nie powioduje silnego rikoszetu i dosci silnego wsztrasniecia
                  glowy w skutek obijania is po scianach kasku ?
                  Nie wiem ale cos mi na to wychodzi gdzie jest balans tego wszystkiego - trudno
                  powiedziec.




                  Na marginesi
                  • staruch5 Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 10.03.09, 18:50
                    Jozzo,
                    pomogl Ci kask, a nie zaszkodzil. Mowiac prosto zamiast uderzyc w
                    twardy snieg, uderzyles w miekszy kask. Pewnie, ze to gorzej, niz
                    nie uderzyc, ale nie miales wyboru.
                    Moze go (kask) polubisz :-)
                    • Gość: jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 10.03.09, 21:43
                      Teoretycznie tak ale naprawde jak porownuje inne moje przypadki czasami
                      powaniesze np zasloniecie sie rekami przy udezeniu w drzewo itp to w sumie
                      szybcjiej i z mniejszymi problemami wrocielm do normalki.
                      Tu jednak cos mi sie kolacze po glowie ze pare rikoszetow dalo mi sie w znaki.
                      A czy polubie kask - napewno nie bo ogranicza wolnosc osobista. Uznaje jak
                      najbardziej zwlaszcza na zatloczonych stokach z roznej masci naciarzami.

                      • Gość: Stoeckli Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.09, 11:33
                        Ogranicza wolność? Niby jaką? Większej bzdury nie słyszałem. To ściągnij też
                        spodnie - przecież masz "spętane" nogi. Dla takiego zwolennika "wolności" to
                        chyba poważny problem.
                        • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 11.03.09, 13:58
                          O co ci chodzi - bo np dla mnie np manipulowanie kaskiem [duzy garenk w
                          porownaniu z powidzmy czpka narciarska jest dosc upierd... e
                          Na dodatek ladny slwiosenny sloneczny dzien jazda wkasku ttez jest up...wa
                          Ochrona - napewno jaks jest ale po ostatnim moim wydazeniu powiedzilbym nie taka
                          jak ja maluja. [ Dwa wypadki smiertelne tej zimy mimo kskow -
                          przyczyna udezdnie w drzewo ] tez mowia zas iebie.
                          NIe mowie ze kask to nonsens a raczej to ze rozne zabezpieczenia nie zastapia
                          odpowiedzilnej jazdy do ktorej potrzebna sa umiejstnosci i doswioadczenie i
                          zdrowy rozsadek ktorego nie zastapia kaski, ochraniacze i policja na stoku.

                          kask ma jakis ses to peswne zwlaszcza na zatloczonych stokach pelnych narciarzy
                          nie do konca kontrolujacych swoja jazde. Ale na pewno nie jest lekarstwem na
                          wszystko i mimo kasku co wykazaly dwa w/w wypacki
                          udezenia glowa moga byc nawet smiertelne.


                          Zdrowka i polemicznych tekstow zycze.
                          • ortodox Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 11.03.09, 14:59
                            Jednym zadaniem Jozzo ;)
                            Kaski, podobnie jak narty carvingowe, to wymysł różnej maści ewangelizatorów i marketingowy przekręt, żeby nie powiedzieć ... wymysł szatana.
                            pozdro.
                            • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 11.03.09, 15:57
                              I to jest wlasnie towj klasyczny przekret - demagogia.
                              Przykald ksiazkowy zamiast polemizowac wkadasz w moje usta
                              tekst ktrory swiadczy o bardo plaskim zagraniu albo poprostu trudnosci
                              w czytaniu ze zrosumieniem tekstu.
                              Tym razem duzo zdrowka zycze
                              • ortodox Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 11.03.09, 16:37
                                Jozzo, to oczywiście żart, który jak sądzę dla większości z tego forum jest dostatecznie czytelny. Dla pozostałych, postawiłem znak, który nie powinie również budzić wątpliwości ... po co ja to wyjaśniam? Jak tu poważnie polemizować z odkryciami które nam tu serwujesz Jozzo. Jak mam Ciebie przekonywać, skoro Ty nie przekonywalny jesteś. Ktoś wyżej napisał Ci o spodniach, mam Ci napisać o butach, które ograniczają Ci wolność stóp?
                                Jeśli twierdzisz, że kask może być przyczyna wstrząśnienia mózgu, to ja się w pełni z Tobą zgadzam. Jesteś klinicznym przypadkiem faceta ze wstrząśniętym mózgiem. Nie mam co do tego wątpliwości, że to zasługa kasku. Gdyby nie kask, zamiast wstrząśnienia miałbyś z mózgu galaretę. Jednak tak do końca nie jestem pewny, czy jej jednak nie masz, bo przecież nie zawsze używałeś kasku ;)
                                pozdro.
                  • Gość: wl Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: 195.116.91.* 11.03.09, 15:11
                    Też miałem kiedyś podobny upadek, na zmrożonym śniegu -jeździłem
                    wtedy bez kasku. Jak walnąłem tyłem głowy w śnieg, usłyszałem odgłos
                    tłuczonego szkła. Kiedy się pozbierałem, szukałem dziury z tyłu
                    głowy i byłem zaskoczony, że nie mam dziury w głowie, bo myślałem,
                    że jak pęka czaszka, to słychać, jakby tłuczoną szybę, a to był
                    odgłos pękającego zlodzonego sniegu. Skończyło się guzem. W kasku
                    jeżdżę, od czasu, jak wyleciałem z trasy do lasu, głowa kilkanaście
                    centymetrów od drzewa.
                  • Gość: smiglostopy Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dyn.optonline.net 11.03.09, 22:18
                    Kask niby przyciasnawy albo inaczj mowia
                    > c
                    > dobrze dopasowany - mam tu jakis przemyslenia i nie jestem pewny czy udezenie
                    > glowa w kasku nie powioduje silnego rikoszetu i dosci silnego wsztrasniecia
                    > glowy w skutek obijania is po scianach kasku ?
                    > Nie wiem ale cos mi na to wychodzi gdzie jest balans tego wszystkiego - trudno
                    > powiedziec.

                    najpewniej byloby chyba sprawdzic empirycznie. w tym celu potrzebujemy warunki identyczne do tych, jakie byly na stoku w momencie wypadku. potrzebujemy rowniez narciarza ktory na ochotnika skosi cie od tylu (wskazana bylaby podobna waga i predkosc do kolesia, ktory na ciebie wpadl). teraz juz tylko pozostaje zdjac kask:D

                    jozzo, dzieki za "rykoszety we wnetrzu kasku". nie moge przestac sie smiac piszac tego posta:D rada od mniej doswiadczonego narciarza: jesli luz miedzy sciana kasku a skronia, przekracza dlugosc promienia sredniego kartofla, znaczy ze kask jest za duzy. dobrac odpowiedni rozmiar kasku. nie pozwalac glowie rykoszetowac w trakcie upadku... albo (jesli tak jak mowisz kask ciasno przylega do glowy) brac leki na niwelowanie kurczliwosci kosci czaszkowej podczas upadku.
                    • zolviu dobór optymalnego kasku - rada ekspercka 11.03.09, 23:04
                      Gość portalu: smiglostopy napisał(a):

                      > rada od mniej doswiadczonego narciarza: jesli luz miedzy sciana
                      > kasku a skronia, przekracza dlugosc promienia sredniego kartofla, > znaczy ze
                      kask jest za duzy

                      to za skomplikowane ;)

                      jakby to napisal moj ulubiony ekspert:

                      (...Optymalnie dobrac kask, to nie znaczy dobrac najlepiej ...
                      Optymalnie to znaczy osiągnąć cel zeby łeb sie nie obijał i nie był za mocno
                      ścisniety...)

                      :p
              • ortodox Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 10.03.09, 20:08
                Masz swoiste poczucie oceny, ale niech tam Ci będzie :)
                Jednak nie licz na to, że załapię ... Twój sposób myślenia.
                Nie ma takiej opcji :)
                pozdro.
                • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 11.03.09, 00:56
                  zdefiniuj prosze cos takigo co napisales a mianowicie:
                  "swoiste poczucie oceny" a w sumie "poczucie oceny" - ladny dziwolong, wiec
                  moze warto zebys gozdefinowal.

                  Tak mam bardzo zdecydowane poglady w sumie uzurpuje sobi do nich prawo na bazie
                  mojego dlugoletniego i roznorodnego doswadczenia z gorami latem i zima na tasach
                  i poza nimi + kilkunastolentie dosiwadczenie moze w nie najbardziej
                  spektakularnym osrodku ale za to bardzo rychliwym bo przewija sie w nim ok 500
                  000 - 700 000 narciarzy w sezonie.
                  Wiec wybacz ale pozwole sobie na takiej bazie miec bardzo zdecydowane poglady -
                  a czy to spoiste poczucie oceny - hmm to juz zostawiam twojemu sposobowi
                  definiowani pojeci w sumie ciekawych - swoiste poczucie oceny - ladnie brzmi ba
                  nawet podoba mi sie mimo ze mam problem ze zdefinowanim tego bodz co badz
                  dziolongu logicznego.

                  Zdrowka zycze
                  • ortodox Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 11.03.09, 11:04
                    Nie odbieram Ci prawa do zdecydowanych poglądów. Nawet tych
                    najbardziej odkrywczych, ale powinieneś się liczyć z tym, że nie
                    każdy musi zgodzić się z nimi. W praktyce sam widzisz, że raczej
                    rzadko kiedy uzyskujesz poparcie dla tak takich poglądów i nigdy
                    dotąd nie przedstawiłeś żadnego argumentu na poparcie swych
                    odkrywczych tez, że winne są narty, że krótkie narty to kanał... itp.
                    Dlatego, jeśli w Twej ocenie "takie dyskusje źle kończą się dla
                    mnie" to jest to "swoiste poczucie oceny", którego zapewne podobnie
                    jak swych odkrywczych tez uzasadnić nie potrafisz.
                    No, to teraz napisz proszę, co miałeś na myśli, pisząc o krótkich i
                    mocno taliowanych nartach na których według Ciebie "łatwiej się
                    jeździ, a trudniej kontroluje" i jak ma się to do łatwych stoków
                    Białki?
                    pozdro.
                    • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 11.03.09, 13:52
                      Wiesz twoj przekret i demagogia polega na tym ze pomijasz
                      z wypoowdzi innych to co tobie jest nie wygodne potem wykrecasz wolte zawezajac
                      problem i na koniec budujesz tezy ktre w sumie tzw odwracaniem kota ogonem

                      Poczytaj chcby w tym watku na jakiej podstwie stwiedzilem to czego sie poprostu
                      czepiasz [ w innyc zreszta tez]
                      potem przecztaj to co napisales a manowicie przekretnie temat ogioly zawezasz do
                      Bilaki z czego ma wynikac ze Bialka jest przykadem na
                      beszpieczna jazde [ pewnie nie ma tam wyladkow a glownie zdezen narciarzy bo te
                      ostatnie swiadcza dokladnie o tym co staram sie powiedziec] - Wiesz co dam sobie
                      spoko z twoimi postami.

                      Chcesz to poczytaj z tzw. zrozumieniem moje teksty nie to juz twoja sprawa. A
                      tak naprawde to przestan pytac o to co jest wytlumaczone i napisane i nie
                      zawezaj tematu dla podbudowania soich nispojnych wypowiedzi bo to poprostu czyty
                      przekret i zapedy demagogiczne.

                      Potrafisz to napisz tekst polemizujacy oprzyj na wlasnyc dosiwadczeniach,
                      obserwacjach, obyciu gorskim i narciarskim
                      Nie to podaruj sobie tandetne manipulacje.


                      OK
                      • Gość: Misio_Zloty Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: 81.15.172.* 11.03.09, 14:33
                        Jozzo, teraz to i ja sie włączę. O jakiej to manipulacji mówisz.
                        Zgoda z twoim wczesniejszym wpisem co do nieprzygotowanych
                        narciarzy, braku rozwagi etc ale co mają wspólnego z tym narty
                        bardziej taliowane od tych prostych to ja w dalszym ciągu nie wiem.
                        Jeślibys podał konkretny przykład to sprawa byłaby jasna ale ty z
                        kolei poszles jakąs drogą na skróty, przedstawiając kolejną dziwną
                        ścieżkę myślową. Napisałeś, chodzi o Białkę - pewnie nie ma tam
                        wypadków a głównie zderzenia narciarzy bo te ostatnie świadczą
                        dokładnie o tym co staram się powiedzieć. No to postaraj się
                        wytłumaczyć coś miał na myśli, bo dla statystyk czy służby zdrowia
                        czy dla samych poszkodowanych na stoku obojętne jest czy skręcili
                        nogę podczas jazdy czy zderzyli się z kims na stoku, bo wszystkie
                        takie zdarzenia są odnotowane jako wypadki narciarskie. Jakaś
                        zupełnie dziwna kwalifikacja zdarzenia no co to ma wspólnego z
                        nartami, potocznie zwanymi jako taliowane, piszę tak abyś znowu nie
                        łapał za słówka.
                        • ortodox dokladnie ... 11.03.09, 14:41
                          ... i nie jest to pierwszy raz, kiedy nie chce podjąć dyskusji na ten temat, choć wcześniej stawia tezę.
                          pozdro.
                          • Gość: Jozzo Re: dokladnie ... IP: *.dsl.bell.ca 11.03.09, 15:47
                            miomo wszystko zrowka zycze
                        • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 11.03.09, 15:46
                          przeciez juz gdziie w tym watku napisalwem ze narta krotka mocniej taliowana
                          daje poczucie opanawoania nart szybcjie i wyprzedza faktyczne umiejetnosci a
                          glownie moliwosc panaowania nad taka narta w trudniejszych warunkach.Tez pisalem
                          ze nowicjusz szybko zalapuje jazde ale nie za szyko panowanie nad narta
                          zwlaszcza gdy narta postwoanona na krawedzi zaczynaniesc tam gdzie chce a nie
                          gdznie narciarz by chcial
                          Jak wam to trudno zrozumiec to nic nie poradze.
                          Co do statystyki to trudno mi powiedziec o ile prezentowano nam jz na
                          wewnetrzych zebraniahc jeszcze pare lat temu tak ostatni jest to notorycznie
                          przemilczane wiec nalezy sadzic ze nie sa cikawe.
                          Jedynie to co moge powiedzic czy pisz to to co zaobserwowalem na stokach w sumie
                          pracujsc dla stacji narciarskiej o sporej przepustowosci io ktroej juz
                          wspomnalem -+ przegladanie raportow z wypadkow + wyadkow z ktorymi spotykam sie
                          bezposrednia na stokach.
                          I to by bylo na tyle.
                          • ortodox Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 11.03.09, 17:33
                            Jozzo, czy tak trudno wyjść Ci z tego zaklętego kręgu?
                            Jeśli chcesz uczyć początkujących na dłuższych nartach, po to by nie nauczyli się zbyt szybko, to daj im lepiej narty 2,20. Bez krawędzi, proste ołówki, zapinane na "traktorów" na rzemienne paski.
                            Dodatkowo, obcojęzycznego instruktora ... najlepiej Chińczyka, i postaw na stoku nieprzygotowanym żadnym sprzętem. Dodatkowo, zamiast wyciągu każ im wchodzić na górę na pieszo, a jak to będzie za mało, to niech wnoszą tego Chińczyka. Jak ktoś przebrnie, przez taka naukę, to będzie oznaczało, że jest prawdziwym pasjonatem i ma szansę zostać prawdziwym narciarzem, który poradzi sobie w każdych warunkach. O to Ci chodzi?
                            pozdrawiam ;)
                            • al9 ortodox Ty jozzo lepiej nie pomagaj :-) 11.03.09, 17:51
                              sam sobie radzi, chociaz oczy bolą od czytania (jozzo popraw jakość
                              pisania - dramatycznie dużo literówek)
                              Nie mniej jozzo ma nieco racji.
                              Wspólczesne narty (i coraz bardziej uporządkowane i bezmuldziste
                              trasy) - powodują u ludzi wcale nie aroganckich - poczucie kontroli
                              jazdy i brak świadomości swoich braków. To widać szczególnie dobrze,
                              kiedy nagle pogorszy sie pogoda, zrobi się tłoczniej, albo na
                              spokojnej czerwonej pojawi się mała ścianka.
                              To nie wina nart i trudno zacząć jeździc na drewnianych rysach, ale
                              postęp technologi przybliza sporty techniczne..
                              Weź żeglarstwo ortodox.. Kiedyś pływanie na łódce to był przywilej
                              dla wytrwałych.. Przeszkolonych, z patentami, członkówm klubów
                              którzy zanim połyneli na Bałtyk wyczyścili setki zęz.. A dziś? Kluby
                              upadły, jachty w rękach prywatnych, kto żyw jeździ żeglować na
                              południe Europy...
                              Lepiej jest?
                              Może pod pewnymi względami..
                              Może..
                              Tak więc nie dziwmy sie skandalom związanymz bezpieczeństwem w
                              Białce..
                              Takie czasy. Możemy co najwyżej mysleć, uważać i zakładać kaski..
                              pozdr
                              al
                              • ortodox Re: ortodox Ty jozzo lepiej nie pomagaj :-) 11.03.09, 21:43
                                al9 napisał:


                                > To nie wina nart i trudno zacząć jeździc na drewnianych rysach,
                                > ale postęp technologi przybliza sporty techniczne...
                                --------------------------------
                                No właśnie próbuje mu to wytłumaczyć, że tak właśnie jest.
                                Jozzo po prostu tak zaczynał, (posobnie jak większość z nas) ale zatrzymał się w tym punkcie i brak mu motywacji, a może nawet energii, by zrobić krok do przodu. Nadal najlepszym miejscem do robienia postępów jest Samotnia, Rysy 220, a reszta to kanał.
                                Nie zrobisz prawdziwego narciarza z narciarza barowego, a takich jest 80%. Dla nich są dwie opcje: Albo będą jeździć tak jak jeżdżą ze wszystkimi konsekwencjami, albo nie będą jeździć w ogóle.
                                Ubieranie ich w długie narty, stawianie na popmuldzonych ściankach przy złej widoczności nic nie zmieni. Najwyżej zrezygnują z narciarstwa. Ale mówimy tu o wyszkoleniu, doświadczeniu i umiejętnościach. Gzie odpowiedź na pytanie ... jak narty mogą jednocześnie coś ułatwiać i utrudniać zarazem? Właśnie na krótkich nartach, na pomuldzonej ściance mają jakieś szanse. Na długich czeka ich posada strażnika muld. Oto paradoks myślenia Jozzo.
                                pozdro.
                                • Gość: Jozzo Re: ortodox Ty jozzo lepiej nie pomagaj :-) IP: *.dsl.bell.ca 11.03.09, 23:35
                                  1
                                  nie licytuj sei ze man co do typow nart i mijesc jezdzenie poprostu odpadasz w
                                  przedbiwegach wiec odpusc sobie.
                                  2.
                                  czytaj ze zrozumienm tekstu a nie szukaj do czego by sie tu przyczepic.
                                  3.
                                  odparuj bo sdostaniesz zadyszki a to utrudnia zrozumienie
                                  4.
                                  Zrozum ze gdyby nie te krotki mocno taliowane narty + marketing szkolek
                                  narciarskich to wiekszoc tych co sie rzbija na oslich laczkach ngdy by nie wszla
                                  nastok i nie zrobila sobie b=kuku!

                                  malo rozumiesz wogole
                                  np klokanie mysza po ekranie ulatiwa obsluge komutera ale utrucnia panowanie nad
                                  nim np w poroanniu z pisaniem skryptow i uzywaniem consoli w trybie command
                                  line. No ale zeby to zrozumiec to patrzec na swiat zi starac sie cos zrozumiec a
                                  nie szukac zaczpki insynujac, przkeracajac wypowiedzi budujac demogizujace
                                  wypowiedzi itp
                                  Daj sobie sina bo te twoje zabiegi sa mozno infantylne.
                                  • Gość: Sebel Re: ortodox Ty jozzo lepiej nie pomagaj :-) IP: *.limes.com.pl 12.03.09, 06:55
                                    Jozzo, przeczytaj sam po kilkakroć pkt 4 swojej wypowiedzi, jeśli nie kilkakroć, to kilkanaście razy albo i kilkadziesiąt a może setki razy.
                                    Pominę narty ale resztę pozostawię.
                                    - Zrozum że gdyby nie marketing szkółek narciarskich, to większość tych co się rozbija ma oślich łączkach nigdy by nie wyszła na stok i nie zrobiła sobie kuku.
                                    No i mamy problem, jak powiedział prof. Paczkowski.
                                    a) Jozzo sugeruje że w Kandzie szkółki narciarskie to mafia która wykorzystuje nienależne jej uprawnienia do zdobywania forsy a ludzie jak baranki potulnie i bez oporu na tę rzeź iść muszą.
                                    b) jeśli Jozzo wie jak jest w Kanadzie to po co przyrównuję tamtejsze szkółki zze szkólkami choćby w Polsce. Przypominam ze dyskusja jest o wypadkach na KOTELNICY czyli Białce Tarzańskiej.
                                    c) jeśli problem dotyczy wszystkich szkółek na świecie rad byłbym usłyszeć konkretne zarzuty. Mogę się ewentualnie domyślać że i w Polsce poniektórzy instruktorzy MOGĄ odwalać lipę ale nie zetknąłem się z takim zdarzeniem, nie słyszałem od Nikogo o takiej sytuacji. Wniosek jest taki że skoro żadnego oczywistego dowodu nie mam, nie piszę nic w tym temacie.
                                    • Gość: JOzzo Re: ortodox Ty jozzo lepiej nie pomagaj :-) IP: *.dsl.bell.ca 13.03.09, 05:03
                                      punka a, b, c to twoja interpreatacja a nie moje zdanie.
                                      Iterpreatacja wynikajaca z meglaomani polakow [ tak tez nim jestm i taki bylem]
                                      Oczywiscie za Balka i polskie szkolki to zupelnie inna sprawa
                                      niz reszta swiata.
                                      Achh co tu gadac. Poprostu nie zgadzasz sie z moim stwierdzenem ze gdyby
                                      latwosc pierszego kroku narciarskiego na krotkich mocniej taliowanyc nartach to
                                      wiel ospob nigdy by nie weszlo w narciarstwo!??

                                      No OK skora tak twierdzisz to byc moze jestem w bledzie postaraj sie mnie
                                      przkoantc do takiego pogladu jakimis konkretami z towich obserwacji i doswadczenia

                                      Ale nie nie insynuj i rzeczy ktorych nigdy nie powiedzialem bo to poprosty
                                      plaskie zagranie.

                                      To co pisze to na bazie moich obserwacj rozmow z instruktorami
                                      i ludzmi z tzw Ski Patrol rowniez z Europy bo czesto mamy gosci
                                      Ot poprostu romaiwa sie podczas dnia na stolu czy po nartach na party
                                      Nie jest to naukowo zebrana statyyka ale wywod na bazie opini ludzi z tzw.
                                      brnazy jak rowniez na bazi moich obserwacji.

                                      Masz dana naukowe prosze bardzo rzuc nimi masz swoje obserwacji czy opinie ludzi
                                      z ktorymi wymieniasz poglady skrobnij i o tym ale nie wladaj w moje usta slow
                                      ktorych nie wypowiedzialem i inie insnuj opini ktorych niedy nie prezentowalem.

                                      • ortodox Re: ortodox Ty jozzo lepiej nie pomagaj :-) 13.03.09, 09:23
                                        Jozzo, a może problem polega na tym, że Ty co innego myślisz, co innego piszesz, a jeszcze inaczej to potem czytasz i rozumiesz?
                                        Bo jak inaczej wytłumaczyć to, że wszyscy chcemy Ci coś "włożyć w usta"? Wiesz ... można by oczywiście założyć tak jak twierdzisz, że nie umiemy czytać, ale spójrz na to, jak piszesz, jak piszą inni i wyciągnij wnioski, kto tu bardziej się stara i potrafi.
                                        pozdro.
                      • ortodox Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 11.03.09, 14:38
                        No widzisz Jozzo ... taka to z Tobą konkretna dyskusja.
                        Zadaję pytanie (odnośnie Twej wypowiedzi, Twoich doświadczeń i przemyśleń), a Ty niemal odsyłasz mnie do ABC. Nadal żadnych argumentów na poparcie odkrywczych tez.
                        Zawężam problem do Białki to prawda, bo o Białce i wypadkach na Kotelnicy dyskutujemy. Nie podważam innych powodów podawanych przez Ciebie, bo się z nimi zgadzam.Tłok, brak przygotowania, doświadczenia ... to wszystko prawda. Ale ja pytam o narty Jozzo, bo o nich napisałeś odkrywcza tezę i to nie pierwszy raz, więc to nie przypadek.
                        pozdro.
                        • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 11.03.09, 15:54
                          Postarj sie oblic to co napisalem o ktorkich nartach, ncowicjuszach.
                          O szkoleniach i sprzecie dajacym pozoren poczucie pewnosci i przekonania ze juz
                          sie jest dobyrym czy tez przecietnym narciarzem na stoku.
                          Ale zrob to solidni i faktami czy tez obseracjami moze wlasnym doswoadczeniem z
                          dziedziny szkolenia czy tez nalizy ilosci i rodzajow wypadkow moze masz leprzy
                          dostep do takich informacji chetnie poczytam i poslucham.

                          Nie chce mi sie powtarzac tego co bylo tu walkowane przez pare sezonow
                          OK duzo zdrowka ponownie.

                          • ortodox Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 11.03.09, 17:21
                            Pozorne poczucie pewności u nowicjuszy dają nie narty (nie wiem nawet jak krótkie), ale arogancja i pewność siebie. Tak jest w każdej dyscyplinie. W żeglarstwie, sportach motorowych, narciarstwie, pływaniu ... . Narty nie mogą mieć z tym nic wspólnego. Jeśli na nartach krótkich jeździ się łatwiej, to nie powód, by uczyć się na dłuższych, a wręcz przeciwnie. Nie mogą one same być przyczyną wypadków, bo jak sam powiedziałeś ułatwiają jazdę. Z czym mogę się zgodzić. Nie zgadzam się, że utrudniają kontrolę nad nartami, bo to niedorzeczność. Nie mogą jednocześnie ułatwiać i utrudniać. Czy Ty tego nie rozumiesz? Chyba, że rozumiesz to całkiem inaczej i stad moje pytanie o wyjaśnienie. Co ja mam tu obalać?
                            Motasz się i plączesz w swych oderwanych od rzeczywistości wymysłach i nie potrafisz z nich otrząsnąć się. Nie zauważyłeś, że chcę Ci w tym pomóc?
                            pozdro.
                            • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 11.03.09, 23:28
                              przeczytaj wikszoc moich postow to moze zalapiesz.
                              Ja wiem ze to nie taki proste jak sie nie za bardzo ma doswiadczenie w nartach i
                              gorach ale nie tylko to np jazda autem z automatyczno skrzynia jest latwijsza
                              ale kontrolna nad autemjest trudniejsza
                              ABS jest wygodniejsz ale jak trzeba wywolac poslizg zeby np
                              uciec przd kolizja to juz jest to trudniejsz niz bez abs A zreszt co tam
                              zacznij czytac ze zrozumienem i otworz sie na swiat.
                              Moze ci to pomoze.
                              • zolviu do jozzo i ortodox 12.03.09, 08:05
                                Gość portalu: Jozzo napisał(a):

                                > jazda autem z automatyczno skrzynia jest latwijsza
                                > ale kontrolna nad autemjest trudniejsza
                                > ABS jest wygodniejsz ale jak trzeba wywolac poslizg zeby np
                                > uciec przd kolizja to juz jest to trudniejsz niz bez abs

                                ortodox napisał(a): (niedawno w sasiednim wątku):

                                > Ekonomicznie, to nie znaczy absolutnie najtaniej ...
                                > Ekonomicznie to znaczy osiągnąć ten sam cel za pomocą jak
                                > najmniejszych środków...


                                panowie!
                                przeciez to jak na dloni widac ze rozumujecie w bardzo podobny sposob i
                                nadajecie w sumie na tych samych falach. nie kluccie sie o jakies nieistotne
                                szczegoly. polaczcie swoje sily, jestescie elita na tym forum i gdybyscie nie
                                klucili sie o glupoty wasze rady i przemyslenia bylyby jeszcze pelniejsze i
                                wartosciowsze. a tak w tym szumie nie wszyscy dostrzegaja głębie waszych przemyslen

                                zdrowka zycze :)
                                • ortodox do zolvia ... 12.03.09, 09:29
                                  ... wniosłeś niezwykle cenny wkład w dyskusję i wykazałeś się znajomością rzeczy ;) Jak zawsze zresztą ... ekspercie :P
                                  To nie kłótnia. Przynajmniej z mojej strony, to rozpaczliwa i zapewne skazana na porażkę próba, wyprowadzenia człowieka (pomimo wszystko wartościowego) z zamotania we własnych przemyśleniach i doświadczeniach, z których nie potrafi wyciągnąć właściwych wniosków. Możesz nie pomagać Kaziowi, ale przynajmniej mu nie przeszkadzaj.
                                  • zolviu Re: do ortodoxa calkiem na powaznie 12.03.09, 10:49
                                    ortodox napisał:

                                    > wyprowadzenia człowieka (pomimo wszystko wartościowego) z zamo
                                    > tania we własnych przemyśleniach i doświadczeniach, z których nie > potrafi
                                    wyciągnąć właściwych wniosków.

                                    to strata czasu (nie wnikajac nawet w powod sporu)
                                    przekonac do czegokolwiek jozzo to rownie trudne (a wg mnie niemozliwe) zadanie
                                    co przekonac do czegokolwiek ortodoxa. to nastepna cecha ktora Was łączy. z
                                    pogladami z ktorymi przystepujecie do dyskusji od dyskusji tez odchodzicie.
                                    mozna wysluchac waszych pogladow, ale bron boze polemizowac z nimi na powaznie,
                                    bo to nie ma najmniejszego sensu

                                    na marginesie to nie wiem czemu i jakim prawem oceniasz wartosc jozzo jako
                                    czlowieka? na tym forum on jest ani mniej ani wiecej wartosciowy od Ciebie. tu
                                    faktycznie jest jedna cecha ktora Was rozni zasadniczo, Twoj brak szacunku do
                                    rozmowcow i prezentowanych przez nich pogladow. i to jest cecha eliminujaca Cie
                                    z kazdej normalnej dyskusji. lepiej powymieniac poglady ze scianą niz z Toba,
                                    jest rownie odporna na argumenty a przynajmniej czlowieka nie obrazi...

                                    nie licze na to ze cokolwiek z tego co napisalem trafi do Ciebie, nie zamierzam
                                    Cie wychowywac ani uczyc dobrych manier, mam jedynie prosbe zebyscie ta nudna
                                    dyskusje odgrzewali rzadziej albo wklejali linka do dyskusji z przed 2ch, 4rech,
                                    6sciu tygodni.

                                    przepraszam za ten powazny ton, juz wracam do swojej normalnej postawy :p moj
                                    ulubiony ekspercie
                                    • ortodox Buahahaha ... 12.03.09, 16:47
                                      ... eliminujesz mnie z dyskusji od dobrego roku. Jednak jak dotąd
                                      wyeliminowałeś tylko siebie, odchodząc do "lepszego" forum.
                                      Co, źle tam ci było? Nie miałeś tam kogo eliminować, czy po prostu admin
                                      zabanował cię za twoje chamstwo i grubiaństwo.
                                      Tam prawdopodobnie nie możesz nikogo nazwać idiotą, wiec korzystając ze stałej
                                      nieobecności wote na tym forum, chcesz rozładować agresje?
                                      Idź może powrzucać trochę węgla do piwnicy i wypocić to co nagromadziło się w
                                      twej chorej głowie.
                                      • zolviu Re: Buahahaha ... 12.03.09, 19:58
                                        moje chamstwo i grubianstwo powiadasz?..... ;)
                                        • ortodox Re: Buahahaha ... 12.03.09, 20:32
                                          Wiesz, nie mam zamiaru się z tobą spierać. To na nic, przerabiałem już to :)
                                          Ustawiam twoja postać jako niewidoczna dla mnie na forum, wiec wybacz, że nie
                                          będę odpowiadał na twe miłe zaloty.
                                  • Gość: Jozzo Re: do zolvia ... IP: *.dsl.bell.ca 12.03.09, 16:34
                                    Wiesz to co mowisz to mowisz o sobie bo wyranize widac ze albo nie mozesz
                                    zalapac [ problem cztania ze zrozumieniem albo poprostu
                                    juz taki jestes ....]
                                    Z nadzieja na twoj progress pare slow koncowych.

                                    Negujesz moje twierdzenie za narta ktorka mocnije taliowana ulatwioa pierwszy
                                    ktok na nartach i wprowadza pozorne poczucnie panownai nad nartami [ u wielu
                                    narciarzy, ktorzy powiedzmy zlapali sie na narciarstwo poprzez mode czy tez
                                    nacisk ototczenia] Nie zawsz a w sumie czesto nie sa to ludzie obyci z gorami
                                    czy tez pagorkami nie maja zbyt duzego doswiadczenia zimowego itp itd
                                    To sa czynniki poodujace to ze sa najbardziej narazenie na wypadki, kontuzjie itp
                                    No co nie zgadzasz sie z tym ?
                                    Malo tego pozorna latwosc pierwszego kroku narciarskiego daje im poczucie
                                    latwosci jazdy na nartach nie mniej do kontroli nad nartami jest dlA tej grupy
                                    daleka droga
                                    Co nie zgadzasz sie z tym?
                                    No i tak dalej np - pozorne poczucie pewnosci powoduje ze tacy narciarze
                                    zapedaja sie w trudniejsz tereny gdzie ich poziom umiejtnosci i obycia jest
                                    totalnie niewsytarczajcy i bywa przyczyna powaniejszych wypadkow. alebo lamentu
                                    o zwiezinie topoganem bo nie moga sobie dac rady an w ta ani w tamta strone.
                                    co co nie zgadzasz sie z tym?
                                    Ok lecmy dalej
                                    Narta mocniej wyprofilowana [czesto krotka ] powiedzmy carvingowa
                                    postawiona na krawedzi moze niezle poniesc - czasmi nespodzewanie no i to tez
                                    moze byc zaduzo jak na umiejstnosci panowania nad narta nowicjusza [mam za soba
                                    2 sezony intensywnej jazdy na world cum slalom head 160cm- czyli krotka i mocno
                                    taliowana slalomowka] i mowie to na
                                    na tej podstawie.
                                    No co nie zgadzasz sie z tym?

                                    No i powidzmy ze nie ostani ale jeden z koncowych argumentow - Gdyby ne
                                    technologia wspolczesnych nart wiekszosc ludzi z tej grupy nigdy by nawet nie
                                    pomyslalo o nartach.

                                    Dla tego tea pakowanie ich na zbyt latwe [pozornie ] narty i ladowani im pod
                                    pokrywe ze to jest to o co chodzi w narciarstwie [ szkoly - twoj upor w naszej
                                    polemice, marketing itp] jest przyczyna tego, ze ludzi ci raczej nie wyjda poza
                                    osle laczki i zawsze beda stanowic zagrozenie na stokach dla samych siebie i
                                    innych narciarzy.

                                    OK bardziej lopatologicnie niech ci zycie wytlumaczy ja jade na narty
                                    niestety do osrodka narciarskiego wiec zakaladam kask [ no bo ci na krotkich
                                    taliowanych nartach niedoucznie naricarze to powazne zagorzenie ndal otoczenia ;) ]

                                    Czy jest tu winna narta krotak - nie do konca ale jest znaczacym czynnikiem w
                                    wykreowanie problemu o ktorym mowie.


                                    Zdrowka i udanego czytania ze zrozumieniem zycze
                                    • Gość: Sebel Drogi Kolego Jozzo IP: *.limes.com.pl 12.03.09, 18:50
                                      No dałeś doprawdy bardzo długi wywód istoty narty taliowanej oraz to że sprawia ona (ta narta) pozory łatwości w początkach jej używania. OCZYWIŚCIE ŻE SIĘ W TEJ MATERII ZGADZAM Z TOBĄ W 100%. Tyle że konkluzja jest taka. Znaczy się co ???, mamy powrócić do poziomu technologii nart sprzed 15-20 lat !!!. No wybacz, ale to zawracanie Wisły kijem. Są obecnie takie narty i należy się z tym definitywnie pogodzić, jeśli są wypadki to kwestia nie jest w sprzęcie (bo ten jest już taki jaki jest) a w świadomości narciarskiej która oględnie jest nazwijmy to kulejąca. Jozzo, proszę nie patrz już na to jakie zło wyrządzono wprowadzając nowe narty kiedyś, spójrz na tearźniejszośc i postaraj się znaleźć rozwiązanie (także na przyszłość) jak wyjść z tego "zaklętego kręgu".
                                      Niemniej serdecznie pozdrawiam
                                      • Gość: Jozzo Re: Drogi Kolego Jozzo IP: *.dsl.bell.ca 12.03.09, 22:15
                                        To twoja konkluzja nie moja o moja mogles zaptytac bo to tej pory stwierdzalem
                                        fakty ktore zaobserwowalem czy tez moja opinie na bazie zaobserwoanych faktach.

                                        "
                                        mamy powrócić do poziomu technologii nart sprzed 15-20 lat !!!. No wybacz, ale
                                        to zawracanie Wisły kijem.
                                        "

                                        Popadasz w totalna extreme ot tak zeby sopbie pogaworzyc albo
                                        twoja wiedza o nartach ogranicza sie do carving-slalomka mniej niz 150cm i
                                        reszta to technologia z przed 15-20 lat.

                                        Trudno w takim przypadku z toba syskutowac. Poczytaj troche tekstow
                                        z ABC Forum i doksztac sie o rodzaja wspolczesnych nart. Paru ludzi
                                        wlozylo troche wysilku w dyskusje na ten temat sa tam rez i moje skromne posty.
                                        Jak sie doksztalcisz to wroc z bardziej rzeczowa konluzja. Inaczej trudno z toba
                                        podjac ajkakolwiek polemike
                                  • Gość: Jozzo Re: do zolvia ... IP: *.dsl.bell.ca 13.03.09, 04:39
                                    Roapaczliw Proba to to jest ale twojego zaisntinia na forum
                                    Jesli chcesz kogoas wyprowadzic z bledu to naucz sie polemizowac i nie uzyaj
                                    insynuacj jako argumentu bo to do niczego nie prowadzi a pozty to nie swiadczy
                                    dobrze o tobie. Zeby polemizowaz zna temt poprwaosci wnikosko kogokolwiek to
                                    trzeba predewszytkiem je zrozumie a na dotatek zaprezentowac swoje z odpowiednia
                                    argumentacja bez demagogizujacego odwraqcania tzw. kota ogonem
                                    Tak naprawde to sam nie wisz co chesz powiedziec, nie potrafisz zabrac glosu w
                                    sesowny sposob, podpierasz sie insynuacja a to swiadczy o tym ze sam nie bardzow
                                    wiesz co tak narawde chcesz powiedziec.
                                    Wylozylem ci lopatologicznie pare punktow na teat ktorych nie masz poprostu
                                    zadnego zdanie i nie porafisz zajc jakigos spojnego stanowiska
                                    NO OK szkoda mie cie wiec na tym poprzestane.
                              • ortodox Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 12.03.09, 09:40
                                Zapewniam Cie Jozzo, że pomimo przeszkód jakie stawisz stylem niechlujnością w pisaniu, przeczytałem wszystkie Twoje wypowiedzi i to bardzo dokładnie. Nie znajduje w nich żadnego potwierdzenia, anie cienia dowodów na to co odkryłeś o krótkich nartach.
                                O skrzyni automatycznej nie wypowiem się, bo zbyt mało z niej korzystałem w moim długim motoryzacyjnym życiu. Jednak jeśli chodzi o ABS ..to on uratował życie setkom jeśli nie tysiącom kierowców.
                                Nawet, jeśli czasem ... i to wcale nie w sytuacji, o której pisałeś, jest mniej skuteczny od blokady kół. Ale pewnie mafia motoryzacyjna też w swym nikczemnym marketingu ... .
                                pozdro.
                                • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 12.03.09, 16:46
                                  znowu masz problem z czytaniem ze zrozumieniem alebo poprostu masz zapedy
                                  demagogicznie
                                  Nie neguje ABS jak nie neguje krotkich nart no ale zeby do tego dojsc to trzeba
                                  czytac ze zrozumieniem a ty masz z tym problem. poczyaj moj post
                                  gdzeie staram powtorzyc o nartach dosc lopatologicznie o ABS itp odpuszcze bo
                                  znowu zaczniesz insynowac rzeczy ktorych nie powidzialem i nie mialem na mysli -
                                  poprstu zaczyna byc to nudne.
                                  Zdrowka

                                  Jezdze automatykim moze ze 20lat czasmi standartem i nie bardzo usmiech mi sie w
                                  warunkach miejskich wraca do standartu [mam w glowie i w sumie niezle
                                  przetrenowane wykaldy Zasady czy tez raczej jego opisy techniczne dynamiczej
                                  jazdy automatykiem z czasow o ile pamietam jego pierwszych terningow mercem
                                  autmatykiem No ale to inna spraw inny temat.
                                  Tak na marginesie sprawy o podstwach naszych wypowidzi i pozycji
                                  niniejszej polemice.
                                  • ortodox Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" 12.03.09, 16:55
                                    Chciałbym tylko Jozzo, przeczytać to, o co pytam od początku tej dyskusji, a
                                    czego nie chcesz napisać. Nie zbaczaj na poboczne tematy, bo rozmywasz sprawę.
                                    Pytanie jest jasne i konkretne i nie mam ochoty dalej się z Tobą przekomarzać.
                                    Jeśli nie odpowiesz, sam wystawisz sobie świadectwo.
                                    pozdrawiam
                                    • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 12.03.09, 22:04
                                      Taaak !!! czytanie ze zrozumienim nie taki proste jaby sie wydawalo.
                                      Znowu z czyms masz problem - qudre moje poglady sa dosc spojne od paru lat wiec
                                      albo podejmij rzeczowa polemikae albo daj sobie SPOKO.

                                      Przestan uprwaic bardzo nieprzyjemne zagrywki a mianowicie insynowac inny to co
                                      sam czynisz to naprawde nie jest elegancki i nie przystoi prawdziwym zeglazom.
      • Gość: kkkaaattt Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.lewandow.net.pl 12.03.09, 10:52
        Tam gdzie dwóch Polaków tam 4-y zdania.

        • Gość: Jozzo Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.dsl.bell.ca 12.03.09, 16:47
          mnie tylko chodzi o nwicjuszy czesto wpuszczanych w kanal nic wiecej.
          • staruch5 prosba o pisanie na temat 13.03.09, 09:41
            jako autor watku pozwole sobie poprosic o pisanie na temat.

            Czy to jest prawda, ze liczba interwencji GOPR/TOPR w tym sezonie
            wzrosla o 30%?
            Jezeli ktos ma dane i komentarz tego faktu, to bedzie mile widziane.

            Jakies pomysly, czemu to przypisac - ja rzucilem swoje 2. Mozna sie
            do nich ustosunkowac i podac wlasne.

            "Napie...nka" Orta z Jozzem jest nuzaca.
            Co by madrego nie mial Jozzo do powiedzenia (a wierze, ze ma), to
            teza, ze za taki skok interwencji w TYM SEZONIE odpowiadaja narty
            taliowane jest zalosna.
            Pozdrawiam
            • zolviu troche na temat... ale troche o/t 13.03.09, 10:21
              mozna znalezc 100 roznych czynnikow odpowiedzialnych w jakims ulamku procenta
              czy procencie za taka sytuacje

              najwazniejsza przyczyna to coraz wieksza popularnosc narciarstwa. narty po
              prostu sa "trendy" od jakiegos czasu. ze ma to przyczyne w bogaceniu sie
              spoleczenstwa, nasladowaniu wzorow z zachodu to juz sprawy wtorne. nie powinno
              byc zadnego zdziwienia ze wypadkow jest wiecej. wpusccie do jednego basenu 10 x
              wiecej ludzi, pozwolcie im skakac, plywac jak chca, ide o zaklad ze wypadkow nie
              bedzie 10 x wiecej tylko bedzie jeszcze gorzej

              a ten masakryczny wzrost wypadkow wlasnie u nas spowodowany jest brakiem
              infrastruktury, ktory jest coraz bardziej widoczny wraz ze wzrostem ilosci ludzi
              na stoku.

              banki w kryzysie nie beda kredytowac inwestycji narciarskich, jedyna nadzieja w
              tym ze jak przyjdzie bieda i bezrobocie to na stokach sie rozluzni i moze
              wskazniki sie poprawia.


              i jeszcze maly offtopic z mojej strony

              dotychczasowa dyskusja przebiega wg utartego od kilku lat schematu. zmienia sie
              tylko osoba wciagnieta przez ortodoxa w pyskowke

              bylo juz o:

              - dlugich prostych stokach

              - krotkich nartach

              - kaskach

              mozecie dalej nie czytac, za wzrost wypadkow odpowiadaja:

              - nie luzowanie sprezyn w sezonie letnim, przez co w zime nie wypinaja sie one
              prawidlowo

              - nie ostrzenie krawedzi i nieprzygotowywanie slizgow

              - dwa powyzsze wywolaja dyskusje czy warto serwisowac ktora przerodzi sie w
              dyskusje czy oddajemy do serwisu czy robimy to samemu

              - gladko przechodzimy do tematu czy warto brac instruktora czy tez nauczyc sie
              samemu

              - co przejdzie na tematy ogolnozyciowe, jakie nie wiem, ale napewno po drodze
              ortodox obrazi jeszcze z 10 osob ktore beda mialy czelnosc miec inne zdanie niz
              on. w koncu jakos trzeba poprawiac sobie samoocene, no nie? jak cie nikt nie
              rozumie w realu zawsze mozna znalezc sobie jakies forum i udowodnic SOBIE swoja
              wyzszosc
              • Gość: al9 zolviu to jest Twoim zdaniem recepta? IP: *.teleton.pl 16.03.09, 09:49
                zolv pisze:
                ..banki w kryzysie nie beda kredytowac inwestycji narciarskich,
                jedyna nadzieja w
                tym ze jak przyjdzie bieda i bezrobocie to na stokach sie
                rozluzni....

                NADZIEJA????
                mam NADZIEJĘ, że niezręcznie sformuowałeś myśl, bardzo głęboką...
                al
                • zolviu Re: zolviu to jest Twoim zdaniem recepta? 16.03.09, 10:19
                  alez ja przeciez nie napisalem ze mam nadzieje ze przyjdzie bieda i bezrobocie,
                  tylko ze mam nadzieje ze bedzie luzniej! nie widzisz tego czy raczej nie chcesz
                  zobaczyc?

                  to ze bieda i bezrobocie ida to juz jest oczywista oczywistosc. teraz bedzie
                  czas dla oszczednych zaradnych

                  o ile nie masz cieplej posadki za publiczny pieniadz, albo nie robisz w
                  windykacji to tez bedziesz musial nauczyc sie oszczednosci (to tez pisze bez
                  satysfakcji! zadne zyczenie, tak po prostu wg mnie bedzie)

                  to tak jak z naszymi drogami, zeby sie rozluznilo trzeba by zmniejszyc ilosc
                  samochodow, bo budowa jako takich drog wyglada tak jak i budowa infrastruktury
                  narciarskiej :/

                  byl tu juz jeden temat gospodarczy jak zaczynaly sie te cuda, masz linka:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=85759282&v=2&s=0
                  • Gość: al9 żenada IP: *.teleton.pl 16.03.09, 11:29
                    alez ja przeciez nie napisalem ze mam nadzieje ze przyjdzie bieda i
                    bezrobocie,
                    tylko ze mam nadzieje ze bedzie luzniej! nie widzisz tego czy raczej
                    nie chcesz
                    zobaczyc?

                    to ze bieda i bezrobocie ida to juz jest oczywista oczywistosc.
                    teraz bedzie
                    czas dla oszczednych zaradnych
                    ------------------

                    zaczynam rozumieć ortodoxa
                    zamiast przyznać, że sie niezręcznie wyraziłeś, albo mój post
                    pominąć milczeniem - brniesz dalej...

                    za twoje przemyslenia ekonomiczne bardzo dziękujemy - ale to forum o
                    nartach...
                    o posady, ciepłe czy nie - moje czy innych - też sie nie martw..
                    al
                    • zolviu ... 16.03.09, 12:03
                      zenada to jest Twoje udawanie ze nie wiesz o co mi chodzilo. chcesz ze mna
                      dyskutowac o przecinkach czy szyku w zdaniu? nie rozumiem w ogole Twojego postu?

                      Twoja niemila reakcja na moje, moze niezbyt optymistyczne, ale oddajace raczej
                      stan rzeczywisty "przemyslenia ekonomiczne" daje mi do myslenia

                      reagujesz tak dlatego ze po prostu mnie nie lubisz czy slowo kryzys nie daje Ci
                      spac i nie chcesz go slyszec?

                      to nie moja wina jesli/ze: umoczyles na gieldzie lub fundach, nabrales kredytow
                      w walutach, robisz w bankowosci, doradztwie, czy innej branzy w ktorej wlasnie
                      urealnia sie zatrudnienie i zarobki.

                      sam wiesz czy jest cos w tym co pisze czy nie, mi juz nie odpowiadaj, wystarczy
                      • al9 [...] 16.03.09, 12:19
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • ortodox Re: prosba o pisanie na temat 13.03.09, 11:47
              Zgadzam się staruch Tobą, że ostało się to nużące ... nawet mnie
              już znudziło, ale głęboko wierzyłem w to, że Jozzo jednak potrafi
              uzasadnić, co napisał. Jakby nie było, jednak poza próbami
              rozmywania problemu na grunt motoryzacyjno-informatyczny to była
              dyskusja na temat. Przynajmniej ja starałem się wciąż do niego
              nawracać. Nie wiem, czy coś się da jeszcze innego wymyślić, poza tym
              co zostało wcześniej napisane.
              Moim zdaniem najważniejsze z nich to tłok na stoku i brak
              przygotowania tam jeżdżących. Tak rozglądając się wśród moich
              znajomych i zauważyłem pewną prawidłowość, choć żadne to odkrycie.
              Do Biłaki jeździ dość konkretna grupa narciarzy. Są to narciarze,
              którzy dopiero zaczynają lub zaczęli niedawno. Dodatkowo
              charakteryzuje ich przeważnie stawianie akcentu na sprawy około
              narciarskie, a same narty są raczej dodatkiem do urlopu. Są
              przeważnie nieprzygotowani fizycznie i kondycyjnie do jeżdżenia.
              Brak im wiedzy o zasadach zachowania się na stoku o umiejętnościach
              narciarskich, technice nawet nie wspominam. Dochodzi do tego spora
              dawka alkoholu wypitego w barach bezpośrednio na stoku, a także dnia
              poprzedniego wieczorem. Czyli jazda na kacu. Dlaczego akurat w tym
              sezonie wzrosła liczba wypadków o 30% na Kotelnicy? Prawdopodobnie
              było tam na nartach o 30% więcej narciarzy niż w ubiegłych sezonach.
              Dlaczego? Może dość wysoki kurs euro, a może znaczący przyrost
              narciarzy w określonej (wyżej nakreślonej) grupie narciarzy.
              Chyba nie przez przypadek prawie żaden z nas nie jeździ do Białki i
              myślę, że śmiało można by “narciarzy białczańskich” wsadzić na
              osobną półkę w narciarskim świecie. Maja oni raczej niewiele
              wspólnego z nartami poza tym jednym tygodniem w roku i nawet nie
              ukrywają, że nie chcą mieć. Takich narciarzy przybywa najszybciej,
              bo jest to modne i wypada zima pojechać na narty. Tak jest
              przynajmniej wśród moich znajomych.
              pozdro.
              • staruch5 Re: prosba o pisanie na temat 13.03.09, 12:10
                coz, mozna jeszcze dodac (co juz bylo wspomniane), ze liczba kolizji
                w pewnym zakresie liczby uczestnikow nie jest jej liniowa funkcja.
                chyba mamy z tym do czynienia.
                Tak, jak w rodzinie - licbza konfliktow, zamieszania i halasu zalezy
                jak n! od liczny dzieci :-)

                Mozna sie pocieszac, ze przy jeszcze wiekszym zageszczeniu liczba
                wypadkow nie bedzie juz wzrastac, a wrecz sie zmniejszac - bo
                wiekszosc narciarzy bedzie stac lub poruszac sie bardzo wolno.

                Dziwie sie bardzo, jaka to jest radosc i wypoczynek przy
                uprawianiu "narcairstwa bialczanskiego".
                • Gość: Misio_Zloty Re: prosba o pisanie na temat IP: 81.15.172.* 13.03.09, 13:29
                  Nie chciałbym pogrążać ośrodka w Białce dokumentnie, bo gestorzy
                  zrobili tam coś na skalę w Polsce nieporównywalną. Szkoda jednak że
                  moc przerobowa Białki (wyciągi) nie idzie w parze z
                  rozstawieniem :))) narciarzy na stokach, których brakuje. Kto wie
                  czy wpisy na niektórych portalach z hurraoptymistycznym akcentem -
                  Byłam(em) w BT i jest tam wspaniale !!!, za czas jakiś nie zmieni
                  się na - Byłam(em) w Białce cały tydzień i nic Mi sie nie stało.
            • Gość: Jozzo Re: prosba o pisanie na temat IP: *.dsl.bell.ca 13.03.09, 14:32
              Z podziekowaniem za interwencje.
              Wylozylem spoj poglad dosc lopatologicnzie i w sumie nipotrzebnie wdalam sie w
              bezsesowna dyskuje.
              Nie wiem jak jest w TOPR/GOPR ale generalnie w Polsce obrz jest dos rozmyty i
              ograniczajcy sie do mijesc gdzie TOPR/GOPR egzystuje a przeciez jest duzo stokow
              gdzie GOPR/TOPR nie egzystuje wogole w zwizku z tym ogolny obraz wypdkowosci w
              Polsce jest dosc rozmyty.

              No ale to juz na marginesie sprawy Jesli mamy dysktutowac jedni miejesce prze
              ciewbi wskazana to przepraszam za wciecie sie w watek,

              Z drugiej strony jakie mozna wyciganac wniski z analizy jednto miejsca ? Hmmm
              Dalatego tez pozwolilem sobie napisac pare slow w aspekcie oglnijeszgo
              rozwazania zaincjowanego przez ciebie tematu.

              Co do reagowania na teksty Orto... hmm masz racje niepotrzebnie nie mniej on ma
              tendencje do dos autoratywnego doradzania nowicjuszom nie zawsze
              najszczesliwszych rozwiazan i dlatego tylko zaregowalem na jego posty.

              Stopy no moze i wiecej swiezego puchu pod narta.

              • ortodox Re: prosba o pisanie na temat 13.03.09, 15:03
                Jozzo, nie chcę kontynuować tej dyskusji z Tobą, bo nie ma to większego sensu. Jednak chyba mamy prawo zadać Ci pytanie, a Twoim dobrze rozumianym obowiązkiem jest na nie odpowiedzieć, jeśli potrafisz. Jak było ... każdy może przeczytać wyżej.
                Zamiast więc naparzać się ... zwyczajnie odpowiedz, jeśli potrafisz. Jeśli nie, zamilcz lub z honorem wycofaj się z palniętego głupstwa. To taka rada na przyszłość, bo pewnie jeszcze nie raz pogadamy, a takie odbijanie piłeczki jest nużące i z pewnością nie idzie w patrze z Twoja wiedzą i doświadczeniem, które tak zawsze podkreślarz.
                pozdrawiam :)
                • Gość: Jozzo Re: prosba o pisanie na temat IP: *.dsl.bell.ca 13.03.09, 16:03
                  Daj sobie tzw. siana

                  Nie zasmiecja\ forum - wylozylem ci moj poglda w punkatch w jednym z postow albo
                  sie ustosunkuj do tego rozsadnie albo daj sobie SPOKO
                  Jesli chcesz/potrafisz dalej prowadzic dyskusje sesownie to zaloz odrebny watek.
                  Jak napiszesz cos konstruktywnego to sie odezew inaczej nie licz na to.

                  Jesli chodzi o naparzenie to twoje posty sie tym charakterysuja ja poprostu
                  staram sie przekazac spojny message, spojny z moja od lat prezentowana postawa.

                  OK so long Orto.

            • zolviu Re: prosba o pisanie na temat 13.03.09, 16:04
              jeszcze 2 slowa

              rozmawialem dzis ze znajomym ktory ma drugi dom w zakopanem i spedza tam duzo
              czasu. opowiadal ze byl bardzo zdziwiony podczas ostatniego wyjazdu. sniegu
              full, ludzi ZERO. bardzo mu sie podobalo. wg niego ruch jest zauwazalnie mniejszy

              czy to juz wplyw kryzysu? nie wiem, ale opowiadal tak kuszaco ze nabralem smaka
              na wyjazd ;)
      • Gość: narciarz Re: NewsweekPL "Masakra na stokach" IP: *.lewandow.net.pl 15.03.09, 19:42
        Nazywanie Białki tatrzańskiej ośrodkiem narciarskim to ogromne nadużycie
        sformułowania OŚRODEK NARCIARSKI i obraza dla OŚRODKOW NARCIARSKICH :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka