olitta13
01.06.09, 21:58
Albo ja mam dziś zły dzień, albo to faktycznie sklep dla idiotów. W ostatniej gazetce (ogólnopolskiej zresztą) były to jak zwykle zamieszczone fantastyczne promocje i m. in. pendrive SanDisc o poj. 4GB w atrakcyjnej cenie 24,99 zł. Promocja od 28.05 - 01.06 włącznie. Kupowałam go w piątek i wszystko ok, ale wróciłam dziś, czyli w ostatni dzień promocji i co widzę? cena pendrive to już 39,99 zł. Pytam sprzedawcę o co chodzi, a on beztrosko: "koniec promocji". Na wskazanie mu czasu promocji i podkreśleniu, że dziś jest 1 czerwca, Pan spojrzał na zegarek, aby się upewnić i powiedział, że promocje w ostatni dzień trwają do 12:00. Na dodatek niedziela była wolna od pracy, czyli jeden dzień im odpadł z promocji. Czy ktoś o tym slyszał? Ja pierwszy raz, wiele rzeczy kupowałam w promocjach, bo tylko wtedy warto do nich jechać i nigdy nie było takich cyrków. Ten sprzedawca usłyszał odpowiedni komentarz i jego cwaniacki uśmiech gdzieś się zapodział. Ale ja jestem zbita z tropu. Czy oni faktycznie mają taką procedurę, czy tak robią ludzi w konia?