Dodaj do ulubionych

"fachowcy"

IP: *.microchip.ltd.pl 01.02.04, 02:08
Potrzeba wymiany kuchennych blatów wymusiła na mnie spotkanie z Fachowcem.
Po ustaleniu terminu ów przyjechał (dodam, że z sąsiedniego miasta),
wymierzył, pojechał i nie było go widać przez nastepne dwa tygodnie... Po
kolejnej telefonicznej interwencji pojawili sie jego koledzy z przyciętymi
dechami i rozpoczeli żmudny proces montażu, by po kilku minutach oznajmić
jednak, że nic dziś z tego nie będzie. Okazało sie bowiem, że ogólna długość
blatów jest ok, ale przecięty on jest nie w tym miejscu i na jednej
szafeczce jest go za dużo, na drugiej natomiast nieco go za mało... Po
kolejnym tygodniu do rozbebeszonej kuchni, bez możliwości jej użytkowania
powrócił "Fachowiec" nr 1 i zakończył
dzieło.

Gość od żaluzji nie pojawił się wogóle mimo umówionego terminu : "bo nie
jeżdziła
winda".

Podobne i zupełnie inne przypadki proszę umieszczac poniżej. Dziękuję...
Obserwuj wątek
    • Gość: bywalec... "fachowcy" IP: *.microchip.ltd.pl 08.02.04, 02:59
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=10384984&a=10487779
    • Gość: tynkarz akrobata Re: "fachowcy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 07:48
      A ja walę tynki nie tylko 14 lutego.
    • Gość: czarek Re: "fachowcy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 18:53
      Właśnie wyszli i nie wrócą, bo wywalili nie tę ściane, co trzeba było

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka