Gość: terefere
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.09.10, 10:21
W wątku o forach internetowych zrzeszających największe ilości idiotów znalazłam link do forum Więziennictwo. Poczytałam sobie trochę od wczoraj i nie mogę się powstrzymać od komentarza ;D
Biedne Misie, Skarbeńki swoich kochanych żon, czy tam dziewczyn. Każdy jeden Miś-Łobuz popełnił przestępstwo oczywiście przez niedobrych kolegów. Wpadł w złe towarzystwo, niewinny Miś. Pobił, napadł, ukradł, bo zbłądził- bidulek. Żeby tylko Skarbek nie siedział w celi z jakimś nieodpowiednim towarzystwem! Bo przecież mojego Łobuza nie można wrzucać do jednego worka z tymi wszystkimi bandziorami..
Miś w areszcie- ojoj, są trudności z przesłaniem paczek i listów. Musi czekać na przesyłkę ponad tydzień, bo niedobrzy ludzie czytają i cenzurują korespondencję. I Łobuziak biedny 3 dni musiał chodzić w jednej koszulce, zanim mu przyznano ubranka, ojojoj. Dresik i adidaski kupione przed stawieniem się do aresztu. W sklepie Miś sobie wybrał, ale niezadowolony, bo takich dresików on nigdy nie nosił a z kapturem zabrać nie pozwolili. I tak zabrali później do depozytu i Miś musi pisać podanie, żeby wydali.
Miś skazany-już lepiej. Skarb najdroższy może już dostać paczkę z ubrankami a nawet playstation, żeby się biedny nie nudził. Tylko, że Łobuz musi pisać podanie o wydanie tych rzeczy z depozytu, jacy niedobrzy ludzie stworzyli ten system. Straszna krzywda się Misiaczkowi dzieje, tak uwłaczać godności człowieka. Żeby się tylko bidulek nie zaziębił. Skarpeteczki ciepłe z froty, 5 par na szczęście ma. I tak za mało i przez to musi je często prać, ojoj:( A jak Skarbeczek najukochańszy miał katarek, to w kajdankach go do gabinetu lekarskiego zaprowadzili, w kajdankach- rozumiecie? Okrutne poniżenie dla Misia. Miś dzwonił i żalił się, że nikt, nigdy go tak nie upokorzył.
Widzenia straszne- policjant stoi i pilnuje. Miś będzie się starał o widzenie intymne i jak będzie grzeczny- to za dwa tygodnie może się wychowawca zgodzi. Dadzą pokoik z łóżeczkiem- prawie jak w hotelu:) Trzeba wcześniej kilka razy iść do solarium i koniecznie odwiedzić fryzjera. Potem ładny makijażyk i perfumy. Bo przecież Skarbek zasługuje na to, co najlepsze. Jeszcze tylko przed widzeniem trzeba w kantynie kupić dla misia coś słodkiego, papieroski i cukier- żeby mógł dosłodzić sobie sok owocowy. Bo ci niedobrzy ludzie do tego stopnia znęcają się nad moim Misiem (chcą go złamać!), że sprzedają tylko soki bez cukru. A wiedzą przecież, że Łobuziak lubi słodkie. Nareszcie- nadeszła upragniona godzina. Pokoik już czeka, Miś za moment usiądzie w miękkim fotelu i schrupie ciasteczko (z czekoladą i rodzynkami, takie, jak lubi najbardziej) a potem popije pysznym soczkiem. Potem będzie mógł nareszcie oddać się baraszkowaniu ze swoją słodką, pachnącą Misią. Szkoda tylko, że tak krótko..