Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP

    • Gość: Gaj Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.09.06, 21:10
      Mąz podchmielony wraca do domu.Na pytanie żony -gdzie byłeś? Odpowiada- na
      nartach.Na nartach,w lipcu? -pyta zona. Tak. Taką wersję przyjąłem i tej się
      będę trzymał:)))
      • Gość: rolnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.06, 21:33
        Dlaczego comiesięczny cykl u kobiety fachowo nazywa się "owulacją"?
        Bo fachowe określenie "choroba wściekłych krów" jest już zarezerwowane.
        • Gość: ... Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.net.autocom.pl 08.11.06, 21:41
          a idź ty głupku, cykl a owulacja to 2 różne sprawy
          • Gość: :) Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 62.29.253.* 14.11.06, 13:06
            :DDDDDDDDDD
            • Gość: lukasz Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.06, 23:45
              Żona leży na łożu śmierci, jest naprawdę cieniutko Mąż przychodzi i pyta:
              - Kochanie, co mogę jeszcze dla Ciebie uczynić przed Twoim odejściem?
              - Chciałabym abyś mnie ten ostatni raz jeszcze przeleciał - mówi żona ostatkiem sił
              - Ależ kochana, przecież Ty tego nie wytrzymasz!
              - Nie martw się jakoś sobie poradzimy.
              Kochali się a potem poszli spać. Rano mąż zatroskany, czy żona
              jeszcze żyje idzie do jej pokoju, żony nie ma... Idzie do kuchni, a żonka krząta
              się cała w skowronkach, ani śladu choroby!
              - No... ale jak to się stało?
              - Kochany, seks z Tobą mnie uzdrowił, czuję się wspaniale!
              Mąż poszedł do siebie do pokoju i gorzko zapłakał Żona podchodzi i
              pyta:
              - No co Ty kochanie, smucisz się, że wyzdrowiałam?
              Na to mąż łkając:
              - Nie, to nie to. Pomyślałem sobie ilu ludzi mogłem uratować:
              babcia, ciocia, wujek Heniek...............



              W izolatce rozlega się dzwonek telefonu komórkowego. Mężczyzna podnosi się z
              łóżka i sięga do szafki.
              - Czy pan Kowalski ? - rozlega się głos w słuchawce
              - Tak.
              - Mówi ordynator oddziału zakaźnego prof. Kwiatkowski. Drogi panie mam już
              wyniki pańskich badań. Jest pan chory na błonicę, boreliozę,cholerę, dur
              brzuszny, czerwonkę bakteryjną, gruźlicę, kampylobakteriozę, kiłę, krwotoczne
              zapalenie jelit, ospę wietrzną,
              chlamydiozę, krztusiec, promienicę, pryszczycę, nosaciznę, odrę, tularemię,
              rzeżączkę, wąglik, włośnicę, wszawicę, wściekliznę i AIDS.
              - O Boże - krzyczy pacjent - ale chyba będziecie mnie leczyć ?
              - Aaa ? Tak, tak, oczywiście, będziemy. Już nawet wyznaczyliśmy panu specjalną
              dietę naleśnikową.
              - A ta dieta mi pomoże ?
              - Pomoże albo nie. Skąd ku.. mam wiedzieć ? - odpowiada zły jak diabli profesor
              - ale naleśniki to jedyna potrawa, która zmieści się w szparę pod
              drzwiami.


              Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu nie
              opłacał rachunków za gaz, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie,
              podpisane przez kierownika działu windykacji Zakładu Gazowniczego.
              Pan Zdzich wziął kartkę papieru, usiadł przy biurku i odpisał co następuje.
              Szanowny Panie,
              pragnę Pana poinformować, iż raz na miesiąc gdy otrzymuję rentę,
              zbieram wszystkie rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę
              mediów. Wrzucam je do dużego dzbana, mieszam i losuję trzy, z
              którymi idę na pocztę i opłacam.
              Jeżeli pańska Instytucja pozwoli sobie choćby jeszcze raz
              przysłać do mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok
              zostaną wykluczone z loterii.
              Z poważaniem Zdzisław Kwiatkowski
    • Gość: zator Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 83.16.17.* 14.09.06, 07:54
      Nagi facet zjeżdża a d... z górki po trawie.
      Na dole pyta sie go laska " Co pan robi ?"
      " A konia sobie pase " odpwiada gościu
      • Gość: nnn Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.06, 13:41
        Piękny lipcowy dzień. Las, ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie przebiega
        sarenka, w tle słychać stukanie dzięcioła. Nagle z głębi lasu wyłania się
        potężna chmura kurzu, która w szaleńczym pędzie przemierza las.
        Zwierzeta w popłochu uciekają. Tumult, hałas, nic nie widać. Aż wreszcie chmura
        zatrzymuje się na leśnej polanie. Kurz powoli opada. Na polance dziesiątki ,
        setki .......... jeży.
        Sapią, dyszą, łapią dech. Tylko jeden, który prowadził tabun, błogo się się
        usmiecha i z zachwytem zwraca się do pozostałych:
        - Ku*wa!!! Jak mustangi, nie?
        • Gość: Gośka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.06, 07:25
          Dwadzieścia lat temu Józek Gąsienica spod Zakopanego został wezwany do odbycia
          słuzby wojskowej.Pierwszego dnia dostał przydziałową szczoteczkę i pasę do
          zębów.Po południu dentysta wojskowy wyrwał mu dwa zepsute zęby.Drugiego dnia
          dostał przydziałowy grzebień.Po południu regulaminowo ogolono go na
          zero.Trzeciego dnia dostał przydziałowe majtki.Żandarmeria szuka go do dziś....
          • mitrof Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.09.06, 14:16
            proszę sie nie smiać. to nie jest dowcip. to wydarzyło się naprawdę. (zrobil
            tak kolega w podstawowce)

            Przychodzi z mokrymi włosami do fryzjera, siada na fotelu , a fryzjerka mówi:
            - nie musiałeś moczyc włosów
            - ja nie zmoczyłem, ja z w-fu wracam

            (-:
            • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.09.06, 15:46
              Rzecz dzieje się w Ameryce.
              W przedziale kolejowym siedzi Żyd, a naprzeciwko niego młody Jankes.
              Młodzieniec zaczyna się popisywać oryginalną sztuką: opluwa dokładnie ścianę
              wokół głowy Żyda, po czym wstaje i przedstawia się:
              - John Clark, mistrz świata w pluciu.
              Żyd, nie namyślając się długo, pluje Jankesowi w twarz, po czym również wstaje
              i przedstawia się:
              - Szlomo Berkovitz, amator.
          • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.09.06, 15:49
            Okolica Krynicy. Ścieżką polną przechadza się rabbi w towarzystwie szamesa.
            Nagle z chłopskiej zagrody wybiega duży pies i zaczyna straszliwie ujadać.
            Cadyk podwija poły chałata i pędzi co sił w nogach w stronę uzdrowiska.
            - Rabbi - stara się go uspokoić szames - i po co my właściwie uciekamy?
            Przecież Talmud powiada, że pies nie dotknie zębami uczonego człowieka.
            - To prawda - odpowiada cadyk nie zwalniając biegu - Ale czy pies czyta Talmud?
          • grzewi Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 22.09.06, 23:57
            W lesie mieszka miś, królik i inne zwierzęta.
            Pewnego dnia miś spotyka królika a królik mówi:
            - Cześć niedźwiedź!
            - Cześć zając!
            - Pozdrawia cię Michał.
            - Jaki Michał?
            - Ten co ci w nos nakichał!
            I cały las od razu zaczyna się śmiać. Historia ta powtarza się po raz drugi i załamany miś idzie poradzić się sowy. Ta po krótkim namyśle mówi:
            - Musisz pierwszy powiedzieć do królika cześć. On ci odpowie. Ty powiesz mu, że ma pozdrowienia od Bachy. On się spyta od jakiej bachy, a ty powiesz, że od tej która ma czache z blachy!
            Misiu zadowolony idzie lasem i spotyka zająca:
            - Cześć zając!
            - Cześć niedźwiedź!
            - Masz pozdrowienia od Bachy!
            - Wiem Michał mi powiedział.
            - Jaki Michał?
        • Gość: peonia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 15:52
          hhhahaa ,rozwalily mnie te mustangi;DDDd
          • Gość: helmut z serii .absurd IP: *.lodz.mm.pl 17.09.06, 17:15
            W pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik. Co noc do tego
            kurnika przyodził sprytny lisek i pożerał 1 kurę albo koguta-zależy na co miał
            chrapkę. I tak to trwało miesiacami, aż pewnego dnia gospodarz schwytał liska i
            zapytał:
            -Czy to ty wyjadasz stopniowo mój drób?
            na co sprytny lisek odpowiedział:
            -Nie.....


            a tak naprawdę to był on
            ;-))))
            • Gość: JohnMalkovitch Re: z serii .absurd IP: *.toya.net.pl 23.09.06, 14:22
              :-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
              Genialne!!!
              • tut_ets Re: 24.09.06, 23:36
                -Dlaczego David Copperfield musiał odwołać swój występ w Polsce?
                -Nikt nie był nim zainteresowany, bo w Polsce nie jest niczym niezwykłym, gdy
                coś znika.
              • tut_ets o polakach 24.09.06, 23:40
                - Dlaczego powinno się unikać potrącenia polskiego rowerzysty?
                - Po co niszczyć własny rower?

                - Jakie dziewięciowyrazowe zdanie zawiera aż cztery kłamstwa?
                - Uczciwy Polak jedzie na trzeźwo swoim samochodem do pracy.

                - Jaka jest różnica między polskim ślubem a pogrzebem?
                - Na pogrzebie jest o jednego pijanego mniej.
              • tut_ets szkoci 24.09.06, 23:42
                Po 16 latach noszenia kapelusza Szkot postanowił go zmienić. Wszedł do sklepu i
                zawołał od progu: Oto znowu jestem!!

                Przychodzi Szkot do lekarza z obłożonym na czarno językiem.
                - Wypadła mi butelka whisky, a ulica była świeżo wyasfaltowana...
              • tut_ets niemcy 24.09.06, 23:46
                - Dlaczego Ostfriese trzyma w lodówce pustą butelkę?
                - Na wypadek gdyby przyszedł ktoś niepijący...

                - Dlaczego Bundeswehra nie może sobie poradzić z powodzią?
                - Bo powodzi nie da się rozstrzelać.
        • mimbla.londyn Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 05.10.06, 12:59
          Gość portalu: nnn napisał(a):
          > - Ku*wa!!! Jak mustangi, nie?
          • Gość: GośQ Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.06, 13:15
            Popołudnie.Drogą między polami sunie wypasiona bryka.Droga pustaKierowca
            przyspiesza 120 km/h, 140,160.W pewnym momencie z pola wyjeżdża wóz z koniem i
            dwoma rolnikami. Kierowca w ostatniej chwili skręca w pole. Wbija się w pole
            zboża. Unoszą się tumany kurzu A rolnik mówi:
            - Patrzaj Kazek, jak byśmy nie zjechali z pola, to by w nas pieprznął.
    • Gość: lola Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 194.106.193.* 18.09.06, 23:12
      - Dlaczego kobieta przed okresem gotuje zupę w 5 garach?
      - A bo ku*wa, TAK!!!
      • mitrof Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 19.09.06, 23:17
        what's the difference between osama bin laden and pair of tights?

        there's no difference, they both irritate bush (-:
    • Gość: ibelin Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 213.25.20.* 20.09.06, 10:05
      1.ŻABKA

      Facet żył na bezludnej wyspie. Miał tam wszystko. Jedzenie, picie, dach nad
      głową, brakowało mu jednak kobiety. 50 metrów od jego wyspy była druga wyspa,
      pełna pięknych, wyuzdanych kobiet. Co dzień wieczorem obserwował je gdy
      wyczyniały harce rodem z Lesbos. A one przywoływały go, a on nie mógł płynął,
      gdyż akurat w tym miejscu zawsze roiło sił od rekinów... A życie było mu milsze
      niż sex...
      Pewnego dnia, gdy siedział sobie na brzegu, obserwując kobiety z drugiej wyspy,
      podeszła do niego złota żabka.
      - Cześć - mówi. - Jestem złota żabka. Mogę spełnić Twe jedno życzenie. Jedno i
      tylko jedno. Zastanów sił dobrze, bo szansę masz jedyną i ostatnią. Gość się
      popatrzył i mówi:
      - Jebnij mi tu proszę mostek!
      Na to żabka stanęła na tylnich łapkach, wygięła się do tyłu i rzekła
      - Toś qrrwwwa wydumał....


      2.KONTROLA DROGOWA

      Policjant zatrzymuje samochód w środku kierowca, żona i dziecko .Standardowa
      kontrola plus alkomat. Wynik? 1,7 promila!
      Na co kierowca mówi, że to pomyłka i że on obiad jadł z rodzina i żeby żonę
      przebadać, gliniarz mówi ok, żona dmucha i jest 1,7!
      Gliniarz mówi: - No, ale mogliście pić razem!
      Na co kierowca: - To przebadajmy dziecko!
      Dzieciak dmucha i wychodzi 1,7!
      Gliniarz przeprasza, stwierdza że maszyna zepsuta i życzy szerokiej drogi.
      Kierowca odjeżdża i mówi do rodzinki: A nie mówiłem k***a, że wam nie
      zaszkodzi, a mnie pomoże!...




      3.ROZMOWA O PRACĘ

      Facet na rozmowie o pracę:
      - Gdzie Pan wcześniej pracował?
      - Służyłem w armii. Byłem w marines.
      - Uczestniczył Pan w jakimś konflikcie wojskowym?
      - Owszem. byłem dwa lata w Wietnamie i tam zdarzył mi się mały wypadek...
      - To znaczy ?
      - Granat urwał mi jaja...
      - W porządku. Zatrudniam Pana. Proszę przyjść w poniedziałek na 10:00 do pracy.
      Pana stanowisko będzie już gotowe...
      - Na 10:00 ? Tak późno? Wie Pan, nie chcę być faworyzowany ze względu na moje
      kalectwo. Inni też pracują od 10:00 ?
      - Wie Pan, w zasadzie zaczynamy pracę od 07:00, ale przez pierwsze trzy godziny
      drapiemy się tylko po jajach i zastanawiamy od czego by tu zacząć...
    • Gość: GośQ Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 16:08
      Jedzie kowboj po prerii i widzi samotne drzewo. W drzewie dziuplę,
      a wokoło dziupli ślady kul, jakby ktoś z karabinu maszynowego
      strzelał. Wydalo się mu to ciekawie. Podjechał bliziutko i zajrzał w
      dziuplę. Nagle ktoś chwyta kowboja za uszy i mówi:
      - S-sij! Zobaczysz że ci się spodoba !
      I z ciemnej dziupli wyłania się członek. Kowboj opiera się,
      wrzeszczy, a ten ktoś jego uszy skręca i powtarza Ssij, ssij!
      Zobaczysz że ci się spodoba!! Kowboj nie wytrzymał bólu, i odessał co
      musiał. Wyrwał się, odskoczył od drzewa. Wydostał pistolety zrobił
      sito z drzewa wokól dziupli.. Jednak żadnego ruchu nie zaobserwował
      Znów podjechał do dziupli, zajrzał do wnętrza. Nagle ktoś chwyta
      kowboja za uszy i mówi:
      -Ssij! Mówiłem, że ci się spodoba!
    • Gość: rych Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 16:35
      To chyba z Clarksona
      Przychodzi koza do urzędu zatrudnienia i pyta czystą mową ludzką o pracę.
      Urzędnik zbaraniał ale myśli, szuka, no i wreszce wymyślił:
      - może by tak w cyrku?
      - murarz w cyrku ?! bez sensu !
      • mitrof Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 21.09.06, 16:47
        Pani kupiła szafę. Po przyjeździe do domu złożyła ją, ale gdy przed domem
        przejechał tramwaj szafa rozpadła się.
        Zadzwoniła do sklepu aby ktoś przyjechał. Fachowiec przyjechał, złożył szafę i
        gdy przejechał tramwaj zrobiło się to samo.
        Fachowiec powiedział:
        - Ja wejdę do tej szafy i zobaczę co się tam dzieje.
        Lecz tramwaj nie przyjeżdżał. W tym czasie wszedł mąż.
        - O! Jaka piękna szafa!
        Otwiera drzwi i zdziwiony pyta:
        - Co Pan tu robi?
        A fachowiec na to:
        - Może to dziwnie zabrzmi, ale czekam na tramwaj...


        Ojciec szabonurek oczyszcza jakieś szambo.,co chwila sie cały zanurza i wypływa
        z szamba prosząc syna o klucze:
        - Kazik, szóstka!
        ...
        - Kazik, czternastka!
        ...
        - Kazik, piętnastka
        Po skończonej robocie ojciec mówi:
        - Ucz się Kaziu, bo całe życie będziesz klucze podawał.

        • olek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 22.09.06, 10:17
          Zakłady Mięsne, rzeżnia nr 5. Stoją dwie krowy:
          - Jestem Mućka, cze¶ć.
          - Krasula.
          - Pierwszy raz tutaj?
          - Nie, ku.., drugi.
    • rudi_ruda Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 22.09.06, 10:48
      Mąż i żona w łóżku.
      Mąż - dobrze Ci było?
      Żona - taaak
      Mąż - a miałaś orgazm?
      Żona - o tak.
      Mąż - to co się mówi?
      • wiolka53 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 22.09.06, 12:01
        Chciałam sie pochwalić, że przeczytałam wszystkie, mam nadzieje, że sie nie
        powtórze.

        W liceum nauczycielka hstori pyta:
        - Ty pod oknem, powiedz mi, kiedy był pierwszy rozbiór Polski??
        - Nie wiem - pada odpowiedź.
        - A, w którym roku, była bitwa pod Grunwaldem??
        - Nie pamiętam.
        - No to co Ty właściwie wiesz?? Jak chcesz zdać maturę?!
        - Ale ja tu tylko kaloryfer naprawiam...


        Kowalski poszedł z żoną na imprezę, tam się okazało, że jest seks grupowy.
        Zgasło światło...mija 10 min...15...20 minut. W końcu Kowalski zapala światło i
        mówi:
        - Stop, k****, stop. Trzeba zmienić jakieś zasady, trzeci raz pod rząd robie
        loda...



        Kowalska sie uparła, żeby Kowalski zabrał ją na dancing. Długo jej tłumaczył,
        że to bez sensu, że go to nie bawi, ale wreszcie ustąpił. Poszli wchodzą do
        lokalu...
        - Dzień dobry, panie Kowalski! - wita ich w progu portier. Żona zdiwiona. W
        sali podbiega natychmiast kelner.
        - Dla pana stolik ten co zwykle?
        Żona jeszcze bardziej zdziwiona. Mąż tłumaczy, że pewnie go z kimś mylą.
        Podchodzi kelner.
        - Dla pana to co zwykle? A dla Pani?
        Żona zaczyna sie wściekać. Zaczyna sie wyste. Striptizerka ma właśnie zdjąć
        ostatni element odzieży i pyta kto z sali pomoże jej rozwiązać tasiemki.
        - Ko-wal-ski, Ko-wal-ski! - skanduje sala.
        Tego już Kowalskiej było za wiele. zerwała się i wybiegła z restauracji.
        Kowalski za nią. Wsiedli do taksówki i jadą do domu. Kowalska całą drogę robi
        Kowalskiemu wyrzuty. W końcu kierowca taksówki odwraca głowę i mówi:
        - Co, Kowalski, takiej pyskatej k*** tośmy jeszcze nie wieźli.



        Sasiad spotyka sąsiadkę idącą z wózkiem i mówi:
        - O, jakie piękne dzieci.
        - To po lewej to kapusta...
        • Gość: Przemas Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 19:52
          Podchodzi Papież do swojego samochodu, w którym siedział jego szofer i mówi:
          Mam dość jeżdzenia samochodem jako pasażer. To jest mój samochód i chciałbym
          pokierować nim
          Szofer nie mając nic do gadania posłusznie wysiadł z samochodu, wpuścił
          Papieża, a sam usiadł na tylnym siedzeniu.
          Ruszyli. Jadą 60km/h, 80, 120, 160 w pewnym momencie zatrzymuje ich policja.
          Papież włącza kierunkowskaz, zjeżdza na pobocze policja za nimi.
          Z radiowozu wychodzi policjant podchodzi do drzwi kierowcy patrzy a tu Papież.
          Biegiem wraca do radiowozu, a siedzący obok policjant pyta się: Stasiu co, żeś
          tak pozieleniał?. Wyglądasz jakbyś zatrzymał przynajmniej premiera.
          Na to Stasiu: Nie wiem kogo zatrzymałem, ale jego kierowcą jest Papież.
    • grzewi Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 22.09.06, 23:59
      Pacjent przychodzi do psychoterapeuty:
      - Mam ostatnimi czasy, panie doktorze, problemy z postrzeganiem świata.
      Doktor wyciąga z szuflady reprodukcję obrazu "Trzej bohaterowie" i pyta:
      - Co Pan tu widzi?
      - Widzę trzech pedałów.
      - Dlaczego?
      - No jak to dlaczego? Stoi trzech mężczyzn, żadnej kobiety, nie może być inaczej - to pedały.
      Z drugiej szuflady doktor wyciąga obraz lecącego klucza żurawi.
      - A co teraz Pan widzi? - pyta.
      - Klucz lecących pedałów.
      - Dlaczego?
      - No jak to dlaczego? Lecą a każdy każdemu w dupę zagląda...
      Doktor zafrasowany chowa obrazki i pyta:
      - A jak mnie Pan postrzega?
      - Według mnie, Pan też pedał!
      - Dlaczego?
      - No jak to dlaczego? Siedzi sobie Pan tutaj, obrazki pedałów ogląda...
    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 23.09.06, 11:39
      Kiedys cygan kupil owce ktora byla baranem bez rogow,przyprowadzil do
      domu,patrzy pod brzuch co tam owca ma i mowi
      -wymie ma ,a cyckow nie ma.
    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 23.09.06, 13:39
      - Wiecznie tylko pijecie tę herbatę - żachnął się niecierpliwie monarcha.
      - Lepiej pić herbatę niż wino i wódkę - powiedziała dobitnie Jej Królewska Mość.
      - No, no, kochanko, przecież ja także pijam czasem herbatę - wyrzekł
      pojednawczo władca

      Rozmowa z ekspedientką:
      - Przepraszam a to ciasto?
      - To się nazywa "Cycki Murzynki" - no to ja mam już dobry nastrój, pani mówi co
      w tym jest, ja się zastanawiam, ona przechodzi tak z 5 metrów dalej, do lady i
      na cały sklep:
      - To dać Panu te cycki?

      Pani na lekcji (gdzies w gorach) pyta:
      -Jasiu, co to za zwierze?
      -ptok
      Jasiu, nie mowi sie ptok, tylko ptak! a co to za ptak?
      -SRAKA!
    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.09.06, 00:13
      Roman Giertych poszedł na pocztę wypłacić pieniądze z konta, ale zapomniał dowodu. Kasjerka
      tłumaczy mu:
      - Nie mogę wypłacić pieniędzy, dopóki nie udowodni mi pan swojej tożsamości.
      - No jak to? Jestem Roman Giertych, Liga Polskich Rodzin, komisja śledcza...Niech pani pani zapyta
      kogokolwiek na ulicy!
      Kasjerka:
      - Ponieważ nie ma pan przy sobie dowodu, niech Pan w jakiś inny sposób potwierdzi swoją tożsamość
      - zgadza się kasjerka.
      - W jaki sposób?
      - Kilka dni temu w podobnejej sytuacji był senator Lato. Zagrał z naczelnikiem w piłkę i zaraz
      wypłaciłam mu pieniądze bez problemów, poseł Gabriel Janowski odtańczył kazaczoka sejmowego i
      także otrzymał przelew bez dowodu...Niech pan coś wymyśli...
      Giertych podrapał się po głowie, zamyślił się, głupio usmiechnął, a po chwili mówi:
      - Wie pani, same głupoty mi w tej chwili przychodzą do głowy...
      - Wspaniale pośle Giertych, wspaniale!!! Już nie musi pan pokazywać dowodu!


      - Co musi się zmienić, żeby polskie drogi odpowiadały normom europejskim?
      - Normy europejskie.


      Wykoleił się pociąg wiozący polskich posłów. Na miejsce pędzą ekipy ratownicze, karetki i śmigłowce.
      Gdy przybyli okazało się, że nie ma żadnych ciał. Szef ratowników pyta okolicznych mieszkańców:
      - Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?
      - Pochowalim.
      - Wszyscy zginęli, co do jednego?
      - No niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam, panie, politykom wierzył...

      Polski minister udał się w oficjalną podróż do Francji. Jednym z punktów wizyty była kolacja u
      francuskiego odpowiednika. Widząc jego wspaniałą willę, z obrazami wielkich mistrzów na ścianach,
      pyta się, jak on zapewnia sobie taki poziom życia ze skromnej pensji urzędnika Republiki. Francuz
      zaprasza go do okna:
      - Widzi pan tę autostradę?
      - Tak.
      - Ona kosztowała 20 miliardów franków, firma wypisała fakturę na 25, a różnicę przekazała mi.
      Dwa lata później minister francuski udaje się do Polski i odwiedza swojego polskiego odpowiednika.
      Kiedy podjeżdża pod domostwo ministra, jego oczom ukazuje się najpiękniejszy pałac jaki widział w
      życiu. Pyta od razu:
      - Nie rozumiem, dwa lata temu stwierdził pan, że prowadzę książęce życie, ale w porównaniu do
      pana...
      Polski minister podchodzi do okna:
      - Widzi pan tam autostradę?
      - Nie.
      - No właśnie.


      Facet wybrał się na ryby. Zarzuca wedkę, czeka, nagle spławik się rusza, więc gość wyciąga rybkę.
      - Powiedz rybko, jesteś może ze złota?
      - Nie. Z SLD.
      - Eee, to ty pewnie nie spełniasz życzeń?
      - Nie, ja tylko obiecuję.


      Dwóch posłów rozmawia przy kawie w kawiarni parlamentarnej:
      - Coś ci zdradzę. Nic nie rozumiem z obecnej sytuacji ekonomicznej kraju.
      - Spokojnie, zaraz ci ją wyjaśnię...
      - Wyjaśniać to ja też umiem, ale nic z niej rozumiem.

      Minister zwołuje konferencję prasową i mówi do zgromadzonych dziennikarzy:
      - Mam dla was dwie wiadomości - jedną złą, drugą dobrą. Którą najpierw chcecie usłyszeć?
      - Złą! - odpowiadają dziennikarze.
      - No więc od przyszłego miesiąca podniesiemy wszystkim płace o 30 procent.
      Przez minutę na sali trwają owacje, które przerywa roześmiany Minister:
      - A teraz wiadomość dobra. Od tych płac trzeba będzie płacić 65 procent podatku!
      ---
      - Ciemna druga strona jest... Bardzo ciemna...
      - Przymknij się Yoda i jedz swojego tosta!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=49103182
    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.09.06, 20:37

      - Baco, podobnoscie swinie kupili?
      - Ano kupiłem.
      - A gdzie wy chcecie je trzymac, przeca wy obory nie macie.
      - Ano w izbie.
      - W izbie? Przeca to straszny smród!
      - Beda musiały sie przyzwyczaic.

      --
      - Ciemna druga strona jest... Bardzo ciemna...
      - Przymknij się Yoda i jedz swojego tosta!

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=49103182
    • Gość: ja12345 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:38
      Pociąg Intercity pędzący gdzieś przez "zacofaną" Lubelszczyznę. Do kibelka w
      celach "higienicznych" wchodzi młoda kobieta. Zmienia podpaskę i rozgląda się
      za koszem, przeznaczonym na takie sytuacje ale nigdzie go nie znajduje.Aby nie
      spowodować zapchania muszli klozetowej, z pewnym zawstydzeniem otwiera okno i
      wyrzuca przez nie "starą" podpaskę.
      .
      .
      .
      Na stacji w Motyczu oczekując na jedyny pociąg, który się tu zatrzymuje, stoi
      zarośnięty facet i czyta "Chłopską drogę". Nagle z pędzącego Intercity wypada
      jakiś przedmiot i ląduje mu na twarzy. Facet bierze go w rękę, ogląda i mówi
      półgłosem:
      - Ku*wa, niby wata a ryja nieźle mi rozwaliło.

      • tut_ets Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 26.09.06, 13:45
        Żyd opowiada o swoich synach;
        - najstarszy syn jest w Związku Radzieckim
        - i co robi?
        - buduje komunizm, średni syn mieszka w Polsce
        - i co robi?
        - buduje socjalizm, a najmłodszy syn jest w Izraelu
        - i co robi, też buduje socjalizm?
        - co ty, we własnym kraju?




        P: Jaka jest różnica między rakietami typu SCUD a samolotami AEROFLOTu?
        O: To proste. Samolot AEROFLOTu jest w stanie zabić więcej ludzi.



        W latach 70tych delegacja partyjnopaństwowa odwiedziła Izrael.
        Pytanie: ile pokoi zajeła w hotelu?
        Odp.: Jeden - dla Gierka; reszta towarzyszy rozeszła się po rodzinach.
        • wiolka53 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 27.09.06, 10:29
          Otwierając nowe centrum handlowe pewien biznesmen otrzymał wiązankę kwiatów.
          Zastanowiła go zawartość dołączonego bileciku:
          " Będzie nam Ciebie brakować - koledzy"
          Kiedy próbował odgadnąć od kogo mogą pochodzić te kwiaty zadzwonił telefon.
          Była to kwaiciarka, która przepraszała, że przesłała niewłaściwą wiązankę.
          - Och ie ma za co - powiedział właściciel supekmarketu. Jesem biznesmenem, więc
          wiem, że takie rzeczy się zdarzają.
          - No tak - dodała kwiaciarka - ale Pańska wiązanka w wyniku pomyłki została
          wysłana na pogrzeb.
          - Ciekwe... a co było na bileciku?
          - "Gratulacje z powodu nowej lokalizacji".
    • wiolka53 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 28.09.06, 11:41
      W dniu swioch 18-stych urodzin Bercik przyszedł do ojca, który dawno temu
      odszedł z domu, ale płacił alimenty na syna.
      - Słuchej Bercik, dzisiej jest Twój geburstag i z tej okazji specjolnie Cię tu
      zaprosiłem. Daje Tobie te koperte z pieniędzmi, idź dej je Twojej matce. Ale
      jak bydzieszje je dowoł, to powiedz jej, że to już ostatnie alimenty i zobocz
      jaką bedzie miała mine!
      Bercik przyszedł do dom, dał mamulce koperte i powiedzioł:
      - Łojciec padali mi, żeby zoboczył jaką będziesz miała mine!
      Na to matka pado Bercikowi:
      - Tak Ci kozoł zrobić ten stary pieron?! To idź synku do niego i powiedz mu, że
      jo sie 18 lat temu pomyliła i że on jest Twojim Ojcem i zobocz jako on bedzie
      mieć mina...



      Razu pewnego samochodem jechał ksiądz. Widząc idącą chodnikiem zakonice
      zapytał, czy ją pdwieźć. Zakonnica się zgodziła. gdy wsiadła do samochodu, jej
      habit część nogi odsłonił, a była to noga piękna i ponętna nadzwyczaj. Wzrok
      księdza na nodze się zatrzymał i niewiele by brakowało, aby wypadek spowodował.
      po odzyskaniu kontroli nad pojazdem ręka księdza opadła na nogę siostry, a ona
      zapytała:
      - Bracie pamiętasz psalm 129?
      A on ręke zabrał i przepraszać zaczął. Jednakowoż, gdy biegi zmieniał, ponownie
      ręka jego na nodze spoczęła. A ona ponownie zapytała?
      - Bracie pamiętasz psalm 129?
      A on zawstydził się i ponownie przeprosił. Zatrzymali się u bram klasztoru,
      ona podążyła do środka. On zaś Pismo otworzył i przeczytał psalm 129:
      - " Idź dalej przed siebie i szukaj, w górze czeka Cię nagroda."



    • mana_mana Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 28.09.06, 15:15
      W pewnej rodzinie urodziła się sama główka. Kilka lat później, przy stole
      wigilijnym siedzą wszyscy członkowie rodziny. Główka też oczywiście siedzi ze
      wszystkimi i żre zupkę. Zżarła. Potoczyła się pod choinkę, otworzyła prezent i
      rzekła:
      - Ku*wa! Znowu czapka! :D
    • Gość: mikka19 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 22:10
      Przyszedł gej do kościoła. W trakcie mszy ksiądz zaczął kadzić dymem z
      kadzidła. Nagle gej się odezwał: hej lalunia, torebka ci sie pali!
      • Gość: lukasz Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.06, 22:27
        Oto fragment listu od Babci:

        Któregoś dnia poszłam do miejscowej księgarni katolickiej i ujrzałam naklejkę na
        zderzak z napisem: "ZATRĄB, JEŚLI KOCHASZ JEZUSA". Akurat byłam w szczególnym
        nastroju, ponieważ właśnie wróciłam ze wstrząsającego występu chóru, po którym
        odbyły się gromkie, wspólne modlitwy więc kupiłam naklejkę i założyłam na
        zderzak. Jak dobrze, że to zrobiłam! Co za podniosłe doświadczenie nastąpiło
        później!

        Zatrzymałam się na czerwonych światłach na zatłoczonym skrzyżowaniu i pogrążyłam
        się w myślach o Bogu i o tym, jaki jest dobry... Nie zauważyłam, że światła się
        zmieniły. Jak to dobrze, że ktoś również kocha Jezusa, bo gdyby nie zatrąbił,
        nie zauważyłabym... a tak odkryłam, że MNÓSTWO ludzi kocha Jezusa! Wiec gdy tam
        siedziałam, gość za mną zaczął trąbić, jak oszalały, potem otworzył okno i
        krzyknął: " Na miłość boska! Naprzód! Naprzód! Jezu Chryste, naprzód!" Jakimże
        oddanym chwalcą Jezusa był ten człowiek! Potem każdy zaczął trąbić! Wychyliłam
        się przez okno i zaczęłam machać i uśmiechać się do tych wszystkich, pełnych
        miłości ludzi. Sama też kilkakrotnie nacisnęłam klakson, by dzielić z nimi tę
        miłość! Gdzieś z tyłu musiał być ktoś z Florydy, bo usłyszałam, jak krzyczał coś
        o "sunny beach". Ujrzałam innego człowieka, który w zabawny sposób wymachiwał
        dłonią, ze środkowym palcem uniesionym do góry. Gdy zapytałam nastoletniego
        wnuka, siedzącego z tylu, co to może znaczyć, odpowiedział, że to chyba jest
        jakiś hawajski znak na szczęście, czy coś takiego. No cóż, nigdy nie spotkałam
        nikogo z Hawajów, wiec wychyliłam się z okna i też pokazałam mu hawajski znak na
        szczęście. Wnuk wybuchnął śmiechem ... Nawet jemu podobało się to religijne
        doświadczenie! Paru ludzi było tak ujętych radością tej chwili, że wysiedli z
        samochodów i zaczęli iść w moim kierunku. Z pewnością chcieli się wspólnie
        pomodlić, lub może zapytać, do jakiego Kościoła należę, ale właśnie zobaczyłam,
        że mam zielone światła. Pomachałam wiec do wszystkich sióstr i braci
    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.09.06, 21:44
      Wchodzi babcia do pubu z papugą na ramieniu mówi:
      - Kto zgadnie co za zwierzę siedzi na moim ramieniu ten spędzi ze mną upojną noc.
      Rozgląda się po pubie a ludzie odwracają wzrok. Jedni patrzą w bok inni na swoje butu lub na sufit.
      Nagle ktoś dla jaj z końca sali rzuca półgłosem:
      - Aligator.
      Babcia kieruje swe kroki w jego kierunku i mówi:
      - Myślę, że mogę panu zaliczyć tę odpowiedź.
      --
      - Ciemna druga strona jest... Bardzo ciemna...
      - Przymknij się Yoda i jedz swojego tosta!
    • Gość: hudefak Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.toya.net.pl 29.09.06, 23:32
      Przychodzi facet do sex shopu i szuka dmuchanej lali.
      Szuka długo, bo sprawdza różne parametry - usta, oczy, nos, włosy.
      Wreszcie znajduje, niesie do ekspedientki i prosi, by zapakować.
      - Może pani jeszcze sprawdzić datę produkcji?
      - 9 stycznia 2005 r.

      - Oj niedobrze, to Koziorożec.
      • Gość: miś Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.06, 15:16
        Jak wygląda Kaczyński w spodniach Giertycha?

        -Przez rozporek....
    • blumen1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 01.10.06, 16:56

      -Mamo zabiłem dziś pięć muszek: trzy panie i dwóch panów.
      -A skąd wiesz, które to panie, a które panowie?
      -Bo te trzy latały koło lustra, a te dwie koło butelki z wódką.
      --
      - Ciemna druga strona jest... bardzo ciemna.
      - Przymknij się Yoda i jedz swojego tosta.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=49103182&a=49167733
      • Gość: Przemas Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.06, 19:36
        Było dwóch rolników. Oboje mieli świenie. Jednemu świnie żarły a drugiemu nie.
        Przychodzi ten któremu nie żarły do tego drugiego i się pyta:
        Stary co ty robisz, że te twoje świnie żrą ?
        Na to odpowiada: Codziennie rano jadę z nimi do lasu robię co trzeba (sex)
        przyjeżdzam, wypuszczam no i żrą.
        Tak jak podłapał sposób tak jeżdził przez cały tydzień.
        Po całym tygodniu jeżdzenia leży wypompowany na łóżku i w pewnym momencie wpada
        stara do chałupy i się drze.
        STARY!!! STARY!!! ŚWINIE!!! ŚWIENIE!!!
        Stary się podnosi i mówi: CO ŻRĄ ?
        Nie siedzą na żuku i trąbią.
        • sylwester_cz Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.10.06, 10:52
          Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Lipińskiego.
          - Ooo, to Pani Renata Beger. Co Pani tu robi?
          - Przyszłam reklamować wasz nowy rząd.
          - A powie pani, że załatwiamy stołki?
          - A załatwiacie?
          - No tak
          - Załatwiaaaaają
          - I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.
          - A załatwiacie?
          - Załatwiamy!
          - Załatwiaaaają
          - I weksle spłacamy.
          - I weksle spłacają
          Prawo i Sprawiedliwość...Jak mówią, tak robią.

        • sylwester_cz Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.10.06, 10:53
          Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Lipińskiego.
          - Ooo, to Pani Renata Beger. Co Pani tu robi?
          - Przyszłam reklamować wasz nowy rząd.
          - A powie pani, że załatwiamy stołki?
          - A załatwiacie?
          - No tak
          - Załatwiaaaaają
          - I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.
          - A załatwiacie?
          - Załatwiamy!
          - Załatwiaaaają
          - I weksle spłacamy.
          - I weksle spłacają
          Prawo i Sprawiedliwość...Jak mówią, tak robią.

    • wiolka53 Re: ostatnio zasłyszanyDOBRY DOWCIP 02.10.06, 12:05
      Młoda para spodziwała się dziecka. Nie wiedzieli na co mogą sobie pozwolić w
      łóżku, więc udali się po poradę do lekarza:
      - Panie doktorze, czy kiedy małżoka jest teraz w ciąy, ,ożemy współżyć?
      - Podczas pierwszych 3 miesięcy mogą państwo całkiem nirmalnie współżyć.
      Podczas kolejnych 3 radze kochać się jedynie na pieska. Podczas ostatnich
      miesięcy ciąży radzę jednak przejść do pozycji " na wilka"
      - Na wilka! A jak to jest?!
      - Kładzie sę pan obok żony i wyje...



      Facet miał dostać wypłatę. W dzień w którym ją dostał poszedł to oblać jak
      zwykle bywa przepił ją cała, przychodzi do domu ledwo trzyma się na nogach i
      żona czeka już w drzwiach:
      - Gdzie wypłata?!
      - Przepiłem ale kochanie przyniosłem Ci słonia.
      Wyciąga puste kieszenie na zewnątrz i mówi:
      - Tu są uszy, a trąbę wyciągnij sobie sama...



      Nauczycielka pyta Piotrka:
      - Zrobiłeś zadanie?
      - Proszę pani mamusia zachorowala i musiałaem wszystko w domu robić...
      - Siadaj, pała!
      - A ty Witku, zrobiłeś zadanie?
      - Ja proszę pani musiałem ojcu pomagać w polu..
      - Siadaj pała! A Ty Jasiu zrobiłeś zadanie?
      - jakie zadanie proszę Pani, mój brat wczoraj wyszedł z więzienia, taka balanga
      była szkoda gadać!
      - Ty mnie tutaj swoim bratem nie strasz! Siadaj trója.
    • Gość: mac Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 14:03
      Jaka jest różnica między pesymistą, a optymistą na cmentarzu?
      Pesymista widzi same krzyże,
      optymista same plusy.
      • hudefak Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.10.06, 21:40
        Facet przychodzi do redakcji gazety zamówić ogłoszenie. Podaje kartkę
        pracownikowi biura ogłoszeń, a ten czyta na głos:
        - "Zaginął ukochany kotek mojej żony. Czarny, białe skarpetki, wesołe ślepka,
        figlarne usposobienie. Dla znalazcy nagroda: 5.000 złotych"... Czy to nie jest
        zbyt duża kwota? - dziwi się pracownik biura.
        - Nie ma obawy - odpowiada facet. - Sam sku..ela utopiłem!
      • hudefak Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.10.06, 21:41
        Facet przychodzi do redakcji gazety zamówić ogłoszenie. Podaje kartkę
        pracownikowi biura ogłoszeń, a ten czyta na głos:
        - "Zaginął ukochany kotek mojej żony. Czarny, białe skarpetki, wesołe ślepka,
        figlarne usposobienie. Dla znalazcy nagroda: 5.000 złotych"... Czy to nie jest
        zbyt duża kwota? - dziwi się pracownik biura.
        - Nie ma obawy - odpowiada facet. - Sam skurwela utopiłem!
      • hudefak Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.10.06, 21:42
        Żona pyta męża:
        - No, jesz tę zupę? Bo jak nie, to dodam śmietany i dam psu!
        • hudefak Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.10.06, 21:46
          Pamiętnik czyściocha
          - Poniedziałek - myję się pod pachami.
          - Wtorek - myję obie nogi.
          - Środa - przemywam oczy i uszy.
          - Czwartek - myję szyję.
          - Piątek - podmywam swoje "klejnoty".
          - Sobota - myję zęby.
          - Niedziela - zmieniam wodę.
          • wiolka53 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 03.10.06, 12:39
            Proszę Pani, ja się w Pani zakochałem - mówi dziesięcioletni Jaś do
            nauczycielki.
            - Przykro mi Jasiu, ja nie lubię dzieci.
            A Jasiu na to:
            - A kto lubi, będziemy uważać.



            Na lekcji plastyki Pani zadała dzieciom abstrakcyjny temat - zilustrować
            panikę. Dzieciom bardzo się temat spodobał i ochoczo się wzięły do rysowania
            pożarów, wulkanów, powodzi. Jasiu natomiast namalował tylko dużą, czerwoną
            kropkę.
            - Co to ma być? - pyta nauczycielka
            - Panika.
            - Jak ta kropka może przedstawiać panikę?
            - Moja siostra każdego miesiąca stawiała w kalendarzu taką kropkę. W zeszłym
            nie postawiła. Żeby pani widziała jaka w domu byla panika...



            W karty grają: niedźwiedź, zając, wilk i lis.Lis ciągle oszukuje. Niedźwiedź w
            końcu nie może wytrzymać i mówi:
            - Ktoś z nas oszukuje, ale nie powiem kto, bo jestem dobrze wychowany. Jednak
            jak dalej będzie oszukiwał, to walnę go w ten rudy łep!!!




    • justinehh trzy kłamstwa studenta 03.10.06, 12:44
      umiem, mam pieniądze, jadłem
      • Gość: leming Trzy kłamstwa studenta - v. 2.0 IP: *.aster.pl 04.10.06, 00:09
        - od jutra nie pije
        - od jutra sie ucze
        - dziekuje, nie jestem glodny
        • kobietek Cztery kłamstwa studenta - v. 3.0 05.10.06, 12:49
          ja już nie piję
          dziękuję, nie jestem głodny
          byłem na wszystkich pana wykładach
          zgaś swiatło, nie bój się, nic ci nie zrobię
    • Gość: Lola Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.06, 16:08
      Nauczyciel kazał Jasiowi napisać 100 razy: "Nie będę mówił TY do nauczyciela."
      Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200 razy.
      - Dlaczego napisałeś 200 razy? Kazałem tylko 100...
      - Żeby ci zrobić przyjemność, bo cię lubię stary!
      • wiolka53 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 04.10.06, 11:09
        W drodze do nieba spotykają się dusze dwóch facetów i zaczynają rozmowę:
        - Ja to zmarłem przez zimno. No wiesz niska temperatura, organizm nie wytrzymał
        i zgon... A Ty?
        - Ja zmarłem ze zdziwienia
        - Jak to ze zdziwienia?
        - Wracam wcześniej z pracy, widzę gołą żonę w rozbabranym łóżku, no to szukam
        faceta. Sprawdzam pod łóżkiem, za szafą, na szafie, na balkonoie, w łazience, w
        kuchni, no jednym słowem wszędzie i nie mogłem go znaleźć. I z tego zdziwienia
        zmarłem...
        - oj, żebyś Ty wtedy zajrzał do lodówki to obaj byśmy żyli...



        Idzie turysta przez góry i zobaczył studnię. Z ciekawości chciał zobaczyć jak
        jest głęboka, więc wrzucił do niej kamyczek, słucha, słucha i nic, cisza.
        Znalazł znacznie większego kamola, słucha, słucha i nic, cisza. Przytaszczył
        tym razem olbrzmi głaz, resztkami sił wrzucił go do studni i znów cisza żadnego
        plusku. Zdeterminowany maksymalnie zobaczył jakąś metalową szynę, jakimś cudem
        zaciągnął ją do studni wrzucił do środka i znów nic - cisza. Już miał iśc, gdy
        nagle zobaczył biegnącą owieczkę - owieczka hop,hop,hop i bum do studni. Znów
        zdziwony ale nic zbiera sie do odejścia, gdy nagle z zakrzaków wychodzi baca:
        - Panie, a nie widzieliście mojej owieczki?
        Turysta pomyślał- nie powie przecież, że wskoczyła do studni to jakiś absurd.
        - Tam pobiegła - mówi pokazując na pobliski lasek - jakieś pare minut temu.
        A baca rozkładając ręce szeroko
        - Dziwne a do taaakiej szyny żem ją przywiązoł!
        • Gość: rybka Nemo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.w81-49.abo.wanadoo.fr 04.10.06, 15:20
          Gdzies znaleziony, mnie się podoba:

          Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Lipińskiego.
          - O, to Renata Beger. Co Pani tu robi?
          - Przyszłam reklamować wasz nowy rząd.
          - A powie Pani że załatwiamy stołki?
          - A załatwiacie?
          - Załatwiamy.
          - Załatwiają!
          - I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.
          - A załatwiacie?
          - Załatwiamy.
          - Załatwiają!
          - I weksle spłacamy.
          - I weksle spłacają!
          Prawo i Sprawiedliwość. Jak mówią tak robią! Sprawdź!
          • wiolka53 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 05.10.06, 11:01
            W akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów:
            - Ja Sylwestra spędziłem na " Kanarach". Mówię wam, super laseczki, kąpiel w
            morzu, drinki z parasolkami, cudo - zagaja pierwszy.
            - A ja, przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny zarumienione
            od mrozu, grzane wino do łóżka, coś wspaniałego.
            - A ty co robiłeś - pytają trzeciego
            - A ja siedziałem razem z Wami w pokoju, tylko nie paliłem tego gówna.
            • zbutwiak Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 06.10.06, 22:50
              Głupi, zeszłoroczny, ale niedługo będzie znowu aktualny:

              Rozmawiają dwie przyjaciółki:
              - Jakżeś Sylwestra spędziła?
              - Nie musiałam, sam zlazł.
              ;->>>
    • rudi_ruda Re: Może go jeszcze nie było ale nie zły ;-) 05.10.06, 13:19
      Rozmowa kwalifikacyjna na kierunek: nauki polityczne. Profesor
      rozmawia z kandydatką.
      - Co pani wiadomo na temat programu ekonomicznego dla Polski,
      realizowanego przez ministra Hausnera?
      Dziewczyna milczy.
      - No to co pani wie o polityce społecznej rządu Leszka Millera?
      Dziewczyna milczy.
      - A wie pani chociaż, kto to jest Leszek Miller? A nazwisko
      Kwaśniewski
      z jakim urzędem w Polsce się pani kojarzy?

      Dziewczyna milczy.
      - A skąd pani pochodzi?

      - Z Bieszczad, panie profesorze.
      > Profesor podszedł do okna, wyglada na ulicę, chwilę się zastanawia
      mówi do siebie:

      - Ku.., moze by tak wszystko pie..ąć i wyjechać w
      Bieszczady...?
      >
    • rudi_ruda :-) 05.10.06, 13:23
      W dyskotece. Koleś podchodzi do panienki.
      - Tańczysz?
      - Tańczę, śpiewam, gram na gitarze.
      - Co ty pleciesz?
      - Plotę, wyszywam, lepię garnki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka