kraciak
25.08.04, 00:57
...wymyślałyśmy sobie kary za np. przegranie w karty. Kary polegały m.in. na
tym, że wyszukiwałyśmy na plakatach jej siostry najbrzydszych, naszym
zdaniem, facetów (m.in. Grzegorz Skawiński z KOMBI i ten łysy jegomość z
wąsami z tegoż legendarnego bandu, który teraz się, niestety, ekshumował,
rzecz jasna, band, nie łysol:))), po czym nieszczęsna ofiara przegranej
musiała ileśtam razy całować "pięknisia".
Czasem budziło się również w naszych rogatych duszach sumienie, które mówiło
nam, że jesteśmy niegrzeczne dla naszych mam. W tym wypadku stosowałyśmy kary
cielesne, jak np. samobiczowanie się i długotrwałe klęczenie.
Ale kiedy spodobał się nam jakiś kolo z plakatu, również odchodziło
całowanie, tym razem z namiętnym upodobaniem:)))))