Gość: Aga
IP: 62.233.155.*
11.04.02, 12:38
Synek przychodzi do ojca i pyta, czy mógłby mu wyjaśnić, co to jest
polityka. Ojciec odpowiedział:
- Oczywiście, że mogę ci to wyjaśnić. Weźmy na przykład naszą rodzinę.
Przynoszę do domu pieniądze, możemy mnie więc nazwać kapitalizmem. Twoja
mama zarządza tymi pieniędzmi, nazwijmy ją więc rządem. Obydwoje troszczymy
się wyłącznie o twoje dobro, jesteś więc narodem. Nasza pomoc domowa jest
klasą robotniczą, a twój mały braciszek, który jeszcze leży w pieluszkach to
przyszłość. Zrozumiałeś?
Synek nie był za bardzo pewny, czy dobrze wszystko zrozumiał, zdecydował
więc, że musi się najpierw z tym przespać. W środku nocy obudził się, gdyż
braciszek narobił w pieluchę i krzyczał. Wstał i zapukał do sypialni
rodziców, ale mama spała bardzo głęboko i nie dało się jej obudzić. Poszedł
więc do gosposi i znalazł w jej łóżku swojego ojca. Nie przeszkadzało im
wielokrotne pukanie do drzwi. Wrócił więc po prostu do łóżka. Następnego
ranka ojciec zapytał syna, czy teraz już pojął, co to jest polityka i czy
umie mu to wyjaśnić własnymi słowami. Syn odpowiedział:
"Tak, teraz już wiem. Kapitalizm pieprzy klasę robotniczą podczas gdy rząd
śpi. Naród jest totalnie ignorowany, a przyszłość jest zasrana!"