mrouh
23.06.03, 18:46
Rękawek okazał się pilnie potrzebny. Oto jest.
Przytulny i nieprzemakalny zarazem. Do płakania
dyskretnego, w cichości.
Instrukcja obsługi:
*Niepocieszony płacze, ile chce, nie niepokojony przez
nikogo.
*Pocieszający kierują listy pocieszające na adres
zapłakanego, żeby rękawkowego odpływu na łzy nie zatkać.
Na koniec życzę wszystkim, żeby łzy rękawkiem odpływały
sprawnie w siną dal, a nade wszystko, żebyście nie
musieli go używać.
Uszy do góry, łzy na podusiorękawek.