Gość: Terra
IP: *.class146.petrotel.pl
15.10.04, 19:17
Po chodniku szedł sobie gość w stanie mocno wskazującym, ale jeszcze kumaty.
Procenty widać wzmogły w nim postawę ekologiczno-obywatelską, bo w pewnej
chwili zatrzymał się koło drzewa, na którym wisiały wyblakłe resztki plakatów
z ostatniej kampanii wyborczej i zaczął im się przypatrywać. Nagle wzięła go
złość i zaczął szarpać resztki taśmy klejącej, a że trzymała mocno, więc z
bezsilności zaczął krzyczeć:
- CHAAMYYY!!!!
.........................
- To jest k@#$% DRZEWO!!!!!!
............................
- CHAAAMYYY!!!!!!!!!!!!!