Dodaj do ulubionych

zemsta logopedy

10.12.04, 15:18
Stół bez nóg to przy tym pestka:

BĄK

Spadł bąk na strąk, a strąk na pąk.
Pękł pąk, pękł strąk,
a bąk się zląkł.

BYCZKI

W trzęsawisku trzeszczą trzciny,
trzmiel trze w Trzciance trzy trzmieliny
a trzy byczki znad Trzebyczki z trzaskiem trzepią trzy
trzewiczki.

BZYK

Bzyczy bzyg znad Bzury zbzikowane bzdury,
bzyczy bzdury,
bzdurstwa bzdurzy i nad Bzurą w bzach bajdurzy,
bzyczy bzdury,
bzdurnie bzyka, bo zbzikował i ma bzika!

CHRZĄSZCZ

Trzynastego, w Szczebrzeszynie chrząszcz się zaczął
tarzać w trzcinie.
Wszczęli wrzask Szczebrzeszynianie: - Cóż ma znaczyć to
tarzanie?!
Wezwać trzeba by lekarza, zamiast brzmieć,
ten chrząszcz się tarza!
Wszak Szczebrzeszyn z tego słynie, że w nim zawsze
chrząszcz
BRZMI w trzcinie!
A chrząszcz odrzekł niezmieszany:
- Przyszedł wreszcie czas na zmiany !
Drzewiej chrząszcze w trzcinie brzmiały, teraz będą się
tarzały.

CIETRZEW

Trzódka piegży drży na wietrze, chrzęszczą w zbożu
skrzydła
chrząszczy,
wrzeszczy w deszczu cietrzew w swetrze drepcząc w kółko
pośród
gąszczy.

CZYŻYK

Czesał czyżyk czarny koczek, czyszcząc w koczku każdy
loczek,
po czym przykrył koczek toczkiem,
lecz część loczków wyszła boczkiem.

DZIĘCIOŁ

Czarny dzięcioł z chęcią pień ciął.

TRZNADLE

W krzakach rzekł do trznadla trznadel:
- Możesz mi pożyczyć szpadel ?
Muszę nim przetrzebić chaszcze,
bo w nich straszą straszne paszcze.
Odrzekł na to drugi trznadel:
- Niepotrzebny, trznadlu, szpadel !
Gdy wytrzeszczysz oczy w chaszczach,
z krzykiem pierzchnie każda, paszcza!

ŻABA

Warzy żaba smar,
pełen smaru gar,
z wnętrza gara bucha para,
z pieca bucha żar,
smar jest w garze,
gar na żarze,
wrze na żarze smar.













Obserwuj wątek
    • Gość: Ruta Re: zemsta logopedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.04, 15:36
      No i jak opieszałość nie popłaca - już dawno nosiłam się z zamiarem rozpoczęcia
      wątku "Stowarzyszenie im.Grzegorza Brzęczyszczykiewicza" z tym samym programem.

      W Strzepczu strzechy z trzciny trzeszczą
      przywołując deszcz złowieszczo.
      • Gość: as Re: zemsta logopedy IP: *.zlotniki.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.05, 11:24
        to cóż że ze Szwecji...
      • palnick Re: zemsta logopedy 22.07.06, 15:11
        W Strzepczu strzechy z trzciny trzeszczą
        przywołując deszcz złowieszczo.
        Szpak i łuszczak nie szczebiocą
        Bo z puszczykiem się szamocą
        Tylko pszczoły przepięknie się pieszczą.
    • Gość: Ruta Re: zemsta logopedy IP: *.chello.pl 10.12.04, 20:11
      Szczerością nie grzeszy
      wieszczka ze Stremieszyc.
      • ewosia Re: zemsta logopedy 10.12.04, 21:10
        wpadł ptak do wytapetowanego pokoju.
        wyidealizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu
        • benia30 Re: zemsta logopedy 10.12.04, 21:43
          HUCZEK
          Hasał huczek z tłuczkiem wnuczka i niechcący huknął żuczka.
          Ale heca... - wnuczek mruknął i z hurkotem w hełm się stuknął. Leży żuczek,
          leży wnuczek, a pomiędzy nimi tłuczek. Stąd dla huczka jest nauczka by nie
          hasać z tłuczkiem wnuczka.
          • bmwariat Re: zemsta logopedy 15.03.06, 07:40
            Szedł Sasza suchą szosą:)
        • Gość: edwin Re: zemsta logopedy IP: *.miedzyrzec-podlaski.sdi.tpnet.pl 11.12.04, 11:53
          u mnie to bylo tak:
          wpadł gołąb do nowowytapetowanego pokoju
          i
          wyalienowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu

        • Gość: aga wyidealizowalismy sie???????? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 23.02.05, 19:51
          • gosiua Re: wyidealizowalismy sie???????? 23.02.05, 23:32
            My się akurat wyindywidualizowaliśmy z rozentuzjazmowanego tłumu :-)
            • palnick Re: wyidealizowalismy sie???????? 22.05.09, 16:44
              up
        • Gość: imbir Re: zemsta logopedy IP: *.acn.waw.pl 23.02.05, 23:30
          wyidealizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu,
          który entuzjastycznie oklaskiwał przeliteraturalizowaną i
          przekarykaturylizowaną sztukę.
          • Gość: imbir Re: zemsta logopedy IP: *.acn.waw.pl 23.02.05, 23:31
            racja "wyalienowaliśmy się... itd
        • janusz_lipinski Re: zemsta logopedy 10.03.08, 04:51
          ewosia napisała:

          > wpadł ptak do wytapetowanego pokoju.
          > wyidealizowaliśmy się z rozentuzjazmowanego tłumu

          WYINDYWIDUALIZOWALISMY !
          • palnick Re: zemsta logopedy 11.03.08, 17:37

            To prawda :-)
    • Gość: Kafar Re: zemsta logopedy,... h :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 22:02
      Hak huśtawki chrzęści hardo
      pod harcerki chudą, twardą
      dupą - harców żądną hucznych
      Hulać chętna w halkach sztucznych!
      Hańba! Chuć to hojna dla hołoty!
      Honor harcereczki złoty!
      Lecz hultaje, hazardziści,
      chamy, hieny i cykliści
      Chętkę mają na dziewuchę
      chcą heblować jej cipuchę!
      Żaden hipokryta, hultaj
      hańbić jej nie zdoła tutaj
      Ona dupę ma za twardą
      by ją chlasnąć halabardą !



      • Gość: Tereska Re: zemsta logopedy,... h :) IP: 81.210.88.* 11.12.04, 00:21
        I cóż, że ze Szwecji?
        • luzik1 Re: zemsta logopedy,... h :) 11.12.04, 02:44
          To cóż, że Cesarz ze Szwecji....(polecam)
    • kasia385 Re: zemsta logopedy 11.12.04, 20:45
      Czy tata czyta cytaty Tacyta. :)
    • Gość: agga Re: zemsta logopedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 21:08
      MOJŻESZ


      Szedł Mojżesz przez morze
      jak żniwiarz przez zboże a
      za nim cytrzystki szły trzy.
      Paluszki cytrzystki nie mogą być duże,gdyż
      w strunach cytry uwięzłyby.
      • Gość: Kafar Re: zemsta logopedy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.04, 23:06
        Szedł Sasza suchą szosą podczas suszy.
        • hetman4 Re: zemsta logopedy 02.04.06, 11:43
          W szczerej suszy szedł Sasza suchą szosą słuchając szumu suchych szuwarów.
    • Gość: trusiaa Re: zemsta logopedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 07:55
      Konstantynopolitańczykowianeczka
      Rozrewolwerowany rewolwer rozrewolwerował się
      I to już łatwizna - należy jak najszybciej powtarzać: Ta taca, ta taca,ta taca
      (i tak ze sto razy :))
    • ariwederczi Re: zemsta logopedy 13.12.04, 15:34
      wyetykietkowana etykietka :P

      Jola lojajna, Jola nielojalna :P
      • gixera Re: zemsta logopedy 13.12.04, 15:38
        stół z powyłamywanymi nogami
        wyrewolwerowany kaloryfer
    • Gość: ziranka Re: zemsta logopedy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 18:52
      a spróbujcie:
      "pewien dzięcioł z chęcią pień ciął"

      aż mi się klawiatura zagrzała....;)
    • gdabski Re: zemsta logopedy 14.12.04, 19:23
      W Cieszynie Czeskim czesze się i cieszy Czech.

      /Gdabski
    • a2rh Re: zemsta logopedy 14.12.04, 20:12
      Staszka rączka dzierży pączka
      zapach dżemu dręczy bączka


      Pozdrawiam
    • ad.no rewolwerowiec 14.12.04, 20:22
      wyrewolwerowany rewolwerowiec wyrewolwerował wyrewolwerowany rewolwer (wersja
      dla leniwych: człowiek strzelil z pistoletu :P)
    • Gość: aankaa Re: zemsta logopedy IP: *.crowley.pl 15.12.04, 15:11
      raz w szynelu się zaszywszy
      w ruchu pieszym weszły trzy wszy
      potem wszy się rozmnożywszy
      ruch w szynelu wszczęły żywszy
      • Gość: Palnick Re: zemsta logopedy IP: *.stenaline.com 25.12.04, 23:55
        Chrząszcze żyjąc nad Biebrzą
        brzęczą, bzyczą, i wierzą
        że je brzany nie zeżrą
        • truscaveczka Re: zemsta logopedy 26.12.04, 09:41
          Red lorry yellow lorry...
          Nie tylko Polacy się katują
          She sells seashells on the seashore. The shells she sells on the seashore are
          the seashells, I'm sure. :) Pozdrawiam II e, która, by sprawić mi radość,
          nauczyła się tego łamańca.
          • Gość: Ruta Re: zemsta logopedy IP: *.chello.pl 26.12.04, 14:23
            Rozwydrzone paszczaki
            czynią szkody wszelakie :
            to przestraszą nam leszcze
            szczurzych oczu wytrzeszczem,
            jeżozwierze poszczują]
            wyszczerzoną szczeżują..
            Szczerze przestrzec chcę wcześniej :
            trza paszczaków nam strzec się !
            • Gość: e Re: zemsta logopedy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.05, 23:13
              makaka ma Kama
              dama Kama kakadu ma
              duma dama maku kakadu?
              makaka maku kakadu da.
              • Gość: Kafar Re: zemsta logopedy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.05, 23:27
                Podbijam - warto :)
          • Gość: Greg Re: zemsta logopedy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 20:55
            He still steals a steel ...
            • palnick Re: zemsta logopedy 15.08.05, 23:10
              Dalej cytuję:)

              Autor: Gość: Ruta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
              Data: 12.08.2005

              Żmija dążąc wężykiem pod górkę
              żądna żeru, aż jad saczy ciurkiem,
              zeżre wszystko, co spotka..
              Drży więc żabka rzekotka
              i strach zdjął żyworodną jaszczurkę.

    • wierka9 Wiersz, w którym syczy przez cały czas 23.02.05, 21:57
      Szczepan Szczygieł z Grzmiących Bystrzyc
      przed chrzcinami chciał się przystrzyc.

      Sam się strzyc nie przywykł wszakże,
      więc do szwagra skoczył: Szwagrze!

      Szwagrze, ostrzyż mnie choć krzynę
      Gdyż mam chrzciny za godzinę".

      "Nic prostszego - szwagier na to.
      Żono brzytwę daj szczerbatą!.

      W rżysko będzie strzechę Szczygła
      ta szczebata brzytwa strzygła..."

      Usłyszawszy staszną wieść,
      Szczepan Szczygieł wrzasnął: "Cześć".

      I przez grządki poza szosą
      nie strzyżony prysnął w proso.

      L.J.Kern
      • effka454 Re: Wiersz, w którym syczy przez cały czas 23.02.05, 23:24
        Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie
        strząsa skrzydła z dżdżu
        a trzmiel w puszczy tuż przy Pszczynie
        straszny wszczyna szum.
        Mąż gżegżółki w chaszczach trzeszczy
        w krzakach drzemie kszyk (bodajże taki ptak???)
        a w Strzemiesznie straszy jeszcze Wytrzeszcz Oczu Strzyk
    • gosiua Re: zemsta logopedy 23.02.05, 23:49
      Zacytuję Stanisława Barańczaka:

      Chrzęst szczęk pstrych krów wprządł w słuch
      Szept:"Trwasz wśród warstw łgarstw?Tchórz!
      Stwórz wpierw z przerw werw,z chwil skruch
      Strzęp chwalb - nerw ścierw czymś strwóż!"
      • palnick Re: zemsta logopedy 05.07.05, 12:40
        zacytuję Rutę:

        Autor: Gość: Ruta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
        Data: 04.07.2005

        W gąszczu trzcin, tuż przy gniezdzie potrzeszcza
        wciąż czatuje szczeżuja złowieszcza.
        A stronnicza jest taka,
        że poszczuje szczupaka,
        za to leszcza bezczelnie rozpieszcza.

        • grazyna.dlugokecka Re: zemsta logopedy 05.07.05, 12:51

          Nie pieprz, Pietrze ,wieprza pieprzem,
          bo przepieprzysz Pietrze pieprzem wieprza.
          Nie pieprz, Pietrze, pieprzem wieprza,
          wtedy szynka bedzie lepsza.



          Matka tka i tatka tka
          i kaczka tka i tez tam tka
          • froom Re: zemsta logopedy 18.11.05, 18:26
            Niektórych wierszyków jak byłam mała musiałam się nauczyć na pamięć bezbłędnie
            w kółku teatralnym, ile zabawy przy tym było. Dzieki za ten wątek, przypomniały
            mi się fajne czasy :D
        • palnick Re: zemsta logopedy 19.07.05, 08:40
          I raz jeszcze :)

          Autor: Gość: Ruta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Szczwana płaszczka łże już na bezdechu
          o tym jaki to leszcz warty grzechu,
          a gdy biedna szczeżuja
          swe marzenia rozbuja,
          szczękościsku dostaje ze śmiechu.

        • hetman4 Re: zemsta logopedy 17.04.06, 13:31
          Szczwana strzykwa, narzeczona znad Strwiąży
          Zarzekała się wczesnej swej ciąży.
          Wszak oszustce z zarzecza
          Kształt jej muszli zaprzecza.
          Skryć brzemienia przed ślubem nie zdąży.
          • hetman4 Re: zemsta logopedy 17.04.06, 21:56
            Z Pcimia cieć w pięści pięć ciem chciał mieć.
            Śle do zięcia list: Pomóż, boś cieć.
            Cieć do ciecia śle wici:
            Weź garść wici i nici
            By ćmy sidlić wić z nićmi pleć w sieć.
    • palnick Re: zemsta logopedy 05.10.05, 11:13
      Szkoda, że logopeda nie miał przyjemności z Rokitą i Tuskiem :)
    • krowa_w_kropki Gorąco polecam: 07.10.05, 19:16
      Przyszedł Herbst z pstrągami i słuchał oszczerstw z wstrętem patrząc w
      przestrzeń przez szczeliny w strzelnicy
      • Gość: Gosia Re: Gorąco polecam: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.05, 19:29
        kark mi drży i grdyka drga mi...
        nie szczuj psem pszczół... :)
        • elissa2 Gimnastyka Języka? 17.10.05, 21:14
          Należy to powiedzieć szybko i jednym tchem:
          (szczególnie nie robić przerwy po wyrazie dąb)
          "Ząb-zupa zębowa-Dąb-zupa dębowa"

          a po niemiecku:

          Fischer Fritz fischt frische Fische
          Friesche Fische fischt Fischer Fritz

          Der Papst bestellte in Spiez das Speckbesteck zu spät.
          lub
          Der Papst hat in Spiez das Speckbesteck zu spaet bestellt.

          Griesbrei bleibt Griesbrei,
          und Kriegsbeil bleibt Kriegsbeil

          i angielsku:

          How much wood would a woodchuck chuck if a woodchuck could chuck wood?
          As much wood as a woodchuck would,
          if a woodchuck could chuck wood!

          Whether the weather is fine,
          Or whether the weather is not,
          Whether the weather is cold,
          Or whether the weather is hot,
          We'll weather the weather
          Whatever the weather,
          Whether we like it or not!

          Moses supposes his toeses are roses, but Moses supposes erroneously. For Moses,
          he knowses his toeses aren't roses, as Moses supposes his toeses to be. (znane
          z "Deszczowej Piosenki")
          • Gość: siwa Re: Gimnastyka Języka? IP: *.adsl.solnet.ch 17.10.05, 21:47
            król karol kupil królowej karolinie korale koloru koralowego

            królowa katarzyna kazala krakowskiemu kowalowi kare konie kuc

            na półkach stoja słoiki oetykietowane i nieoetykietowane

            to poki co tyle, jak cos mi sie przypomni, to dopisze :-)
            • elissa2 Re: Gimnastyka Języka? 17.10.05, 23:20
              Była jeszcze
              Czarna krowa w kropki bordo gryzła trawę kręcąc mordą.
              a następnie literę "r" zastępuję się inną, np. "ł"
              Czałna kłowa w kłopki bołdo głyzła tławę ....
              Czajna kjowa w kjopki bojdo gjyzła tjawę....
              Czabna kbowa w kbobki bobdo gbyzła tbawę....
              itd

              Skrzypce-smyczek-szkzypcze-szmycek

              Drabina z powyłamywanymi szczeblami.

              Moje okieneczko jest najwyokienkowaciejsze.

              Panna Konstantynopolitańczykiewiczówna
              • Gość: Palnick Re: Gimnastyka Języka? IP: *.stenaline.com 17.11.05, 14:50
                Szczwana płaszczka szeleszcząc w szuwarach
                o szczeżuji dziś względy się stara
                Szczęścia użyć by chciała
                lecz szczeżuja niestała
                jest w uczuciach jak żona skalara.
          • annabellee1 Re: Gimnastyka Języka? 19.10.05, 08:43
            Wydaje mi sie zę z My fair Lady?
            The rain in Spain etc.
            • elissa2 Re: Gimnastyka Języka? 19.10.05, 18:15
              annabellee1 napisała:

              > Wydaje mi sie zę z My fair Lady?
              > The rain in Spain etc.

              The rain in Spain falls only on the plain.
              Tak. W "My Fair Lady" prof.Higgins dręczył tym Elizę.
    • lilarose Re: zemsta logopedy 19.10.05, 09:22
      ząb zupa zębowa dąb zupa dębowa - jednym tchem!
      • palnick Re: zemsta logopedy 22.10.05, 00:22
        Autor: Gość: Ruta

        Przydybała dróżniczka raz w Stróżach
        męża - stróża, gdy w grzechu się nurzał.
        Oj, niedobrze ze stróżem,
        musi tańczyć na rurze,
        sprzątać , prząść i porządnie odkurzać.

        • Gość: :) Re: zemsta logopedy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.05, 01:52
          Kruk przy kruku tkwi na bruku - bardzo szybko ze 100razy...
        • Gość: :) Re: zemsta logopedy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.05, 02:14
          <<Przydybała dróżniczka raz w Stróżach
          męża - stróża, gdy w grzechu się nurzał.
          Oj, niedobrze ze stróżem,
          musi tańczyć na rurze,
          sprzątać , prząść i porządnie odkurzać.>>

          Dalej mojego autorstwa (dodatek specjalny):

          ...bo jak nie - w powietrzu drży burza,
          Taka burza, nieduża, czy duża,
          bardzo drażni, gdy się odkurza.
          A więc żona, co męża ma stróża,
          Cała drżąca wybiega z podwórza,
          bieży ścieżką wśród drzew
          i ostróżek - do wróża.
          A ten wróż, co ma domek tuż, tuż
          w krzakach perzu i róż,
          chwyta zaraz za nóż
          i go w kurze żarliwie zanurza,
          bo do czarów potrzebna krew kurza.
          Aż się żona stróża oburza...
          Oburzona wraca do stróża,
          żur mężowi gotuje i krużganek odkurza...




          • palnick Re: zemsta logopedy 05.04.06, 23:47
            Super :)
    • mycha70 Re: zemsta logopedy 17.11.05, 17:47
      Szły pchły koło wody, pchła pchłę pchła do wody
      i ta pierwsza pchła płakała, że ta druga ją popchała
    • kasiaprim w wydaniu angielskim i polskich tłumaczeniach 19.11.05, 22:34
      The Jaberwocky
      By Lewis Carroll

      'Twas brillig, and the slithy toves
      Did gyre and gimble in the wabe:
      All mimsy were the borogoves,
      And the mome raths outgrabe.

      "Beware the Jabberwock, my son!
      The jaws that bite, the claws that catch!
      Beware the Jubjub bird, and shun
      The frumious Bandersnatch!"

      He took his vorpal sword in hand:
      Long time the manxome foe he sought-
      So rested he by the Tumtum tree,
      And stood awhile in thought.

      And, as in uffish thought he stood,
      The Jabberwock, with eyes of flame,
      Came whiffing through the tugey wood,
      And burbled as it came!

      One, two! One, two! And through and through
      The vorpal blade went snicker-snack!
      He left it dead, and with its head
      He went galumphing back.

      "And hast thou slain the Jaberwock?
      Come to my arms, my beamish boy!
      O frabjous day! Callooh! Callay!"
      He chortled in his joy.

      'Twas brillig, and the slithy toves
      Did grye and gimble in the wabe:
      All mimsy were the borogoves,
      And the mome raths outgrabe
      -------------------------------------------

      • kasiaprim ...i polskich tłumaczeniach Barańczak 19.11.05, 22:35
        Dziaberliada
        Stanisław Barańczak

        Brzdęśniało już; ślimonne prztowie
        Wyrło i warło się w gulbieży;
        Zmimszałe ćwiły borogovie
        I rcie grdypały z mrzerzy.

        "O strzeż się, synu, Dziaberłaka!
        Łap pazurzastych, zębnej paszczy!
        Omiń Dziupdziupa, złego ptaka,
        Z którym się Brutwiel piastrzy!"

        A on jął w garść worpalny miecz:
        Nim wroga wdepcze w grzębrną krumać,
        Chce tu, gdzie szum, wśród drzew Tumtum
        stać parę chwil i dumać.

        Lecz gdy tak tonie w dumań gląpie,
        Dziaberłak płomienistooki
        Z dala przez gąszcze tulżyc tąpie,
        Brdli, bierze się pod boki!

        Ba-bach! Ba-bach! I rach, i ciach
        Worpalny brzeszczot cielsko ciachnął!
        A on wziął łeb i poprzez step
        W powrotny szlak się szlachnął.

        "Tyżeś więc ubił Dziaberłaka?
        Pójdź, chłopcze, chlubo jazd i piechot,
        Objąć się daj! Ho-hej! Ha-haj!",
        Rżał rupertyczny rechot.

        Brzdęśniało już; ślimonne prztowie
        Wyrło i warło się w gulbieży;
        Zmimszałe ćwiły borogovie
        I rcie grdypały z mrzerzy.
        ----------------------------------------------------------------------

        • kasiaprim Re: ...i polskich tłumaczeniach - Korwin-Mikke 19.11.05, 22:36
          Żabrołak
          Janusz Korwin-Mikke

          Błyszniało - szlisgich hopuch świr
          Tęczując w kałdach świtrzem wre,
          Mizgłupny był borolągw hyr,
          Chrząszczury wlizły młe.

          "Żabrołak kąsa chwytem szczęk
          - mój synu - szponów cięć się strzeż!
          Dziabdziaba bój się! Budzi lęk
          Bandaper, skroźny zwierz!"

          Żarłacny miecz wziął w dłoń i wciąż
          Człowroga tropem dążył wraz
          Aż skrywszy się, gdzie Tumtumu pnie,
          Zadumał jakiś czas.

          Wtem jak w uffnieniu myśli wstał:
          Żabrołak z płogniem w oku wżdy
          Przez tłuszczy gwiszcząc drze się zwał,
          Burklotem idąc grzmi!

          Raz-dwa! Raz-dwa! Na wskroś! Na wskroś!
          Żarłacny miecz tnie ściachu-ciach!
          Gdy ścierwem legł, wziął jego łeb
          W dom galopyszniąc gna!

          "Tyś żabrołaka zrąbł! Pójdź zaś
          W ramiona me promieńcze cny!
          O chwielbny dniu! Hej-ho! Hej-lu!"
          Chichrypiał rad przez łzy.

          Błyszniało - szlisgich hopuch świr
          Tęczując w kałdach świtrzem wre,
          Mizgłupny był borolągw hyr,
          Chrząszczury wlizły młe.
          ---------------------------------------------------------

      • kasiaprim ...i polskich Jolanta Kozak 19.11.05, 22:37
        Dziaberlak
        Jolanta Kozak

        Bzdrężyło. Szłapy maślizgajne
        Bujowierciły w gargazonach
        Tubylerczykom spełły fajle,
        Humpel wyświchnął ponad.

        "Dziaberlak tuż, więc trwóż się, trwóż!
        I szykuj, synu, długi nóż!
        Z nim ptak Dzióbdziób i słychać tup
        Pazurnych Kociłapów stóp!"

        On ujał w dłoń zadzierżny miecz.
        Chłystnego wroga ścigał precz,
        Aż utrudzony zdysznie siadł
        Pod wielkim drzewem Dziaodziad.

        A gdy w przcupie zmyślnym trwał,
        Od chąszczwy lasu pędzi w cwał,
        Garumfifując, smocząc skry,
        Dziaberlak arcydzicznie zły!

        I raz! I dwa! I cup! I łup!
        Zadzierżny miecz - bezłebski trup!
        Lecz furda trup, gdy trupem łeb!
        Więc łaps za łeb! I galump w step!

        "Dziaberlak zgłowion? Strupion? Padł?
        Pójdź w me ramiona, boś ty chwat!
        O, świętny dzień! Hurra! Hip hip!
        Tralala bum cyk cyk!"

        Bzdrężyło. Szłapy maślizgajne
        Bujowierciły w gargazonach
        Tubylerczykom spełły fajle,
        Humpel wyświchnął ponad.
      • kasiaprim ...polskich tłumaczeniach - Maciej Słomczyński 19.11.05, 22:40
        Dżabbersmok
        Maciej Słomczyński

        Było smaszno, a jaszmije smukwijne
        Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
        Peliczaple stały smutcholijne
        I zbłąkinie rykoświstąkały.

        "Ach, Dżabbersmoka strzeż się, strzeż!
        Szponów jak kły i tnących szczęk!
        Drżyj, gdy nadpełga Banderzwierz
        Lub Dżubdżub ptakojęk!"

        W dłoń ujął migbłystalny miecz,
        Za swym pogromnym wrogiem mknie...
        Stłumiwszy gniew, wśród Tumtum drzew
        W zadumie ukrył się.

        Gdy w czarsmutśleniu cichym stał,
        Płomiennooki Dżabbersmok
        Zagrzmudnił pośród srożnych skał,
        Sapgulcząc poprzez mrok!

        Raz-dwa! Raz-dwa! I ciach! I ciach!
        Miecz migbłystalny świstotnie!
        Łeb uciął mu, wziął i co tchu
        Galumfująco mknie.

        "Cudobry mój; uściśnij mnie,
        Gdy Dżabbersmoka ściął twój cios!
        O wielny dniu! Kalej! Kalu!"
        Śmieselił się rad w głos.

        Było smaszno, a jaszmije smukwijne
        Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
        Peliczaple stały smutcholijne
        I zbłąkinie rykoświstąkały.
      • kasiaprim ...polskich tłumaczeniach - Robert Stiller 19.11.05, 22:40
        Żabrołaki
        Robert Stiller

        Był czas mrusztławy, ślibkie skrątwy
        Na wałzach wiercząc świrypły,
        A mizgłe do cna boroglątwy
        I zdomne świszczury zgrzypły.

        "Mój synu, Żabrołaka się strzeż
        Co szponem drze, w paszcz chapa!
        I dziubdziuba się bój! Zgroźliwego też
        Unikaj Bandrochłapa!"

        Swój miecz żarłacki jąwszy w dłoń,
        Na wrażych śmiardłków żarty
        Szedł w noc, trwał w dzień o pampamu pień
        W ychliwych myślach wsparty.

        A w myślach onych trwiąc, czuj duch!
        Żabrołak z płogniem w oku
        Świszłap! I brnie przez tołszczy pnie
        I grzbyka nań w pokroku.

        Raz, dwa! Raz, dwa! Rąb klingo zła,
        Żarłacka, opak zbrodom!
        Na śmierć go w ziem! I zrąbł, i z łbem
        Pogalopysznił do dom.

        "Tyś żabrołaka zrąbł? Pójdź, pójdź,
        Promieńcze, w me objęcia!
        O, świękny dniu! Wycz hej! Wycz hu!"
        Krztuchotał do dziecięcia.

        Był czas mrusztławy, ślibkie skrątwy
        Na wałzach wiercząc świrypły,
        A mizgłe do cna boroglątwy
        I zdomne świszczury zgrzypły
    • Gość: kjkl Re: zemsta logopedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.05, 10:56
      Szedł szelma szakal szeroką szosą,
      szlakiem szwendał się szczerbaty szerszeń .
      Wpadli na się, poturlali
      obaj prędko nogę dali.
      • palnick Re: zemsta logopedy 20.11.05, 11:35
        Gdzie szumiacych szuwarów gąszcz
        buczał i szeleścił chrząszcz
        A szczypawka szalała
        o bzykaniu myślała
        On odleciał, parszywie dość brzmiąc
        • kurrara.domowa Re: zemsta logopedy 20.11.05, 12:41
          Wtrząchnął trznadle trzy o brzasku
          trzpiot, zatrzęsłszy się od wrzasku,
          co przy przekąszaniu nagle
          powszczynały w trzewiach trznadle,
          przyskrzynione w tym potrzasku...
          • Gość: kudłaty Re: zemsta logopedy IP: *.netax.pl / *.crowley.pl 21.11.05, 12:05
            Tłukł brat Tadka po zadku takt w takt.
            Taktu brak to, przemocy to akt!
            Potraktuj, bratku, Tadka
            z respektem, bo to jatka!
            Zadek zbity, niezbity to fakt...
    • iwonka123 Re: zemsta logopedy 22.11.05, 09:15
      bączek bączek
      nie ma nózek ani rączek
      po co trzymac baczka w pupie
      inech polata po chałupie:)
      • Gość: Dr_Agon Re: zemsta logopedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.05, 18:03
        Czy się Czesio cieszy, że się Czesi czeszą?
        • palnick Re: zemsta logopedy 18.02.06, 22:20
          Suchą szosą szedł przez Szczytno Sasza
          szczelin sześć szczerzyło się w kamaszach.
          Sasza szlak swój szanował,
          suszy szczerze dziekował
          bo w szarugę, deszcz w szczeliny się wpraszał.
          • palnick Re: zemsta logopedy 18.02.06, 22:32
            Szczęściem Czesiek z Cieszyna pochodzi.
            Z Czech dziewczyna, oboje zaś młodzi.
            Czy się Czesio cieszy,
            że się cieszą Czesi,
            czując: szczęście obojgu dogodzi?
            • palnick Re: zemsta logopedy 18.02.06, 22:59
              Kto jest harców żądny hucznych
              i hulanki w czasie postu.
              Tego czterech Szerpów jucznych
              zrzuci chętnie w Szprewę z mostu.
      • palnick Re: zemsta logopedy 12.03.06, 21:57
        Szczery Szymon, mieszkaniec Szczecina
        szukał szansy sukcesu aż w Chinach.
        Kaszaloty chciał chwytać
        no bo zdążył wyczytać,
        że waleni jest tam czarna godzina.
        • Gość: bea Re: zemsta logopedy IP: *.net 12.03.06, 22:02
          poproszę spirytutasiku najwydestylowaniuchniejszego:))
    • Gość: choinka Re: zemsta logopedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.06, 12:11
      She sells sea shells on the sea shore.

      A big black bug bit a big black bear.

      Zgrzany Grzegorz Gżegżółka w zgrzebnym gieźle grzązł w grząskim grzęzawisku
      przy wtórze grzmotów.
    • palnick Re: zemsta logopedy 15.03.06, 02:37
      Zgrzany Grzegorz Gżegżółka ze Rzgowa
      w zgrzebnym gięźle grzązł koło Gorzowa
      Rzewnie żul ten żałował
      żniw i że nie żeglował.
      W grząskim gruncie już nie próżnował.
    • Gość: oczko w rajstopie Re: zemsta logopedy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 11:39
      z tym się zmierzcie:)

      www.tutej.pl/cms.php?i=8931
      • palnick Re: zemsta logopedy 15.03.06, 16:58
        Zaszczebiotał dziś potrzeszcz do dzierzby :
        Czyżby czyżyk przyleciał? Ach, gdzieżby,
        wróci czyżyk-zmarzluszek
        w porze gdy kwitną grusze
        i płaczące rozszumią sie wierzby.

        Autorka: Ruta
        • palnick Re: zemsta logopedy 15.03.06, 17:02
          Wrzask i krzyk przeszył przestrzeń raz leśną:
          "Bierzże jeszcze mnie, szybko, ty weź no!"
          Trzeszczał krzak i szeleścił,
          wiosna, więc kszyk obwieścił
          chuć, porubstwo i ruję obleśną.

          Autorka: Kurrara
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka