Dodaj do ulubionych

moja babcia...

26.12.04, 16:19
1) przyjeżdza na święta i następnego dnia chce jechać do domu bo stęskniła
się za... kanapą
2) KAŻDE oglądąć durne kabarety, podczas których nikt nie ma prawa się
odezwać ani wyjść z pokoju. jak się juz komuś uda wydostać, zaczyna ryczeć,
że to takie fajne i dlaczego my tego nie oglądamy
3) ciągle płacze
4) kiedy jedziemy do niej na wszystkich świętych, każde wstawać nam o 7 rano
(!!!) i pędzić na cmentarz. a po skończonej pracy czepia się, że chcę iść
gdzieś z matka
5) MUSI oglądać wszystkie polskie seriale
6) kiedyś do nas przyjechała akurat jak telewizor był zepsuty (nie było
obrazy, był tylko dźwięk). poryczałą się, powiedziała, że gdyby wiedziałą to
by nie przyjechała, usiadła na fotelu i słuchała (oczywiście nikt sie nie
mógł odezwać)
7) ciągle mówi, że powinniśmy oddać nasze 4 koszatniczki i 2 koty :-) i kupć
sobie psa
8) mówi, że bardzo lubi zwierzęta, jednak kiedy siada na kanapie w kuchni,
zawsze podkłada sobie pod tyłek gazetę "bo tu koty siedziały a one są brudne"
(nie są)
9) pojachyłyśmy do niej z mamą. mama poszła się spotkać ze znajomymi i nie
wracała dosyć późno. babcia mnie zamęczała, ryczała, kazała wydzwaniać (nie
odbirała), i cały czas powtarzała "jak ona tak może? przyjeżdża do mnie i się
tak... puszcza" oczywiście cały czas rycząc
10) za każdym razem jak przyjeżdża pokazuje mi kilka razy na mapie gdzie się
urodziła
11) zawsze powtarza te same historie po kilka razy
12) siedzimy w domu/mieszkaniu, ktoś wychodzi do toaletya ona się zawsze
głupio pyta 'gdzie idziesz'
13) ogólnie jest człowiekiem, który ma naturalną zdolność podnoszenia
ciśnienia...

a wasze babcie?? :)
Obserwuj wątek
    • Gość: nikiii Re: moja babcia... IP: *.zen.co.uk 26.12.04, 19:45
      hehe ale sie usmialam. dotad myslalam ze mojej babci nic nie przebije... a
      jednak ;)
      babcie rulez :)
      z okazji swiat pozdrownienia dla wszystkich Babc :*
    • glewik_pospolity Re: moja babcia... 26.12.04, 21:00
      Ciesz się, ze masz babcie... Niektórzy nie mają.

      Na przykład moja babcia kupiła mi na walentynki czekoladowego męskiego penisa.

      A co do powtarzania dwa razy, to moi rodzice są lepsi bo powtarzają mi około
      dziesieciu razy dziennie różne rzeczy (popraw włosy, nie garb się), strach się
      bać, co będzie kiedy wkroczą w wiek babciowo/dziadkowy.

      Za to babcia i dziadek nie słyszą i oglądają "Modę na sukces" i komentują, ale
      kompletnie nie wiedzą o co chodzi. Z resztą jak oglądają coś innego, to też nie
      wiedzą. Boję się starości.
      • fasolala Re: moja babcia... 26.12.04, 23:08
        Cieszę sie że mam babcie... nawet dwie (ale opisuje tylko jedną). nie mam
        jednak dziadków...

        Babcia nie powtarza dwa razy tylko też kilka... zawsze to samo

        "Mode na sukces" też ogląda. Do tego chwali się, że to jedyny serial
        zagraniczny jaki ogląda, bo reszta to polskie

        Przypomniało mi się jeszcze :-))
        14) Do wszystkich zwraca sie "Basia" , tzn do kobiet/ dziewczyn, (jest to imie
        jej drugiej córki) lub "Piotruś" , do chłopaków (imie syna cioci)
        15) teraz o mojej rodzince w skrócie (wiąże się to oczywiście z opowieścią o
        babci :-)) : Babcia ma siostre Haline- niska, wymalowama :-), krótkie czarne
        włosy (moja mama jest od niej wyższa, ma odrobinke dłuższe i też czarne włosy).
        Kalina ma córkę Asię (chyba jest mniej więcej mojego wzrostu, kolor włosów też
        podobny). Asia mieszka zagranicą ale kilka dni przed wydarzeniem, które opisze
        przyjechała do Polski na troche.
        Kiedyś pojechałam z mamą do niej bo miała urodziny. (Asi już nie było w
        Polsce). Stwierdziłyśmy, że zrobimy niespodziankę i złożyły niezapowiedzianą
        wizytę. Do bloku dostałyśmy się bez dzwpnienia do niej. zapukałyśmy do drzwi,
        stanełam przed nimi sama z kwiatkami (mama się schowała za ścianą) i kiedy
        babcia otworzyła, wryło ją- patrzyła na mnie i nic. Kiedy mama zobaczyła
        uśmiech schodzący z twarzy wyjżała żeby babcie zobaczyć i sie od razu schowała.
        w tym momencie babcia się uśmiechnęła i krzyknęła "Asia! Nie poznałam Cie
        dopuki Hailna nie wyjżała!!!!!" Zabiła nas wszystkich tym :-)
        16) Za każdym razem kiedy robi coś typowego dla ludzi starszych ;) jednak pry
        ludziach, kiedy mogłaby gdzieś indziej, i ktoś na nią popatrzy to odpowiada ze
        złościa "nie patrz tak na mnie! jak będziesz w moim wieku to też tak będziesz
        wyglądała/ miała"
        17) To mnie zabiło totalnie. Przyjechała, a kilka dni wcześniej zrobiła sobie
        sztuczną szczęke (moja mama też ma niestety kilka zębów sztucznych). Siedzą w
        kuchni, ja jem śniadanie, a ona gadają akurat o jej nowej szczęce. Wiadomo,
        mało to apetyczne, to mówie żeby przestały bo ja jem. Babcia rzuca tekstem z
        wyżej wymienionego punktu i... wyjmuje szczęke i nad stołem ją matce pokazuje
        (!!!). Matka nie gorsza, zrobiła to samo z uśmiechem na twarzy patrząc na
        mnie... Wyszłam :)

        To na razie tyle. :-) jak się przypomni coś jeszcze to napisze.
        A wasze babcie?? :)
        • okruszek100 Re: moja babcia... 26.12.04, 23:35
          a mojaBabcia to ktoś , kogo kochałam najbardziej na świecie i zawsze mi smutno
          kiedy sobie uświadamiam,że /jej już fizycznie nie ma tu z nami.Miała też swoje
          fajne zachowania, takie słodkie.Np. kiedy ktoś do nas telefonował o porsił mamę
          ( albo kogokolwiek) odpowiadała,że zaraz poprosi do telefonu tę olsobę, po czym
          odkładała na widełki słuchawkę i wołała mamę:) Kiedy byłam mała i często
          chorowałam na gardło- podgrzewała mi ulubioną coca- colę, żebym się bardziej
          nie zaziębiła.Nauczyła mnie,że dobrym można być tak po prostu, beż wielkich
          słow- na codzień.Miała też odjazdowe poczucie humoru, starała się lagodzić
          konflikty i w ogóle. Cieezę się, że zdążyłam Jej powiedzieć, jak bardzo Ją
          kocham.Wcuiąż noszę Ją w sercu, jest tam nawet jeszcze przed rodzicami, przed
          Kimkolwiek i tak już będzie, bo na to zasługuje.Miała na imię Anielka-
          rzeczywiście była jak anioł na ziemi:)
    • Gość: yoasia Re: moja babcia... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.12.04, 23:30
      moja Babunia amatorsko zajmuje sie leczeniem ...zmora mojego dzieciństwa: masz
      katar??? natychmiast MASŁO DO NOSA!!!!!(kto tego nie przeżył nie zrozumie:])
      poza tym wierzy święcie w leczenie gejów i lesbijek zeby zrobić z nich
      wzorowych heteryków, no i wierzy że można złapać wirusa od kompa, kiedy był
      Michał Anioł, nie wychodziła z domu.
      Żeby mi nikt nie uwłaczał: bardzo Ją kochamy i szanujemy
      • shellka Re: moja babcia... 27.12.04, 00:52
        ja tez mam Babcie (jedyna) w swoim rodzaju.ma zawsze swoje sposoby na leczenie
        roznych dolegliwosci (moze nie az tak drasyczne jak maslo do nosa, wspolczuje
        swoja droga...).kiedys mi wyzanala ze ma swojego aniola stroza ktory mowi jej:
        pij spirytus, nie jedz cukru..(to ma zwiazek z tym ze cos ja strzyka w kosciach
        ale boli w brzuchu i wtedy wlasnie ten "aniol"zaczyna do niej przemawiac..)
    • Gość: zienć Re: moja babcia... IP: 216.127.82.* 27.12.04, 12:23
      Babcia jak babcia, ale moja teściowa jest podobna!
      Robi przynajmniej 50% z tych rzeczy z listy.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=18574334
      • fasolala Re: moja babcia... 27.12.04, 22:50
        No to teściowej nie zazdroszcze :-)

        Przypomniało mi się jeszcze o babci :-))))
        18) Mówi, że załatwi sobie leczenie w szpitalu w Jeleniej Górze ("Na dobre i na
        złe") a jak jej mówimy że nie ma tego szpiatala to się kłóci "bo jej znajoma
        tam już była'...

        Dla ludzi, którzy by się mieli przyczepiać. To że pisze w taki sposób o mojej
        babci nie znaczy, że jej nie kocham... jest po prostu śmieszna, lub śmiesznie
        denerwująca czasem... :)
    • Gość: złośnic@ Re: moja babcia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.04, 12:33
      a ja baaaaaardzo Kocham moją babcię:)!!!!!!!!!!!!!
      ma swoje zagrania,ale jest spoko
    • conena babcia mojej koleżanki:) 28.12.04, 13:32
      moja babcia ma mało jazd i nie są takie śmieszne, ale babcia kumpeli mnie
      zabiła.

      cała rodzinka bardzo kocha babcię i o nią dba i żeby się nie nudziła kobietka
      biorą ją na wycieczki, do miasta, na zakupy itp. co jakiś czas też zabierają ją
      do hipermarketu Auchan. babcia za każdym razem jak jedzie w kieunku Auchana to
      rozgląda się i stwierdza "ale ja tu jeszcze nigdy nie byłam...." - no to
      jeszcze luz, w pewnym wieku można nie pamiętać. ALE! jak ją pierwszy raz
      zabrali do Auchana, to babcia patrząc na wielki napis z nazwą marketa
      stwierdziła "O! R U C H A N !!!" i trzeba jej oddać sprawiedliwość, że to A
      faktycznie wygląda jak R :))))
      • milongaa Re: babcia mojej koleżanki:) 28.12.04, 15:04
        ach a moja babcia... opowiada mi jak dzwonila do mojej mamy na komorke: "no
        wiec dzwonie i dzwonie no i slysze twojej mamy glos jak mi mowi 'zostaw
        wiadomosc' i mowie halo halo a ona nie odpowiada... wiec mowie halo, wolam ja a
        ona nie odpowiada. wiec powiedz mi dyziu (tak sie do mnie od malego zwraca :-)
        czemu ona sobie ze mnie zarty stroi ja do niej dzwonie a ona do mnie 'zostaw
        wiadomosc'. jaka wiadomosc??? jaka wiadomosc? mysli sobie ze mozna zarty ze
        strej schorowanej kobiety robic..."
        dodac moge tylko ze babci nie dalo sie wytlumaczyc ze dodzwonila sie na poczte
        glosowa i byla szczerze na moja mame obrazona przez dlugi czas :-D
    • marrtawu Re: moja babcia... 31.12.04, 00:56
      Przy słuchaniu radia, gdzie akurat śpiewała Kasia Kowalska: "Co to za
      dziewczyna jest, nie ma o czym śpiewać?! Sałatka i sałatka i ciągle tylko
      sałatka, w każdej piosence!!!!!"
      • Gość: baba Re: moja babcia... IP: *.acn.waw.pl 01.01.05, 15:43

        A co to za piosenka byla ?
    • Gość: Lilu Re: moja babcia... IP: *.ds.uni.wroc.pl 01.01.05, 17:17
      A moja babcia przekreca nazwy fajnie. Na Kauflanda mówi "Kotland", na keczup
      mówi "keczuk" a na hamburgery...."hakumbery"!! Kochana jest!!
      • Gość: takajedna Re: moja babcia... IP: *.net.autocom.pl 01.01.05, 18:44
        heh a moja na sms mowi rmf...
        i zawsze mowi, gdy daje mi cos do jedzenia, ze wreszcie sie tego pozbyla bo juz takie stare bylo...
        • lisa_simpson Re: moja babcia... 02.01.05, 00:27
          Cudny wątek, bo też i cudną mam babcię :)

          1). Mieszkam na Śląsku, moja babcia na lubelskiej wsi. Kiedyś przyjechała do
          mnie i wieczorem, po kolacji poprosiła o kubeczek wody aby wsadzić tam szczęke.
          Wlałam zwykłej kranówy do kubka, babcia podeszła, napiła się i stwierdziła, że
          mamy pyszną wodę ;)

          2). Kiedy ostatnim razem pojechałam do niej spostrzegłam na podwórzu nowy
          szczekający nabytek. Zaczęłam go głaskać i z radością dziecka zapytałam babci:
          -jak się wabi?
          Na co babcia ze stoickim spokojem:
          -pies.
          Myślałam, że zjade ;)

          3). W swoim nie tak długim życiu obejrzałam może ze trzy odcinki "Mody na
          sukces" a dzięki (czt. przez) ciągłe sprawozdania babci wiem wszystko o losach
          głównych bohaterów ;) Jedna z postaci to Steffani -moja babcia niezmiennie
          nazywa ją Stefanią, a sam serial to dla niej cyt. Moda na suksess...Tak
          bardziej po zagranicznemu ;)

          4). Pewnego dnia, kiedy byłam u niej na wakacjach naszła mnie wieczorową porą
          ochota na smażony boczek (wiem, że to niezdrowe, ale co robić ;). Najadłam się
          do syta, a kiedy wstałam następnego ranka na stole leżało kilka ogromnych
          kawałów boczku. Przez kolejnych pare dni babcia opowiadała wszystkim ludziom
          naookoło jak ja uwielbiam boczek. Było mi cholernie wstyd :P

          Pozatym:

          -mówi wszystko, przy wszystkich nie krępując się ani trochę :P

          -Piecze najlepsze ciasta na całym świecie! PYCHA

          -mlacka (czy mlaszcze) przy jedzeniu (czego nie znosze)

          -Ja mam prawie 180 cm wzrostu, babcia 150 ;) Uwielbiam ją przytulać :P Obejmuje
          mniej więcej jej głowe :p

          -Za kazdym razem pokazuje mnie wszystkim swoim koleżankom, które przyjdą do
          domu. Czuję się jak bardzo ciekawy okaz w ZOO ;)

          -Nosi zawsze chustke na głowie (to nic takiego, ale nawet za to ją kocham :P )

          Dziękuję Bogu, że ją mam, bo to 150 cm miłości w najczystszej postaci :D



          Pozdrawiam wszystkie babcie świata! :)
    • tycia.tycia Re: moja babcia... 05.01.05, 19:54
      Babcia mojej przyjaciolki powiedziala kiedys do niej i do jej faceta "Uwazajcie
      dzieci... z ci*ą nie ma żartów"...
      • okruszek100 Re: moja babcia... 08.01.05, 00:02
        aaa, mam jeszcze taka znajoma babcię. Wnerwia mnie na maxa- nieraz, ale ma
        teksty,że aż nie wiem jak czasem reagować.Wspomniana osoba ma 84 lata i mówi:
        Ta moja spóldzielnia mieszkaniowa to nie jest spółdzielnia! to jest
        ku.widołek!"A do sąsiada , który coś nie tak jej powiedział: "a pan to niech
        mnie pocałuje przez papierek w pewne miejsce."Ona też nie rozumie co to znaczy
        poczta w komórce. Kiedy ją dziabnęło wciąż myślała, że to ja realnie mówię i
        wrzeszczała : Coooo!!!? nie chcesz gadać? ! Dlaczego milczysz?!A co do
        przekręcania nazw to moja mama w tym przoduje:) Na wyprzedaż mówi:
        wysprzedaż.Na Mc,Donald- Kaczor Donald:)No i oczywiście: markomani:)
    • mietek_novak z innej beczki mój dziadek 08.01.05, 00:42
      mój dziadek zmarł ponad rok temu i bardzo mi go brakuje... więc cieszcie się że
      macie dziadków dopóki są wśród was... bo potem jak już odejdą to gwarantuje że
      będzie ich wam bardzo brakować
      • trond moja babcia 08.01.05, 01:28
        była bardzo kochana bo zawsze pozwoliła przestawiać meble w swoim mieszkaniu
        kiedy chciałem jej zrobić niespodziankę i upiększyć lokalik. w dodatku robiła
        pyszne wino z winogron i ...dawała mi pokosztować.p.s.zawsze miała dla mnie coś
        pysznego do zjedzenia.taaak.
        dziękuję za ten wątek
        • Gość: Ewa Re: moja babcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 02:07
          Moja babcia czesto wyciagala drobne swoje zaskorniaki i kazala mi kupowac
          akurat najmodniejszy ciuch- bez wzgledu na to czy sie to jej podobalo czy nie -
          mowila - taka jest moda a ty masz wygladac modnie i sie podobac bo jestes
          kobieta.Kiedy wychodzilam z domu zimowa pora zawsze czaila sie przy drzwiach i
          teatralnym szeptem pytala- a czy cieple majtki wlozylas?- nie bede opisywac
          jakie dostawalam w prezencie od niej majtki. Co za temat - lzy sie w oczach
          kreca. Pozdrawiam.
          • Gość: baba Re: moja babcia IP: *.acn.waw.pl 08.01.05, 17:15

            Tem kaczor jest obledny :-)))
            • Gość: reggie Re: moja babcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 17:47
              O mamo,jak ja tesknie za moja babcia :( Umarła 13 sierpnia,była przekochana,tez
              miała jazdy z "modą na sukces" byłam zmuszana do oglądania i opowiadała mi co
              tam sie dzieje mimo,ze mowiłam,ze mnie to nie interesuje. Piekła przepyszna
              czekolade,zawsze jak byłam u niej wciskała 10 na czekolade(bo ja taka chuda).
              Boze jak ja ja kocham!!!! Druga babcie nadal mam tez ją uwielbiam,tez ciągle
              twierdzi,ze ja taka wychudzona (165 cm wzrostu i 52 kg akurat:) ), ciagle ma
              grzeski w skrytce,bo wie,ze uwielbiam,ledwo co przychodze pada tekst "renatko
              może cos zjesz" i nawet jak zjem to za 10 min jest to samo,bo przeciez
              zgłodniałam przez ten czas.No i tak jak u wszystkich: koszulki za
              krotkie,mimo,ze normalne,majtki powinny byc cieple...

              Boze dzieki za ten temat,ja nawet sobie nie zdawałam sprawy jakie babcie sa
              niezbedne w naszym zyciu!!! Dzieki dzieki dzieki
              pozdrawiam was wszystkich
    • Gość: złośnic@ Re: moja babcia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.05, 23:23
      to jeszcze ja o mojej babci. jest po 80-tce i ma'chlopaka'.to taki starszy
      pan,za ktorego nie chciala wyjsc za mąż jak byla mloda i wyszla za mojego
      dziadka.ja sie smieje,ze to jej chlopak-caly czas siedzi u niej i tv razem
      ogladaja.moja babcia oglada polskie seriale i jak zobaczy aktora w innym to sie
      dziwi co on robi w tym filmie jak on w innym przeciez gra:)zawsze ma cos
      slodkiego dla mnie.jak do niej pojade to jem nawet to czego w domu nie lubię-bo
      u babci mi smakuje:)KOCHAM JĄ!!!!!!!!!!!
      • mea8 Re: moja babcia... 11.01.05, 15:53
        Moja babcia juz nie żyjąca kilkanaści lat temu:
        - na powrót taty do domu (marynarz) postanowiła upiec jego ulubiony sernik tylko
        blaszkę zamiast maka wysypała solą czosnkową:))
        - potrafiła "odkurzyc" całe mieszkanie odkurzaczem z wypadnięta rurą :))
        - notorycznie zamiast koperku z ogródka przynosiła jakieś zielsko (na
        usprawiedliwienie dodam, że mieszkała w centrum miasta a my na wsi:))
    • Gość: blecku Re: moja babcia... IP: 80.51.33.* 11.01.05, 23:45
      Moja babcia też ogląda "Mode na sukces" (chyba jak większość), zmarła ukochana
      babcia też oglądała i głośno komentowala akcje serialu. Ale najepsza jest
      babcia mojego męża, kiedyś kupiła torebki śniadaniowe 100 sztuk i gdzieś
      zapodziała, zapłakana wszędzie szukła tych torebek, aż w końcu usiadła i
      mówi "ja wiem że one tanie, mi nie szkoda pieniędzy, ale tam było 100 sztuk".
      Jak ją odwiedzamy, to zawsze naszykuje cały stół jedzenia i mówi co chwilę
      byśmy jedli. Mówi na siebie "stare babzno". Jest swietna.
      Wszystkie babcie są kochane, bo są babciami.
    • Gość: terefere Re: moja babcia... IP: *.teldom.pl / *.teldom.pl 12.01.05, 00:35
      Mojej babci niestety juz nie ma, ale zostawiła po sobie wiele wspaniałych
      wspomnień - miłych i śiesznych :D. Była naprawde kochana i z siostrami czesto
      ją wspominamy.
      - przebojem był tekst: wchodze do babci do kuchni i widze, że ma nową ceratę na
      stole...
      ja - "o! nowa ceratka"
      babcia - "jaki kapelusz?" (... ale zawsze słyszała rozmowy w drugim pokoju)

      -jesli chodzi o przekrecanie słów:
      mortadela była "metedelą", a grill był zgrilem...


      ...babcie są kochane...


    • swiatlo Re: moja babcia... 12.01.05, 01:04
      Cieszysz się jak przyjeżdża, potem cieszysz się jak odjeżdża.
    • Gość: kiddo5 Re: moja babcia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 10:28
      fajny wątek, ja niestety nie pamiętam obudwu moich babć i dziadków, bo wszyscy
      umarli jak byłam mała i strasznie wam zazdroszczę jak to czytam
      • Gość: riczi a w zęby chcesz ? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.05, 12:09
        Poniższa histora doskonale odzwierciedla charaktery i mojej babci i dziadka :
        Dziadkowie późnym wieczorem wracali z imienin u ciotki. Ciotka mieszka 3
        przystaniki tramwajowe od mieszkania dziadków, wieczór był ciepły, choć było już
        ciemno zdecydowali się wracać na piechotę.
        Dla wyjaśnienia moja babcia jest wysoko, chuda jak szczapa, energiczna o
        wyglądzie sowy. Dziadek z kolei jest nieduży, korpulentny,trochę powolny,
        przypomina z wyglądu przestraszonego misia koala (do tego łysego).
        Więc wracają sobie, babcia pędzi z przedu, dziadek lekko zawiany dwa kroki z
        tyłu. Nagle z ciemności wyłaniają się "złoczyńcy" - sztuk 2. Z wyraźnie złymi
        zamiarami podchodzą do babci (dziadek został z tyłu już więcej niż 2 kroki).
        Jeden wyciąga nóż, pokazuje babci i pyta : "boisz się ?". Babcia niewiele myśląc
        odpowiada drabowi pytaniem na pytanie : "a w zęby chcesz ?"
        Kompletnie rozwaleni bojowością mojej babci złoczyńcy ze śmiechem oddalają się,
        podczas gdy babcia pyta dziadku : "Ludwiś, dlaczego ty ich nie zaatakowałeś ?".
        No co dziadek z rozbrajającą szczerością "Ja chciałem ich zaatakować, ale mam
        śliskie buty..."

        Takich przygód moi dziadkowie mieli jeszcze sporo.
    • mariusz.sanitariusz Re: moja babcia... 13.01.05, 10:35
      Ja niestety swoich babć nie zdołałem poznać :( ale moja dziewczyna ma super
      prababcie mieszkającą na wsi więc pisownia będzie naśladująca oryginał. Jest
      starowinką, której najbardziej doskwiera brak pamięci i tak jak poprzednicy
      pisali używa t6ylko dwóch imion na odróżnienie kobiet od mężczyzn.
      Często odwiedza pokoje w których się zbiera rodzina i zadaje pytanie:
      - Kiedy óne przyjdą ?
      - Ale kto babciu?
      - A jo wim? odpowiada babcia robiąc zdziwioną minę.
    • Gość: złośnica Re: moja babcia... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 14:13
      to jeszcze raz ja:)
      a propo słowek babcinych:)
      bylysmy raz z siostrą u babci i Ona cos tam nam opawiadala i mówi tak:'to bylo
      takie miętkie'na co ja usmiechnelam sie i mowie cicho do siostry'mietkie
      bylo:)'.a moja babcia uslyszawszy to szybko powiedziała'oj miętkie czy miękkie
      a co to za różnica!'-usmialysmy sie równo:)
    • zresetowany_berbec Re: moja babcia... 14.01.05, 16:37
      a moja babcia ma laptopa
      • fasolala Re: moja babcia... 14.01.05, 23:18
        zresetowany_berbec napisała:

        > a moja babcia ma laptopa

        Babcia znajomeego przychodziła do niego pograć w jakąś strzelanke na kompie :-)
        rodzinna wigilia, babcia wychodzi 'do łazienki', nie ma jej godzine. Okazuje
        się, że gra z wnusiami w gierkę. Jak sie córka babci wkurzyła i kompa
        zablokowała, to babcia sobie kupiła własnego i przestała z domu wychodzić bo
        cały czas strzelała... :D
    • eduro Re: moja babcia... 15.01.05, 00:58
      1 Moja tez przekręca tysiące nazw :]
      2 Jej ulubione powiedzonko "nawno się"
      3 Oczywiście ogląda "Mode na sukces"
      4 Klnie jak szewc <lol> zwłaszcza na jakiś rodzinnych
      spotkaniach, opowiada te same historie po 1000 razy,
      a jak wujek kiedys sie z nia droczył "no babcia, jak
      to było?" to mu przy gosciach wypaliła "a pierd.l sie" :]
      5 Zawsze powtarza, że "ma sto lat i sto kilo"
      6 Nalezy do Związku Niewidomych - a widzi lepiej niz ja,
      zawsze mi mów "a Ty to musisz te okulary nosic?"
      7 Ostatnio jak byłam stwierdziła, że strasznie blada jestem
      po czym wyjeła 10 zł i kazała mi iść na solarium :)
      8 Na dzien dobry słysze "zjedz coś!"
      9 Wszystkie sąsiadki to sa "stare ku.wy"
      10 Powinnam już wyjść za mąż (mam 23), bo jak to tak - za
      jej czasów (...)
      11 Ciepłe gacie i koszulka - OBOWIĄZKOWO
      12 Mam krótkie postrzepione włosy, grzywka po skosie itp.
      babacia: "kto Ci te włosy tak spier.olił?"
      13 Oglada wszystkie ulotki z marketów, a potem moją mame tam
      wysyła bo coś jest akurat w promocji :)

      Oj można by tak wymieniac w nieskończoność, jest upierdliwa,
      zmierźliwa ale jest :)
      • Gość: caryca Re: moja babcia... IP: *.aster.pl 16.01.05, 12:34
        Moje dwie babcie też już nie żyją. Ale do dziś pamietam niektóre ich teksty.
        Jedna (mama mamy) na capuccino mówiła felicjanki (po jakims czasie doszłam o co
        chodziło - jest zakon kapucynów, są i siostry felicjanki).
        Kiedyś w obecności drugiej babci narzekałam na głód, babcia mówi: dam ci taką
        pyszną zupkę, nazywa się "zalej mnie garkiem" i wyjmuje z szafki..... "gorący
        kubek". Od tej pory inaczej go nie nazywamy.
        Moja mama też potrafi nieźle poprzekręcać: ale oglądałam fajny teleturniej!
        Tak, a jaki? Jak to szło... "Oksford, jeśli się tam nie dostaniesz to co
        zrobisz dalej?" (w oryginale "Jeśli nie Oksford to co")
    • Gość: gary Re: moja babcia... IP: *.i / *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 15:11
      moja babcia mówi:
      - "czytałam w nesquiku" (news week)
      - "byłam na zakupach w arielu" (real)
      - opowiada o swoich znajomych z dzieciństwa - mówi kto jak sie nazywał (
      Bombino, Andraczkowa itp.) gdzie mieszkał, nikt nie wie o kim ona mówi
      - przeważnie wprowadza terror
      • Gość: missisia Re: moja babcia... IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 16.01.05, 22:04
        Moja babcia jest starsznie zakręcona ale w pełni władz umysłowych że tak się
        wyrażę i o dziwo fizycznych też (jest polonistką i redaktorką, do tej pory
        pracuje choć ma 78 lat) ale ma też swoje dziwne zachowania, jak to babcia. Np.
        myje okna (!!!) w nocy a potem dzwoni do nas i jęczy że umiera (a zawsze jej
        mówimy żeby zadzwoniła jak chce umyć okna).
        Z opowieści mojej mamy: moja prababcia (wilnianka) słysząc za drzwiami jakieś
        dziwne odgłosy otworzyła z wielkim zamachem i stanęła oko w oko z przerażonym
        włamywaczem. Bez zastanowienia wypaliła "a ty tu czego penetrujisz?!" włamywacz
        zwiał....
        • Gość: missisia Re: moja babcia... IP: *.multicon.pl / *.multicon.pl 16.01.05, 22:07
          a przypomniało mi się jeszcze że moja babcia to niezła zawodniczka w...piciu
          wódki. nie toleruje popijania, tylko czysta, żadnych drinków (profanacja!)
          oczywiście tylko dla zdrowia ale mój mąż np nie daje rady przy babci...
    • Gość: demonia Re: moja babcia... IP: *.chello.pl 17.01.05, 14:37
      Moja ostatnio zadzwoniła do taty (swojego syna) z trwogą w głosie, że ma
      przeokropnie wysokie ciśnienie i że trzeba ją do lekarza zawieść... przyczyną
      wysokiego ciśnienia była przerwa w dostawie prądu podczas emisji "Mody na
      sukces". Mój tata sam mało nie zszedł, jak to usłyszał :D

      Wracam do domu, na wykładzinie odcisk żelazka. (Babcia w domu była sama). Nie
      komentuję, idę po żelazko. Nie dość, że mokre, to na dodatek stopka wydrapana
      nachalnie nożem, pozostawione szczątki stopionej wykładziny. Ale zapytana o
      całą sprawę babcia oczywiście o niczym nie wie... :D

      Swojego kota karmiła kitekatem bełtanym z zupą z obiadu.

      Kot był sterowany nogą - nie brutalnie, ale w domu zawsze musiał iść tam, gdzie
      chciała babcia.
    • bucowa Re: moja babcia... 18.01.05, 22:55
      mój pradziadek był tak umierajacy, że przeszedł na piechotę 40 kilometrów do
      najbliższego szpitala :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka