Gość: cyklina
IP: 217.97.136.*
18.09.01, 08:09
Kilka lat temu gdy Busz senior prowadził wojnę w zat. Perskiej nie dokończył
dzieła do końca. Nie wykarczował Husajna z korzeniami po prostu przechytrzył.
Gdyby do końca spacyfikował Irak i wygniótł ich jak wszy aktualnie nie byłoby
teroryzmu na taką skalę bo byłby on odcięty od swego finansowego i
logistycznego zaplecza.
Teraz prezydent Bush wypije piwo które nawarzył tatuś. Terroryści którzy
zaatakowali Amerykę z Bin Ladenem na czele nie boją się śmierci. Ich kalkulacja
jest taka by wciągnąć USA w konflikt taki jaki miał kiedyś ZSRR w Afganistanie