sergevna 12.01.05, 19:38 Ponieważ jestem wielbicielką Jasia, uprzejmie prosze o zapełnienie tego wątku najlepszymi kawałami z wyżej wymienionym młodzieńcem w roli głównej :). Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kloo Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: 217.153.29.* 12.01.05, 19:45 Jest noc. Mały Jasio przebudził sie i poszedł do kuchni czegoś się napić. Idąc korytarzem mija pokój rodziców. Dzwi są uchylone - na dywanie leży goła mamusia i wypinając sie do taty mówi "chcę małego bobaska". Jasio widzi całą scene i nie namyślając sie zbyt długo wskakuje do pokoju, na dywan ...i przybierając podobną poze jak mama wrzeszczy : "a ja klocki LEGO !!!!" ;P Odpowiedz Link Zgłoś
ron_obvious Re: Najlepsze kawały o Jasiu 15.02.05, 22:31 Znam to w trochę zmodyfikowanej wersji: Jasio (chłopiec 10-letni, kompletnie zielony w sprawach seksu) otwiera drzwi do łazienki a tu jego 16-letnia siostra naga przed lustrem, dotyka piersi i innych intymnych części i jęczy sobie "Chce chłopa, chcę chłopa" Jasi troche zdziwiony zamyka drzwi i idzie na śniadanie. Następnego zdania Jasio otwiera drzwi do łazienka a tam znowu jego sioastra naga przed lustrem pieści piersi i jeczy "Chce chłopa, chce chłopa". Jasio zdziwiony zamyka drzwi i idzie na śniadanie. Trzeciego dnia Jasio otwiera drzwi do łazienki a tam jego siostra razem z jakimś "chłopem" na pralce spółkują. Jasio zdziwiony, ale schodzi na śniadanie. Czwartego dnia siostra Jasio otwiera drzwi do łazienki a tam Jasio nagi przed lustrem obmacuje sie po klatece piersiowej i jęczy "Chcę rower, chcę rower". i trochę ostrzejszy Jasio i jego siostra Małgosia własnie uprawiali seks ze sobą, leżą na łóżku i Małgosia mówi: "Jasiu jesteś lepszym kochankiem niż nasz tata" Jasio na to: "Wiem, mama też mi to mówiła" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 20:13 Na lekcji nauczyciel zachęca dzieci żeby zrobiły sobie zdjęcie klasowe: Po latach spojrzycie na to zdjęcie i powiecie: To jest Asia. Teraz jest adwokatem. A to jest Piotrek. Teraz jest lekarzem. Nagle odzywa się Jaś z tyłu sali: A to jest nauczyciel. Już nie żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: Najlepsze kawały o Jasiu 12.01.05, 21:08 pani poprosiła dzieci o napisanie w domu zdania w którym dwukrotnie wystąpi słowo:pięknie. na lekcji jasio zgłasza się i odczytuje: moja siostra wróciła z randki do domu i powiedziała,że jest w ciąży .a nasz tato na to: pięknie,k***a,pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Najlepsze kawały o Jasiu 12.01.05, 21:10 troche wulgarne: Na skrzyżowaniu na światłach stał konny policjant. Za nim zatrzymał się Jasio, na nowiutkim, błyszczącym rowerku. - Ładny rower! - Mówi policjant, - dostałeś go od Mikołaja? - Taaaakk... - To w przyszłym roku powiedz Mikołajowi, żeby ci przyniósł lampkę, powiedział policjant i wypisał Jasiowi mandat za "brak świateł". Jasio wziął mandat i powiedział: - Ładny koń. Dostał pan go od Mikołaja? Rozbawiony policjant odpowiedział tak. - To w przyszłym roku niech pan powie Mikołajowi, żeby dał mu ch..a między nogami, zamiast na grzbiecie! Odpowiedz Link Zgłoś
gixera Re: Najlepsze kawały o Jasiu 12.01.05, 22:20 Na lekcji Pani pyta dzieci: - po jakim warzywie najbardziej sie placze? - po rzepie, odpowiada Jasio. - no co ty Jasiu, przeciez wszyscy wiedza, ze po cebuli. - bo pani nigdy rzepa po jajach nie dostala. Odpowiedz Link Zgłoś
tekisk Re: Najlepsze kawały o Jasiu 16.01.05, 12:32 Przychodzi Jaś ze szkoły i mówi do taty - dosałem dziś z matmy piątkę i w pysk . Ojciec pyta , jak to było ? Jaś wyjaśnia . -Pani zapytała , ile to jest 6 razy 7 - powiedziałem - 42 , dostałem piątkę . -Ale Pani zapytała , ile to jest 7 razy 6 / - Ojciec na to - przecież to jeden ch.. . _ Jaś na to . Też tak powiedziałem . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: włodek Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.udn.pl 16.01.05, 20:41 Na lekcji geografi pani prosi Jasia do mapy. - Jasiu pokaż Włochy - A laskę też? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośnic@ Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.05, 22:07 to jeszcze ja troszkę:) Do pewnej rodziny przyjechali go?cie. Wszyscy siedzš przy stole, a tu wchodzi synek gospodarzy i mówi: - Mamo, mi się chce sikać! - To id? się Jasiu wysikaj, ale na drugi raz nie mów, że ci się chce sikać tylko gwizdać Przychodzi pó?niej: - Mamo, chce mi się chce gwizdać! - To idż sobie pogwiżdż. W nocy Jasiu ?pi z dziadkiem, który o niczym nie wie. Dziecko budzi się w ?rodku nocy i mówi: - Dziadku, mi się chce gwizdać! - Nie wolno teraz gwizdać, bo jest noc. - Ale mi się naprawdę chce gwizdać! - Nie wolno, bo wszystkich pobudzisz. - Ale ja już nie mogę! - To gwizdaj mi tak po cichutku i do ucha. Nauczyciel kazał Jasiowi napisać 100 razy: "Nie będę mówił TY do nauczyciela." Na drugi dzień Jasio przyniósł zeszyt, w którym to zdanie było napisane 200 razy. - Dlaczego napisałe? 200 razy? Kazałem tylko 100... - Żeby ci zrobić przyjemno?ć, bo cie lubię stary! Pani nauczycielka zadała dzieciom w klasie zadanie domowe. Każde z nich miało napisać wypracowanie na temat: "Matka jest tylko jedna". Jasiu napisał oryginalne wypracowanie: "Wczoraj w domu była mała imprezka. W pewnej chwili moja mama poprosiła siostrę, aby przyniosła dwie flaszki wódki z kredensu w drugim pokoju. Po chwili usłyszeli?my słowa siostry zza ?ciany: Matka, jest tylko jedna!!!" Pani zadała dzieciom ułożenie zdań z użyciem słowa "Prawdopodobnie". Dzieci napisały historyjki typu: "Idzie zima prawdopodobnie spadnie ?nieg". Jasio wymy?lił co? innego: - Moja starsza siostra bierze lekcje fortepianu. Ostatnio, jak przyszedł do niej nauczyciel, ona zdjęła majtki, a on spodnie. - Prawdopodobnie narobił do fortepianu. Jedna z młodszych klas szkoły podstawowej. Pani nauczycielka stojšc na ławce zmienia jaki? obrazek, a dzieci trzymajš ławkę, aby pani nie spadła. Jasio korzystajšc z okazji zaglšda pani pod spódniczkę. Wchodzi inny nauczyciel, zauważył co wyczynia chłopiec i mówi : - Jasiu uważaj bo o?lepniesz !!!!! Jasio zakrywa jedno oko rękš i mówi: - Pierdzielę, zaryzykuję, najwyżej stracę jedno oko. Dzieci w szkole miały ułożyć zdanie z słowem "ananas". Wszystkie dzieci ułożyły historyjki w stylu: - Ananas, pomarańcza i cytryna to owoce z ciepłych krajów. A Jasiu tradycyjnie był oryginalny i ułożył zdanie: - Wczoraj ojciec kupił kiełbasę. Po czym sam jš całš zjadł, a na nas się wypšł. Jasiu, czy tata nadal odrabia za ciebie lekcje? - pyta pani nauczycielka. - Nie, ta ostatnia pała go załamała... Lekcja biologii. Dzieci miały ułożyć zdania zwišzane z żniwami. Wstaje Marysia i mówi: - Rolnik szczyna trawę. Pani nauczycielka poprawia dziewczynkę: - Marysiu! Nie mówi się szczyna trawę, ale kosi trawę. Po chwili Marysia zgłasza się jeszcze raz: - Proszę Pani, a Jasiu kosi pod ławkę.... Po lekcji biologii Jasio stwierdza: - Kto by pomy?lał, że dziewczynki mimo wszystko majš takie znaczenie. - Dlaczego nie wstajesz? - pyta Jasia w autobusie starsza pani i spoglšda na niego karcšco. - Już ja dobrze paniš znam! Ja wstanę, a pani zajmie mi miejsce! Przy stole rodzinka Jasia zjada w ciszy i skupieniu obiadek. Nie rozmawiajš ze sobš ze względu na to żeby nie robić przykro?ci Jasiowi, który od urodzenia nic nie mówi. W pewnej chwili Ja? zatrzymuje rękę z widelcem w pół drogi do ust i mówi: - A gdzie kompocik ?! W tym momencie rodzina znieruchomiała z zaskoczenia. Po dłuższej chwili mamusia mówi przez łzy szczę?cia: - Synku! Odezwałe? się! Przecież do tej pory ty nic nie mówiłe?! A Jasiu: - No wła?nie, bo zawsze był kompocik. Jasiek poprosił swojš Hanusię, żeby mu się oddała przed ?lubem. -Jasiu, nie oddam się bo chcę być do ?lubu czysta jak lilija ..., a poza tym to po dymanku zawsze mnie głowa boli. Pani zadała dzieciom temat wypracowania - "Jak wyobrażam sobie prace dyrektora?". Wszystkie dzieci piszš tylko Jasiu siedzi bezczynnie założywszy ręce. - Czemu Jasiu nie piszesz ? - pyta się nauczycielka. - Czekam na sekretarkę. Pani w szkole pyta się dzieci jakiej pasty do zębów używajš. Małgosia: - Ja używam Cologate. - A dlaczego ? - Bo to numer 1 na ?wiecie... - Bardzo dobrze...., a ty Jasiu jakiej używasz ?? - BlendaMed ! - A dlaczego ? - Bo po niej sš twarde jajka ! Pani pyta dzieci: - Powiedzcie mi dzieci jakie? zwierzštko na A. Jasio wstaje i mówi: - A może to karp??? - Nie Jasiu, siadaj. No dobrze powiedzcie mi teraz zwierzštko na B. Jasio na to: - Być może to karp??? - Jasiu za drzwi!!! Jasio wychodzi. - Powiedzcie mi teraz zwierzštko na C. Nagle drzwi się otwierajš i Jasio mówi: - Czyżby to był karp??? Pani pyta dzieci: - Powiedzcie mi dzieci jakie? ptaszki na "A". Jasio wstaje i mówi: - A może to czyżyk ??? - Nie Jasiu, siadaj. No dobrze powiedzcie mi teraz ptaszka na "B". Jasio na to: - Być może to czyżyk ??? - Jasiu za drzwi!!! Jasio wychodzi. - Powiedzcie mi teraz ptaszka na "C". Nagle drzwi się otwierajš i Jasio mówi: - Czyżby to jednak był czyżyk ??? - Proszę pani, ja się w pani chyba zakochałem - mówi dziesięcioletni Jasiu. - Przykro mi Jasiu, ale ja nie lubię dzieci. - A kto lubi, będziemy uważali. Wpada chłopiec do sklepu i mówi: - Ble blebubu woao bleble PEPSI. A sprzedawca do niego : - Dwie butelki czego podać? Przychodzi Jasiu do domu ze ?wiadectwem. Ojciec oglšda i widzi same dwójki. Syn stoi u?miechnięty i czeka. - Czego się gó..arzu ?miejesz, przecież tu sš same dwóje. - i wyjmuje pasek ze spodni. Jasiu na to: -Spoko, ojciec, jeszcze tylko lanie i nareszcie wakacje. - Co ty przyniosłe? w tym futerale na skrzypce? - dziwi się nauczycielka muzyki. - Przecież to pistolet maszynowy !!! Jasiu: - Ale heca, ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami... Przychodzi mały Jasio do szkoły, ma całš opuchniętš i czerwonš twarz, pani się pyta: - Co się stało Jasiu ? - Ooossss - No co się stało.... - Ooooosssssaaaaa - Co osa ?? Ugryzła cię ?? - Nie, tato zabił.. łopatš ! Nauczycielka do Jasia: - Przyznaj się, ?cišgałe? od Małgosi! - Skšd pani to wie? - Bo obok ostatniego pytania ona napisała: "nie wiem", a ty napisałe?: "ja też". Kilkuletni Jasio obudził się w granicach popołudnia. - Kto słyszał tak długo spać! - mówi mama Jasia. - Nikt nie słyszał, bo ja spałem bardzo cicho! - wyja?nił Jasio. Ojciec Jasia pyta się małego Jasia: - Co chcesz synu, żebym ci podarował na urodziny? - Kluczyk od szafki, gdzie chowasz słodycze... - Jasiu, czy wolałby? maleńkš siostrzyczkę, czy braciszka? - Interesuje mnie mamo, tylko jedno. Co zrobisz jak odrzucę obie propozycje? - Jasiu, jak będziesz niegrzeczny, to zamienię Cię na inne, grzeczne dziecko - ostrzega mama Jasia. - Jestem bardzo ciekawy, mamo, gdzie znajdziesz kogo?, kto będzie chciał zamienić grzeczne dziecko na niegrzeczne... Jasiu: - Tato jak funkcjonuje mózg? - Daj mi ?więty spokój, mam teraz w głowie co? innego. -Tato, zaprowadzisz mnie do cyrku! Obiecałe? - prosi Ja?. - Nie ma dzisiaj czasu. - Ale podobno pokazujš ciekawy numer: naga kobieta je?dzi na tygrysie. - No, może pójdziemy. Twój tatu? już dawno nie widział tygrysa. Ojciec tłumaczy Jasiowi co to jest "inflacja". - Inflacja, mój synu oznacza, że cukierki i lody, które tak lubisz, będš droższe, a twoje kieszonkowe się nie zwiększy. Jasiu kšpie się w wannie i krzyczy: - Tato umiem pływać. Tata: - Brawo synku wypłyniesz na szerokie wody. Jutro kupię ci basenik. :)))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kopov Re: Najlepsze kawały o Jasiu 17.01.05, 23:34 na dużej przerwie jasio strzelil z torby po cukierkach, tak nieszczęsliwie, ze przestraszyl nauczycielkę niosącą akurat kawę. kawa wylala się na nowa sukienkę nauczycielki, mocno wkurzona kazala jasiowi przyjść od szkoly z ojcem. Wie pan co ten gó..arz wczoraj zrobil na przerwie??? tak mnie przestraszyl strzelając z torby że oblalam sie kawą i zniszczylam nową sukienkę!!! eeee tam, ja przedwczoraj posuwalem kózkę za chlewikiem, a jasiek tak walnąl z worka po nawozach, ze mi w rękach tylko jej rogi zostaly;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzyś Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.local.pl / *.crowley.pl 19.01.05, 04:30 Jaś był krótkowidz i miał,grube szkła. umówił sie z koleżanką w parku na ławce. Dobiera sie do niej a żeby mu było wygodniej to okularki zdjął. W końcu gdy już do czegos ma dojść Jaś nie trafia i wsadza pomiedzy deski. Zadowlony poci sie i stęka. Koleżanka zniecierpliona zwraca uwagę: - Jasiu, rżniesz w dechę! - Się wie, mistrzunio! Odpowiedz Link Zgłoś
wolfgang87 Re: Najlepsze kawały o Jasiu 19.01.05, 14:54 Inna wersja, prawie taka sama: Jaś był krótkowidz i miał,grube szkła. umówił sie z koleżanką w parku na ławce. Dobiera sie do niej a żeby mu było wygodniej to okularki zdjął. W końcu gdy już do czegos ma dojść Jaś nie trafia i wsadza pomiedzy deski. Zadowlony poci sie i stęka. Koleżanka zniecierpliona zwraca uwagę: - Jasiu, rżniesz w dechę! - Się wie, fachura! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xychelm [...] IP: *.chelm.mm.pl 13.02.05, 17:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
kopov Re: Najlepsze kawały o Jasiu 19.01.05, 09:40 Do spypialni, w momencie zakładania przez tatę prezerwatywy, bezceremonialnie wkracza mały Jasio. Żeby ukryć swój stan, tata szybko kładzie się do łóżka, że niby nic się nie dzieje i tylko szuka czegos pod łóżkiem. - Co robisz? -pyta Jasio - A szukam kota, chyba wlazł pod łóżko - odpowiada tatus. - I co, będziesz go ruchał ??! Odpowiedz Link Zgłoś
tuzin_cwks Re: Najlepsze kawały o Jasiu 20.01.05, 03:27 Jasio wraca po calym dniu zabawy do domu i od razu z tekstem do matki "Nooooo ku.. stara raszplo dawaj zarcie!" Mamusia w szoku "Ale Jasiu jak to?! Skad ty znasz takie brzydkie slowa??" Jasiu troche zmieszany "Aaa (dajmy na to) taka Zosia mnie nauczyla" Mamusia zapamietala i nastepnego dnia odzszukala Zofie na podworku: M: Wiesz Zosiu slyszalam ze uzywasz bardzo brzydkich slow Z: Taaaak? A skad pani wie? M: Aaaa wrobelki mi powiedzialy.... Z: No to ku.. ladnie! A ja tych ch..ow chlebkiem karmilam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.stenaline.com 27.01.05, 14:13 Jasio do kolegi na poniedziałkowej dużej przerwie: - Ja to mam pecha ! - Nie przesadzaj! - Nie przesadzam! Pół roku odkładałem z kieszonkowego, zbierałem makulaturę i butelki żeby uzbierać na panienkę z agencji towarzyskiej. Miesiąc czekałem aż rodzice w końcu zdecyduja się kiedy wyjadą do dziadków. A kiedy w końcu wczoraj zadzwoniłem do agencji, to wiesz kto przyjechał? - ?????????????? - Nasza pani od polskiego !!! Odpowiedz Link Zgłoś
saabb Re: Najlepsze kawały o Jasiu 09.02.05, 16:58 Jasio prosi mamę: Mamusiu, kup mi rower. Nie synku. Rower jest bardzo drogi. Nie kupię ci. A poza tym byłeś niegrzeczny i nie zasłużyłeś. Mamusiu to pobaw się chociaż ze mną! No, pobawić to się mogę, a w co chciałbyś się pobawić, Jasiu? - pyta mama. Pobawmy się w mamusię i tatusia - idź do sypialni i czekaj na mnie mamo. Zaintrygowana mama przebrała się w piżamę i leży w łóżeczku. Wchodzi Jasio z rękami założonymi z tyłu chodzi z kąta w kąt i w pewnym momencie mówi: - "Wstawaj stara idziemy Małemu rower kupić". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: echtom Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.05, 23:24 - Jasiu, czemu już nie przyjaźnisz się z Jackiem? - A ty, mamo, chciałabyś przyjaźnić się z kimś, kto kłamie i przeklina? - Pewnie, że nie. - No widzisz, Jacek też nie chce. W czasie lekcji dyrektor idzie korytarzem - widzi Jasia, który stoi przed drzwiami do klasy skręcając się ze śmiechu. - Jasiu, z czego się śmiejesz? - pyta surowo. - Puściłem bąka i pani wyrzuciła mnie za drzwi, a oni tam siedzą w tym smrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
matania Re: Najlepsze kawały o Jasiu 09.02.05, 23:44 planowano odmalowanie klasy,pani zapytała dzieci,jakie kolory by im się podobały,Jasiu wymyślił: -tę ścianę bym pomalował na zielono,tamtą na niebiesko,te dwie na różowo i przez środek pierdzielnąłbym srebrny szlaczek! pani oczywiście wzywa tatę,po jego przyjściu prosi Jasia,żeby powtórzył jaką ma koncepcję: -no więc tato tak,tę ścianę bym pomalował na zielono,tamtą na niebiesko,te dwie na różowo,aha,a przez środek pierdzielnąłbym srebrny szlaczek! na co tata: -no i o co pani chodzi,bez szlaczka byłoby ch..owo.. Odpowiedz Link Zgłoś
tojajurek Re: Najlepsze kawały o Jasiu 10.02.05, 01:09 Mały Jaś pyta mamę: - Co ty, Mamusiu, robisz codziennie w łazience przez pół godziny? - Maluję się, synku. - A po co? - Żebym była ładniejsza - odpowiada mama. - A kiedy to zacznie działać? - pyta Jaś. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manekin Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.chello.pl 10.02.05, 23:55 Jasiu jest w wieku 30 lat i idzie sobie ulica jako dorosły człowiek Nagle spostrzega go stara nauczycielka ze szkoł i zagaduje; - o Jasiu to ty co u ciebie słychać, jak ci sie zycie ułożyło - no wie pani człowiek dorósł, zmądzrzał - wykładam chemie teraz - niemożliwie gdzie?? - w biedronce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.stenaline.com 15.02.05, 20:34 Ojciec Jasia po długiej i dość jednostronnej dyskusji z teściową kieruje prośbę do syna: - Jasiu, przynieś - proszę - babci krem do ust. - Tato... - pyta Jasiu. - A który to jest? - Ten z napisem "Kropelka" - odpowiada poirytowany ojciec. Odpowiedz Link Zgłoś
qq33 Re: Najlepsze kawały o Jasiu 12.02.05, 11:38 - Mamusiu! Ja chce chipsy - mówi Jasiu - Najpierw obiadek - odpowiada stroskana mama - Mamusiu! Ale ja chce chipsy - Powiedziałam - obiadek. - z lekkim usmiechem na ustach odpowiada stroskana mama - mamusiu! Ale ja chce chipsy - no dobrze.... Ale umyj rączki - Ale ja nie mam rączek :( - Nie ma rączek, nie ma chipsów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.stenaline.com 15.02.05, 20:32 Mama z Jasiem zwiedza zoo, przed wybiegiem dla koników Jaś pyta - co ten konik ma pod brzuszkiem? - to jest ch..j którym konik pie...li kobyłę, ale nie pokazuj paluszkiem bo to jest bardzo brzydko!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.stenaline.com 15.02.05, 21:39 Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda, miała ciągłe kłopoty z jednym uczniów. Spytała więc: - Jasiu, o co ci chodzi? Jasio odpowiedział: - Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie! Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy Jasio> czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor powiedział pani Magdzie, że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na żadne pytanie, będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu, po czym dyrektor zaczął zadawać pytania. - Ile jest 3 x 3? - 9. - Ile jest 6 x 6? - 36. I Jasio odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor, a n które uznał, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na panią Magdę i powiedział: - Myślę, że Jasio może iść do trzeciej klasy. Pani Magda spytała, czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań. Zarówno dyrektor, jak i Jasio zgodzili się (i wtedy się zaczęło). Pani Magda spytała: - Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa? - Nogi - po chwili odpowiedział Jasiu. - Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam? - Kieszenie. - Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn? - Kokos. - Co wchodzi twarde i różowe, a wychodzi miękkie i klejące? Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać> > odpowiedź Jasia, ten powiedział: - Guma do żucia. Pani Magda kontynuowała: - Co robi mężczyzna - stojąc, kobieta - siedząc, a pies na trzech nogach? Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy, ale zanim zdążył się odezwać... Jaś odpowiedział: - Podaje dłoń. Jako że Jasio radził sobie nadzwyczaj dobrze, pani Magda postanowiła zadać mu kilka pytań z serii "kim jestem". - Wkładasz we mnie drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie. - Namiot. - Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Drużba zawsze ma mnie pierwszy. Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty, ale Jasio odpowiedział bez wahania: - Obrączka ślubna. - Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze. - Nos. - Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem. - Strzała - odpowiedział Jasio, a dyrektor odetchnął z ulgą i rzekł: - Wyślijcie Jasia od razu na studia. Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Palnick Re: Najlepsze kawały o Jasiu IP: *.stenaline.com 15.02.05, 21:45 Na lekcję chemii pani przyniosła trzy probówki. Do pierwszej probówki wlała alkohol i wrzuciła robaka, do drugiej włożyła tytoń i wrzuciła robaka a do trzeciej probówki wlała czystą wodę i wrzuciła trzeciego robaka. W pierwszej probówce robak po chwili zdechł, w drugiej tak samo. Tylko ten robak, który pływał w czystej wodzie przeżył. Pani pyta: - Jasiu, jaki z tego wniosek? Jasio odpowiada: - Kto pije i pali ten nie ma robali. Odpowiedz Link Zgłoś