o wioskowcach

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.06.02, 12:43
Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi:
-Czy ty wiesz Franek, że moja świnia mówi po francuzku?
-Chyba jesteś pijany albo zwariowałeś!
-Nie wierzysz? Załużmy się.
-Dobra.
Sąsiedzi poszli do chlewa do świni mówiącej po francuzku.Jej właściciel pyta:
-Kaśka, umiesz mówić po francuzku?
Świnia nic. Wtedy chłop ją kopną, a świnia:
-Łi, łi, łi ...


Jak usłyszałem, to miałem po prostu deski:)
    • Gość: uczony Re: o wioskowcach IP: *.inetia.pl 11.06.02, 13:52
      Gość portalu: spiwor napisał(a):

      > Spotyka się dwóch sąsiadów. Jeden mówi:
      > -Czy ty wiesz Franek, że moja świnia mówi po francuzku?
      > -Chyba jesteś pijany albo zwariowałeś!
      > -Nie wierzysz? Załużmy się.
      > -Dobra.
      > Sąsiedzi poszli do chlewa do świni mówiącej po francuzku.Jej właściciel pyta:
      > -Kaśka, umiesz mówić po francuzku?
      > Świnia nic. Wtedy chłop ją kopną, a świnia:
      > -Łi, łi, łi ...
      >
      >
      > Jak usłyszałem, to miałem po prostu deski:)

      może ona powinna mówić po "francusku"?

      • freud Re: o wioskowcach 11.06.02, 14:49
        Eeee, chyba nie po Francusku to by zapewnie brzmialo "Oui, oui, oui..."
        A po "Francuzku" to chybe inaczej :))))
        Moze wlasnie to podmiot liryczny mial na mysli?

        > może ona powinna mówić po "francusku"?
        >

    • Gość: spiwor Re: o wioskowcach IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.06.02, 13:39
      Rolnik wychodował 2 tonowe jabłko i pojechał na targ je sprzedać.
      Niestety nikt nie chce kupić. Pod wieczór biegnie do niego facet i się pyta:
      -to pana jabłko?
      -no...
      -to zjeżdżaj stąd bo robak zeżarł mi konia!!
      • wamal Re: o wioskowcach 01.07.02, 17:37
        Z życia, nadzorowałem pracę wspaniałego komputera SM5211+, dowcip sytuacyjny
        nie dotyczy parametrów technicznych. Było to w latach 1989-1992. Wspomniany
        komputer miał aż 1MB RAM, a obsługiwał pracę 22 terminali, więc czasem
        nie wyrabiał, wykonywał to co Microsoftowi zdarza się nieraz kilkanaście
        rzay dziennie, czyli zrzut pamięci (BSOD-Blue Screen Of Death). Opatrzone
        to było komentarzami w jedynym słusznym (czyli angileskim)języku.
        Któregoś dnia odbieram telefon z działu sprzedaży, po drugiej miły głos
        pyta o co chodzi w tych napisach. Żeby nie urazić, tłumaczę, że komputer
        PO ANGIELSKU skarży się na to co mu nie pasuje. Na to usłyszałem:
        a ja głupa tylko PO FRANCUSKU :}}} Muszę oddać honor, bo już po trzech sekundach
        zaczęła się krztusić ze śmiechu :0}
        • wamal Re: o wioskowcach 01.07.02, 17:38
          Przepraszam za "czeskie literówki", ale klawiatura mi się zacina :}
Pełna wersja