Gość: NN IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.05, 18:35 Niech kazdy napisze jedno logiczne zdanie,ktore bedzie kontynuowac watek,moze cos z tego wyjdzie? Siedziala sama nad brzegiem rzeki i rozmyslala o mijajacym dniu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ZRUC Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.cable.wsm.wielun.pl 14.03.05, 18:39 Wspomnienia wywoływały dzikie dreszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eva Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.05, 18:49 Miala przed oczyma poranek,budzik ,rozlana kawe i ten telefon. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y_Sam Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 18:49 A deszcz padał.... i padał.... [opowieści z deszczykiem] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joga Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.05, 18:54 Struzki wody splywaly jej po twarzy i wsiakaly w bluzke. Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: Piszmy ksiazke !!! 14.03.05, 19:12 z kuchni dochodziło monotonne kapanie.kap.kap.kap.kap.kap.kap.kap.p.s.nie był to jednak dźwięk odwilży sączący się z uchylonego okna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jkhgfurh Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.05, 19:37 nagle wbiegla na podworko i spojrzala przez uchylone okno do kuchni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joga Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.05, 19:39 kurcze- skad tyle wody w jeden dzien pomyslala patrzac na odkrecony kran i zalana podloge-i wrocila myslami do porannego telefonu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.05, 19:41 przypomniala sobie ten szum wody w sluchawce Odpowiedz Link Zgłoś
kingakunowska Re: Piszmy ksiazke !!! 14.03.05, 20:19 Jej narzeczony, nie dosyc, ze uciekl z bufetowa, to jeszcze okazal sie ociekajacym woda topielcem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: złośnic@ Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 20:32 teraz wiedziała,że idzie i po nią...., że jest już blisko. Niebo przeciął piorun a w pobliskich zaroślach coś zaszeleściło........Mokre kosmyki włosów przyklejały się jej do policzków. Odpowiedz Link Zgłoś
kingakunowska Re: Piszmy ksiazke !!! 14.03.05, 20:44 Jezus Maria - krzyczy ona, patrzy w niebo - bedzie burza ... czuje nagle, ze z sitowia straszna geba sie wynurza ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G. Fataan Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.05, 21:12 Okazało się że był to kapitalizm z ludzką twarzą. Odpowiedz Link Zgłoś
gixera Re: Piszmy ksiazke !!! 14.03.05, 21:41 więc usiadła na debie i podłubała se w zębie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Literat Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 22:10 a potem wyciagnela z reform laptopa, polaczyla sie z netem, droga radiowa ma sie rozumiec i poczytala sobie rozne brednie na forum humorum o sobie. W zwiazku z tym przywiazala sobie laptopa do szyi i rzucila sie z debu do jeziora. Niestety jezioro okazalo sie byc plytkie, brudne i pelne pijawek, wiec po przemysleniu swojego polozenia, postanowila wyczolgac sie na brzeg. A tam juz czekal... Odpowiedz Link Zgłoś
marnie74 Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 14.03.05, 22:12 Dentysta okazał się być bardzo miłym facetem ze złamanym nosem. Odpowiedz Link Zgłoś
marnie74 Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 14.03.05, 22:16 Miał psa -Falafel ! Do nogi!!! Gdzie leziesz! Pies śmierdział jak najstarsze ścierwo Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 14.03.05, 22:16 dentysta wiedział bo oglądał świat i prognozy pogody,że z wiosną łonego roku krucho,kruchutko.postanowił widząc ją w tym stanie utopić ją jako marzannę.bo to już i tak niczego nie zmieniało w jej położeniu,a w położeniu świata i kraju owszem.ucapił ją za nadgarstek i począł ciągnąć w kierunku najbliższej rzeczki Odpowiedz Link Zgłoś
marnie74 Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 14.03.05, 22:18 Rzucił ją z całej siły ta jednak twarda sztuka była, odbiła się rykoszetem od lodu i zabiła swym zwalistym cielskiem Falafela1 Odpowiedz Link Zgłoś
marnie74 Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 14.03.05, 22:22 Mój Falafel ! Mój kochany psiaczek! -Co mu zrobiłaś bestio piekielna? Zagram mu na ukulele, to zawsze pomagało -odrzekła niedoszła Marzanna Odpowiedz Link Zgłoś
kingakunowska Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 14.03.05, 22:44 A to wcale nie byla marzanna, tylko przebrany za nia transwestyta z baru Filipek. Odpowiedz Link Zgłoś
marnie74 Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 14.03.05, 22:57 Wiesz gdzie jesteś -spytał dentysta _JO HELSINKI ! -Wykrzyknęło to coś z wody Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Literat Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 23:02 Maurycy, mysle, ze to byl blad - rzekl Filipek i nerwowo poglaskal mrowlojada pod gardlem. Mrowkojad zamyslil sie - plotka o nozowniku w Pruszkowie moze byc prawdziwa. To calkiem niedaleko stad. Z krzakow dobiegl odglos noza ostrzonego o betonowa plyte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Literat Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 23:06 Ten pies to byl nasz jedyny zywiciel - rzekl Filipek - bede musial rzucic kabaret. Odpowiedz Link Zgłoś
marnie74 Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 14.03.05, 23:08 Teraz go musimy wypatroszyć i upiec na ogniu Odpowiedz Link Zgłoś
marnie74 Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 14.03.05, 23:08 Kabarety są bardzo smaczne, zależy jak się doprawi Odpowiedz Link Zgłoś
marnie74 Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 14.03.05, 23:12 A, że w okolicy rośnie tylko mięta to nie wiem co z tego wyjdzie, najwyżej szydło z worka. -Jestem taki głodny ,że połknę i szydło -rzucił Maurycy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Literat Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 23:13 Nozownik z Pruszkowa powoli skwierczal na ogniu a mrowkojad dlubal wykalaczka w zebach - ksiezyc ladnie dzisiaj swieci - zagail. Odpowiedz Link Zgłoś
marnie74 Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 14.03.05, 23:24 Jak smiesz dłubać moją wykałaczką w swoich brudnych zębach!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Literat Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 23:34 Maurycy z halasem wyszedl z krzakow niosac narecze jakiegos zielska. A potem usiadl przy ognisku, wyjal z kieszeni wyborcza i powoli zaczal robic skreta z pokrzyw. Znowu bedziesz bredzil po tym swinstwie - burknal Filipek. I tak zdrowsze od Maryji - pogodnie odrzekl Maurycy. Mrowkojad poweszyl troche w noc, a pozniej ziewnal, zwinal sie w klebek i zachrapal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Literat Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 00:36 Wielki cien zblizyl sie bezszelestnie a potem zawisl nad drzemiacym Maurycym, ktoremu juz dym zaczal leciec z uszu. Panie - odezwal sie niski glos. Glos niosl sie, wibrowal, przenikajac wszystko wokol - czas wracac do domu. Filipek pogrzebal z roztargnieniem w resztkach nozownika, zadygotal z zimna i zawinal sie szczelnie w jedwabny szlafrok ze smokiem. Mrowkojad cos zagadal przez sen. Maurycy wyjal skreta z ust i rozejrzal sie nieprzytomnie dookola. Janie, Mario, to ty? - Wyjakal. Tak panie - zawibrowal glos - i nalegam zeby wracac do domu. Jest pierwsza w nocy a w Pruszkowie grasuje nozownik. Mozemy miec klopoty. To jego godzina. Tak, tak - pospiesznie odparl Maurycy rzucajac niepewne spojrzenie w strone stosu ogryzionych kosci - wracajmy juz. Zaspany mrowkojad nie byl zachwycony szturchancami ktorymi go obdarzono wiec gdy tylko doszli do zlotego Maybaha Maurycego - wskoczyl Filipkowi na kolana i natychmias zasnal. Zloty Maybah prowadzony pewna reka Jana Marii dojechal do Pruszkowa a potem skrecil na poludnie w strone domu. Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 15.03.05, 22:24 Dojichal do czech i spotkal tam Tapie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Y_Sam Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 09:13 Z wysp Hula-Gula zresztą. Odpowiedz Link Zgłoś
pjakubow Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 16.03.05, 11:20 W tym samym czasie wywiad ojca dyrektura namierzyl zlotego Maybacha. Ojciec dyrktur zdawal sobie sprawe z tego, ze jego przejecie nie bedzie sprawa latwa, wrecz niemozliwa. Postanowil do tego zadania przeznaczyc czlowieka najbardziej zaufanego i straszliwego zarazem. Sam jego widok powodowal, ze wlos stawal na glowie, a baly sie go nawet bojowki PRB. Jego straszne imie bylo co najwyzej z rzadka szeptem wymawiane w kortarzach twierdzy torunskiej, a brzmialo ono ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Literat Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 01:42 Antoni - ma sie rozumiec. Byl potwornym albinosem o czerwonych oczach i bialej brodzie. O spojrzeniu tak straszliwym , ze taki Rasputin to mial przy nim spojrzenie cocker-spaniela. Jan Maria po raz osiemnasty wlewal paliwo do Maybacha. Nadlozenie drogi przez Czechy i osmiogodzinna godzinna jazda przez pola z ciagnietymi na sznurku choinkami dla zatarcia sladu, powaznie nadwyrezyly budzet Maurycego. Ale oplacilo sie. Bojowka ojca dyrektóra dowodzona przez potwornego albinosa ze sznurem na udzie zostala w tyle. Nie od rzeczy byly rowniez tluczone butelki wyrzucane co jakis czas z bagaznika przez mrowkojada, ktore oproznial transwestyta. W koncu po przejechaniu z powrotem granicy, po dwoch godzinach znalezli sie w domu: w rodowej posiadlosci ciotki Maurycego - hrabiny Konefke. Rankiem Maurycego zbudzily dziwne halasy. Po krotkiej szamotaninie Transwestyta Filipek wyciagnal spod lozka trzy swinki. Nasz jedyny zywiciel nie zyje - powiedzial z wyrzutem Maurycemu - musze wyciagnac zaskorniaki ze skarbonki - dodal a potem przywalil w trzy swinki mlotem. Po chwili pedzil juz do banku z czekiem na 20 mln dolarow. Trzy swinki poczuly sie mocno urazone takim traktowaniem i postanowily pojsc do ogrodu i porozmawiac o tym z Burkiem. Jako prawdziwe konserwatystki zabraly oczywiscie ze soba konserwy na co Burek bardzo sie ucieszyl i zrobil swinkom miejsce w budzie. Panie - rzekl Jan Maria - sniadanie podano. A w gabinecie jest Piecyk. Wezwalem go, bo stary komputer hrabiny zlapal wirusa. Maurycy przez otwarte drzwi ostroznie zajrzal do gabinetu. Siedzacy za klawiatura mlody czlowiek pisal cos przez chwile a potem stuknal w enter. Na ekranie pojawil sie napis: "Blad w adresach: Wody swieconej 17 m 2 Hauabauy 4 m 193 Papcia Chmiela 223 Wcisnij sobie jakis klawisz. Do wyboru." Piecyk westchnal, wyciagnal z torby maly mozdziez, wrzucil do niego dwie aspiryny i zaczal je rozbijac na proszek. - czy to pomoze? - zaciekawil sie Maurycy. - Dotychczas zawsze pomagalo - odparl Piecyk. Otworzyl obudowe a potem wsypal zawartosc mozdzieza do srodka. Cos zachrobotalo a na ekranie pojawil sie napis: "Juz mi lepiej. Ale wolalbym jeszcze zostac w lozku" Piecyk zamknal obudowe i powiedzial: - okryjcie go kocem i niech sie dobrze wypoci. Jutro powinien byc jak nowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zgzh Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel IP: *.dip.t-dialin.net 19.03.05, 16:49 i tak sie bdobrze wypocil,ze caly koc byl mokry Odpowiedz Link Zgłoś
xxx131 Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel 19.03.05, 18:18 Co to za pomuwienie? - krzyknal Albinos -Doigrales sie cwaniaczku! To za to ze mnie zdradzieles - powiedziala Patia.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lyterat Re: Piszmy ksiazke !!!-sequel IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 22.03.05, 21:31 Sprawnie zwiazala albinosa i wyjrzala ostroznie przez okno. Slychac bylo narastajacy tetent konskich kopyt i zza rogu wyjechalo w dwunastu jezdzcow w pelnym pedzie. Pierwszy z nich jechal na wielkim spienionym rumaku blyskajacym dziko oczami, a na zbroi mial napis: Siur Piotrus. Ach to sa Rycerze Prawdy - domyslila sie Patia - jada nawracac forum. Jezdzcy trzymali w dloniach drzewca za ktorymi ciagnely sie dlugie szarfy z napisami: za ile obc...psowiu - probowala odczytac najblizszy napis - co tam jest napisane? - probowala sie domyslec, ale wszystko zniknelo w kurzu i tumulcie. Ostatni z rycerzy byl wyraznie mniejszy, ubrany w gorset i rajstopy. To chyba byl Gej Maly - mruknela do siebie Patia. W slad za Siurami wyjechal duzy, zakurzony czolg i zatrzymal sie z chrzestem. Wieza obrocila sie odslaniajac duzy napis: xxx131. Lufa powoli podniosla sie a wlaz otworzyl z trzaskiem. Uwaga, teraz oddam serie strzalow ostrzegawczych - powiedzial glos ze srodka. Dymy z wybuchow prawie calkowicie zaslonily Siury Piotrusie, ktore nic sobie z tego nie robiac, dumnie wyprostowane, pedzily w strone zachodzacego slonca. Przepraszam - krzyknela Patia w strone czolgu - moglibyscie zabrac pakunek? W okolicach Torunia mozna wrzucic go do rowu. Dobra - odpowiedzial glos po chwili namyslu - przywiaz do zbiornika zapasowego. Patia przywlokla skrepowanego albinosa, zakneblowala go plastrem a potem sprawnie przywiazala do wielkiej beczki z tylu pojazdu. Ojciec dyrektor rozliczy cie za tego Maybacha - powiedziala polglosem - zobaczysz - dodala z satysfakcja. Klepnela w blotnik i zawolala - odjazd i dzieki za pomoc! Nie ma sprawy - odezwal sie stlumiony glos - polecamy sie na przyszlosc!. Czolg ruszyl zwawo do przodu piszczac zardzewialymi gasienicami. Albinos kolebal sie smetnie z tylu, a Patia dlugo za nimi patrzyla poki calkiem nie znikli w przedwieczornej szarowce. Odpowiedz Link Zgłoś
wadera3 Re: Piszmy ksiazke !!! 16.03.05, 02:35 a potem uświadomiła sobie,że siedzi nad rzeką...... Odpowiedz Link Zgłoś
damian1975 Re: Piszmy ksiazke !!! 16.03.05, 04:35 ........i patykiem pisala w blocie..."dopadli jsme jak sedláci u Chlumce" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: literatkka Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.05, 18:42 Gdzie my jesteśmy???- zapytał Maurycy. -Jak pan widzi, nad rzeką!- odpowiedział rezolutnie Jan Maria. Od czasu przesłuchaNIA PRZEZ KOMISJĘ ŚLEDCZĄ, żadko tracił głowę. -Ale... -To pewnie zatruta aspiryna ojca dyrektora- wyjaślił Piecyk.- Takie sposoby stosuje tylko wtedy, gdy na prawdę nie ma innego wyjścia. -I co teraz??? -Hmm... możę ona nam pomoże...- zwrócił się do siedzącej na brzegu zapłakanej dzieczyny. -Gdzie jesteśmy, moja pani?- zapytał szarmancko kobietę mrówkojad. -I'm don't understand...- z najczystszym szkockim akcentem zdziwiła się dzieczyna. {dalszy ciąg rozmowy dla wygody piszę po polsku} -Gdzie jesteśmy?- już po angielsku zapytał Maurycy. Kobieta podała nazwę miejscowości i poprosiła o przedstawienie się jej, co uczynili. -A ja jestem Lady Makbet- dygnęła i uśmiechnęła się, albowiem bardzo podobał jej się Piecyk. Nasi bohaterowie spytali ją o drogę do najbliższej stacji lecz gdy już mieli odchodzić, lady złapała Piecyka za rękę -Nie zostawiajcie mnie! Chcę iść z wami!- prosiłą. -To niebezpieczna misja... -Pomogę Wam!!!! Mam patet lotnika i żeglarza, a takzę sprawność Doktora Ojboli! -W takim razie mozęsz zostać. Ale przyżeknij, żę nas nie zdradzisz... -Słowo zucha!- przysięgnęłą uroczyście Lady Makbet. Po kilku godzinach siedzieli w kabinie odrzutowca dziewczyny i pędzili do pałacu hrabiny Konefke. W tym czasie ojciec dyrektor nie próżnował. Po wysłaniu Maurycego, Jana Marii i Piecyka do Szkocji dotarł do pałacu hrabiny Konefke i przeszukał go od piwnic po strych. Nie znalazł swojej supertajnej dyskietki zawierającej supertajne dane, więć postanowił wysłać w pogoń za przeciwnikami swoją agentkę do zadań specjalych Valentinę Lapislazuli. Valentina była błękitnooką kierowniczą działu do spraw marketingu w Markecie Miejskim Babiagóra i była szalenie niebezpieczna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ya Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.05, 22:15 Mrowkojad spojrzal uwaznie na paczke z wedlina z napisem Constar. Jaki wlasciwie kolor ma ta szynka? - zamyslil sie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielonogórzanka Re: Piszmy ksiazke !!! IP: *.ztpnet.pl 21.04.05, 17:21 Hmmm-zamyślił sie ojciec dyrektor ..ciekawe co do nich szybciej dotrze moja agentka czy wędlinka z Constaru wysłana priorytetem....ale cóż to??? biją dzwony..??? już rozumiem..znowu mam nowego szefa-a było tak pięknie O losie słodki:( Odpowiedz Link Zgłoś