Gość: VIP
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
10.07.02, 14:37
9-letni synek, pyta sie ojca (w mieście otworzono właśnie agencje
towarzyską):
- Tato, a co robi się w takiej agencji?
Ojciec mocno zakłopotany odpowiada:
- Synku, ogolnie rzecz biorac można powiedzieć, że robi się tam
człowiekowi
dobrze.
Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniędze na kino, ale zamiast na
film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu zdziwiona pani:
- A co ty chłopczyku chciałeś?
- No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniędze!
Pani zaprosiła chłopca do środka, nastepnie zaprowadziła go do kuchni,
ukroiła trzy duże pajdy świeżego chlebka, posmarowała masłem i miodem i
podała chłopcu.
Chłopiec wpada do domu:
- Mamo, tato, byłem w agencji towarzyskiej!
Ojciec mało nie spadł z krzesła, mamie oczy nas wierzch wyszły.
- I co?!
- Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem